seraszyn
09.06.07, 14:41
Ostatnio bywam regularnie z córką na basenie.
I co?
Czasem musimy skorzystać z ubikacji dla niepełnosprawnych
na głównym holu. A tam składzik pań sprzątaczek, dwa rowery itd.,
aż trudno wejść.
Automat do gorących napojów nie działa ponad miesiąc - Pani z baru
wyjaśnia, że się stara umowa skończyła, a nowej nie zawarto.
Cóż zaproszono mnie na kawę za 3,5 PLN, a nie 1,20. Widać nie opłaca się
basenowi serwisować.
Pisać dalej? Córka zapytała mnie czemu jest tak brudno - w wodzie na małym basenie pływały jakieś pajęczyny.
Może i teraz basen jest lepiej zarządzany w rozumieniu JW wójta, ale jakoś tego zewnętrznie nie widać.