kas-ikc 05.09.10, 17:21 Jaka tu cisza... Mam nadzieję, że jest ona spowodowana tym, że wszystko u oparzonych maluszków powoli wraca do normy, a nowych nie przybywa. Pozdrawiam wszystkie dzieciątka i ich rodziców Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pinklady3 Re: Jaka tu cisza... 07.09.10, 20:25 U nas cisza bo wszystko idzie dobrze i zgodnie z planem naszego doktora, a nawet lepiej. Nasza blizna jest zdecydowanie miękka i bledsza więc leczenie daje bardzo dobre efekty. W chwili obecnej na noc stosujemy maść Helason plus plaster silikonowy i rękawek, w dzień masaż maścią robioną i też plaster i ucisk. Na kontrolę dopiero za półtora miesiąca. Bardzo nas to cieszy i pan doktor powiedział że mamy być cierpliwi bo będzie naprawdę dobrze patrząc jakie efekty sa po 5 miesiącach. zresztą sama widzę że różnica jest kolosalna. Życzę wszystkim dobrych efektów w leczeniu dzieciaczków. Odpowiedz Link
anulka.bb1 Re: Jaka tu cisza... 13.09.10, 22:51 u nas też wszystko dobrze,od oparzenia minęło 6 miesięcy,blizny są bardzo ładne,stosujemy teraz dermatix rano(pani doktor mówiła,żeby smarować raz dziennie),a wieczorem natłuszczamy alantanem.Nasz synek jest bardzo pogodnym i radosnym dzieckiem,do smarowania już przywyknął i np.rano wie,że jak posmarujemy nóżkę i szybciutko ona wyschnie to zaraz potem może sobie biegać po domku.ogólnie leczenie mamy zakończone,ale jeszcze przez kilka miesięcy musimy dbać o blizny.naprawdę zrobiliśmy wielkie postępy.pozdrawiam wszystkie mamusie i wszystkich tatusiów.byle do przodu! Odpowiedz Link