Wiem, wiem, zaraz się posypią gromy, że mi się podoba coś takiego.
Ale... czysty mężczyzna , nie pachnący czosnkiem i innymi rzeczami jak się
spoci przy pracy fizycznej, jeszcze mający na sobie delikatny zapach wody
kolońskiej, echh
Oczywiście musi to być mężczyzna , który mnie podnieca, który na mnie działa.
Czy tylko ja jedna mam taką "perwersję"?