Odzyskałam dzis telefon, co mi zginął po pijaku w jednym z warszawskich klubów.
Zajrzałam do pamięci telefonów i... do tej pory szczęka lezy mi na podłodze.
Telefon policja odebrała osobnikowi, który był dobrym kumplem ochroniarzy z
tegoż samego klubu. Bba! Znalazłam nawet smsa z dnia, w którym była nasza
firmowa impreza w tymże samym klubie, o naszej imprezie!!!!!!!
Wierzę w policję, w ochronę nie.