Dodaj do ulubionych

Dieta związana z grupą krwi - czy to ma sens??

21.02.07, 20:13
Witam,
Co sądzicie o diecie powiązanej z gr. krwi? Np. wg niej wiele produktów,
które nawet mi smakują i dobrze się po nich czuję, jest przeciwwskazanych.
Choć np. kurczaki, które też są "zakazane", nie smakują mi (przecież nie
wszystkim muszą...). "Toleruję" jeszcze Nuggetsy z mcdonalda; ale to chyba
nie najzdrowsze jedzenie... ;)
Ale resztę jem bez wstrętu.
Co sądzicie o tej diecie? Ma jakieś uzasadnienie naukowe? Czy ktoś zbadał,
jak dokładnie szkodziłyby te "złe" produkty? Czy to jest tylko wyssane z
palca?
Dzięki za zainteresowanie tematem. ;)
Obserwuj wątek
    • scept89 kretynstwo D'Adamo 21.02.07, 20:27
      Tworca owej diety jest niejaki D'Adamo, 'naturopata' tytulujacy sie "Dr".
      Szarlatan D'Adamo byl laskaw sam sobie zakrecic petle na szyje (jego wlasna slowa):
      www.dadamo.com/napharm/store3/template2/encyclopedia.html
      "Blood group A initially appeared in any significant numbers in the early
      Caucasian peoples, sometime between 25,000 and 15,000 B.C., somewhere in western
      Asia or the Middle East."

      Tyle ze grupe krwi A maja wszystkie czlekoksztaltne:
      www.scripps.edu/bcmd/pdfarea/issue_13_97/diamond.pdf

      Od najblizszych szympansow dzieli nas jakies 5 milionow lat i o ile mozna
      wierzyc naukowcom ktorzy to badali (w przeciwienstwie do "naturopaty" D'Adamo )
      dominuje u nich szympansow grupa A. Podstawy "teorii D'Adamo" swietnie sie
      sprawdzaja....

      Innymi slowy: D'Adamo powinien drukowac swoje dziela na miekkim, dobrze
      wchlaniajacym papierze.
      • don.quijote.de.la.mancha Re: kretynstwo D'Adamo 21.02.07, 21:15
        Tak? No faktycznie, rozbieżność jest, hm, dość wyraźna... ;)

        Chociaż facet opisywał też wswej książce, że uzdrawiał ludzi z poważnych
        chorób - dietą. To mnie jeszcze zastanawia...

        Pozdrawiam! :)
        • scept89 Re: kretynstwo D'Adamo 21.02.07, 21:42
          don.quijote.de.la.mancha napisał:
          > Chociaż facet opisywał też wswej książce, że uzdrawiał ludzi z poważnych
          > chorób - dietą. To mnie jeszcze zastanawia.

          Kazdy astrolog i wrozka powoluje sie na stadko wdziecznych klientow.
          Zastanawiajace? Mniej wiecej w takim samym stopniu jak radosne pienia
          zadowolonych uzytkownikow super-duper-ostrego noza X z tele-sprzedaz.

          Jesli masz cukrzyce typu drugiego/postepujaca miazdzyce i poczatki stluszczenia
          watroby to znaczace zrzucenie wagi w wyniku praktycznie jakiejkolwiek "diety"
          (moze to byc 'dieta trawiasto-trocinowo-pokrzywowa co drugi dzien') IMHO mimo
          przeciwrozumstwa owej 'diety' tak dlugo jak wywoluje niedobor kaloryczny i nie
          wywoluje awitaminoz spowoduje _prawdopodobnie_ poprawe stanu w/w pacjenta.

          Podsumowujac:
          Tak dlugo jak nie masz kontrolowanych warunkow (chorzy diagnozowani w klinice,
          dokumentacja przed i po diecie, grupa kontrolna dietujaca wbrew zaleceniom
          'diety grupy krwi', grupa kontrolna, statystycznie istotny dobor
          pacjentow/liczebnosc grup, niezalezne orzekanie o stanie pacjenta po diecie,
          slepe proby [lekarz oceniajacy pacjenta nie wie na jakiej byl diecie] etc.) to
          nic sie nie da powiedziec.
          Tyle ze to do proponentow danej metody nalezy przeprowadzenie owych badan ktore
          to nastepnie winny byc zweryfikowane przez innych, niezaleznych od poczatkowej
          grupy badaczy. Jesli badan takowych nie ma (a nie ma bo nie ma takowych
          publikacji) to nie zaklada sie ze 'to dziala byc moze' tylko: "nie dziala do
          czasu kiedy nie wykaze sie ze jednak dziala".
          Fakt ze przez lata nikt takowych badan nie zrobil swiadczy o wadze jaka
          przywiazuje sie do pomyslow ktore sa wewnetrznie sprzeczne (aka rolnicze
          szympansy z grupa A).

        • audwork Re: kretynstwo D'Adamo 21.02.07, 21:44
          don.quijote.de.la.mancha napisał:


          > Chociaż facet opisywał też wswej książce, że uzdrawiał ludzi z poważnych
          > chorób - dietą. To mnie jeszcze zastanawia..

          Jesli rzeczywiscie "uzdrawial", to na pewno cos opubikowal na ten temat
          w literaturze naukowej.
          Mozesz to sprawdzic wchodzac na PubMed i wrzucajac do wyszukiwarki jego pelne
          nazwisko: Peter J.D'Adamo.

          Ja wprawdzie PubMed juz przegladnalem, ale nic nie znalazlem.
          Byc moze, ze jednak cos przeoczylem. Sama wiec tam zajrzyj.

          PS. Do Sceptyka !
          Dzieki za swietna publikacje.

      • audwork Re: kretynstwo D'Adamo 21.02.07, 23:46
        scept89 napisał:

        > Tworca owej diety jest niejaki D'Adamo, 'naturopata' tytulujacy sie "Dr".
        > Szarlatan D'Adamo byl laskaw sam sobie zakrecic petle na szyje (jego wlasna slo
        > wa):
        > www.dadamo.com/napharm/store3/template2/encyclopedia.html
        > "Blood group A initially appeared in any significant numbers in the early
        > Caucasian peoples, sometime between 25,000 and 15,000 B.C., somewhere in wester
        > n
        > Asia or the Middle East."

        Pan Adamo ma niezly tupet piszac w tekscie swojej ksiazki, ze grupa A pojawila
        sie 25 do 15 tys. lat B.C., kiedy juz pierwsza podana na jego stronie
        internetowej pozycja literaturowa informuje:

        "Phylogenetic analysis suggests that the human A and B alleles are ancient,
        having diverged at least 3 million years ago."


        www.dadamo.com/napharm/store3/template2/encyclopedia.html


        REFERENCES

        1. O'hUigin C, Sato A, Klein J. Evidence for convergent evolution of A and B
        blood group antigens in primates. Hum Genet 1997 Dec;101(2):141-148

        Hum Genet. 1997 Dec;101(2):141-8.Click here to read Links
        Evidence for convergent evolution of A and B blood group antigens in primates.



        Max-Planck-Institut fur Biologie, Abteilung Immungenetik, Tubingen, Germany.

        To determine whether convergent or trans-specific evolution is responsible
        for the persistence of the ABO polymorphism in apes, we have sequenced segments
        of introns 5 and 6 of the ABO gene. Four substitutions and one insertion or
        deletion group human A, B, and O alleles together, separate from their
        chimpanzee A and gorilla B counterparts. No shared substitutions support a
        trans-species mode of evolution for any of the alleles examined. We conclude
        that the A and B antigens of the chimpanzee and gorilla, respectively, have
        arisen by convergent evolution. Phylogenetic analysis suggests that the human A
        and B alleles are ancient, having diverged at least 3 million years ago. These
        alleles must have therefore been trans-specifically inherited within the genus Homo.
        • dziaber1 Re: kretynstwo D'Adamo 22.02.07, 08:42
          kiedys sadzil;em ze to bzdury ale pozniej zastanawialem sie dlazcego mam grupe
          krwi b bo wszyscy dookola mieli inne a b prawie nikt doszedlem do wniosku ze cos
          w tym jest boszukalem informacji o pochodzeniach grup krwi no i sie okazalo ze
          ta moja grupa wcale nie pochodzi z europy a to mnie przekonuje ze inaczej jedza
          afrykanczycy inaczej europejczycy inaczej azjaci
          • scept89 Re: kretynstwo D'Adamo 22.02.07, 17:36
            dziaber1 napisała:
            <bzdety>

            Pawiany tez maja grupy krwi. Ku Twojemu bezbrzeznemu zdumieniu sa to grupy: A,
            B, 0. Jesli znasz jakies pawiany rolnicze w przeciwienstwie do pawianow
            mysliwskich to podziel sie to wiadomoscia ze swiatem. (Ig)Nobel czeka.
    • kenide Re: Dieta związana z grupą krwi - czy to ma sens? 22.02.07, 09:47
      Witam,
      pewnie to niezbyt popularne zjawisko, ale dietę związaną z grupą krwii
      zaproponowała mi lekarz rodzinna. Nie wiem jak się ma to do założeń i naukowych
      wniosków, fakt faktem, że po odstawieniu nabiału, który dla grupy 0 jest rzekomo
      niewskazany, ustąpiły u mnie problemy z wypróżnianiem, na które uskarżałam się
      od dziecka (dwutygodniowe przerwy były w tym przypadku regułą). Odżywiam się tak
      ponad pół roku. Czuję się znakomicie i dietę związaną z grupą krwi bardzo sobie
      chwalę, nie dbając o brak jej naukowych uzasadnień.

      Serdecznie pozdrawiam,
      /k.
      • scept89 z nonsensu -> cokolwiek 22.02.07, 17:48
        Rozumujesz od tylu. Wyobrazmy sobie iz rzucajac kostka eliminujesz ze swojej
        diety jakis skladnik. Trach, padlo na produkty mleczne, zatwardzenia puscily jak
        kostka odjal. Polecisz znajomym?

        Ja np. moge ustalic diete astrologiczna albo 'diete koloru oczu i sztucznych
        pasemek we wlosach'. Tak dlugo jak zalecenia mojej 'diety' beda nawet w
        umiarkowanym stopniu overlap/nakladaly sie na zalozenia diety racjonalnej czesc
        osob stosujaca diete "stosowna dla osob z rozowym pasemkiem nad lewym uchem"
        zauwazy poprawe. Niech zyje dieta losowo-kolorowo-pasemkowa!

        Jeszcze raz, powoli:
        1) zalozenia sa bzdurne i sprzeczne z ty co nam o genetyce/biologii wiadomo
        2) nie ma badan (glownie z powodu nonsensownosci punktu nr 1) dlatego orzekanie
        ze cos jest skuteczne na podstawie 'a mnie pomoglo' jest bez sensu.



        • kenide Re: z nonsensu -> cokolwiek 22.02.07, 22:09
          Napisałam, że sobie chwalę, co nie znaczy, że wszystkim polecam. Skoro
          rozumienie od tyłu tym razem okazało się trafne, to mam farta, i tyle.
          Wspomniałam, że założenia mnie nie obchodzą. Dla mnie ważne jest to, że czuję
          się dobrze.

          Deprecjonowanie tego co piszę też wydaje mi się bez znaczenia. Wzięłam udział w
          dyskusji dlatego, że taki sposób odżywania poradziła mi lekarz rodzinna, co jest
          raczej niezbyt typowe. Może ona też ma tego 'farta od tyłu?'
          Tylko nam pozazdrościć ;)


          • zimowy_dzien Re: z nonsensu -> cokolwiek 22.02.07, 22:33
            kenide napisała:

            > Napisałam, że sobie chwalę, co nie znaczy, że wszystkim polecam. Skoro
            > rozumienie od tyłu tym razem okazało się trafne, to mam farta, i tyle.
            > Wspomniałam, że założenia mnie nie obchodzą. Dla mnie ważne jest to, że czuję
            > się dobrze.

            > Deprecjonowanie tego co piszę też wydaje mi się bez znaczenia. Wzięłam udział w
            > dyskusji dlatego, że taki sposób odżywania poradziła mi lekarz rodzinna, co jest
            raczej niezbyt typowe. Może ona też ma tego 'farta od tyłu?'
            > Tylko nam pozazdrościć :)

            Osobiscie sadze, ze zupelnie nie zrozumialas o co w tej dyskusji chodzi.
            Nalezy miec tylko nadzieje, ze ta pani "lekarka" nie leczy w ten sposob "na
            farta" wszystkich swoich pacjentow:)





            • kenide Re: z nonsensu -> cokolwiek 23.02.07, 08:57
              Wiem o co chodzi w dyskusji, tym samym zastrzegłam, że merytorycznie w niej
              udziału nie biorę.

              > Nalezy miec tylko nadzieje, ze ta pani "lekarka" nie leczy w ten sposob "na
              > farta" wszystkich swoich pacjentow:)

              Zamiarem moim, jako ciekawostki, było wskazanie tego być może kontrowersyjnego
              faktu.

              Serdeczności.

      • audwork Re: Dieta związana z grupą krwi - czy to ma sens? 22.02.07, 18:21
        kenide napisała:

        > Witam,
        > pewnie to niezbyt popularne zjawisko, ale dietę związaną z grupą krwii
        > zaproponowała mi lekarz rodzinna. Nie wiem jak się ma to do założeń i naukowych
        > wniosków, fakt faktem, że po odstawieniu nabiału, który dla grupy 0 jest rzekomo
        > niewskazany, ustąpiły u mnie problemy z wypróżnianiem, na które uskarżałam się
        > od dziecka (dwutygodniowe przerwy były w tym przypadku regułą). Odżywiam się
        tak ponad pół roku.

        Przyczyn zaparc jest sporo. Wiele z nich to przyczyny czesto prozaiczne
        np. nieprawidlowa dieta, inne bardzo powazne to takie jak np choroba Hirschsprunga.

        U niektorych osob nadmiar produktow mlecznych (szczegolnie tlustych)w diecie
        moze powodowac zaparcia.
        Nie ma to jednak nic wspolnego z grupa krwi. Problem bowiem wystepuje zarowno
        u tych ktorzy maja grupe O jak i A, B lub AB.

        • dziaber1 Re: Dieta związana z grupą krwi - czy to ma sens? 22.02.07, 19:04
          chodzi o to ze praprzodkowie danej grupy wywodza sie z okreslonych terenow
          nigdzie tego nie wyczytalem tylkko sam na to wpadlem to jest logiczne
          • scept89 logika i genetyka 22.02.07, 19:27
            dziaber1 napisała:

            > chodzi o to ze praprzodkowie danej grupy wywodza sie z okreslonych terenow
            > nigdzie tego nie wyczytalem tylkko sam na to wpadlem to jest logiczne

            Ciekawa to "logika" -> wspolczuje. A teraz do genetyki:

            Jesli pawiany i ludzi maja te sama grupy krwi (a maja) to co genetyka twierdzi
            iz grupy owe powstaly zanim przodkowie wspolczesnych pawianow i ludzi
            rozdzielili sie na osobne grupy. Ergo: takowi przodkowie zyli ok. 25 milionow
            lat temu:

            Za www.genome.org/cgi/content/full/13/3/358

            In this study, we analyzed genomic sequence from three species (chimpanzee,
            baboon, and lemur) and compared it to the human genome. These three species are
            estimated to have diverged from human at three very different time points,
            approximately 5.5, 25, and 55 million years ago (Goodman 1999Go).

            Czyli co najmniej 25 milionow lat temu byly czlekoksztaltne z grupami krwi A, B
            i 0. Comprende?
    • don.quijote.de.la.mancha Re: Dieta związana z grupą krwi - czy to ma sens? 23.02.07, 19:57
      Dzięki za wasze wpisy. wiem teraz więcej. :)

      trochę można ulec sugestii odnośnie tych badań autora dot. aglutynacji: podobno
      naukowo dowiódł, że te tzw. lektyny faktycznie aglutynują krwinki i szkodzą tym
      samym. ale mnie się wydaje nadzwyczaj dziwne, że nie ulegają strawieniu (to
      przecież białka...)...
      pozdrawiam!
      • scept89 lektyny 23.02.07, 20:12
        don.quijote.de.la.mancha napisał:
        > trochę można ulec sugestii odnośnie tych badań autora dot. aglutynacji: podobno
        > naukowo dowiódł, że te tzw. lektyny faktycznie aglutynują krwinki i szkodzą tym
        > samym.

        To nie on. Naukowo D'Adamo jest sterylny jako ten mul (kon x osiol) i poza
        fiction pozujaca jako non-fiction niczego nie splodzil o ile mi wiadomo (sam sie
        do tego tez nie przyznaje).

        Za en.wikipedia.org/wiki/Lectins

        It is generally believed that the earliest description of such a hemagglutinin
        was by Peter Hermann Stillmark in his doctoral thesis presented in 1888 to the
        University of Dorpat, (one of the oldest universities in czarist Russia). This
        hemagglutinin, which was also highly toxic, was isolated by Stillmark from seeds
        of the castor tree (Ricinus communis)<snip>

        W naukach biologicznych to byly czasy tuz po Dulcynei i wiatrakach...


        • don.quijote.de.la.mancha Re: lektyny 24.02.07, 22:26
          Faktycznie, ciekawy artykuł.

          Dzięki wielkie, scept89, za tyle informacji.

          Pozdrawiam! :)
          • marynia37 [...] 25.02.07, 16:27
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka