27.08.02, 21:28
moze ten watek byl juz poruszany, ale jestem od niedawna, wiec sie spytam.

jak to jest ze miesozercy zachwycaja sie malymi kurczaczkami, prosiaczkami i
cielaczkami a jednoczesnie nie przeszkadza im to zabijac je i zjadac? ja
otrzymywalam odpowiedzi typu: no, ale musimy cos jest, tak juz jest swiat
urzadzony lub cos w tym stylu. ewentualnie: jakbym znal ta swinie to pewnie
bym jej nie zabil. moja siostra, gdy ja pytalam, czy nie przeszkadza jej, ze
jedzac ryby przyczynia sie do smierci delfinow, ktore tak lubi odpowiadala:
no tak jest mi przykro, ale ja nic nie zmienie. dlaczego tak wielu ludzi tak
mysli? czy wegetarinaie to ludzie z wieksza "ponadgatunkowa" empatia czy jak?

ja nie rozumiem tego, dla mnie oczywiste jest "nie zabijac". jest to dla mnie
tak przykre, ze ostatnio nie moge nawet siedziec z ludzmi jedzacymi mieso
przy stole bo chce mi sie plakac :-(

pozdrow. Anka

PS nie trafiaja do mnie argumenty ze czlowiek jest najwazniejszy i moze robic
co chce.
Obserwuj wątek
    • android Re: zwierzeta 27.08.02, 23:34
      vegge napisała:

      > jak to jest ze miesozercy zachwycaja sie malymi kurczaczkami, prosiaczkami i
      > cielaczkami a jednoczesnie nie przeszkadza im to zabijac je i zjadac? ja
      > otrzymywalam odpowiedzi typu: no, ale musimy cos jest, tak juz jest swiat
      > urzadzony lub cos w tym stylu.

      Dam Ci dobra rade. Skup sie na sobie, bowiem tylko dzieki temu bedziesz mogla
      doprowadzic swoja wegetarianska postawe do perfekcji i tym samym dawac przyklad
      tym, ktorzy Twym zdaniem postepuja niewlasciwie. Jesli jednak chcesz uzyskac
      odpowiedz na swoje pytanie, to przeanalizuj model zycia jakiemu holdowalas
      przed przejsciem na wegetarianizm.
      • vegge Re: zwierzeta 28.08.02, 19:06
        > Dam Ci dobra rade. Skup sie na sobie, bowiem tylko dzieki temu bedziesz mogla
        > doprowadzic swoja wegetarianska postawe do perfekcji i tym samym dawac
        przyklad
        >
        > tym, ktorzy Twym zdaniem postepuja niewlasciwie. Jesli jednak chcesz uzyskac
        > odpowiedz na swoje pytanie, to przeanalizuj model zycia jakiemu holdowalas
        > przed przejsciem na wegetarianizm.
        Dobra rada, dziekuje, na ogol tak robie. co do punktu 2 - mieso jadlam tylko
        jako dziecko - u mnie bylo podobnie jak u lovejoy - szybko zbuntowalam sie
        przeciw takiemu porzadkowi swiata, gdy tylko zrozumialam jak to jest
        urzadzone :-).
        Czasem po prostu chcialabym zrozumiec dlaczego tak jest.
        Pozdrow. Anka
        • android Re: zwierzeta 28.08.02, 23:53
          vegge napisała:

          > Dobra rada, dziekuje, na ogol tak robie. co do punktu 2 - mieso jadlam tylko
          > jako dziecko - u mnie bylo podobnie jak u lovejoy - szybko zbuntowalam sie
          > przeciw takiemu porzadkowi swiata, gdy tylko zrozumialam jak to jest
          > urzadzone :-).
          > Czasem po prostu chcialabym zrozumiec dlaczego tak jest.

          Coz, zyjemy w swiecie w ktorym nieustannie odbywa sie walka wszystkich
          przeciwko wszystkim. Kazda istota w tym swiecie zyje kosztem innej istoty. Nie
          jedzac miesa czynimy jedynie mniejsze zlo. Przeciez i tak zabijamy. Zabijamy
          rosliny, zabijamy powietrze gdy oddychamy. Pod naszymi nogami gina letnia pora
          dziesiatki mrowek. Zabijamy komara, gdy ten nas uzadli. Co zas do sposobu
          postepowania, to ten zalezy od stanu swiadomosci danej istoty. Jedni z nas
          obdarzeni sa wieksza wrazliwoscia, inni mniejsza. Wrazliwosc jednak zalezna
          jest od doswiadczen a te, zgodnie z mysla Kanta "sa suma doswiadczen naszego
          ja" ktore z kolei stanowi odzwierciedlenie stanu swiadomosci.
    • lovejoy Re: zwierzeta 28.08.02, 10:14
      vegge napisała:

      > moze ten watek byl juz poruszany, ale jestem od niedawna, wiec sie spytam.
      > jak to jest ze miesozercy zachwycaja sie malymi kurczaczkami, prosiaczkami i
      > cielaczkami a jednoczesnie nie przeszkadza im to zabijac je i zjadac?

      Jedzenie mięsa jest wynikiem instynktu stadnego człowieka. Kiedy byłam
      dzieckiem, moi rodzice mieli króliki na działce. Te króliki miały swoje imiona.
      Bawiłam się z nimi i bardzo je lubiłam. Pierwszy raz zastanowiłam się głębiej
      nad zabijaniem zwierząt, mając na stole upieczonego i przyrządzonego przez moją
      mamę towarzysza zabaw. Wtedy jeszcze instynkt stadny (przecież wszyscy jedzą -
      więc tak musi być, mimo że to okropne) był silniejszy. Zjadłam, lecz był to
      jednocześnie mój pierwszy krok w stronę wegetarianizmu. Później, jedząc mięso,
      nigdy już nie mogłam pozbyć się uczucia, że robię coś wbrew sobie. Myślę, że
      każdy człowiek ma taki moment w swoim życiu i albo podąży za nim albo go
      zagłuszy ...

      > otrzymywalam odpowiedzi typu: no, ale musimy cos jest, tak juz jest swiat
      > urzadzony lub cos w tym stylu. ewentualnie: jakbym znal ta swinie to pewnie
      > bym jej nie zabil. moja siostra, gdy ja pytalam, czy nie przeszkadza jej, ze
      > jedzac ryby przyczynia sie do smierci delfinow, ktore tak lubi odpowiadala:
      > no tak jest mi przykro, ale ja nic nie zmienie.

      Ludzie nie lubią rewolucji. Drastyczne zmiany, a taką jest z pewnością zmiana
      nawyków żywieniowych, są wbrew naturze człowieka. Stąd też bierze się brak
      akceptacji wobec ludzi, którzy żyją inaczej. Nie mówiąc już o zrozumieniu, bo
      zrozumienie oznacza przyznanie racji i przymusza do zmian...

      > ja nie rozumiem tego, dla mnie oczywiste jest "nie zabijac". jest to dla mnie
      > tak przykre, ze ostatnio nie moge nawet siedziec z ludzmi jedzacymi mieso
      > przy stole bo chce mi sie plakac :-(

      Być może jedyne, co jesteś w stanie zrobić, to zmienić tylko siebie – a to już
      bardzo wiele...
      Głęboko wierzę w to, że wegetarianizm jest wyższą formą świadomości, bo opartą
      na głębokim współczuciu i szacunku dla wszystkich istot żywych i równym ich
      traktowaniu. Wierzę też w to, że kiedyś świat będzie wyglądał inaczej, że
      ludzi, którzy zyskują tę świadomość jest coraz więcej. Nie mam możliwości
      zobaczyć tego w moim życiu ale pozostaje wiara i dlatego, moim zdaniem, płacz
      nie ma sensu...

      pozdrawiam
      lovejoy
    • Gość: ML Re: zwierzeta IP: *.pl 01.09.02, 16:50
      Właśnie, ludzie nie są na tym świecie najważniejsi, jak wielu sobie myśli.
      Kiedyś gdzieś przeczytała że ze wszystkich żyjących istot na ziemi człowiek
      jest najbardziej odrażającą bo jest on jedynym który jest złośliwy; jest jedyną
      istota która z przyjemnością zadaje ból, wiedząc że to ból, ma plugawe myśli, i
      ludzkie są tak podłe uczucia jak zawiść, nienawiść itp. I jak najbardziej się z
      tym zgadzam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka