sibeliuss
19.10.14, 18:44
Zajrzeliśmy na dawny cmentarz ewangelicki przy Kamykowej, ręce mi opadły. Stosy skoszonej trawy, gałęzie z przycinanych krzewów, śmieci, gruz, wiadra po farbie. Tego nie przywieziono z daleka, to dzieło okolicznych mieszkańców, którzy postawili sobie wille, ale którym szkoda zapłacić za wywóz śmieci. To nie ludzie, to bydło.