womana
28.08.05, 20:48
Od ponad roku nie jadam mięsa. Czy gdzieś poza nim można znaleźć aminokwas
lizynę? Nie jadam również ryb, które zawierają kwasy Omega. Słyszałam, że te
kwasy tłuszczowe zawiera również siemię lniane. Pytanie - czy koniecznie
trzeba je jadać na zimno, do tego zmielone w młynku? Może wystarczy poprostu
dosypywać je np do gorącej aczkolwiek już nie gotującej się zupy? Przecież
ryby w Polsce na ogół smaży się albo gotuje przed podaniem - a dietetycy
uważają i tak , że to cenne źródło tych tłuszczów nienasyconych? I jeszcze
jedno - może Pan orientuje się, czy pogłoski, że siemie lniane zawiera w
Polsce metale ciężkie (np.kadm) są prawdziwe? W takim razie czym można byłoby
je zastąpić? I ostatnie pytanie - czy dostępne aminikwasy np. tauryna , l-
karnityna , koenzym Q 10 uzyskiwane są syntetycznie czy zawsze z białka
zwierzęcego. Dla mnie - początkującej wegetarianki jest to bardzo ważne.
Dlatego proszę o odpowiedź. Pozdr.