Dodaj do ulubionych

OLA 18miesięcy

30.12.06, 16:25
witam jestem ciocią poparzonej dziewuni ma 18 miesiecy ma poparzenia IIAB i
III stopnia ogólnie poparzone jest 35%ciała,w tej chwili jest dobe po
przeszczepie.Przeszczep dosyc rozległy bo zajmuje szyjkę klatke piersiow
a i brzuszek, no i prawy policzek bez przeszczepu (poparzyła sie kawą)
BARDZO PROSZĘ NAPISZCIE JAK POSTĘPOWAC Z TAKIM DZIECIACZKIEM CO STOSOWAC BO Z
LEKARZAMI TAK JAKOS NIE BARDZO IDA ROZMOWY CHOC DZIECKO LEZY W SZPITALI
DZIECIECYM W SZCZECINIE NA WOJCIECHA.NAPISZCIE GDZIE MOZNA KUPIC KOSZULKI
UCISKOWE MASCI I JAKIE CO MOZECIE DORADZIC Z WŁASNEGO DOSWIADCZENIA.JAK DUŁGO
PO PRZESZCZEPIE BĘDZIE W SZPITALU I PÓŻNIEJ W DOMU JAK JĄ PIELĘGNOWAĆ JAKIE
SĄ SZANSE NA TO ŻE NIE BEDZIE BLIZN MOCNO WIDOCZNYCH.PROSZĘ O WSZELKĄ
POMOC,POKIEROWANIE NAS,MOŻE KONSULTACJE U INNEGO LEKARZA CZY MOŻE JAKIEŚ
ZABIEGI....bardzo proszę
Obserwuj wątek
    • tess74 Re: OLA 18miesięcy 31.12.06, 13:26
      Kubuś oparzył się prawie rok temu herbatą w 32 procentach w tym 11 to 3 stopień-
      w tej chwili nie mogę nic sensownego napisać, bo mi włazi na klawiaturę, ale jak
      tylko znajdę chwilkę to napiszę i mogę Ci też przesłać zdjęcia jak wygląda po 10
      miesiącach terapi. Strasznie mi przykro, że przez to musicie przechodzić.
      Pozdrawiam i trzymajcie się. Jestem pewna że za chwilę Twój wątek się rozwinie.
      • gonia5 Re: OLA 18miesięcy 31.12.06, 17:15
        Witam. Niestety rehabilitacja po przeszczepie skóry to proces długi i
        skomplikowany. Wymaga wytrwałości i przede wszystkim
        systematyczności.Odpowiadając na pytania co do długości pobytu w szpitalu, to
        oczywiście będzie zależało od stanu zdrowia i zdrowienia Oli. Syn koleżanki był
        2 dni, mój synek (wtedy 14 miesięczny) 2 tygodnie. Po powrocie ze szpitala
        trzeba będzie robić opatrunki i stosować prawdopodobnie maść robioną. My tak
        robiliśmy, bo maść robiona nie powoduje świądu, ponieważ jak skóra się goi, to
        swędzi. Wiadomo, że drapać się za nic w świecie nie wolno! Pamiętać trzeba o
        uciskaniu podczas smarowania. Trzeba to robić ugniatając opuszkiem palca, aż
        zrobi się biała. To potrwa kilka miesięcy. Następnie przejdziecie do maści z
        apteki. W zależności od skóry i cech osobniczych każdemu pomaga inna maść. Nam
        pomagał cepan, choć contratubex podobno jest lepszy. Niestety mój synek po tej
        maści drapał się, co powodowało uczulenia. Po cepanie stosowaliśmy Dermatix,
        ale tylko na te grubsze blizenki. Najważniejsze jest stosowanie ucisku w
        miejscu oparzenia i przeszczepu przez 24 godziny na dobę. Doskonale sprawdzają
        się koszulki uciskowe firmy Tricomed z Łodzi, ul. Piotrkowska 270. Mój syn
        nosił takie przez 2 lata. W obecnej chwili jesteśmy 2,5 roku po oparzeniu i
        blizn prawie nie widać, można powiedzieć, że są to ślady. Prawda jest taka, że
        smarowałam synka po kilkanaście razy dziennie uciskając (aż wyrósł mi ganglion
        na ręce), ale ta ciężka fizycznie praca opłaciła się. Radziliśmy się różnych
        lekarzy, ale samemu można stwierdzić, po czym skóra wygląda najkorzystniej.
        Aha, stosowaliśmy krótko silikonowe plastry po koszylkę, ale nie sprawdziły
        się. Skóra się pociła i czerwieniała. Podsumowując: maści, koszulki,
        cierpliwość i dużo miłości. Im więcej, tym lepsze efekty. Ja nie chwaląc się(
        bo nie ma czym akurat)spowodowałam, że prawie nic nie widać. Ale pamiętaj,
        każda skóra jest inna i ma inne tendencje do bliznowacenia. Miejsce po wycięciu
        skóry pobranej na przeszczep traktuje się w taki sam sposób jak bliznę, bo tam
        też jest ubytek. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.
    • katarzyna_oles Re: OLA 18miesięcy 31.12.06, 20:21
      Nasza Magdalenka oparzyła się wrzątkiem 10 miesięcy temu (12% III). Przeszczep
      odbył się bardzo późno, bo dopiero 3 tygodnie po oparzeniu. Było to spowodowane
      komplikacjami. Po przeszczepie w 5 dobie zostaliśmy wypisani do domu. Przez ok.
      2 tygodnie zmiany opatrunku w szpitalu, potem już samodzielnie. Stosowaliśmy
      linomag, cepan, contratubex, potem sterydy w maści. Lekarze próbowali założyć
      Granuflex, ale nie powiodło się.
      Wiem z forum, iż wiele mam używało koszulki uciskowe i chwaliło sobie ten
      sposób terapii. W naszym przypadku nie sprawdził się. Nie uciskał tam, gdzie
      powinien, Madzia płakała na sam widok koszulki, nabrała nieprawidłowej postawy.
      Za namową chirurga plastyka przeszliśmy na Dermatix, odrzuciliśmy koszulkę
      uciskową. Jestem całkowicie pewna, iż uratowaliśmy tym zdrowie psychiczne
      naszej córeczki. Wyraźnie odżyła, zaczęła się wreszcie uśmiechać.
      W naszym przypadku Dermatix okazał się za słaby, nie było spektakularnych
      efektów w leczeniu. W chwili obecnej stosujemy plastry silikonowe i to one
      najlepiej zadziałały na blizny przerostowe Madzi. Zaledwie po miesiącu
      stosowania wygładziły się, spłyciły. Pozostaje problem szyjki, tam ciężko o
      utrzymanie plastrów na miejscu.
      Podsumowując warto rozważyć używanie plastrów, na pewno nie na początku, ale
      nie można dopuścić do przerastania blizny. My tego nie wiedzieliśmy i
      zaczęliśmy je stosować o wiele za późno!!!
      W całym dotychczasowym leczeniu, nie kierowaliśmy się tylko blizną i jej
      wyglądem. Nie zasłoniło to całego naszego świata. Zdaję sobię sprawę z tego, że
      być może blizny (mniejsze lub większe) pozostaną, ale dla nas psychika Madzi
      była najważniejsza! Nigdy nie zmuszaliśmy jej do zabiegów, w momentach, gdy
      tego nie wytrzymywała.
      Każdy rodzic musi podjąć tą decyzję samodzielnie, dużo zależy od reakcji
      dziecka...
      Wiemy co przeżywacie, dlatego łączymy się z Wami w tych ciężkich chwilach.
      Bądźcie silni dla Oli!


    • agnieszka281 Re: OLA 18miesięcy 02.01.07, 18:43
      dziękuje Wam wszystkim serdecznie za odpowiedzi
      wrazie pomocy bede sie kontaktować z Wami
      • goga5551 Re: OLA 18miesięcy 02.01.07, 21:23
        napisalam na poczte
        • agnieszka281 Re do goga5551 03.01.07, 16:22
          napisałam Ci na poczte
    • agnes_julia Re: OLA 18miesięcy 11.01.07, 22:05
      Pozdrowienia dla Ani i oczywiście Oli, moja córeczka leżała razem na
      oddziale,musimy mieć nadzieje ze będzie dobrze,pa.Gosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka