reniatoja
23.02.07, 22:21
muzyka.interia.pl/wiadomosci_dnia/news/chylinska-chrzest-bojowy,873508,415
Z pobudek moim zdaniem mocno naciąganych.
Powiedzcie mi, ale tak naprawde szczerze - czy w waszych szkołach wysmiewano
się z dzieci nieochrzczonych, nie chodzących na religię lub innego wyznania?
U mnie nie. Naprawdę nie. Była jedna dziewczyna wyznania prawosławnego - nie
słyszałam nigdy, zeby miała z tego powodu nieprzyjemnosci. Było kilkoro
dzieci nieochrzczonych, wszyscy o tym wiedzieli (no skoro ja wiedziałam, to
chyba "wszyscy" ) i jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby ich
szykanować, wysmiewać, czy tępić. Moja córka jest też innego wyznania niz 99
procent jej rówieśników w tym kraju i nigdy nie miała z tego powodu zadnych
nieprzyjemności. W najbliższej rodzinie mam kuzynostwo nieochrzczone i wiem,
ze świetnie sobie radzą w życiu, mieli zawsze i mają wielu kolegów,
przyjaciół, są lubiani bo są fajni, chyba nigdy nie narzekali z powodu braku
chrztu. Czy Wy szykanowaliscie nieochrzczonych kolegów?
Do czego zmierzam - ano do tego, że naprawdę wnerwia mnie takie myślenie,
jakie prezentuje autorka tego felietonu. Taki konformizm, prezentowany
zreszta przez wiekszość obywateli nie tylko Polski. Dla mnie o wiele badziej
byłoby kul, gdyby ludzie o wyrazistych poglądach mieli odwage cywilną życ
zgodznie z nimi, a nie trzęśli dupą o jakies wydumane pierdoły vel szykany.
Srany, a nie szykany czekają na Ryśka jak go matka nie ochrzci - tak uważam,
a jak Wy?