Dodaj do ulubionych

sex na osiedlu ...

08.09.08, 11:40
Nie wiem czy tylko w mojej czesci osiedla tak jest czy wszedzie.
Niektorzy mieszkańcy dość żywiołowo przeżywają miłosne uniesienia,co
oczywiście jest fajne i zdrowe . Zdrowo jest również robić to przy
otwartych oknach , wtedy jest taka akustyka, że słychać w całej
okolicy ich ekstatyczne krzyki .. Moze to kogos kręci po prostu gdy
sąsiedzi słyszą .Jeśli tak jest, to proponuje utworzyc osiedlowy
klub miłośników głośnego seksu i umawiać sie na wspólne sąsiedzkie
bzykanie np. w kazda sobotę o 22.00 . Myślę że w ramach sąsiedzkiej
integracji byłby to nowatorski pomysł . Z poważaniem Scoo-ter .
Obserwuj wątek
    • marayek Re: sex na osiedlu ... 08.09.08, 14:04
      A mi tam nie przeszkadza. Dobrze wiedzieć, że na naszym osiedlu są kochające się
      małżeństwa, i że życie erotyczne nie kończy się na zamkniętym pokoju w pozycji
      misjonarskiej smile
      Poza tym czy ktoś zdrowy jak już zaczyna się kochać to myśli o zamykaniu okien?
      Bo ja nie, są wtedy WAŻNIEJSZE sprawy :]
      • torque2 Re: sex na osiedlu ... 08.09.08, 14:27
        a co do głośnego sexu mają małżeństwa i co do głośnego sexu ma
        kochanie sięsmile
        Właśnie z twojego założenia wynika ze jestem zwolenniczką i
        miłośniczką tylko i wyłącznie pozycji misjonarskiejsmile tongue_out
        • marayek Re: sex na osiedlu ... 08.09.08, 14:43
          Po pierwsze nic nie założyłem.
          Po drugie to jak widzę, wiele osób na tym osiedlu ma podejście: dlaczego ktoś ma
          mieć lepiej niż ja.
          Temat skończy się jak zwykle: "walnij w stół a nożyce się odezwą" czyli milion
          pretensji o normalne życie.
          Ludzie nie jestem pierwszy i nie będę ostatnim, który napisze to na tym forum:
          Jak spodziewaliście się ciszy, spokoju, braku wrzasków dzieci i jak teraz doszło
          odgłosów kochających się ludzi to trzeba było kupić sobie lub wybudować domek w
          górach.
          Mieszkam prawie 30 lat w blokach i na żadnych osiedlu nie było tylu problemów
          ile tu się pojawia.
          Wracając do tematu: jak już się zaczynam kochać z żoną to nie zastanawiam się
          czy mam zamknięte okna, drzwi i czy ktoś mnie słyszy czy też nie. Oddaję się
          przyjemności jaka płynie z sexu. Być może to właśnie mnie ktoś słyszał a jeśli
          tak to na pewno nie był to ostatni raz.
          • magdalenam85 Re: sex na osiedlu ... 08.09.08, 18:09
            Szok szok szok,dobrze sie uśmiałam czytajac ten temat-powiem tak...kocham sie z
            mężem conajmniej 2razy w tygodniu i zawsze głośno krzycze i nigdy nie będę sie
            zastanawiala droga sąsiadko czy sąsiedzie czy wlasnie mnie słyszysz czy moja
            sąsiadke z gory!zamiast pisac takie głupoty wez przyklad!Polecam
          • grubiks7 Re: sex na osiedlu ... 08.09.08, 18:58
            Witam !!!

            Zupełnie się z Tobą nie zgadzam w temacie domku w górach .......
            Bo tam również są :
            1/Kochający się głośno ludzie
            2/Głośno bawiące się dzeci
            3/Sąsiedzi spotykający się ze znajomymi i spożywający ........alkohol
            4/Głośno hałasujące samochody i motory(w tym dostawcze i śmieciarki)
            5/Małe osiedlowe sklepiki
            .......... i do tego jeszcze grożne zwierzęta leśne.
            NIE DLA DOMKU W GÓRACH !!!!!!!!!!!!???????????????

            POZDRAWIAM
    • magdalenam85 Re: sex na osiedlu ... 08.09.08, 21:47
      Pozwole sobie jeszcze stwierdzić ,że Autor tego tematu ma nieudane życie
      seksualne!skoro zwraca nam uwage na tak osobiste sprawy.
      • anzelmina_mamrota Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 09:48
        Ha ha ha! Wybacz jeśli Cię urażę, ale... normalna to Ty nie jesteś.
        Może dlatego, że 2 razy w tygodniu to jednak za mało?
        • magdalenam85 Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 12:57
          anzelmina_mamrota napisała:

          > Ha ha ha! Wybacz jeśli Cię urażę, ale... normalna to Ty nie jesteś.
          > Może dlatego, że 2 razy w tygodniu to jednak za mało?

          Nie skomentuje twojego komentarza gdyz musiałabym Cie urazić, a nie mam zamiaru
          zniżać sie do twojego poziomu.
          • anzelmina_mamrota Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 14:04
            Napisałaś "Pozwolę sobie jeszcze stwierdzić ,że Autor tego tematu ma
            nieudane życie seksualne!skoro zwraca nam uwage na tak osobiste
            sprawy." Rozumiem, że Twoim zdaniem ta wypowiedź trzyma poziom. To
            gratuluję wyczucia.
    • rajski.pl Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 09:54
      Witam,

      Przepraszamy za te krzyki - ja i moja dziewczyna jesteśmy jeszcze
      młodzi, nie możemy się sobą cały czas nacieszyć a to nasze pierwsze
      mieszkanie smile

      Nie mogę obiecać że ta sytuacja się nie powtórzy - z góry
      przepraszam za niedogodności - proszę nie wzywać policji. smile

      P.S Albo przynajmniej poczekać jak krzyki ucichną, bo raczej w
      trakcie ich trwania nie otworzymy drzwi - dbam o swoje zdrowie a
      podobno nie można przerywać bo to właśnie nie zdrowo.

      Pozdrawiam osoby o pogodnym nastawieniu do życia.







      • torque2 Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 12:07
        Nikt policji wzywać nie będzie smile Jak było słychać ktoś na osiedlu
        jest krótko dystansowysmilesmilesmile Wiec te chwilowe hałasy nikomu nie
        szkodząsmile
        Co nie zmienia faktu że mieszkając w bloku wypadałoby pomyśleć
        chociaż o zamknięciu okien czy balkonu.

        • magdalenam85 Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 12:59
          Sorrrrry Torque ,ale nie zamkne okien gdyz jest za cieplo ns dworze ,nawet zima
          mam otwarte.To co piszecie jest śmieszne-lepiej by bylo gdyby ludzie sie kłucili
          ,zabijali i byloby to słychac?zastanówcie sie..radzić w takich sprawach?
    • eaglee Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 14:06
      Wielkie brawa dla scoo-ter. Pozostałe wypowiedzi o wolnej miłości świadczą tylko i wyłącznie o niskim poziomie inteligencji i lekceważącym podejściu do tematu. A ja powiem tak skoro jest tylu zwolenników takiej metody kochania się to zapraszam do posłuchania moich sąsiadów i powiem wam że w tym co słyszę widać tylko i wyłącznie zezwierzecenie (nie obrażając zwierząt), zdziczenie i brak poszanowania dla innych mieszkańców klatki. Nie ma to nic, powtarzam nic, wspólnego z piękną miłoscią dwóch kochajacych się osób. Proszę mi uwierzyć i nie wypowiadać się na poziomie przedszkolnego smarkacza bo dotychczasowe wypowiedzi tylko i wyłącznie o tym świadczą.
      • agus256 Re: sex na osiedlu ... 01.10.08, 21:51
        miłość ma swoje prawa w stu procentach!
        ale... moim zdaniem krowa która dużo ryczy mało mleka daje.....
    • magdalenam85 Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 15:12
      To drogi sąsiedzie dlaczego nie przyjdziesz i nie zapukasz do drzwi tych osob i
      osobiscie nie zwrocisz im uwagi?bo gdyby nie to forum na ktorym kazdy jest
      anonimem nie byloby tego tematu,wiec nastepnym razem radze przejsc sie do
      sasiada:}a jak tak bardzo Ci przeszkadzaja odglosy wlacz sobie telewizor albo
      muzyke ,a nie bezczelnie podsluchujesz co robi sasiad:}
      • scoo-ter Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 15:46
        Szanowni Panstwo! Moj post nie wynikal z jakichs ukrytych, badz
        jawnych kompleksow . Osobiscie zapewniam, ze mam bardzo udane
        pozycie . Chodzi mi tylko o to, ze sex jest wlasnie intymna sprawa i
        wydaje mi sie ze obecnosc sasiadow nie jest akurat najbardziej
        wskazana w tym wzgledzie. Rozumiem, ze kazdy moze miec inne
        preferencje i to naprawde szanuje . Pani Magdalenom85. Podziwiam
        szczerze Pani otwartosc . Wszyscy juz wiedza, ze kocha sie Pani z
        mezem dwa razy w tygodniu, ze zawsze Pani przy tym krzyczy, i
        zawsze, nawet w zimie ma otwarte okna . Proponuje jeszcze podac na
        forum numer bloku, jakis grafik na najblizszy miesiac, no i
        koniecznie ustawic jakas laweczke pod oknem. A najlepiej kilka, zeby
        sie wszyscy chetni na Pani wystep zmiescili. Pozdrawiam Wszystkich
        serdecznie. Scoo-ter.
      • scoo-ter Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 15:59
        Jeszcze jedna uwaga: wszystkim polecam lekture Kamasutry, Sztuki
        kochania M. Wislockiej, i paru innych pozycji o tej tematyce. Gdy
        slysze jak jedna z moich sasiadek przez trzy minuty krzyczy "rznij
        mnie!" na przemian z "kocham cie misiu!", a po uplywie nastepnej
        minuty slychac rytmiczne chrapanie jej mezczyzny, to mam nieodparte
        wrazenie ze ma to niewiele wspolnego z Miloscia, Czuloscia i
        Wzajemnym Oddaniem .Bardzo przepraszam ze to slyszalem sad.. I nawet
        wlaczony telewizor nie pomogl Pani Magdalenom85 .
        • assessander Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 16:06
          kochajmy Się !!!!!. Temat boki zrywać,
          • blueberry_beauty Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 16:35
            Tak. Niezła jazda, to tylko dowód jak różnimy się między sobę
            poziomem ekshibicjonizmu i upodobaniami....i dobrze. Może tylko
            dzieci sasiadów szkoda.
        • blueberry_beauty Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 16:36
          Ale kino...
        • rajski.pl Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 18:01
          Witam,

          Z rozmowy z dziewczyną wynika że jednak okna są u nas pozamykane -
          proszę wybaczyć ale nigdy nie skupiam się na takich szczegółach.

          Może się zdażyć że są odszczelnione ale raczej pozamykane, więc to
          chyba nie o nas chodziło smile

          P.S A na której stronie kamasutry są państwo i czy możliwe są te
          wszystkie pozycje, bo przyznam że do niekótrych mam ochotę brać
          drabinę smile

          Pozdrawiam

          • magdalenam85 Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 19:36
            Oj oj Panie skoo ter widac po Pana slowach jak bardzo Pan doslownie traktuje
            wszystko co sie Panu powie:}na głupie "zarzuty"niech sie Pan nie spodziewa słów
            pochwały.Pana w ogole rozpoczecie tego tematu bylo nie madre wiec i moja
            odpowiedz miala byc glupia.Jestem w szoku...zeby zwracac ludziom uwage na takie
            rzeczy,no wie Pan trzeba miec tupet.
        • magdalenam85 Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 19:41
          scoo-ter napisał:

          > Jeszcze jedna uwaga: wszystkim polecam lekture Kamasutry, Sztuki
          > kochania M. Wislockiej, i paru innych pozycji o tej tematyce. Gdy
          > slysze jak jedna z moich sasiadek przez trzy minuty krzyczy "rznij
          > mnie!" na przemian z "kocham cie misiu!", a po uplywie nastepnej
          > minuty slychac rytmiczne chrapanie jej mezczyzny, to mam nieodparte
          > wrazenie ze ma to niewiele wspolnego z Miloscia, Czuloscia i
          > Wzajemnym Oddaniem .Bardzo przepraszam ze to slyszalem sad.. I nawet
          > wlaczony telewizor nie pomogl Pani Magdalenom85 .
          Jeszcze jedno drogi Panie-radze przejsc sie do sasiadki i zwrocic jej na to
          uwage-odwazy sie Pan?a nie roztrzasac sprawe na forum,boooo przytacza Pan slowa
          tej sasiadki jak mozemy czytac wyzej,mysle ,ze jak to przeczyta ....hm,,,,nie
          chcialabym byc w Pana skorze.Juz wiemy,ze to Pana sasiadka.Ja bym sie tak nie
          narazala.
          • scoo-ter Re: sex na osiedlu ... 09.09.08, 19:49
            Droga Pani Magdaleno. Jest Pani na pewno piekna i madra kobieta,
            tylko te nerwy ... Trudno jest je czasem utrzymac na wodzy ... Ja to
            rozumiem i przeciez nie mam o nic pretensji. Prosze sie nie unosic
            niepotrzebnie ... Przeciez nie chodzi o to zeby sie klocic tylko
            zeby nam bylo milo wszystkim mieszkac na naszym osiedlu ! Pozdrawiam
            raz jeszcze szczegolnie Pania goraco ...
        • 17aga Re: sex na osiedlu ... 10.09.08, 10:03
          A ja mam nieodparte wrażenie, że niektórzy to by sobie życzyli, żeby tak jak przed zaproszeniem gości do domu, tak przed seksem oblecieć wszystkie piętra i powiadomić (oraz oczywiście z góry przeprosić) sąsiadów.

          Może lepiej zgłosić sprawę Mennicy (ewentualnie jakiejś inspekcji budowlanej), że mieszkanie jest za słabo wyciszone.

          Obawiam się, że wkrótce strach będzie się odezwać we własnym domu, a co dopiero pokłócić...

          P.S. A Ci co się kochają, darzą wzajemnie czułością i oddaniem, to mają sobie przesyłać całuski na odległość, czy jak to ma wyglądać? Proszę o instruktaż.
          • rajski.pl Re: sex na osiedlu ... 10.09.08, 12:05
            Witam,

            Mieszkanie jest dla ludzi, nawet tych żywiołowych.

            Nikt tu chyba nie urządza maratonów 24 godzinnych.

            Jeżeli tak to zazdroszczę zdrowia, kondycji oraz tyle wolnego
            czasu.

            Pozdrawiam

            • magdalenam85 Re: sex na osiedlu ... 10.09.08, 12:07
              Zgadzam się całkowicie z moimi poprzednikami.Więcej wyrozumiałości sąsiedzi.
              • scoo-ter Re: sex na osiedlu ... 10.09.08, 12:51
                Drodzy sasiedzi. Przeciez nikt nie ma pretensji o to co robicie w
                Waszych mieszkaniach! Chcialem tylko zwrocic Wasza uwage na to ze
                przy otwartych na osciez oknach slychac to w calej okolicy . Prawde
                mowiac jestem zdziwiony ze temat ten wywolal tak ozywiona
                dyskusje... Mysle ze tym sie roznimy od zwierzat, ze nie bzykamy sie
                jak pszczolki zawsze i wszedzie gdy tylko nam przyjdzie ochota . Z
                niektorych Panstwa wypowiedzi wynika, ze rownie dobrze mozna by
                wyniesc na trawnik przed domem kocyk w ciepla wrzesniowa noc i
                kochac sie w blasku ksiezyca ... Na pewno byloby to mile i
                romantyczne . A sasiedzi ?.. Coz.. Niech sie wstydzi ten kto widzi !
                Mysle, ze tak naprawde to co kazdy z nas robi, jest tylko kwestia
                kultury osobistej i poszanowania dla kazdego z osobna . Pozdrawiam i
                zycze wszystkim milego dnia .
    • magdalenam85 Re: sex na osiedlu ... 10.09.08, 14:18
      scoo-ter napisał:

      > Nie wiem czy tylko w mojej czesci osiedla tak jest czy wszedzie.
      > Niektorzy mieszkańcy dość żywiołowo przeżywają miłosne uniesienia,co
      > oczywiście jest fajne i zdrowe . Zdrowo jest również robić to przy
      > otwartych oknach , wtedy jest taka akustyka, że słychać w całej
      > okolicy ich ekstatyczne krzyki .. Moze to kogos kręci po prostu gdy
      > sąsiedzi słyszą .Jeśli tak jest, to proponuje utworzyc osiedlowy
      > klub miłośników głośnego seksu i umawiać sie na wspólne sąsiedzkie
      > bzykanie np. w kazda sobotę o 22.00 . Myślę że w ramach sąsiedzkiej
      > integracji byłby to nowatorski pomysł . Z poważaniem Scoo-ter .
      Pan się teraz tłumaczy iż nikt nie ma pretensji,tymczasem prosze cofnąć się do
      swojej pierwszej wypowiedzi,cytuje.."proponuje utworzyć osiedlowy klub
      miłośników głośnego seksu i umawiać się na wspólne sąsiedzkie
      bzykanie..."ironia,ostry język,zarzut,pretensje itd...
      • scoo-ter Re: sex na osiedlu ... 10.09.08, 15:38
        To tylko byl taki codzyslow z tym osiedlowym klubem. Po prostu
        pomyslalem , ze osoby ktorych to dotyczy nie zdaja sobie z tego
        sprawy i stad moj post. Nie chcialem nikogo urazic i jesli niektorzy
        z Panstwa poczuli sie dotknieci to przepraszam. Zwlaszcza Pania Pani
        Magdo , bo widzac z ilosci Pani wpisow w tym temacie Pania
        szczegolnie to zabolalo. Lacze wyrazy szacunku. Scoo-ter.
        • blueberry_beauty Re: sex na osiedlu ..) 11.09.08, 09:41
          Scoo_ter tylko się teraz nie tłumacz i nie wycofuj z tego że ci
          przeszkadza "rżnij mnie misiu" co jakiś czas za ścianą! Juz ci nic
          nie pomoże - jesteś czepialski i już wink ."Czasami człowiek musi,
          inaczej się udusi".
          Co prawda, jak się dowiedziałam z tego watku, też , tak jak ty,
          jestem z tych zakompleksionych z nieudanym życiem sexualnym (słowo
          daje, do tej pory nie wiedziałam :-0 ),bo mnie by też to trochę
          raziło.

          A poważnie kto miał zrozumieć o co Ci chodzi w pierwszym poście
          pojął, kto nie pojął juz nie zaskoczy. Jak rajski, uważam, że wątek
          super, lepszego nie było, przynajmniej od czasu gdy ja tu bywam.
          Pozdrawiam.
    • rajskipablo Re: sex na osiedlu ... 10.09.08, 19:10
      Dziękuję Panu scoo-ter za założenie tego wątku. Ubaw miałem poprostu po pachy.
      Oczywiście dziękuję też wszystkim aktorom tej jakże udanej komedii. DZIĘKI smile
      • victoria1231 Re: sex na osiedlu ... 11.09.08, 14:43
        To juz zaczyna sie robic nienormalne! Ludzie zastanowcie sie co
        piszecie!!!
        • hosearmando Re: sex na osiedlu ... 11.09.08, 21:56
          ... naprawdę temat rozbawił mnie niecodziennie smile ... a przypomniało mi się moje
          poprzednie mieszkanie, gdzie takie krzyki słychać było latem około 2-3 w nocy z
          bloku po drugiej stronie ulicy... więc u nas nie jest jeszcze tak źle smile i z
          drugiej strony lepsze to niż dźwięk tłuczonych talerzy.... czekam na kolejne
          pomysły na forum

          ......precz z preczem !
          • grabsztyn Re: sex na osiedlu ... 20.09.08, 18:50
            Czy jest szansa ze mnie ktoś stunie/przestuka?
            Myslę, że ten pomysł z podmianką w soboty o 22ej jest extra. Jestem
            już znudzony tylko: korek, praca, korek, ta sama żona od kilku
            lat... ja jestem za , mam ochote na jakąś matule z 2 dzieci taką
            koło 30tki co lubi dobre bzyki i drze się na całe osiedle w
            trakcie ]smile
    • zgnila_jablon TO NIE KONIEC ....... 25.09.08, 22:51
      fotoo.pl/hosting-zdjec/img/dc7115b81a5e93c14ad234173b731b43/sex%20na%20osiedlu.JPG
      • arajskam Re: TO NIE KONIEC ....... 25.09.08, 23:49
        Ludzie opanujcie się!!!
        • 17aga Re: TO NIE KONIEC ....... 26.09.08, 08:58
          Mam nadzieję, że ktoś się nie pomylił z numerem mieszkania...
          Swoją drogą musiał przeprowadzić solidne śledztwo (może szklanka przy każdych drzwiach smile)
          A nie można było tej kartki wrzucić do skrzynki?
          • marayek Re: TO NIE KONIEC ....... 26.09.08, 09:36
            Chamstwo nie zna granic...
            Tolerancja na tym osiedla (a przynajmniej u większości wypowiadającej się na
            forum) jest równa zeru. Szczerze nie chciał bym być w skórze tego sąsiada gdyby
            to mnie dotyczyło.
            Mi się nasuwa tylko jeden wniosek: ten lokator zazdrości, że sam nie ma takich
            "wrażeń" jak jego sąsiadka bo zapewne mieszka sam smile
            Ode mnie dla wszystkich sąsiadów:
            Życzę jak największych i najgłośniejszych uniesień w trakcie przyjemności jaka
            płynie z miłości dwojga ludzi.
            Pozdrawiam
            Sąsiad z Sadowej 14
        • koszteli2 Re: TO NIE KONIEC ....... 26.09.08, 09:33
          Rany.... Jestem w szoku że komuś mogło cos takiego przyjść do
          głowy... Zastanawia mnie od dłuższego juz czasu co się z tymi ludźmi
          dzieje?? To osiedle jest pełne młodych ludzi więc skąd takie
          zachowanie????? Czy tak trudno pójść osobiście do tej sąsiadki i
          poprosić o troszkę cichsze zachowanie? Czy może niektórym brak
          odwagi żeby pokazać się sąsiadowi/sąsiadce i powiedzieć w cztery
          oczy że coś nie pasuje??
          • 17aga Re: TO NIE KONIEC ....... 26.09.08, 10:20
            Na takie zachowanie to nie przychodzi mi do głowy inna metoda niż "oko za oko". Przydybać gościa, zrobić mu zdjęcie i rozwiesić po całym osiedlu z dopiskiem "OSIEDLOWY BURAK".
            • assessander Re: TO NIE KONIEC ....... 26.09.08, 12:14
              Cholera niezły cyrk. Obawiam się że jak wywieszę kartkę z prośbą o zamykanie
              Drzwi na klatce moi sąsiedzi również zareagują histerycznie.
              • zoot Re: TO NIE KONIEC ....... 26.09.08, 15:26
                A może zgnila_jablon się ujawni jak taka(i) odważna(y). Anonimowo
                każdy potrafi głupie kartki wieszać.
                Sąsiedzi proponuję aby wszyscy dali ostro czadu podczas sexu!!!
                • zgnila_jablon Re: TO NIE KONIEC .......sprostowanie 26.09.08, 21:24
                  Jest to jedynie zdjęcie zaobserwowane na tablicy ogłoszeń.
                  Nie Ja zamieściłem takowe.
                  Jestem równie zszokowany jak inni lokatorzy.
                  Przesyłam wszystkim normalnym wyrazy szacunku.
      • blueberry_beauty Re: Ten kto powiesił tę kartkę wybrał najgorszą 27.09.08, 09:20
        Ten kto powiesił tę kartkę wybrał najgorszą z możliwości załatwienia
        sprawy. Rozumiem że nie starczyło odwagi porozmawiać osobiście, ale
        wieszać coś takiego na oczach wszystkich sąsiadów???!!!
        Chciałoby sie powiedzieć: niech żyją dobre stosunki sąsiedzkie.
        Ups...
    • mycloud Re: sex na osiedlu ... 26.09.08, 17:32
      Ludzie nie przejmujcie sie "zgniłą jabłonią"-szkoda mi tej osoby,widocznie jest
      tak zdesperowana ,ze zazdrości nam,może ma nieudane pożycie w związku,a może
      jest jeszcze dziewicą...i nie wie co dobre!!!w każdym bądz razie jak ktoś z Was
      ma tą osobę po sąsiedzku krzyczcie ile się da,zgniła jabłoń i tak nie przyjdzie
      do Was osobiście.
      ps.Zgniła jabłonko-niezła kompromitacja!!!
      • zgnila_jablon Re: sex na osiedlu ... 26.09.08, 21:28

        NIC NIE ROZUMIESZ.
        ZROBIŁEM FOTO OGŁOSZENIA KTÓRE ZNALAZŁEM WCHODZĄC NA KLATKĘ SCHODOWĄ.
        Nie Ja zamieściłem takowe.
        Jestem równie zszokowany jak inni lokatorzy.
        Przesyłam wszystkim normalnym wyrazy szacunku.
        Myślę że zamieścił je autor całego wątku.


        mycloud napisała:

        > Ludzie nie przejmujcie sie "zgniłą jabłonią"-szkoda mi tej
        osoby,widocznie jest
        > tak zdesperowana ,ze zazdrości nam,może ma nieudane pożycie w
        związku,a może
        > jest jeszcze dziewicą...i nie wie co dobre!!!w każdym bądz razie
        jak ktoś z Was
        > ma tą osobę po sąsiedzku krzyczcie ile się da,zgniła jabłoń i tak
        nie przyjdzie
        > do Was osobiście.
        > ps.Zgniła jabłonko-niezła kompromitacja!!!
        • mycloud Re: sex na osiedlu ... 26.09.08, 21:31
          Wobec tego sorry zgniła jabłonko,trzeba było tak od razu:}
          • zgnila_jablon Re: sex na osiedlu ... 26.09.08, 21:40
            Powinienem zamieścić odpowiedni komentarz do zdjęcia.
            Pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli.
            • zoot Re: sex na osiedlu ... 27.09.08, 08:35
              ja też przepraszam zgnila_jablon za pomyłkę. Chodziło mi o debila,
              który powiesił to ogłoszenie.
              • makika34 Re: sex na osiedlu ... 27.09.08, 10:56
                Można popaść w paranoję wchodząc dzisiaj do klatki przeglądałam kartki
                zawieszone na tablicy ogłoszeń, bo może to o mnie chodzi? Uffff nie ma, a może
                ktoś już ją ściągnął dbając o moją reputację? To wszystko jest chore. Dla
                wszystkich zbulwersowanych "odgłosami" oświadczam, że nie mam zamiaru się spinać
                w sobie lub w ogóle zrezygnować z seksu .... Wręcz przeciwnie!!!!
                Najbliższe sąsiedztwo serdecznie pozdrawiam.
                Makika
                • zoot Re: sex na osiedlu ... 27.09.08, 15:48
                  POPIERAM!!! JA TERAZ TEŻ ZACZNĘ UPRAWIAĆ GŁOŚNY SEX!!! I NAMAWIAM
                  WSZYTKICH DO TEJ FORMY
                  • zgnila_jablon Re: sex na osiedlu ... 27.09.08, 21:09
                    A Ja teraz kręcąc się po mieszkaniu postękuje sobie co kilka
                    minut.Próbuje udawać odgłosy ekstazy.Czekam kiedy znajdzie się na
                    tablicy ogłoszeń kartka z Moim numerem mieszkania.
                    POZDRAWIAM KOCHANYCH SĄSIADÓW.
    • saphira30 Re: sex na osiedlu ... 27.09.08, 18:36
      Witam Szanownych mieszkańców osiedla Rajska Jabłoń.Dziś dopiero
      przeczytałem ten fascynujący temat TABU!! Wiadomo że nie wszyscy
      muszą sie kochac głośno jak niktórzy... Ale i odwrotnie...
      ..Nie wszyscy musza sie kochać w stresie (No nie krzycz tak!!
      bo ktos nas usłyszy!!) Takie ograniczenia pewnie szkodza na
      psychikę i obniżają własne EGO , no cóż wink)
      Wiadomo że "NAPEWNO" u tych których słychać jest udany
      i zajebisty sex,co oczywiście nie świadczy o tym że u tych
      których nie słychać jest inaczej, to tylko kwestia podejścia i
      wyobrażni.
      Widocznie najlepiej lubiani na tym osiedlu byli by Ci co walą
      po cichutku konia w łazience i póżniej ich szyja boli od
      rozglądania sie czy nikt nie wchodzi wink) To pewnie nie zdrowe
      No myśle ze lepsze takie odgłosy niż odgłosy pijackich awantur
      lub bijatyk w mieszkaniach. Hmmmmm nie wspomnę jusz o głośnym
      słuchaniu Radia Maryjaaaaaaa!!!!!!! To by sie wtedy czlowiek musial
      chyba odrazu powiesić wink)
      A przecież mamy zaraz obok osiedla takie piękne boisko,można
      użądzić zawody; KTO JEST NAJGŁOŚNIEJSZY PODCZAS SEXU!!
      Oczywiście wygranej parze mieszkańcy ufundowali by WYGŁUSZENIE
      MIESZKANIA + KLIMATYZACJA oczywiście wykonanie prac przy pomocy
      programu DEKORATORNIA wink))
      Jeśli jest problem powinno sie go rozwiązywac inteligentnie
      i nie tak złośliwie chyba ze wstyd komus na to nie pozwala.
      No to życzę udanego sexu na osiedlu!!!! pozdrawiam.
      • jedynyrajski Re: sex na osiedlu ... 04.10.08, 08:44
        Witam wszystkich.Moja sasiadka z mieszkania na parterze jest bardzo
        glosna w seksie,prawde mowiac nie slyszalem jeszcze nigdy zeby
        kobieta az tak glosno krzyczala i tak intensywnie przezywala
        orgazm.Chcialbym tylko powiedziec ze uwielbiam ja za to!Jest po
        prostu NIESAMOWITA!!!!Zastanawialem sie nawet czy jej tego wprost
        nie powiedziec ale poniewaz mogloby to byc niezreczne wiec moze
        zrobie to teraz za posrednictwem tego forum.Droga Sasiadko,jest Pani
        cudowna!Uwielbiam jak Pani krzyczy z rozkoszy!Naprawde zazdroszcze
        Pani partnerowi,szkoda tylko ze to nie ja nim jestem.Mam nadzieje ze
        czasem zaglada Pani na to forum i ze bedzie Pani wiedziala ze to
        wlasnie o NIA chodzi.Caluje goraco.
        • on-37 Re: sex na osiedlu ... 05.10.08, 09:43
          Chłopie zabieraj się z sąsiadkę jeśli jest warta grzechu. Szkoda że u mnie nic
          się nie dzieje.W całym bloku cisza. Nie radzę mówić wprost, ale bukiet kwiatów z
          pozdrowieniami zawsze działa.
          Trzymam kciuki. Ma dziewczyna temperament - pozazdrościć sąsiadów.
          Ł.
          • donpedr Re: sex na osiedlu ... 14.10.08, 07:28
            Wygląda na to, że nie tylko u nas ludzie mają takie problemy smile

            www.akacje8.pl/forum/viewthread.php?forum_id=5&thread_id=496&pid=3763#post_3763
            pozdr
            Krzysztof
            • klara321 Re: sex na osiedlu ... 07.11.08, 08:54
              Szkoda że zakończył się ten temat. A taki był śmieszny nieźle sie
              ubawiłem
    • zgnila_jablon To nie odgłosy podniecania a raczej krzyk. 15.01.09, 20:35
      Pozwoliłem sobie odkopać ten stary post.
      Tak naprawdę nie są to odgłosy ekstazy ale krzyki.
      Wczoraj w nocy miałem się udać do wspomnianej we wcześniejszych
      postach sąsiadki i zapytać czy czasem nie jest bita i czy nie
      potrzebuje pomocy.
      • eorazm Re: To nie odgłosy podniecania a raczej krzyk. 15.01.09, 21:41
        Mnie sie też nieraz przytrafi,żeby dać podczas uniesienia
        klapsiorkasmileAle tak wszystko w granicach rozsądkusmile

        Pozdrawiam forumowiczówsmile

        www.duster.pl/rajska/
      • sevq Re: To nie odgłosy podniecania a raczej krzyk. 16.01.09, 09:28
        Myśle, że jeżeli nawet jest bita to pewnie jej sie to podoba big_grin
        • eorazm Re: To nie odgłosy podniecania a raczej krzyk. 16.01.09, 23:46
          Czy bita to nie wiem,może opowiesz o swoich dokonaniach?smileMyślę,że po prostu jest normalna,a tych nienormalnych zapraszam to Tworeksmile

          www.duster.pl/rajska/
          • ktokogo36 To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 17.01.09, 21:00
            Moi drodzy. Jestem nowa w społeczeństwie Jabłonnym, a zarazem zszokowana ... Pan
            zgniła_jabłoń jest delikatnie zgniły.... Właśnie rozstałam się z ograniczonym
            osobnikiem płci męskiej i jak najbardziej mam zamiar wrzeszczeć w trakcie
            udanego seksu. Więc z góry przepraszam moich sąsiadów, ale teraz wiem czego
            chcę. Jesteście w większości młodymi ludźmi - nie rozumiem poruszenia, a Panią o
            której mowa serdecznie popieram i zazdroszczę wspaniałych kochanków.Kto tu z
            kogo robi idiotę? - niech sam odpowie sobie na to pytanie. Dajmy ludziom żyć!!!!
            • mycloud Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 18.01.09, 10:38
              Ja mniemam ,że niektórzy sąsiedzi nie mają czym się zająć skoro tak bardzo
              interesują się tym co się dzieje za ścianą! a może tak bardzo ich kręci ten
              temat...?kto wie...zamiast podsłuchiwać innych czy też analizować innych relacje
              rodzinne radzę zająć się swoimi bo różnie bywa!!!
              • ktokogo36 Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 18.01.09, 13:12
                Jest również domniemanie, ze partnerka Pana zgniłego nawet nie piśnie w trakcie
                seksu z Nim. smile
                • wcislog Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 27.04.09, 15:49
                  Drodzy Sąsiedzi...
                  Zrobiło się ciepło, okna otwarte...
                  Mogę liczyc na kontynuację tego wątku?
                  To jeden z moich ulubionych...
                  • water_bong Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 28.04.09, 08:12
                    Ja również wnioskuje o kontynuację tego wątku, ten i inny (o "użyczaniu prądu")
                    wymiatają. Zachęcam do przewietrzania swoich mieszkań wink
                    • eorazm Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 30.04.09, 20:44
                      Też uważam,że ten wątek był jednym z najlepszychwinkTylko by nie było
                      nudno i nie wyglądało to na odgrzewane kotlety...żeby dodać troche
                      szczegółów.Będzie bardziej pikantniewinkPrzecież nie od dziś
                      wiadomo,że dobry sex to taki po którym sąsiedzi wychodzą na balkon
                      zapalić.
                      • iwus-1982 Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 02.05.09, 20:10
                        ...
                      • iwus-1982 Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 02.05.09, 20:14
                        Sluchajcie, czemu najeżdzacie na zgniłą_ jabłonke?
                        Czy Wy czytacie ze zrozumieniem tekstu?
                        Zgniła_ jest w porządku.

                        Ostatnio napisała ...,że sąsiadka moze byc bita ( facet Ja
                        tłucze,zeby bolało, a nie było przyjemnie) ... a Wy wszyscy polewka.
                        Pomyslcie.
                        Takie rzeczy sie zdarzaja.
                        I zgniła_ jabłonka coś zasygnalizowała. Moze warto przystanąć w tym
                        temacie ... ... ... bo mnie to akurat nie rozśmieszyło.
                        • eorazm Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.05.09, 21:51
                          iwus-1982 napisała:

                          > Sluchajcie, czemu najeżdzacie na zgniłą_ jabłonke?
                          > Czy Wy czytacie ze zrozumieniem tekstu?
                          > Zgniła_ jest w porządku.
                          >
                          > Ostatnio napisała ...,że sąsiadka moze byc bita ( facet Ja
                          > tłucze,zeby bolało, a nie było przyjemnie) ... a Wy wszyscy
                          polewka.
                          > Pomyslcie.
                          > Takie rzeczy sie zdarzaja.
                          > I zgniła_ jabłonka coś zasygnalizowała. Moze warto przystanąć w
                          tym
                          > temacie ... ... ... bo mnie to akurat nie rozśmieszyło.

                          Jeżeli na to pozwala to może sprawia to jej przyjemność prawda?Może
                          lubi też po buzi...nie można tego wykluczyćwink
                          Po drugie nikt nie najeżdża,każdy wypowiada swoje opinie i tyle.Po
                          trzecie jakoś tak się chyba składa ze "zgniła"to facet i może po
                          prostu udzielił mu się instynkt obrońcy i tylewink
                          • iwus-1982 Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 21.06.09, 15:39
                            Czasem nie jest tak łatwo wyjść z domu i nie wrócić ... i niestety
                            jak oprawca jest skuteczny to najpierw dobrze manipuluje kobietą.
                            Jedna jest silna i zakończy w tempie natychmiastowym a inna tej siły
                            nie ma.

                            I wg mnie wyrażenie swojej opini na dany temat kończy sie kropka a
                            nie wykrzyknikiem poczwórnym.

                            • marron_1 Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 01.08.09, 21:09
                              Wszystko mi jedno czy się będziecie śmiać czy wymyślać inne cuda. Pani na S14
                              swoimi nocnymi krzykami zaczyna mnie wkurzać. Ok, wszystko dla ludzi ale jak
                              ktoś wcześniej zauważył, jest ciepło, okna otwarte, a na naszych podwórkach
                              wszystko się roznosi. Ale dlaczego robi to tak skutecznie, że mnie budzi. Wstaję
                              rano do pracy, zresztą jak większość ale mam pracę wymagającą skupienia. I nie
                              życzę sobie stękania o 1.00 czy o 3.00. Dlaczego to my mieszkańcy mamy cierpieć
                              przez jedną osobę. Może ta Pani przeprowadziła się z bloku o którym pisano
                              wcześniej. Możecie się śmiać ale sąsiadom na górze też chyba się nie podobało bo
                              z wielkim hukiem zamknęli okno. Trochę wyrozumiałość inni też tu mieszkają. Nie
                              jesteśmy sami i uszanujmy to. Na początku wydawało mi się to zabawne,
                              pomyślałem, ktoś nieźle się bawi. Po miesiącu naprawdę stało to się denerwujące.
                              Nie wiem dokładnie, w którym mieszkaniu odbywają się owe uniesienia. Pewnie
                              bezpośredni sąsiedzi mają więcej do powiedzenia.
                              Życzę przespanych nocy.
                              • zoot Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 02.08.09, 07:59
                                Droga sąsiadko z Sadowej 14 jesli możesz to proszę uprawiać jeszcze
                                głosniej sex, bo ja też mieszkam na Sadowej i nie słyszę a szkoda...
                                • zuzek17 Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 02.08.09, 14:11
                                  Bo pewnie mieszkasz na sadowej.....ale 2 i tu naprawdę słabo dochodzi foniawink))
                              • aga3306 Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 02.08.09, 19:36
                                A czy ty nigdy nie uprawiasz sexu???
                                A może masz jakieś kompleksy i dlatego robisz to po cichu i bez
                                krzyków!!!!
                                • ann_wawa Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 10:24
                                  Wszystko jest dla ludzi ale z umiarem... każdy uprwia sex.. ale nie
                                  kazdy musi słuchac uniesień innych... ciekawe jak Ty byś zareagowała
                                  jakbyś za scianą miałą sąsiada, który co noc robi orgię??? zwrócenie
                                  mu uwagi nie pomaga, stwierdził, ze jest u siebie i moze robic co
                                  chce.. co mam powiedziec dziecku, ktore jest budzone co noc
                                  okrzykami typu "mocniej", "głębiej", "pieprz mnie"???? I nie chodzi
                                  tu o zazdrość ani o kompleksy, ze ktoś ma super pozycie sexualne...
                                  lecz o odrobinę przyzwoitości.. w końcu mieszkamy na osiedlu z
                                  innymi ludzmi i powinniśmy pzrestarzegać pewnych zasad... to się po
                                  prostu nazywa KULTURA, której niestety wielu tu mieszkajacym brak...
                                  a co do stwierdzeń wielu tu piszących, ze lubia krzyczeć i eda bo
                                  taki sex jest dobry i nie bedą się ogrniczać, to ciekawa jestem, czy
                                  tak samo byli by tolerancyjni gdyby będąc na spacerze z dzieckiem
                                  nagle para obok zaczęła uprawiać ostre bdsm, a na wasze oburzenie
                                  powiedziałą, ze macie kompleksy i jesteście zazdrośni i macie
                                  kompleksy.. bylibyscie tolerancyjni??? pewnie nie.. no ale tu pisac
                                  każdy moze co mu slina na jezyk przyniesie...

                                  p.s. krzyki partnerki nie sa synonimem udanego sexu... orgazm+udany
                                  sex.. a krzyki.. no cóz... fimy porno lekko wypaczyły poczucie
                                  niektórych.. nie ma porno bez krzyów kobiet, więc kobiety krzycza
                                  aby facet nie pomyślał, że kobiecie jest źle...
                                  wystarczy poczytać kilka prac naukowych dotyczących seksuologi wink
                                  • zoot Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 10:36
                                    ciekawe czy z prac naukowych nauczyłaś sie też dzieci robić
                                    • marron_1 Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 11:05
                                      Spodziewałem się wypowiedzi niektórych, ciesz się, że nie słyszysz tego co noc
                                      lub co kilka nocy. A teraz oczekuję odpowiedzi co mam powiedzieć dziecku na te
                                      stękania dochodzące z podwórka? A dzieci skąd się biorą to już powinieneś
                                      wiedzieć, taki duży chłopiec...a swoich doświadczeń nie będę ci opisywał.
                                      Po prostu chodzi o zwrócenie uwagi, że nie mieszkamy w domu uciech i nie każdy
                                      chce znosić te upokarzających okrzyków.
                                      • katechana1 Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 11:50
                                        Skoro pani Agnieszka tak bardzo dumna jest ze swych wyczynów, to
                                        czemu nie nakręci filmu ze swoją osobą w akcji i wieczorem nie zrobi
                                        projekcji na którejś ze ścian budynku? Wówczas wszyscy się dowiedzą,
                                        jak bardzo jest wyzwolona i ZADOWOLONA ha ha. Jak dla mnie to typowy
                                        przerost formy nad treścią....
                                    • ann_wawa Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 11:59
                                      wyobraź sobie, ze nie... zdziwiony???
                                      rozumiem, że wiekszosć obrońców głośnego sexu byłaby bardzo
                                      zadowolona i absolutnie by nie jej przeszkadzało gdyby tuż obok Was
                                      była agencja towarzyska... wtedy do woli bedzą mogli Państwo słuchac
                                      tak ulubionych odgosów, zarówno w ciagu dnia jak i nocy...
                                      • zoot Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 12:08
                                        A mi się wydaje, że Ty nie wiesz po prostu co to jest dobry sex bo
                                        nigdy go nie zaznałaś i tyle. Dlatego też nie rozumiesz tego jeśli
                                        ktoś głośno się bzyka. Szkoda mi Ciebie, ale moze kiedyś jeszcze
                                        bedziesz miała okazję przezyć dobry sex.Życzę Tobie i innym
                                        mieszkańcom z podobnym problemem udanego sexu.
                                        • ann_wawa Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 12:21
                                          Pamietaj o tym, ze 'dobry sex" to pojęcie bardzo względne... I
                                          głośność nie ma tu nic do rzeczy.. dla jednych dobry jest klasyczny,
                                          dla innych oralny czy też analny... są też tacy, którzy uwielbiają
                                          bdsm, fisting, gang bang, sex grupowy czy też imprezy typu swing
                                          party...
                                          Jeśli dla Ciebie dobry sex to tylko głośny sex to niestety ale
                                          naprawdę niewiele wiesz o sexie... Odgłosy wydawane w czasie
                                          zblizenia wcale nie muszą być głośne, bo to nie głośność decyduje o
                                          doznaniach... Myślisz, że jak kobieta jest głośna to ma orgazm i
                                          jest jej super a Ty jesteś idealnym kochankiem? Proponuje obejrzeć
                                          scenę kiedy Meg Ryan w restauracji podczas posiłku udaje orgazm z
                                          filmu "Kiedy Hary poznał Saly"... jęśli takie "jęki" to dla Ciebie
                                          dobry sex i dlatego mi wspólczujesz, to radzę sie dobrze zastanowić
                                          nad swoimi doznaniami...
                                          O mój sex się nie bój... myślę, ze nawet w jednej dziesiątej nie
                                          mialeś takich doznań i nie próbowałeś takiego sexu z jakim ja mam
                                          doczynienia.. I nigy przy moim partnerze nie musiałam udawać...
                                          • kasiaradzymin Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 13:59
                                            > Pamietaj o tym, ze 'dobry sex" to pojęcie bardzo względne... I
                                            > głośność nie ma tu nic do rzeczy.. dla jednych dobry jest klasyczny,
                                            > dla innych oralny czy też analny... są też tacy, którzy uwielbiają
                                            > bdsm, fisting, gang bang, sex grupowy czy też imprezy typu swing
                                            > party...
                                            > Jeśli dla Ciebie dobry sex to tylko głośny sex to niestety ale
                                            > naprawdę niewiele wiesz o sexie... Odgłosy wydawane w czasie
                                            > zblizenia wcale nie muszą być głośne, bo to nie głośność decyduje o
                                            > doznaniach... Myślisz, że jak kobieta jest głośna to ma orgazm i
                                            > jest jej super a Ty jesteś idealnym kochankiem? Proponuje obejrzeć
                                            > scenę kiedy Meg Ryan w restauracji podczas posiłku udaje orgazm z
                                            > filmu "Kiedy Hary poznał Saly"... jęśli takie "jęki" to dla Ciebie
                                            > dobry sex i dlatego mi wspólczujesz, to radzę sie dobrze zastanowić
                                            > nad swoimi doznaniami...
                                            > O mój sex się nie bój... myślę, ze nawet w jednej dziesiątej nie
                                            > mialeś takich doznań i nie próbowałeś takiego sexu z jakim ja mam
                                            > doczynienia.. I nigy przy moim partnerze nie musiałam udawać...


                                            Gdyby jednak zdarzyło ci się kiedykolwiek przeżyć orgazm, to byś wiedziała, że wtedy kobieta nie za bardzo jest w stanie kontrolować to, czy krzyczy i jak głośno... Więc porzuć książki, filmy i zacznij się bawić - może wtedy nie będziesz taka zgorzkniała....
                                            • zoot Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 14:15
                                              rozumiem, że przy swoim partnerze nie musiałaś udawać bo nie było
                                              czego. Współczuję Ci i życzę powodzenia...
                                              • zoot Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 14:16
                                                oczywiście ann_wawa
                                                • babkajaga Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 15:17
                                                  sex z orgazmem od 1 do 3 w nocy smile Biedna sąsiadka nie dość, że wykończona nad
                                                  ranem, to jeszcze zero zrozumienia ze strony sąsiadów zwłaszcza tych, którzy o 6
                                                  rano muszą zwlec swoje zwłoki do robotywink Dobrze, że mamy tylu tolerancyjnych
                                                  sąsiadów, którzy wiedzę na temat kobiecych orgazmów mają w małym palcu,
                                                  zwłaszcza Ci którzy nigdy kobietami nie byli smile Pozdrawiam
                                              • ann_wawa Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 15:10
                                                Mój parner zna mnie doskonale i moje ciało doskonale i potrafi
                                                doprowadzić do takiej ekstazy o jakiej co niektórzy mogą jedynie
                                                pomarzyć... nie musze przy tym wykrzykiwać "och... je... ahhh..
                                                głębiej.. mocniej..." On wie co czuje, bo widzi moje reakcje.. czuje
                                                mnie... napisałabym, ale to forum temu nie służy... temat dotyczy
                                                tego, ze zbyt głosne uniesienia podczas sexu przeszkadzają niektórym
                                                ludziom, którzy tu mieszkają.. nikt nikomu nie zazdrości... chodzi o
                                                kulturę i tyle.. jeśli ktoś nie potrafi zrozumieć, ze w społecznosci
                                                obowiązują pewne zasady to niestety ale chyba nie powinien w niej
                                                pzrebywać.. i tyle.. jak u sąsiada głosno gra muzyka pól nocy i to
                                                pzreszkadza to jest ok, ale jak sąsiad pl nocy uprawia orgie ta że
                                                pól osiedla go słyszy to nagle jest to ograniczanie innym sexu...
                                                dziwne to troche...
                                            • ann_wawa Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 15:02
                                              Nie bój się o moje orgazmy... w trakcie sexu mam ich całą serię, nie
                                              tylko jeden.. wink nie jestem zgorzkniała.. na jakiej podstawie tak
                                              twierdzisz? dlatego, ze przeszkadza mi jak usypiając synka do snu za
                                              ścianą słyszę "mocniej", "pieprz mnie".... moze Ty lubisz słuchac
                                              takie rzeczy, ale ja usypiając dziecko nie... kazdy ma prawo do
                                              przeżywania sexu jak chce, ale z poszanowaniem zasad kultury.. nie
                                              mieszkamy na bezludnej wyspie... tzreba czasami myśleć... moja
                                              sypialnia jest wyciszona, nie chce aby sąsiedzi słyszeli co robie z
                                              moim partnerem... w trakcie orgazmu człowiek wydaje różne dzwieki,
                                              ale niekoniecznie musi drzeć się na całe osiedle jak panienki z
                                              taniego pornosa...
                                              • zoot Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 03.08.09, 16:03
                                                przeszkadzają Ci odgłosy to masz problem może jeszcze napiszesz w
                                                jakich pozycjach można i "wypada" uprawiać sex? Zastanów się
                                                dziewczyno nad sobą i może zmień porę usypiania dziecka
                                                • water_bong Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 04.08.09, 14:27
                                                  Heheh, banda idiotów.... wink Ten temat powinien już dawno zostać zamknięty..
                                                  • ricciapple Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 04.08.09, 16:42
                                                    Witam. Jestem tutaj nowy, ale na osiedlu mieszkam już 6 lat. Tak
                                                    sobie czytam te opinie i zaczyna mnie to śmieszyć. Jak ktoś mieszkał
                                                    w blokowisku z wielkiej płyty to wie, że tam słychać jeszcze
                                                    bardziej i nikomu to nie przeszkadzało. Jeśli komuś przeszkadza to
                                                    powinien kupić sobie dom na odludziu a nie mieszkanie w Szuflandii.
                                                    Proponuję zmienić nazwę tego wątku z sex na osiedlu na "krzyczeć czy
                                                    nie krzyczeć na osiedlu".
                                                  • mf06 Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 04.08.09, 18:51
                                                    Dla mnie to możecie sobie uprawiać orgie, ale po 22 jest cisza nocna, więc gdyby
                                                    coś takiego obudziło moje dziecko i normalne prośby nic by nie pomogły wezwałbym
                                                    policję. Jeżeli komuś brakuje kultury, żeby uszanować spokój innych niech nie
                                                    mieszka w bloku, albo się użera z policją. A sex można uprawiać i w innych
                                                    porach dnia. I nie mają tu nic do rzeczy kompleksy czy spełnienie seksualne!!!!!!!
                                                  • mycloud Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 05.08.09, 16:29
                                                    mf06 napisał:

                                                    > Dla mnie to możecie sobie uprawiać orgie, ale po 22 jest cisza nocna, więc gdyb
                                                    > y
                                                    > coś takiego obudziło moje dziecko i normalne prośby nic by nie pomogły wezwałby
                                                    > m
                                                    > policję. Jeżeli komuś brakuje kultury, żeby uszanować spokój innych niech nie
                                                    > mieszka w bloku, albo się użera z policją. A sex można uprawiać i w innych
                                                    > porach dnia. I nie mają tu nic do rzeczy kompleksy czy spełnienie seksualne!!!!
                                                    > !!!

                                                    A mnie jak obudzi w nocy twoje dziecko płaczem bądz krzykiem też wezwę policję.

                                                    Sex można uprawiać w innych porach dnia? niedługo koleżanka nam wypisze godzinki
                                                    ,w których można uprawiać seks ,a w których nie!

                                                    Zastanów się co ty piszesz ,twoje dziecko chyba też się skądś wzięło?!!!i przed
                                                    policją się nie kompromituj bo jeszcze karę zapłacisz za bezmyślne wezwanie ich.
                                                  • zubi-zu Re: To krzyk?... i b. dobrze chcę krzyczeć! 07.08.09, 00:31
                                                    O ile trudno zapanować nad porą i natężeniem płaczu dziecka o tyle
                                                    łatwo o zadbanie o wyciszenie sypialni. Masz prawo wezwać policję
                                                    jeśli zbudzi cię płacz dziecka sąsiada tak samo jak ja mam prawo
                                                    wezwać ją jeśli zbudzi mnie jakikolwiek hałas nie ważne czy z
                                                    sypialni, czy z łazienki czy z powodu imprezy czy z jakiegokolwiek
                                                    innego powodu. Nie wiem dlaczego akurat ten hałas jest OK. Gram na
                                                    saksofonie i chciałbym potrenować nocami. Mógłbym pod twoim oknem?
                                                    (obiecuję że dźwięki będą podobne)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka