Dodaj do ulubionych

moj maz ma przyjaciolke:)))))

16.07.07, 09:42
jest po 50tce, dobrze gotuje, wlasnie sie rozwodzi z mezem-alkoholikiem, jest
bogobojna i placze mezwoi (mojemu oczywiscie ) w ramie. a moj maz wlasnie
wczoraj mi obwiescil,ze odczuwa silna potrzebe chodzenia do kosciola. (do tej
pory, od kilku lat nie chcial ze mna chodzic, wiec i ja przestalam). czy cos
z tego bedzie? hi hi
Obserwuj wątek
    • mmagi Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 16.07.07, 09:48
      bedziesz w koncu miała okazje sie go pozbycsmile))
      • kobieta_na_pasach Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 16.07.07, 10:26
        mmagi napisała:

        > bedziesz w koncu miała okazje sie go pozbycsmile))


        to uwlacza mojej godnosci! zeby przynajmniej byla ode mnie mlodsza i
        ladniejsza, a ona po prostu robi lepsze pierogi ode mnie i w ogole jest bardzo
        pracowita.
        • aguszak Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 16.07.07, 10:34
          kobieta_na_pasach napisała:

          > to uwlacza mojej godnosci! zeby przynajmniej byla ode mnie mlodsza i
          > ladniejsza, a ona po prostu robi lepsze pierogi ode mnie i w ogole jest bardzo
          > pracowita.

          Może i Ty się z nią zaprzyjaźnisz? wink
          • kobieta_na_pasach Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 16.07.07, 11:05
            aguszak napisała:

            >
            >
            > Może i Ty się z nią zaprzyjaźnisz? wink
            >
            >
            mylisz,ze mamy wiele wspolnego?
            • aguszak Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 16.07.07, 22:33
              Nie, no, ale przynajmniej na pierogi byś do niej wpadała wink
              • kobieta_na_pasach Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 17.07.07, 14:04
                aguszak napisała:

                > Nie, no, ale przynajmniej na pierogi byś do niej wpadała wink
                >
                pierogi maz dostaje "na wynos".ostatnio dostal z truskawkami, z farszem
                miesnym i z kozim seremsmile
    • marta.uparta Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 16.07.07, 10:18
      a ta przyjaciółka ma duże mieszkanie??? to może przyjmie część militarnej
      kolekcji chociaz?
      • kobieta_na_pasach Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 16.07.07, 10:28
        marta.uparta napisała:

        > a ta przyjaciółka ma duże mieszkanie??? to może przyjmie część militarnej
        > kolekcji chociaz?

        duze, ale z zawartoscia, czyli mezem alkoholikiem, ktory ma nakaz eksmisji,ale
        nie chce sie wyniesc.mysle,ze gdyby tylko moj maz kiwnal palcem to ona
        przyjelaby go nie tylko z tym, co stoi na polce i wisi na scianach, ale nawet z
        czolgiem (wlasnie namierzyli z synem czolg w lesie za pomoca wykrywacza metali).
      • kobieta_na_pasach tak czy siak kochane, staremu wali na dekiel 16.07.07, 10:29
        malo tego- -przestal pic piwo!
        • marta.uparta Re: tak czy siak kochane, staremu wali na dekiel 16.07.07, 10:39
          może ona jest dla niego jak mamusia?

          ps. Cos jest nie tak z Twoją sygnaturką, nie chce się otwierać.
        • morfeusz_1 Re: tak czy siak kochane, staremu wali na dekiel 16.07.07, 12:24
          kobieta_na_pasach napisała:

          > malo tego- -przestal pic piwo!
          >

          To że ma przyjaciółkę o niczym groźnym wcale nieświadczy,ja na przykład też mam
          tak myślę w internecie lub w internacie wink może dwie...
          Ale to że przestał pić piwo może być opłakane w skutkach - zdewocieje ci do
          reszty chłopak
          Lepiej chyba faceta szukać po kilkudziesięciu knajpach niż po kilkuset
          kościołach,hehehe no wink

          • kobieta_na_pasach Re: tak czy siak kochane, staremu wali na dekiel 16.07.07, 12:48
            Ty morfi mozesz miec przyjaciolki bo nie masz zony, a moj maz ma i jego
            przyjaciolka powinna byc zona, a nie jakis babol, ktoremu w zyciu nie wyszlo.
            • morfeusz_1 Re: tak czy siak kochane, staremu wali na dekiel 16.07.07, 19:32
              kobieta_na_pasach napisała:

              > Ty morfi mozesz miec przyjaciolki bo nie masz zony, a moj maz ma i jego
              > przyjaciolka powinna byc zona, a nie jakis babol, ktoremu w zyciu nie wyszlo.
              >
              > a skąd Ty taka dobrze niedoinformowana jesteś hehehe wink
    • marzenie_ciapatego a na co mu taka stara rura???? 16.07.07, 10:55
      sikoreczke by se lepiej zapoznal na lato big_grinDDD...
      • kobieta_na_pasach marzy o zonie-matce nt 16.07.07, 11:10
        marzenie_ciapatego napisała:

        > sikoreczke by se lepiej zapoznal na lato big_grinDDD...
        • marzenie_ciapatego andropauza??? :-O 16.07.07, 11:13

          • kobieta_na_pasach chyba za wczesnie? nt 16.07.07, 12:49
            marzenie_ciapatego napisała:

            >
    • kiniamum już coś z tego jest n/t 16.07.07, 12:12

      • kobieta_na_pasach jak zwykle cie nie rozumiem nt 16.07.07, 12:49
        kiniamum napisała:

        >
        • kiniamum Re: jak zwykle cie nie rozumiem nt 16.07.07, 19:40
          kobieto,skoro lata do tego kosciola a z Toba nie chcial to chyba logiczne ze juz
          cos z tego jest! (zwiazku-nie zwiazku Twojego meza!)...
          trudne to bylo rzeczywiscie.. jak zwykle... tongue_out
          • mmagi dlatego ze lata do koscioła:O?,bo sie na starosc z 17.07.07, 09:47
            robił z niego mohersmile)))
            • vandikia Re: dlatego ze lata do koscioła:O?,bo sie na star 17.07.07, 10:32
              mysle, z kini chodzilo o to, ze z przedstawionego opisu wynika, ze juz cos
              jest - pytanie brzmialo "czy cos z tego bedzie"
              teraz tzreba znac czlowieka i wiedziec czy znajomosci dl aniego to normalka,
              czy zdarza sie to 1 raz od 20 lat - takie zaciesnienie wiezi z inna kobieta -
              jesli 1 no to mozna wnioskowac po swojemu co to oznacza.
              kosciol w tym przypadku moze spelniac wazna role, pod warunkiem, ze tamta osoba
              chodzi regularnie i namowila meza knp do tego samego.
              kosciol moze tez oznaczac probe odnalezienia swojego "ja" po uprzednim
              zagubieniu
              generalnie taki nawrot na droge koscielna zwykle oznacza w zyciu cos waznego -
              tuz obok checi wyrwania sie z domu smile
              sa ludzie, ktorzy sie przyjaznia latami z innymi i nie ma w tym nic dziwnego, a
              sa ludzie ktorzy dla takiej przyjazni odchodza z domow.
              • mmagi Re: dlatego ze lata do koscioła:O?,bo sie na star 17.07.07, 10:46
                matkoicórko aleś sie rozpisałasmile))
                • vandikia Re: dlatego ze lata do koscioła:O?,bo sie na star 17.07.07, 11:15
                  probuje dzienny limit slow wyczerpac z rana, bo juz czuje jak mi upal na leb
                  wchodzi i za 2 h to bede nie do zycia. pojde na zimne piwo albo sie zmoczyc
                  gdzies, bo az mi niedobrze sad
                  • mmagi Re: dlatego ze lata do koscioła:O?,bo sie na star 17.07.07, 11:38
                    na szczescie u mnie w dudynku jest chłodnosmile)
                    ale wczoraj do domu wróciłam w mokrych majtkachsmile)))
                    a noc to była jedna wielka przewalankasad
            • kobieta_na_pasach Re: dlatego ze lata do koscioła:O?,bo sie na star 17.07.07, 12:05
              mmagi napisała:

              > robił z niego mohersmile)))

              he he liniejacy moher
          • kobieta_na_pasach Re: jak zwykle cie nie rozumiem nt 17.07.07, 12:04
            kiniamum napisała:

            > kobieto,skoro lata do tego kosciola a z Toba nie chcial to chyba logiczne

            twoja logika, jak zawsze, nie jest w najlepszej kondycji:0
            czy ja napisalam ze lata?
            • kiniamum Re: jak zwykle cie nie rozumiem nt 17.07.07, 16:55
              dobra inaczej...
              jak zacznie latać to rozwód masz na bank tongue_out
              • kobieta_na_pasach Re: jak zwykle cie nie rozumiem nt 18.07.07, 08:32
                kiniamum napisała:

                > dobra inaczej...
                > jak zacznie latać to rozwód masz na bank tongue_out

                znaczy sie, jak zostanie pilotem?
                moj maz jest przeciwnikiem rozwodowsmile)))
    • diabollo69 Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 16.07.07, 19:38
      a skąd oni się w ogóle wzięli?? jak sie poznali?? I czy dawno?? Bo wiesz, faceci
      są jak duzi chłopcy, na początku się nakręcają, zauraczają, a potem..wracają do
      starych nawyków, nie sądzę żeby to "fatalne zauroczenie" długo potrwało.....
      • kobieta_na_pasach Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 17.07.07, 12:07
        diabollo69 napisała:

        > a skąd oni się w ogóle wzięli?? jak sie poznali?? I czy dawno?? Bo wiesz,
        facec
        > i
        > są jak duzi chłopcy, na początku się nakręcają, zauraczają, a potem..wracają
        do
        > starych nawyków, nie sądzę żeby to "fatalne zauroczenie" długo potrwało.....

        ona jest he he gosposia u jego szefostwa. moj maz twierdzi,ze dobra z niej
        kobiecina, choc dosc prostasmile
        • diabollo69 Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 18.07.07, 22:01
          daj spokój... pewnie poczuł łaskotanie na swoim męskim EGO, wiesz, ona u szefa
          pracuje a on pewnie taka dobra dusza, co to jej podpowiada co i jak ma robić
          żeby pracodawca był zadowolony i Twój mąż czuje się wtedy taki potrzebny, ważny,
          może sam jak szef, który ma swoją podwładną, jakaś podświadoma chęć dominacji
          ...no wiesz o czym myślę... smile)
          Skoro sam mówi że "prosta z niej kobieta", dla mnie w tym zdaniu jest sporo
          litości nad tą kobieta i odrobina wywyższenia siebie, jakby to,co o niej myśli
          mogło postawić go na wyższej półce w jego mniemaniu...nie wiem, nie jestem
          psychologiem ale tak na mój "prosty" rozum i upodobanie do obserwacji ludzkich
          zachowań tak mi podpowiada..smile)
          Na Twoim miejscu bym się tym (przynajmniej na razie) nie przejmowała , ale
          zaznaczyć swoje obawy możesz, to zawsze wink))
          • kobieta_na_pasach Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 19.07.07, 09:22
            to nie jest ze strony meza chec dominacji, ma pod soba dwoch pracownikow, wiec
            nie ma potrzeby jeszcze w pracy nad kims dominowac. to jest raczej wspolczucie
            i chec niesienia pomocy drugiej osobie. z mojej strony to nie sa absolutnie
            obawy o nasz zwiazek, ale zazdrosc,ze spedza wiecej czasu z inna baba na
            pogaduszkach niz ze mna.bo w domu jest zazwyczaj zmeczony,albo ciagle odbiera
            jakies telefony.walcze z tym juz kilka miesiecy, ale chyba musze jednak sie
            poddac?
    • sjena1 jeśli jemu gotuje to jest sie z czego cieszyc ale 17.07.07, 10:12
      jesli tylko tak ogolnie dobrze gotuje no to zero z niej pozytku masz
      • kobieta_na_pasach Re: jeśli jemu gotuje to jest sie z czego cieszyc 17.07.07, 12:08
        sjena1 napisała:

        > jesli tylko tak ogolnie dobrze gotuje no to zero z niej pozytku masz


        ja nie wiem, co ona jeszcze mu dobrze robi.smile)) czasami mu male przerobki na
        ciuchach robi, he he krawcowa jedna.
    • pink.freud Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 17.07.07, 10:45
      smile)))))))))))))))))))
      Małż wszedł właśnie w okres dojrzewaniawink Dopóki zbiera złom po lasach nie ma się czym przejmowaćsmile
      • kobieta_na_pasach Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 17.07.07, 12:08
        pink.freud napisał:

        > smile)))))))))))))))))))
        > Małż wszedł właśnie w okres dojrzewaniawink Dopóki zbiera złom po lasach nie ma
        się czym przejmowaćsmile

        smile))))))))))))
    • eu_gieniusz Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 17.07.07, 13:50
      tak se myśle, że skoro równouprawnienie obowiązuje -
      to jesli ty masz przyjaciółki, to i chłopina chce mieć big_grin
      • mmagi Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 17.07.07, 13:51
        Ty nie nadz za mundry bo Cie pajaki za obraz wywlokabig_grin
      • kobieta_na_pasach Re: moj maz ma przyjaciolke:))))) 17.07.07, 14:04
        eu_gieniusz napisał:

        > tak se myśle, że skoro równouprawnienie obowiązuje -
        > to jesli ty masz przyjaciółki, to i chłopina chce mieć big_grin


        wlasnie ze ja nie mam i on ta ma nie miec!
    • grogreg Spoko. 17.07.07, 19:11
      Rozwodnik rozgrzeszenia nie dostanie.
      • annajustyna Re: Spoko. 17.07.07, 22:39
        Dostanie, jesli zyje w nowym zwiazku jak brat z siostra...
        • grogreg Re: Spoko. 18.07.07, 12:33
          Znaczy sie co? Kazirodztwo?
          • kobieta_na_pasach Re: Spoko. 18.07.07, 12:37
            grogreg napisał:

            > Znaczy sie co? Kazirodztwo?


            kazirodztwo ja mam teraz z mezemsmile))))
    • annajustyna Chodzenie do kosciola wyklucza rozwod. 17.07.07, 22:38
      Mozesz spac spokojnie.Amen.
      • mmagi Re: Chodzenie do kosciola wyklucza rozwod. 17.07.07, 22:39
        nie sadze zebys ja tym pocieszyłasmile)))))))))))
        • kobieta_na_pasach Re: Chodzenie do kosciola wyklucza rozwod. 18.07.07, 08:31
          mmagi napisała:

          > nie sadze zebys ja tym pocieszyłasmile)))))))))))

          kurna, a czy ja szukam pocieszenia? smiac mi sie z tego chce po prostusmile)))
          ona mi do piet nie dorasta
          • diabollo69 Re: Chodzenie do kosciola wyklucza rozwod. 18.07.07, 22:05
            kobieta_na_pasach napisała:


            > kurna, a czy ja szukam pocieszenia? smiac mi sie z tego chce po prostusmile)))


            tylko oby ten smiech nie był takim panicznym smiechem smile)))
            • annajustyna Re: Chodzenie do kosciola wyklucza rozwod. 18.07.07, 22:35
              Widzisz, Pasiasta, Camilla Dianie tez nie dorastala...
              • kobieta_na_pasach Re: Chodzenie do kosciola wyklucza rozwod. 19.07.07, 09:23
                annajustyna napisała:

                > Widzisz, Pasiasta, Camilla Dianie tez nie dorastala...

                dziekismile ale ja naprawde jestem przygotowana na wszystkosmilejuz tyle w zyciu
                znioslam...
      • kobieta_na_pasach Re: Chodzenie do kosciola wyklucza rozwod. 18.07.07, 08:30
        annajustyna napisała:

        > Mozesz spac spokojnie.Amen.

        przeciez tamta sie wlasnie rozwodzi?
        • annajustyna Re: Chodzenie do kosciola wyklucza rozwod. 18.07.07, 22:36
          Mialam na mysli Twojego starego.
          • mmagi jakas pokretna jestes:P 19.07.07, 00:13

            • annajustyna Re: jakas pokretna jestes:P 19.07.07, 21:41
              Pasiasta chyba nie jezd alkoholiczka i go nie tlucze, zeby musial sie rozwodzic???
              • mmagi Re: jakas pokretna jestes:P 20.07.07, 09:30
                juz sie znudziła,ile mozna,dikładnie wiadomo kiedy pusci bąka to co to za
                zyciesmile))
                po za tym co ma alkoholizm do tłuczeniasurprised?
    • weronka77 ile ja bym dała zeby mój też 19.07.07, 21:52
      sobie cos znalazł...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka