biała koszula...

06.12.08, 13:45
wczoraj wieczorem umarł mój kolega. przyjaciel mojego męża. malarz,
artysta. zawsze żył poza nurtem głównym, był outsiderem. pił. zawsze
drwił, z życia, z siebie, z nas, ale ile miał przy tym wdzięku! ze
śmierci nie zdołał zadrwić.
kiedyś, sto lat temu, dałam mu białą koszulę. żeby wyglądał czasem
jak człowiek, jeśli będzie trzeba. nie rozpakował jej. powiedział,
że zostawia sobie do trumny. w środę zostanie w niej pochowany.
    • sebcioo Re: biała koszula... 06.12.08, 13:54
      Pomysl tak - nie czesto zdarza sie takie "wyroznienie" badz tez dobry uczynek.
      Bedzie mial cos od ciebie na zawsze. A ty swiadomosc co dla niego zrobilas.
    • reniatoja Re: biała koszula... 06.12.08, 13:59
      sad smutny watek. Zycie jest krotkie i kruche. Ale to faktycznie
      wyroznienie, ze zostanie pochowany w koszuli od Ciebie. Niech mu
      teraz bedzie lepiej (')
    • to-wlasnie-ja Re: biała koszula... 06.12.08, 14:06
      To bardzo smutne i zarazem piekne ...
      • reniatoja Re: biała koszula... 06.12.08, 22:10
        tylko sie pewnie Niedzwiedzie nie spodziewali, ze tak szybko ta
        koszula bedzie potrzebna... Juz lepiej by sobie chodzil w kufajkach,
        ale by zyl. A koszula by niech i pozolkla. Pewnie tak by Niedzwiadki
        wolaly.
        • annajustyna Re: biała koszula... 07.12.08, 10:09
          Oj, strasznie mi przykro. Nawet moj chlop sie zasepil po lekturze watku...Ech,
          szkoda kolegisad.
        • niedzwiedzica_sousie Re: biała koszula... 08.12.08, 08:30
          właśnie. za dwa tygodnie skończyłby 38 lat.
          • vandikia Re: biała koszula... 08.12.08, 09:32
            o kurcze, młody chłop uncertain
    • mmagi o matko:( nt 07.12.08, 20:10

    • aguszak Re: biała koszula... 08.12.08, 14:37
      Jak to życie pisze najprawdziwsze scenariusze... niedawno po sieci
      krążyła przypowiastka o tym, jak to mąż kupił żonie piękne
      rękawiczki, a ta, zachwycona prezentem, włożyła je do szuflady, po
      to, żeby mieć na specjalną okazję... a potem ten facet nałożył jej
      te rękawiczki, jak ubierał ją po śmierci, do trumny... no i to niby
      miało nas uczyć, dać do zrozumienia, żeby niczego nie odkładać
      na "specjalne okazje", tylko cieszyć się z tego, co mamy już teraz:
      spryskać się najdroższymi perfumami, pojechać na wycieczkę na Bora-
      Bora itp.... a tutaj, masz... hostorię prawdziwą przez życie
      napisaną...
      Misiaczko, przytulam Cię cieplutko w ten smutny czas!
    • lajton niech będzie na smutno 09.12.08, 11:29
      kupiłam sobie czarną spódniczką
      później zastanawiałam sie po kiego? przecież ja w czarnym nie chodzę
      wyciągnęłam ją w dniu pogrzebu mojej Mamy i założyłam wtedy po raz pierwszy
      od tamtego czasu nie kupuję czarnych rzeczy
    • pszczolaasia Re: biała koszula... 09.12.08, 19:22
      (*)
      • morfeusz_1 Re: biała koszula... 09.12.08, 20:11



        Tak wyzwolony mógł być tylko człowiek obdarzony wspaniałą duszą
        To prawdziwe szczęście spotkać na swojej drodze takiego przyjaciela
        Szkoda że jego gwiazda tak szybko zgasła
Inne wątki na temat:
Pełna wersja