Dodaj do ulubionych

asertywność...

20.03.07, 12:02
Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować
na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł
z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera, a on:
- Słuchaj, skoczyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem!
JA mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki,
obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz,
potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny.
No, i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze?

No Kto?!

- Zakład pogrzebowy skurwysynu!
Obserwuj wątek
    • rumcajs-wrocek Re: asertywność... 20.03.07, 12:29
      Wcale nie śmieszne sad((
      • kookardka Re: asertywność... 20.03.07, 12:39
        biorąc pod uwagę istotę asertywności, to rzeczywiście raczej
        to targedia niż komedia. Facet nie zrozumiał co przeczytał wink
        • candycandy wrecz przeciwnie;))) 22.03.07, 00:06
          oboje wyrazili swoje zdanie - i to jest asertywnosc;PPP
          • kookardka Re: wrecz przeciwnie;))) 22.03.07, 00:17
            zapomnieli tylko o podstawowej zasadzie asertywności...
            wyrażaniu swojego zdania w sposób nie raniący uczuć drugiej strony wink
            • candycandy Re: wrecz przeciwnie;))) 22.03.07, 00:21
              a to juz jest drugi stopien wtajemniczenia - empatia;PPP
              • kookardka Re: wrecz przeciwnie;))) 22.03.07, 00:28
                wszystko zmierza ku inteligencji emocjonalnej wink
                • candycandy Re: wrecz przeciwnie;))) 22.03.07, 00:43
                  nie wierze w IE, w ufo tez nietongue_out
                  • kookardka Re: wrecz przeciwnie;))) 22.03.07, 00:45
                    a ja wierzę - w swoją IE wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka