bo już Wam o tym pisałam
Brat mial wszczepienie implanta słuchu w tym tygodniu, nie muszę
chyba pisać czym to okupiłam eh
W każym razie szwy na pół głowy, a nie 2 cm za uchem jak to sobie
wyobrażałam

Ośrodek międzynarodowy, a taka lipa z opieką, że byłam w cięzkim
szoku, znieczulica maksymalna, zero zainteresowania pacjentem jako
człowiekiem, jednym słowem wstyd

I tu jestem bardzo zawiedziona,
szczególnie ze placówka ma naprawdę dobre opinie w świecie medycznym.
Nie będę się bawic w szczegoly, w kazdym razie lepiej nie chorowac i
nie byc zdanym na pielegniarki i nawet lekarzy.
No i teraz modlimy sie, zeby zadziałało, dopiero za miesiąc będzie
wiadomo, wiec kciukersy zaciśnięte.