Dodaj do ulubionych

Dopra, to się zwierzę

20.12.08, 23:13
bo już Wam o tym pisałam
Brat mial wszczepienie implanta słuchu w tym tygodniu, nie muszę
chyba pisać czym to okupiłam eh
W każym razie szwy na pół głowy, a nie 2 cm za uchem jak to sobie
wyobrażałam sad
Ośrodek międzynarodowy, a taka lipa z opieką, że byłam w cięzkim
szoku, znieczulica maksymalna, zero zainteresowania pacjentem jako
człowiekiem, jednym słowem wstyd sad I tu jestem bardzo zawiedziona,
szczególnie ze placówka ma naprawdę dobre opinie w świecie medycznym.
Nie będę się bawic w szczegoly, w kazdym razie lepiej nie chorowac i
nie byc zdanym na pielegniarki i nawet lekarzy.

No i teraz modlimy sie, zeby zadziałało, dopiero za miesiąc będzie
wiadomo, wiec kciukersy zaciśnięte.
Obserwuj wątek
    • aguszak Re: Dopra, to się zwierzę 21.12.08, 15:36
      Będę trzymać za Twojego brata, żeby się wszystko pieknie zagoiło, bo
      że zdrowy będzie, i będzie słyszał, to pewne!
      Kajetany może? Zainteresowanam, bo po nowym roku ruszam z
      konsultacjami w sprawie trzeciego migdała mojego Matika, więc ta
      sprawa mnie żywo interesuje!
    • veeto1 Re: Dopra, to się zwierzę 21.12.08, 19:08
      Trzymam kciuai, będzie dobrze. Musi być dobrze. A trzymam jednego,
      bo drugi zaciśnięty za samą siebie wierząc, że też będze dobrze.
      Bowiem narazie jest jeden wielki znak zapytania, ale to nie ważne.
      A jeśli to chodzi o Kajetany, to szczerze jestem zdziwiona, bo tak z
      pół roku temu kolega nie mógł się nachwalić tego ośrodka.
      • morfeusz_1 Re: Dopra, to się zwierzę 21.12.08, 19:51

        Dżizas nie lubie takich opowieści,mało wytrzymały jestem na
        wszelkiego rodzaju ból zadawane nam przez medyków.
        Ze szpitali jak z sercem kłopoty miałem ze dwa razy z drenami w
        rękach uciekałem jak mi tam jakieś sole trzeźwiące zapodali dożylnio.
        Wogóle się wkłuć nigdy pielęgniarki nie mogą,bo mam żyły
        delikatne...cholerka,pół godziny wytrzymam,i ni chwili więcej,no
        chyba żeby przeciwbólowe mi zapodali leki.


        Podziwiam i Życzę zdrówka braciszkowi do wesela się zagoi,napewno
        będzie wszystko dobrze,pozdrów brajdaka od morfiego,ja bym
        spierdzielił w podkokach normalnie
        • veeto1 Re: Dopra, to się zwierzę 21.12.08, 20:21
          morfeusz_1 napisał:

          > Wogóle się wkłuć nigdy pielęgniarki nie mogą,bo mam żyły
          > delikatne...cholerka,pół godziny wytrzymam,i ni chwili więcej,

          A co powiesz na jednorazowo 2 litry kroplówki w odstępach
          cotygodniowych?
          • gapuchna Re: Dopra, to się zwierzę 23.12.08, 14:16
            Ja tak miałam - idzie wytrzymać.
    • gosiaes Re: Dopra, to się zwierzę 21.12.08, 20:40
      w takiej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zacytować sygnaturkę
      bubasio

      "Będzie dobrze, bo będzie dobrze. Lepiej być nie może, bo będzie
      dobrze. A jak
      będzie dobrze, to będzie jeszcze lepiej. Ale będzie i tak dobrze. A
      to jest
      najważniejsze. Żeby było dobrze. I tak właśnie będzie. Dobrze".




      trzymam kciukismile)
    • mmagi Re: Dopra, to się zwierzę 21.12.08, 21:49
      Vodda słuszy brat?czy nie?
    • vandikia dzieki dzieki 21.12.08, 23:31
      czy wszystko poszło zgodnie z planem i czy decyzja była słuszna się
      okaze za jakis czas dopiero, bo dopiero za miesiac dostanie drugą
      czesc sprzetu, narazie wszystko sie goi i narazie nie słyszy
      praktycznie wcale

      Aguszak - to Kajetany. Jeżeli chodzi o przygotowanie i informacje
      przed - to wszystko w jak najlepszym porządku, jezeli chodzi o tym,
      co bylo "po" - to radz sobie czlowieku sam, nawet o wyniku trwajacej
      2 razy tyle niz powinna operacji nikt nie raczyl poinformowac.
      Wyobraz sobie moją mamę w takiej sytuacji i resztę rodziny, bo
      wielka fatyga powiedziec 2 słowa po operacji do czekającej rodziny.
      No wiec taką fatygę sobie personel i lekarz podarowali.
      I pozniej postawa pielegniarek, ogolny bałagan organizacyjny - no
      mowie Ci, nie spodziewalam sie tego po takim ośrodku, ale może
      trafiliśmy na kiepską zmianę - bywa i tak przecież.
      No nie wiem aguszak - jeżeli chodzi o specjalistów, to robotę
      podobno dobrze wykonują, mają naprawdę dobre opinie jeśli chodzi o
      samo "rzemiosło", wiec ja bym na Twoim miejscu się wybrała jednak.


      Morfi co do strachu przed szpitalem, wytrzymalam w zeszlym roku
      bardzo dlugo na oddziale, bo 3 tygodnie.. rocznica sie zbliza,
      wlasciwie o tej porze roku juz jezdzilam po ostrych dyzurach.. jedno
      wielkie brrrrrrrr na wspomnienie tego, nie musisz mi mowic. A o
      serce dbaj!
    • pszczolaasia Re: Dopra, to się zwierzę 22.12.08, 09:42
      oja...to zaciskam!!!!!!!
    • aasiula1 Re: Dopra, to się zwierzę 23.12.08, 08:13
      No to trzymam kciuki!
      A to nie od dzisiaj wiadomo, że jak nie ma się znajomości to w szpitalu Cię
      potraktują jak bydło.
    • raduch Re: Dopra, to się zwierzę 23.12.08, 08:50
      Trzymam kciuki.
    • marta.uparta Re: Dopra, to się zwierzę 23.12.08, 12:16
      w mojej szkole było dwoje uczniów, którzy mieli wszczepiony implant
      słuchu - chłopak i dziewczyna, nie wiem w jakim ośrodku. W przypadku
      tej uczennicy było tak, że ona potrzebowała praktycznie całego roku
      szkolnego na to, aby nauczyć się funkcjonować z tym aparatem, widać
      było, że ma problemy z koncentracja, no i w efekcie polała maturę,
      ale oczywiście nikt się nie dziwił, bo to przaecież uczenie się
      swiata niemal od nowa. Ale po roku zdała maturę i dostała się na
      biologię. A z chłopakiem poszło jak po maśle, pięknie sobie radził
      od początku i szybko zaakceptował ten implant. Też dostał się na
      studia.

      Oczywiscie trzymam kciukismile
      • vandikia Re: Dopra, to się zwierzę 23.12.08, 13:52
        Takie informacje podnoszą na duchu smile
        No brat w tym roku poszedł dos zkoły policealnej, mimo że dostał się
        na studia dzienne - ale właśnie ze względu na brak normalnej
        komunikacji zrezygnował. Szkoła jest taka sobie, tzn. słabe ambicje
        i słabi uczniowie. Mam nadzieję, że ten implant pozwoli mu iść na
        normalne studia od następnego roku akademickiego smile
    • gapuchna Re: Dopra, to się zwierzę 23.12.08, 14:17
      Vandzia- będzie dobrze - za dużo nas z kciukami, coby miało się nie tego... smile))
    • mmagi Re: Dopra, to się zwierzę 31.12.08, 13:22
      trzymamsmile
    • aguszak Re: Dopra, to się zwierzę 02.01.09, 11:17
      Jak czuje się brat Twój, Vandzik?
      • vandikia Re: Dopra, to się zwierzę 02.01.09, 17:35
        dziekuje wszystkim za kciukersy smile
        brat czuje sie juz dobrze, nabrał pewności ruchów smile
        Wynik operacji będziemy poznawać gdzieś za 2 tygodnie, aż do momentu
        jak "zaskoczy".
        • mmagi Re: Dopra, to się zwierzę 02.01.09, 20:08
          super:0
          bedzie dobrzesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka