Dodaj do ulubionych

Przyszlam...

15.07.09, 18:55
zeby sie zalic.
Kurwa, kurwa, juz jestem tak zrypana, ze nawet nie potrafie sie zalamac i
wpasc w jakas depreche.
W chalupie wykonczenie, planowana przeprowadzka w sierpniu, a tu mi dzisiaj
plama jak uj wielka, wylazi spod posadzki. Gdzies pierdolnela rurka wodna i
heja...znowu rycie.
I jeszcze cholerny wykonawca posadzki juz kombinuje, jakby tu wyciagnac
dodatkowa kase, za to co spieprzyl.
Co za bezmozg!
A co smieszniejsze - gosciu byl z polecenia, dobrego polecenia!

Jak myslicie, wpasc traz w depreche, czy pozniej, bo juz sama nie wiem?
Narazie znieczulam sie procentami. A co! wink
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Przyszlam... 15.07.09, 18:59
      też bym się znieczuliła, ale biorę antybiotyk, bo poszłam do dentystki po
      skierowanie do chirurga szczękowego, a ta mi, że to zatoka przynosowa
      prawdopodobnie i buch antybiotyk, a w lodówce wino i likier ziołowy stoją i czekają.
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Przyszlam... 15.07.09, 19:12
        eeeee, to u ciebie wszystko gra alpe, skoro takimi lajcikami sie raczysz. Ja
        jestem na etapie liskacza. Co prawda, nie jest jeszcze taktragicznie i zabarwiam wink
        • alpepe Re: Przyszlam... 15.07.09, 19:24
          mój mąż raz dostał jakąś cholernie drogą whiskey, do tego stopnia śmierdziała
          korą dębową, że nie przemogłam się nawet do drinka.
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: Przyszlam... 15.07.09, 19:37
            bo najlepsza to taka z promocji w tesco za 3 dychy wink
    • raduch Re: Przyszlam... 15.07.09, 20:27
      Nie wpadać w deprechę, napuścić na dziada sąsiada z dołu. Ma więcej
      do stracenia.
      No to siup! wink
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Przyszlam... 17.07.09, 21:16
        Ja tam z sasiadem z dolu nie w za dobrych relacjach jestem. W zasadzie zupelnie
        nie znam tej rodziny. Wiem tylko, ze jak ich widuje, to najczesciej wygladaja
        obrzydliwie i mam po prostu ochote ich rozdeptac. Czesto wiec robie takie
        obrzydliwe miny w ich kierunku i moge sobie lape dac uciac, ze oni tez mnie nie
        kochaja. W zasadzie im to wszystko wisi, czy im woda poleci, czy inne
        cholerstwo. Niby fajnie, bo to mniej stresu w zyciu, jak sie nie przejmuje
        duperelami, ale oni mi w tej sytuacji raczej nie pomoga.


        JA MIESZKAM NA PARTERZE, SIEROTO!!!! wink A budynek nie podpiwniczony, wiec zalac
        to moge sie tylko ja! Polejcie wink
        • raduch Re: Przyszlam... 17.07.09, 23:26
          No to się qfa popisałem... Polać i mi. smile
    • pszczolaasia Re: Przyszlam... 15.07.09, 21:55
      odloz to na pozniej. czirs!
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Przyszlam... 17.07.09, 21:19
        ta jest! Se walne depreche na zime, bo teraz mi szkoda w wyrku lezec i do sufitu
        chlipac (na posadzke sie boje) wink
    • aguszak Re: Przyszlam... 16.07.09, 09:09
      odrzuć taką w ogóle ewentualność, tzn. z tą deprechą - przejdzie Ci
      może, jak się wyżyjesz na dziadowskim fachowcu?
      Remontujecie to mieszkanie co Wam deweloper spieprzył, czy
      kupiliście nowe? Strasznie Wam współczuję tego całego majdanu z
      toksycznym mieszkaniem. Nie wiem czy się doczytałaś w swoim starym
      wątku, ale oglądałam SdR i strasznie ten reportaż przeżyłam,
      wyobrażam sobie, co Wy musicie przechodzić!
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Przyszlam... 17.07.09, 21:12
        .eee, jakie nowe? DOpiero zamierzam wygrac w totka i se palac postawic wink Stare
        mamy, z nowa posadzka, ktora wlasnie plywa. Po prostu wykonawca spierdzielil
        instalacje wodna i heja... musimy klasc nowa, bo juz na rycie w kaflach i
        posadzce na bank sie nie zdecyduje. Teraz doczytalam watek, bo jakos nie po
        drodze mi na AO bylo. Dzieki aguszak za wsparcie. Juz wiem, ze duzo moge zniesc,
        ale nie chce przekroczyc tej granicy, gdy padne i powiem "Koniec. Wale to. Nie
        mam sily". Narazie jeszcze walcze. Pewnie nasza mala mi jakiegos powera daje. A
        poza tym nabylam tyle wiedzy budowlanej i umiejetnosci negocjacji z roznego
        rodzaju hm... dziwnymi ludzmi, ze nie pozostaje mi nic innego jak chalupe
        niedlugo postawic, bo talenta marnuje. No chyba, ze ktos z was stawia, to jako
        ekspert od posadzek, instalacji CO i wodnych, do uslug jestem wink
    • vandikia Re: Przyszlam... 17.07.09, 22:29
      a jaki jest cd sprawy głównej?
      kryzysowa nerwy masz ze stali, podziwiam autentycznie
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Przyszlam... 19.07.09, 19:46
        jestesmy na etapie wkraczania madrych bieglych nota bene z polibudy warszawskiej
        i siedzimy w sadzie. Dostalismy co prawda dwie propozycje ugodowego zalatwienia
        sporu, ale pierwsza byla... hm...pokrywajaca 1/3 poniesionych kosztow, a druga
        zbyt szczodra, albo inaczej - chcaca nam i wszystkim innym naokolo udowodnic, ze
        chcemy od nich tylko wyludzic kase (o szczegolach wole na forum nie pisac). A ze
        mam w d... ich kase i chce, zeby mi oddali tylko to, co wylozylismy z wlasnej
        kieszeni, to grzecznie podziekowalismy. Zbyt nam to smierdzialo. Jakem kryzysowa
        i z tym kryzysem sobie dam rade. A co! wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka