Odrzucić wegetarianizm

IP: *.protonet.pl 10.08.04, 15:10
Czy znacie wegetarian, którzy zaczęli jeść mięso/ryby?
    • bzdura24 Re: Odrzucić wegetarianizm 10.08.04, 15:14
      znam... i szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem tych ludzi..
    • amelia1 Re: Odrzucić wegetarianizm 10.08.04, 17:47
      Ja kiedys we wczesnej mlodosci pare lat temu przez ok. poltora roku nie jadlam
      miesa ani ryb, ale nie z powodow ideologicznych, tylko zwyczajnie szukalam
      jakiejs zdrowszej i malo kalorycznej diety. Rezygnacja z miesa przyszla mi bez
      trudu, bo zawsze wolalam ziemniaki, kluski itp., ale po pewnym czasie mi sie
      odwidzialo i teraz juz jem mieso.
    • katrinko Re: Odrzucić wegetarianizm 13.08.04, 10:43
      Znam. Chłopak, któremu zachcialo się być wegetarianinem, ale nie chciało mu się
      gotować i znudziły mu się w końcu bułki z serem. Dziewczyna, która nie miała
      pojęcia o komponowaniu diety, jadła byle co i dostała anemii. Chłopak, który
      został wege pod wpływem ojca, ścisłego weganina; mając ok. 20 lat postanowił
      wydostać się spo wplywów ojca, zaczął więc jeść mięso.
    • kawa.inka Re: Odrzucić wegetarianizm 13.08.04, 13:18
      Znam czlowieka ktory przerzucil sie znow na mieso ale on nie byl nigdy
      wegetarianinem z przekonania, ale raczej szpanerem traktujacym wegetarianizm
      jako sposob wyroznienia sie z tlumu i mode. Trabil oczywiscie w kolo ze jest
      wege, a zapewne z zaciszu obrzeral sie miechem.
      Znam dziewczyne ktora byla vege, nosila dready, sadzila maryske w doniczkach, a
      w jej pokoju znajdowala sie jedynie gitara, kilka pniaczkow z lasu i materac
      oraz doniczki :-) Jak wyszla za maz wszystko jej odeszlo
      Pozdrowienia!!
      • Gość: dzem dobry Re: Odrzucić wegetarianizm IP: *.w3cache.pl / *.pl 13.08.04, 19:07
        hehehehe ale JaZdA chodzi o te pannne z doniczkami hehee
        • kawa.inka Re: Odrzucić wegetarianizm 14.08.04, 16:29
          W doniczkach - rzecz jasna PLASTIKOWYCH sadzila konopie z nasionek wyjetych z
          pokarmu dla kanarkow:-)))
    • heluu Nie sadze, ale np. ciaza... 15.08.04, 16:02
      Zaprzestanie jedzenia miesa wymaga silnej woli i determinacji i jezeli ktos
      naprawde kocha zwierzeta to do tego nie wroci. Chociaz sa pewnie wyjatki np.
      ciaza. Wtedy jestem w stanie zrozumiec ze przyszla matka wraca do jedzenia
      miesa na rzecz dziecka
      • caprice83 Re: Nie sadze, ale np. ciaza... 15.08.04, 18:50
        Wydaje mi się że jeśli kobieta pobiera w pokarmie roślinnym wszystkie witaminy
        to nawet będąc w ciązy może dobrze zadbać o swoje dziecko i nie musi powracać
        do mordowania zwierząt.
        • Gość: misiu Re: Nie sadze, ale np. ciaza... IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.08.04, 19:09
          Pewnie, że nie musi WRACAĆ do mordowania zwierząt, bo nigdy od niego nie
          odeszła. :-)

      • dr-divlo Re: Nie sadze, ale np. ciaza... 15.08.04, 20:02
        heluu napisała:

        Chociaz sa pewnie wyjatki np.
        > ciaza. Wtedy jestem w stanie zrozumiec ze przyszla matka wraca do jedzenia
        > miesa na rzecz dziecka

        Czyli wynika z tego że dieta mięsna jest właściwa skoro ma służyć rozwojowi
        nowego życia, a jak służy dziecku to i tak samo ze wszystkimi
        • bzdura24 Re: Nie sadze, ale np. ciaza... 15.08.04, 20:27
          dr-divlo napisała:

          > heluu napisała:
          >
          > Chociaz sa pewnie wyjatki np.
          > > ciaza. Wtedy jestem w stanie zrozumiec ze przyszla matka wraca do jedzeni
          > a
          > > miesa na rzecz dziecka
          >
          > Czyli wynika z tego że dieta mięsna jest właściwa skoro ma służyć rozwojowi
          > nowego życia, a jak służy dziecku to i tak samo ze wszystkimi



          nic z tamtej wypowiedzi nie wynika. mozna urodzić dziecko nie przestając być
          wegetarianką.... trzeba tylko dobrze komponować posiłki :/
          • katrinko Re: Nie sadze, ale np. ciaza... 15.08.04, 20:42
            Oczywiście, że można urodzić zdrowe dziecko, będąc wegetarianką
    • emka_waw Re: Odrzucić wegetarianizm 16.08.04, 11:05
      Pomijając przypadki lenistwa, niewłaściwej diety czy też mody, znam jeden
      spektakularny: chłopaka od urodzenia wegetarianina, z wegetariańskich rodziców
      oczywiście, uczony od dzieciństwa szanować życie, w dniu 18-tych urodzin
      przyniósł do domu mięso, usmażył sobie kotleta i zjadł to na oczach
      zszokowanych rodziców, po czym wyjaśnił, że on szanuje ich wybór, a oni niech
      uszanują jego, że dość ma uczucia, że coś jest winien całemu światu, nie ma
      poczucia winy wobec nikogo i niczego i nie uważa zwierząt za równych ludziom, a
      mięso mu po prostu smakuje.
    • right4life Re: Odrzucić wegetarianizm 16.08.04, 11:52
      niestety znam kilka takich osob, ktore po paru latach bycia wege nagle zaczely
      do swojej diety dolaczac ryby,ptaki itp. trudno mi powiedziec o motywach ich
      wyboru - zazwyczaj nie chca o tym rozmawiac (czyzby wyrzuty sumienia gryzly??)
      ale wydaje mi se , ze w wiekszosci przypadkow bylo to spowodowane
      lenistwem...znajomy po dostaniu sie na studia do innego miasta stwierdzl, ze
      latwiej i taniej najesc sie parowka i bulka niz gotowac sobie jakies wymyslne
      dania...no coz, w domu mamusia gotowala...W tym konkretnym przypadku duzy wplyw
      mialo nowe otoczenie -sami miesozercy wysmiewajacy idee wege...dla niektorych
      trudno byc "odmiencem".
      przykre gdy wegetarianie przestaja byc wege...no ale to jest juz ich wybor-
      kazdy ma prawo decydowac o tym jak chce zyc...
    • Gość: sol_bianca Re: Odrzucić wegetarianizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 21:02
      Znam sporo takich osób, co dziwniejsze, osoby te są DUMNE z tego, że skończyły z
      "szaleństwami młodości". Jak popatrzec na moich byłych znajomych (z czasów
      okołolicealnych), to właśnie te osoby, które były najbardziej "ideologicznymi"
      wegetarianami (drukowanie ulotek o rzeźniach, manifestacje itp.) teraz sa
      najbardziej zagorzałymi orendownikami mięsa. Spotkałam po latach koleżankę,
      która kiedyś autentycznie płakała opowiadajac o losie zwierząt w rzeźni, i kiedy
      powiedziałam jej, że nadal jestem wegetarianką, wyśmiała mnie. Mam wrażenie, że
      to taki typ psychologiczny - we wszystkim co robią, przesadzają.
    • pankracea Re: Odrzucić wegetarianizm 21.08.04, 21:50
      znam. kilka osob, choc znam tylko powod jednej osoby. zamieszkala z facetem, a
      ze nie mieli zbyr´tnio kasy rodzice ich dokarmiali, oczywiscie miesnym
      pozywieniem (puszki z miesem itp). dziewczynie jakos nie przyszlo do glowy
      przypomniec rodzicom, ze jest wege. i tak juz jej zostalo.
    • pankracea Re: Odrzucić wegetarianizm 21.08.04, 21:53
      aha, jeszcze cos. sisotra opowiadala mi o rodzinie wege, gdzie w pewnym
      momencie matka zaczela dodawac do jadlospisu ryby. w pewnym momencie dziecko
      zapytalo: 'mamo, to juz nie jestesmy wegetarianami?'. no i matka
      sie 'opamitala'.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja