Dodaj do ulubionych

Nie połykam...

06.05.08, 10:00
nirrrrmalnie tak mnie gardło boli i mam spuchnięty węzeł chłonny
i jeść nie moge, sebidin plus mi tylko sparaliżował język
mam lekarza na poł do czwartej
kuźwa 10 dni mi sie ciągnie to przeziębiebnie, skoncze na
antybiotykach chyba sad(
Obserwuj wątek
    • lajton Re: Nie połykam... 06.05.08, 10:16
      zmarniejesz nam córko!
      • dzikoozka Re: Nie połykam... 06.05.08, 10:24
        starość nie radość wnusiu smile
        • lajton Re: Nie połykam... 06.05.08, 10:30
          ale tłuszczyk tu i ówdzie trzeba zachować, złotko wink
          • dzikoozka Re: Nie połykam... 06.05.08, 10:45
            tłuszczyk to ja mam tu i tu, a ówdzie mniej smile nie no wychudzenie mi
            nie grozi smile)
    • alpepe Re: Nie połykam... 06.05.08, 10:30
      1. kupić spirytus rektyfikowany 2. kupić krem nivea, lub inny najtańszy 3. kupić
      watę.
      Szyję odsłonić, włosy ewentualne z głowy podpiąć, nakremować szyję grubo kremem.
      Na pas waty obficie nalać spirytusu,obłożyć tym szyję, owinąć dość ciasno
      pieluchą tetrową, szalikiem whatever. Olać wszystko i przygotować następnego
      dnia na kaca po niepiciu.
      • dzikoozka Re: Nie połykam... 06.05.08, 10:46
        to brzmi niebezpiecznie alpepe jak mnie iskra jakaś dorwie to spłone
        jak pochodnia!!!
        I generalnie w biurze nie moge paradować w takim pachnacym
        kolnierzyku
        • alpepe Re: Nie połykam... 06.05.08, 10:58
          e tam, możesz, nie możesz, wiesz, jak wszyscy nabiorą ochoty do picia?
          • dzikoozka Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:13
            hihihi no tak, to bedzie ze dmoralizuje załoge smile)
      • dzikoozka PS mam spirytus lotniczy 06.05.08, 10:47
        wiem ze mozna go pić, znaczy nie otruje mnie
      • widokzmarsa Re: Nie połykam... 06.05.08, 11:25
        moja mama mi takie coś robiła w dzieciństwie. Jak czasem nie było spirytusu(a
        wydaje mi się że raczej zazwyczaj nie było) to denaturatem. I jeszcze
        pędzlowanie gardła.
        Hm, może dlatego nie mam odruchu wymiotnego, mógłbym bez problemów głębokie
        gardło robić..
        • widokzmarsa Re: Nie połykam... 06.05.08, 11:26
          tylko jeszcze pierwsza warstwa to była folia by szyi nie poparzyć(chyba), mogę
          się zapytać
          • dzikoozka Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:16
            nie pytaj widok bo ja se tego na szyje zakładac nie bedę, zmarszczki
            mi sie porobiom.

            Jak jakiś gej cie przeczyta to sie nie opedzisz.
            • widokzmarsa Re: Nie połykam... 06.05.08, 14:50
              mnie to zawsze geje chcieli robić), że niby kobieta tak nie potrafi. Ale nigdy
              nie sprawdziłemsmile
              Poza tym oni to takich starych jak ja to już nie lubią, młodych chłopców chcą.
              • alpepe Re: Nie połykam... 06.05.08, 16:24
                nie, krem jest po to, by skóry nie oparzyć.
                • widokzmarsa Re: Nie połykam... 06.05.08, 17:02
                  ja bym uważał z samym kremem. Kiedyś moja niańka skręciła sobie nogę i ktoś jej
                  poradził kompres z octu i ona sobie nogę octem zalała i dostała takich poparzeń
                  że goiła je kilka tygodni. Ja miałem z folią, do tej pory pamiętam takie worki
                  foliowe, szmatę nasączoną denaturatem i ręcznik naokoło. FUJ
                  • alpepe Re: Nie połykam... 07.05.08, 07:01
                    widok, sprawdzone to jest, choć inny efekt uboczny jest również. KIedyś mama do
                    mnie przyjechała po tym, jak poprzedniego wieczoru sobie zaaplikowała tak
                    spirytus na przedpiersie i jak była u mnie, to tylko mi mówi, że ją głowa boli
                    tak strasznie, co ona się tak źle czuje? A ja jej na to: masz kaca. Faktycznie,
                    to był kac po wciągnięciu spirytu przez skórę.
                    • widokzmarsa Re: Nie połykam... 07.05.08, 09:30
                      Podobno upijali się chłopaki "na zakładzie" wsadzając namoczoną wódą watę w
                      odbyt bo dobre wchłanianie a nie śmierdziało z ryja w pracy.
    • dr.verte Re: Nie połykam... 06.05.08, 10:52

      co ty taka chorowita ciągle jesteś , może powinnaś wyciąć sobie
      migdałki albo ślepą kiszkę
      • alpepe Re: Nie połykam... 06.05.08, 10:57
        a przynajmniej powinna dać sobie upuszczać krwi.
      • vandikia Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:11
        Wyciecie migdalkow nie zalatwia wcale sprawy jak ktos ma słabą
        odpornosc, mozna powiedziec ze pogarsza, bo zarazki zamiast osadzic
        sie w gardle spadaja odrazu w dol na oskrzela i pluca.
      • dzikoozka Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:15
        Nie jestem chorowita, kurde okragły rok temu miałam taką podobną
        angine, po prostu czas szybko leci, nie?
        Ta choroba dzisiejsza ciągnie się od ponad 2 tygoni, zaczeło się
        niewyleżanją wirusówką (nie mogłam wziąć zwolnienia), miałam niby to
        zaleczone ale wrócilo cholerstwo i na gardło sie rzuciło.
        A wyciąć to ja moge tylko numer, zadnych części ciała.
    • baba_krk Re: Nie połykam... 06.05.08, 11:19
      Ja Ci normalnie Dzika bardzo współczuję. Przez chyba 3/4 roku mam
      podrażnione gardło i zazwyczaj jak panikuję, że jakaś zaraza mnie
      łapie to się okazuje, że coś zaczęło pylić... no i u mnie często
      dochodzi jeszcze stan wielkiego przepalenia.
      Może jakiś szybki antybiotyk na 3 dni by Ci się przydał. A tak poza
      tym to robiłaś sobie jakiś wymaz z gardła?
      • dzikoozka Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:17
        No ale Ty palisz smile)
        nie zwalaj na pyłki, co?
        Antybiotyk bedzie na mur beton...
        • baba_krk Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:44
          od 20 roku życia mam alergię, teraz już ją lekko przechodzę, ale
          wcześniej brałam jakieś tabletki... no a że fajki robią swoje to nie
          ukrywam, ale za to jaki mam zmysłowy głos wink))))
          a antybiotyk nie taki straszny, po co się męczyć?
    • vandikia Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:08
      Za mną tez się plącze
      ostatnio byl zreszta taki dzien, ze jak sie zapinalam to bylo
      gorąco, jak rozpinalam zimno, normalnie mozna fiola dostac no i
      gardlo czerwone, a we łbie się kręci
      Ja biorę Padmę - mieszanke ziół szwajcarskich w tabletce, drogie to
      ale od lat w mojej rodzinie i pomaga na stany przeziebieniowo-grypowe
      • dzikoozka Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:18
        współćzuję Vandzia, moze jeszcze jesteś osłabiona zabiegiem i
        szpitalem? musimy sie na wodke umówić i sie odkazic
        • vandikia Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:48
          To bankowo, ale fakt faktem przewietrzylam sie ostatnio.
          Chetnie sie odkaze big_grinDD wyslalam Ci tel na prv
          wlasnie sie odkażam kopovovą imieninową wink
          • dzikoozka Re: Nie połykam... 06.05.08, 13:12
            Thanx smile
            Aaa przegapiłam imieniny takoż i mojego szwagra Wojciecha smile)
            została jeszcze wodka tyla czasu???
    • bertrada Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:14
      Przeczytałam twój wątek i tak się zaczęłam zastanawiać. Jakbyś go
      umieściła na pewnym konkurencyjnym forum, to po jakim czasie
      dostałabyś pierwszą odpowiedź w stylu wejdź do pieca na 5 zdrowasiek
      to na pewno ci przejdzie. ;P
      • dzikoozka Re: Nie połykam... 06.05.08, 12:19
        Nie przypominaj mi do jasnej Anielki, przeryczałam te lekture
        zostawiło to trwały ślad w mojej psychice
    • pszczolaasia Re: Nie połykam... 06.05.08, 13:10
      no jak od 10 dni to raczej chyba tak... pozdroffkasmile
    • mmagi ja tez nie ale raz to mi sie zadrzyło:D nt 06.05.08, 14:26

    • aasiula1 Re: Nie połykam... 06.05.08, 17:15
      ja nie łykam z zasady wink
    • dzikoozka he a takie niby wszystkie wspaniałe w te klocki :) 06.05.08, 19:47

      • raduch Re: he he he :-) 06.05.08, 20:50
        Z ust mi to wyjęłaś...
        I nie obchodzi mnie jak durnowate skojarzenia to stwierdzenie
        budzi. big_grinDD
        • morfeusz_1 pijawki,pijawki se do gardła przystaw :-) 06.05.08, 22:26

          pokazywali dziś na tevałenie jak dohtor wyleczył tak facetowi nogę
          co do obcięcia była już.
          A dyrektor wqrfa dostał i krzyczał,że co to za porządki że mu kasa
          nie odda keszu,jakby tak wszyscy chcieli w wilczurów się
          zabawiać,no..

          Ale olać to bo pacjent wyzdrowiał,to uważam że jak na nodze można to
          i na gardło se nie zawadzi przyłożyć - w sadzawkach pełno tego
          badziewia,nie pomylić tylko z dżdżownicom,no...

          No to normalnego i głębokiego połyku bez antybiotyku życzę wink

          morf
          • dzikoozka Re: pijawki,pijawki se do gardła przystaw :-) 07.05.08, 10:06
            dzieki morfi smile)
            boje sie i brzydze pijawek, nie da rady smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka