Dodaj do ulubionych

Swiatła na pl.Wilsona

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 10:52

Mam pytanie: czy Waszym zdaniem światła na placu Wilsona są dobrze
wyregulowane ?
Chodzi mi konkretnie o przejście na Mickiewicza . ( Z E-4 do stacji
metra) Światła zielone zapalają się równocześnie na pasie w stronę
Potockie, na torowisku i pasie w stronę Wilsona. Po czym po mniej
więcej 30s. światła na pasie w stronę Potockiej zmieniają się na
czerwone, natomiast torowisko i pas w stronę Wilsona jeszcze przez
ok.1 min. mają zielone światło. Po co? skoro i tak nikt nie
przechodzi , bo wszyscy utknęli na pierwszym przejściu. Być może
jest to prawidłowe rozwiązanie, a ja ponieważ nie jestem kierowcą
kompletnie nie mam o tym pojęcia.
I z mojego punktu widzenia wydaje mi się nielogiczne. Dlaczego w
tych 3 punktach (jest to jedno przejście) światła nie mogą zapalać
się równocześnie? A nawet jeżeli muszą się mijać to dlaczego jeden
pas ruchu ma światło 30 sekund, a drugi 1,5 minuty? Z czego jedna
minuta praktycznie niewykorzystana. Chyba ,że akurat przyjedzie
metro i ludzie podążają w przeciwnym kierunku,czyli z metra do E-4.
I wtedy to jest dopiero problem , bo cały tłum utyka bezpośredni na
torowisku czekając na zielone światło na pasie w stronę Potockiej.
Obserwuj wątek
    • jurek_dzbonie Re: Swiatła na pl.Wilsona 23.01.08, 13:18
      > Mam pytanie: czy Waszym zdaniem światła na placu Wilsona są dobrze
      > wyregulowane ?

      Tak - pracuja zgodnie z zakladanym programem.

      > I z mojego punktu widzenia wydaje mi się nielogiczne

      Bardzo logiczne. Dzieki temu oczekujacy na zdjazd z ronda oczekuja
      krotko i rondo sie dzieki temu nie blokuje. Aczkolwiek ktorkie
      zielone powinno dotyczyc rowniez torowiska.
      • Gość: Ika Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 13:47
        Dziękuję za odpowiedź. Jakkolwiek nadal nie jestem zadowolona z
        działania sygnalizacji, ale przynajmniej teraz wiem, że w tym
        szaleństwie jest logika.
        • Gość: Andy Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.acn.waw.pl 24.01.08, 07:43
          Masz absolutną rację. Te światła po prostu nie są odpowiednio ustawione.
          Tłumaczenia, że zjeżdżający z ronda oczekują krótko nie ma sensu bo liczba ludzi
          przechodzących przez przejście jest znacznie większa. Zresztą liczbę tych
          zjeżdżających pojazdów i tak ograniczają stojące jeszcze wcześniej światła.
          • Gość: Maciek Krępski Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.elka.pw.edu.pl 31.01.08, 16:39
            > Tłumaczenia, że zjeżdżający z ronda oczekują krótko nie ma sensu
            > bo liczba ludzi przechodzących przez przejście jest znacznie
            > większa.

            Nikt o zdrowych zmysłach nie dopuści do blokady skrzyżowania, bo się
            właśnie przyturlał autobus i wysiadło 70 osób. Piesi mogą poczekać.
            To nie wieczność, tylko 30-40 sekund.
            • Gość: szymciolo Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.chello.pl 02.02.08, 18:49
              Widać Ci z Tarchomina nie mogą czekać....
    • Gość: Tomo Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.merinet.pl 23.01.08, 21:06
      Pozwolę sobie na małą złośliwość: Plac Wilsona nie jest przeznaczony
      jedynie do przesiadek z E4 do metra i na odwrót. W tym miejscu
      jeżdżą jeszcze samochody, tramwaje i poruszają się ludzie zdążający
      nie tylko na Tarchomin. Czy jego mieszkańcy myślą, że wszystko w tym
      mieście powinno być ustawione pod nich?
      • sibeliuss Re: Swiatła na pl.Wilsona 23.01.08, 23:20
        Gość portalu: Tomo napisał(a):

        > Czy jego mieszkańcy myślą, że wszystko w tym mieście powinno być ustawione
        pod nich?
        ---
        Zdecydowanie tak.
        Ci ludzie często nie rozumieją, że wybrali mieszkania na dalekich peryferiach
        (po drugiej stronie Wisły są Łomianki) i ponoszą tego konsekwencje.
      • Gość: Andy Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.acn.waw.pl 24.01.08, 07:46
        > Czy jego mieszkańcy myślą, że wszystko w tym mieście powinno być
        > ustawione pod nich?

        Pierwsze słyszę żeby te światła były przeznaczone tylko dla mieszkańców Tarchomina.
        • Gość: Tomo Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.merinet.pl 24.01.08, 21:04
          Gdybyś przeczytał ze zrozumieniem post rozpoczynający wątek
          wiedziałbyś co napisałem...
          • Gość: Andy Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.acn.waw.pl 25.01.08, 10:51
            Niestety powtórne przeczytanie postu rozpoczynającego wątek nie sprawiło, że to
            co napisałeś nabrało nagle sensu ...
            • Gość: szymciolo Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.chello.pl 02.02.08, 18:51
              To teraz pozostaje Tobie jedynie wrócić do podstawówki i nauczyć się czytać ze
              zrozumieniem :)
      • katmoso Re: Swiatła na pl.Wilsona 26.01.08, 11:55
        nie jestem mieszkanką Tarchomina, choc czasem jeżdżę też E4. Te
        światła sa też na mojej drodze z mojego przystanku (na Krasińskiego
        naprzeciwko miniEuropy) do kina, Bliklego czy innych przystanków.
        często korzystam z nich wieczorem albo późnym popołudniem. wtedy
        ruch samochodowy nie powoduje już korkowania się ronda, za to piesi
        stoją na wąskim skrawku między jezdnią a torowiskiem i czekają na
        zielone, podczas gdy przed ich nosami przejeżdża kilka samochodów.
        naciskanie przycisku nic nie daje. być może te światła są dobrze
        zaprogramowane dla samochodowych godzin szczytu, ale nie poza nimi.
        problem ze światłami jest też przed minieuropą. moja podróż
        autobusem na plac wysłużyła sie o średnio 3-4 minuty, czyli o jedną
        trzecią, z powodu świateł. przesiadka do metra o kolejne 2-3 także z
        powodu świateł, które zatrzymują mnie po wyjściu z autobusu. często
        gdy stoję na czerownym nie przejeżdża żaden samochód.
        zniecierpliwieni ludzie wchodzą wtedy na jezdnię. kierowcy ufnie
        wierzą w swoje zielone i nie dostosowuja prędkości. tak wiec jest
        bardziej niebezpiecznie niż było.
        • Gość: Tomo Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.merinet.pl 26.01.08, 13:34
          katmoso napisała:
          ...często gdy stoję na czerownym nie przejeżdża żaden samochód.
          zniecierpliwieni ludzie wchodzą wtedy na jezdnię. kierowcy ufnie
          wierzą w swoje zielone i nie dostosowuja prędkości. tak wiec jest
          bardziej niebezpiecznie niż było.

          Moja Droga, to piesi łamią tam PERMANENTNIE przepisy łażąc jak chcą,
          a nie kierowcy nie dostosowują prędkości. Na Placu Wilsona poza
          skrajnymi wypadkami nie da się jej zbytnio przekroczyć. Problem
          polega na tym, że światła obnażyły jak wyglądał do tej pory ruch
          pieszy na placu. Nieprzerwane potoki ludzi łażących jak chcieli i
          ogromne korki. Teraz zostało to uregulowane i widać kto był
          odpowiezialny za paraliż ruchu i kto zbyt mocno uprzywilejowany.
          Przejeżdżam przez Pl. Wilsona praktycznie codziennie i pamiętam co
          działo się tam przed postawieniem świateł. Wjazd od "od dołu" na
          plac graniczył z cudem. Teraz odbywa się płynnie. Za to prawie
          codziennie natykam się na pieszych włażących mi pod koła na
          czerwonym świetle. I nie jest to moje jak to ładnie
          ujęłaś "niedostosowanie prędkości". Czekam z niecierpliwością na
          światła na Rondzie Babka. To też ureguluje choć odrobinę ruch. To co
          wyczyniają tam piesi wyłażący z Arkadii woła o pomstę do nieba.
          • Gość: szymciolo Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.chello.pl 02.02.08, 18:57
            To,że piesi wchodzili prosto pod koła, to prawda. I teraz to widać gdy wchodzą
            na czerwonym świetle. ALE przez te ^#^%$#$$# światła, przejazd przez plac staje
            się 3 razy dłuższy niż był. Nie mówiąc już o dojeździe do niego. Pomysł do dupy.
            W tym kraju, zamiast stosować skuteczne rozwiązania (niestety czasem kosztowne)
            robi sięprowizorki - aby szybciej i taniej, a z zaoszczędzonych pieniędzy
            prezesi dają sobie nagrody.
            • Gość: Tomo Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.merinet.pl 02.02.08, 19:13
              Po pierwsze to czas przejazdu przez plac zdecydowanie się skrócił.
              Wjazd ulicą Krasińskiego od strony Wisłostrady i z dołu, z
              Mickiewicza trwa dosłownie chwilę podczas gdy przed włączeniem
              świateł przejazd graniczył z cudem.
              Po drugie jakie rozwiązanie według Ciebie byłoby bardziej skuteczne
              niż światła? Przejść podziemnych się tam zrobić nie da, a to byłaby
              jedyna alternatywa wobec świateł. Problem polega na czym innym: nikt
              poza mieszkańcami Tarchomina się nie skarży. Każdy rozumie, że
              miasto się rozwija, ruch jest coraz większy i trzeba iść na
              kompromisy. Tylko lud tarchomiński cały czas myśli, że wszystko w
              tym mieście powinno być ustawione tak by im było wygodniej.
              Zapominają równcześnie, że mieszkają na wsi którą wszyscy mają
              głęboko w .... i znoszą jako zło konieczne.
              • Gość: szymciolo Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.chello.pl 03.02.08, 16:21
                Cały czas piszesz o wjeździe na Plac od strony Wisłostrady. Popatrz co się
                dzieje od strony Dw. Gdańskiego lub przy zjeździe na "Twoją" ul. Krasińskiego w
                stronę Wisłostrady. Autobusy skręcają w prawo z lewego pasa, bo inaczej tarasują
                tory tramwajowe, bo na prawym pasie kolejka samochodów stoi na czerwonym
                świetle. Jak chcesz przejechać z ul. Słowackiego do wspomnianego zjazdu na
                Wisłostradę to stoisz na 4 światłach, i to na każdych, bo są tak ustawione.
                Masz rację, przejścia podziemne dla pieszych to najlepsze rozwiązanie i nie mów,
                że to niemożliwe, bo stacja metra, parking podziemny i wszelkiego typu
                wentylatornie powstały.
                P.S.
                Na temat ludności z Tarchomina masz rację ;-)
                • Gość: Tomo Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.merinet.pl 03.02.08, 21:14
                  No niestety nie ma możliwości wybudowania przejść podziemnych, bo
                  nie ma gdzie zrobić wyjść. Po prostu miejsca jest za mało. Przy Mini
                  Europie trzeba byłoby zająć cały chodnik, przy Kinie Wisła tak samo.
                  Od strony Parku Żeromskiego też patowa sytuacja. Trzeba natomist
                  pamiętać, że ruch pieszy na placu za chwilę się zmniejszy (po
                  oddaniu kolejnych stacji metra) i problem sam się rozwiąże.
                  • Gość: XXL Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 21:17
                    Mogą być same wjścia.
                  • Gość: TomoXXL Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 21:18
                    Mogą być same wejścia.
    • Gość: gość Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 16:07
      światła są źle ustawione i nie dziwię się że niektórzy nie wytrzymują i
      przechodzą na czerwonym świetle tak przez Krasińskiego jak i Słowackiego czy
      Mickiewicza
      • Gość: Tomo Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.merinet.pl 31.01.08, 19:49
        Rozumiem, że gdy kierowca stwierdzi iż światła są źle ustawione
        także może przejechać na czerwonym?
      • Gość: Maciek Krępski Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.elka.pw.edu.pl 01.02.08, 10:07
        > światła są źle ustawione i nie dziwię się że niektórzy nie
        > wytrzymują i przechodzą na czerwonym świetle

        Światła są właściwie ustawione, a niecierpliwych pieszych co jakiś
        czas wyłapują misie zwiększając wpływy do budżetu.
        • Gość: js Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.spray.net.pl 02.02.08, 14:12
          pewnie nastawiał te światła taki idiota jak ty
          wtedy faktycznie jest to powiązane w całość
          idiota -> idiotycznie nastawione światła
          zresztą ten Golas czy jak mu tam, 'inżynier' ruchu
          to też jakiś idiota skoro akceptuje takie rozwiązania
          w których kilkadziesiąt ludzi czeka na zielone
          a w tym czasie przejeżdża ze 2-3 samochody
          przy czym po drugiej stronie jezdni pali się zielone
          do tego ludzi stoją na torowisko bo idiota inżynier wymyślił, ze
          najważniejsza sprawa i priorytetowa to puścić z ronda kilka samochodów
          • jurek_dzbonie Re: Swiatła na pl.Wilsona 04.02.08, 08:38
            Ja rozumiem - u ciebie we wiosce kolorowe swiatelka to tylko na
            zabawie w remizie sie oglada.
            Swiatla sa tam potrzebne i zostaly dobrze zestrojone - czas to
            zapamietac. Tym, ktorym sie to nie podoba misie czajacy sie ostatnio
            w okolicach Wilsona wystawiaja mandaty.
            • Gość: gosc Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 14:55
              światła są źle zestrojone na przeJściu z metra w kierunku kina Wisła.
              Niedowiarki mogą to sprawdzić i będzie po sprawie
              • Gość: endy Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.aster.pl 05.02.08, 20:27
                masz racje gosciu, jest tak jak mówisz!
              • Gość: Maciek Krępski Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.elka.pw.edu.pl 05.02.08, 21:30
                > światła są źle zestrojone na przeJściu z metra w kierunku kina
                > Wisła.

                Bo jest podział na połowy jezdni? To jest - powszechnie się go teraz
                stosuje. PRzy Arkadii będzie ciekawiej. Od poczekania 15 sekund
                przez czerwonym światełkiem nikt jeszcze nie umarł.
                • Gość: endy Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.aster.pl 07.02.08, 18:51
                  no Ty nie umarłeś, ale jak podjedzie autobus to gnasz na czerwonym ile sił by
                  wepchać się i zająć miejscówke. A jak zauważyłem najbardziej si epchaję te osoby
                  które zaraz na pierwszym przystanku za Wisłą wysiadają...
                  • qnegunda Re: Swiatła na pl.Wilsona 08.02.08, 18:36
                    Skąd wiesz, że biegnie na czerwonym? A może czeka śmiejąc się z
                    jeleni wyłuskiwanych za niklem przez policję?
                    • Gość: endy Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.aster.pl 10.02.08, 18:50
                      nie widzialem w szczycie komunikacyjnym zgarniających ludzi ktorzy przechodza na
                      czerwonym, chyba tam są rzadkimi goścmi
                      • Gość: Rychu Re: Swiatła na pl.Wilsona IP: *.spray.net.pl 10.02.08, 21:02
                        > nie widzialem w szczycie komunikacyjnym zgarniających ludzi ktorzy
                        > przechodza na czerwonym, chyba tam są rzadkimi goścmi

                        Ja widzialem. I zdarza sie to co kilka dni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka