Teleweekend ;)

21.11.08, 13:41
Kłóci się matka ze swoją nastoletnią córką.
Gdy kłótnia sięga punktu kulminacyjnego, matka wykrzykuje:
- Mogłam Cię połknąć, kiedy miałam na to okazję!

Przychodzi kobieta z mężem do restauracji i składa zamówienie:
- Poproszę średnio wysmażony stek z pieczonymi ziemniakami. I lampkę wina.
- A warzywo?
- Dla niego to samo!

Jaki jest szczyt męskiej perswazji?
Wmówić kobiecie, że miękki jest lepszy, bo nie uwiera...

Spotykają się dwie sąsiadki:
- A co to sąsiadka tak dziś na czarno?
- A no, bo to mąż mój nie żyje.
- O mój Boże. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go widziałam jak
kopał w ogródku.
- A kopał, kopał. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty. No i mierzy
jedną parę, drugą, trzecią... dziesiątą... Mówię mu "Nie śpiesz się Stefan,
przymierzaj dokładnie żeby na pewno dobre były." W końcu po paru godzinach
wróciliśmy do domu, on zakłada te nowe buty i mówi, że ciasne.
NO NIE ZABIŁABY PANI?...

- Dziadku, co bardziej lubisz - pyta wnuk - rypanko czy Boże Narodzenie?
- Oczywiście, ze rypanko - odpowiada dziadek. - Ale święta są częściej...

U was chyba jeszcze tego nie wrzucałam. ;P
    • listek_a Re: Teleweekend ;) 21.11.08, 13:54
      No i zbok jestem, bo znowu ten z "miekkim" mnie najbardziej rozbawił!
Pełna wersja