Do Tarantuli!

19.05.10, 10:51
Małe pytanie, czy coś można przedsięwziąć w kwestii handlarzy"warzywników"
rozkładających się przy pętli na Nowodworach?
Dziś skonstatowałam, że samochody to mało, zaczyna się rozkładanie namiotów, i
"nocowanie" półek sklepowych poprzywiązywanych do drzew.
Czy Pan Radny może coś doradzić, a może gdzieś zainterweniować?
Ostatnio poprawiono w tej okolicy trawnik, ale ekspansja handlarzy idzie
właśnie w kierunku nowiuśkiego trawnika.
Pomocy!
    • tarantula01 Re: Do Tarantuli! 19.05.10, 12:58
      Po północno-wschodniej stronie ronda LMiR jest wyznaczony teren na całoroczne
      stanowiska do handlu.
      Spróbuję wymóc, aby teren utwardzić, a tym samym było wiadomo, gdzie są granice
      miejsc do handlowania.
      • wadera3 Re: Do Tarantuli! 20.05.10, 00:54
        Dzięki za odpowiedź, mimo wszystko nie mieści mi się w głowie, jakim cudem
        właściwie na przystanku autobusowym, chodniku i ścieżce rowerowej i trawniku,
        można było wyznaczyć miejsce do całorocznego handlu.
        No, chyba, że miejsce wyznaczono "gdzieś tam" a handlarze stają gdzie im pasuje.
        • Gość: Rurecki Re: Do Tarantuli! IP: 195.117.162.* 20.05.10, 10:31
          > Dzięki za odpowiedź, mimo wszystko nie mieści mi się w głowie, jakim
          > cudem właściwie na przystanku autobusowym, chodniku i ścieżce
          > rowerowej i trawniku,można było wyznaczyć miejsce do całorocznego
          > handlu.

          Na trawie za strefa przystanku. A to ze handlarze sie przy chodniku rozstawili
          to zasluguje na podjazd SM i mandaty.
          • Gość: Ciekawski Re: Do Tarantuli! IP: *.acn.waw.pl 28.05.10, 19:37
            > Na trawie za strefa przystanku. A to ze handlarze sie przy chodniku
            > rozstawili to zasluguje na podjazd SM i mandaty.

            Nic dziwnego, że tam się rozstawiają - tam nie ma jak dojechać ani gdzie
            zaparkować. Jakim cudem ktoś w ogóle wydał zgodę na handel w takim miejscu?
            Czyja to była decyzja?
            • dzambii Re: Do Tarantuli! 28.05.10, 21:42
              "Nic dziwnego, że tam się rozstawiają - tam nie ma jak dojechać ani
              gdzie zaparkować". Kolejny cud nad Wisłą: nie ma jak dojechać,
              zaparkować, a jednak się rozstawiają!
              Nie ma gdzie zaparkować? Oszalałeś? Miejsc parkingowych po
              przeciwnej stronie ulicy do wyboru, do koloru.
              A jak stoją w strefie przystanku, to dzwonić do SM i to przy nich.
              Dostali miejsce do handlowania, to niech się cieszą (i mieszkańcy
              też), ale niech nie przeginają.
              • Gość: Agent MPWiK Re: Do Tarantuli! IP: *.acn.waw.pl 29.05.10, 00:46
                > Nie ma gdzie zaparkować? Oszalałeś? Miejsc parkingowych po
                > przeciwnej stronie ulicy do wyboru, do koloru.

                Litości - po przeciwnej stronie jest parking pod pocztą - zero wolnych miejsc.

                > A jak stoją w strefie przystanku, to dzwonić do SM i to przy nich.

                I po co skoro stają na 5 minut i odjeżdżają?

                > Dostali miejsce do handlowania, to niech się cieszą (i mieszkańcy
                > też), ale niech nie przeginają.

                Miejsce do handlowania, do którego nie można dojechać? To co to za miejsce?
                • Gość: ela Re: Do Tarantuli! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 21:38
                  a może tak w ramach spacerku, a nie że nie mozna zaparkować. Chyba
                  że po worek ziemniaków, co nowodworów chyba nie dotyczy patrząc na
                  tablice rejestracyjne.
            • Gość: Rychu Re: Do Tarantuli! IP: *.spray.net.pl 30.05.10, 13:51

              > Nic dziwnego, że tam się rozstawiają - tam nie ma jak dojechać ani
              > gdzie zaparkować.

              Zaraz - moment - naprzeciwko pod pocztą i wzdłuż budynków jest miejsce. A że
              trzeba skrzyneczki ponosić - cóż.
    • Gość: BB Re: Do Tarantuli! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.05.10, 22:32
      Czy Ci handlarze naprawdę aż tak bardzo przeszkadzają?
      Stoją na trawniku, bo na tym śmiesznym kawałku ścieżki rowerowej im
      nie wolno (btw nie bardzo romumiem sens istnienia tego kawałka
      ścieżki rowerowej).
      Te stragany to jedyne miejsca gdzie można kupić w tej okolicy
      przyzwoite owoce i warzywa.
      Mam więc prośbę nie przesadzajmy, bo już jeden taki przesadził i
      mamy dzięki niemu rondo.
      • wadera3 Re: Do Tarantuli! 30.05.10, 09:15
        Owszem, przeszkadzają, sama lokalizacja miejsca do handlowania jest co najmniej
        dziwna(brak dojazdu), a handlarze(oraz ich klienci) korzystają i z
        chodnika/przystanku i ze ścieżki rowerowej.
        Nieważne, że ścieżka krótka, gdybym ja na kawałku(mało uczęszczanym) ulicy
        postanowiła sobie zrobić np. wystawę obrazów, zaraz by mnie stamtąd zdjęto.
        Przyzwoitość towaru oferowanego przez w/w też nie jest argumentem, no, a ceny,
        raczej kosmiczne.
    • Gość: dzambii Re: Do Tarantuli! IP: *.aster.pl 30.05.10, 21:56
      Do agenta MPWiK:
      A gdzie jest zapisane, że handlarz ma mieć zapewnione miejsce dla
      furgonetki w odległości 2 metrów od straganu? Nawet na
      profesjonalnych bazarkach muszą towar dowozić wózeczkami. A że
      szanowny klient życzy sobie podjechać limuzyną bezpośrednio pod
      straganik aby kupić pietruszkę? Może zamówić w BOMI i przywiozą do
      domku.
      Inna sprawa, że takie miejsce do handlu powinno obejmować również
      miejsce dla kupujących, dostateczne, aby nie blokowali oni chodnika
      i ścieżki rowerowej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja