26.02.08, 21:21
Witam! Jestem tu nowa. Dowiedziałam się o tym forum dzięki mojej
cioci (wdowie), która przyczytała artykuł w Wysokich Obcasach i
podsunęła mi go. W pierwszej chwili stwierdziłam, że skoro do tej
pory się nad sobą nie użalałam, to też nie zamierzam teraz zacząć
(od 2 lat i 29 dni sama). Ale... przeczytałam artykuł, weszłam na
forum... i stwierdziłam, że tu bynajmnuiej nie chodzi o użalanie
się...


Na początku powiem, że nienawidzę słowa WDOWA.
Obserwuj wątek
    • magdatysz Re: nowa 26.02.08, 21:26
      Ja teraz mówię że jestem stanu wolnego :)
      też na "w" a od razu lepiej brzmi.
      I witaj imienniczko.
      Magda
      • manuskrypt Re: nowa 26.02.08, 22:05
        A gdzież to dzisiaj o stan cywilny pytają? Nawet w dokumentach
        urzędowych zlikwidowano rubrykę "stan cywilny". We wniosku o nowy
        dowód osobisty nie było, w kwestionariuszu paszportowym nie było. W
        PIT-ach istnieje określenie "sposób przewidziany dla osób samotnie
        wychowujących dzieci" (bo dotyczy nie tylko wdów/wdowców). A zatem
        gdzie?
        Pozdrawiam :-)
        Anna
        PS. Ja tam ciąle jestem mężatką: obrączkę noszę nadal na tym samym
        palcu i nie dałam sobie wydrukować aktu zawarcia związku
        małżeńskiego z adnotacją o zgonie męża, a zatem związek trwa nadal,
        tyle, że mąż w innym wymiarze, w wieczystej delegacji :-)
        PS2. Witam na forum wszystkich nowo przybyłych, rozsiądźcie się,
        może kawy, herbaty? :-)
        • magda-live Re: nowa 26.02.08, 22:25
          We wniosku na kredyt było. Pan urzędnik aż mi "oczko" puścił jak
          przeczytał "wdowa". Po czym dodał: "Taka atrakcyjna młoda wdówka po
          kredyt przyszła? Toż to sponsor jest tańszy."
          Ale mu rąbnęłam gadkę. Po prostu nie strzymałam.
          Ale rubryczka "stan cywilny" była. I nie było opcji wdowa. Dopisać
          musiałam.
          • manuskrypt Re: nowa 26.02.08, 22:29
            Dziś w modzie być singlem, a zatem spokojnie można wpisać
            singielka :-)
            • magda-live Re: nowa 26.02.08, 22:32
              Nie jestem pewna czy by zrozumiał :))
    • hafal Re: nowa 26.02.08, 21:37
      oj, kobieto:) naszeszcie "swoja";) Przyłaczam się do Magdy. I powiem
      Ci,że też nie znoszę TEGO słowa; zaznaczam: nie jest to ucieczka.
      Pozdrawiam, pozdrawiam, pozdrawiam
      Hania
    • violag Re: nowa 26.02.08, 21:41
      Witaj wśród nas.
      To forum to na pewno kopalnia wiedzy a może to wyspa dla nas
      rozbitków życia...

      Ps. może ten artykuł mimo ... ma i drugie dno. Odnajdą je, Ci którzy
      czują się podobnie zagubieni, jak my.

      9 m-cy bez Ciebie Amore.
      O niedzieli nie już ma wśród nas Naszego Kolegi.
      Jak dzwigać kolejny dzień?
      • magda-live Re: nowa 26.02.08, 21:44
        Dzięki za tak miłe przyjęcie :))
        Od dzisiaj też przechodzę na "stan wolny". (teściowa dostanie zawału
        jak się dowie;))
        • hafal Re: nowa 26.02.08, 21:49
          teściowa, nawet jeśli jest najlepsza, niech się wypcha:)
          • magda-live Re: nowa 26.02.08, 21:55
            święte słowa. A jak sobie pomyślę, że (jeśli mi sie uda jeszcze
            kogoś cudnego poznać) moge mieć jeszcze jedną, to mnie ciary
            przechodzą :(
    • edyta.g.25 Re: nowa 26.02.08, 21:58
      Witaj Madziu.
      Ja podobnie okreslenia "wdowa" nie uzywam chyba ze to konieczne. Nie
      nawidze tego. Mimo tego ze tak jest- tak sie nigdy nie bede czula bo
      moja maz bedzie zawsze zywy w mej pamieci- bez wzgledu na to jakby
      mi i mojej corce kiedys zycie poukladalo lub nie...
    • aniawdowa Re: nowa 26.02.08, 22:21
      Więc Magdo i ja witam Cie na naszym forum:)) No no czuj sie zaszczycona gdyz wczesniej przywitały Cie jedne z "najstarszych" uczestnieczek tego forum i nawet Edyta sie odezwała :)) naprawde miło weszłam na ten watek i az sie ciagle usmiecham i tak jak wy dziewczyny nie lubie okreslenia "wdowa" ale na szczescie jak napisała Ania mało gdzie teraz o to pytają. Ale co mi pozostało to "aniawdowa" co przyznam ze z checia bym zmieniła ale wtedy pewnie nikt by mnie nie rozpoznał :-)
      Pozdrawiam z usmiechem :))
      Ania
      • magda-live Re: nowa 26.02.08, 22:30
        Szacuneczek! Przeglądam dziś forum i właśnie widzę, że mnie
        same "szychy" witają :))
        Serdeczne dzięki.
        Siedzę tu już od 18 i nie mogę się oderwać, aż się chłopcy dziwią.
        Mysleli, że na naszej-klasie siedzę.. a tu surprise! Mamusia
        znalazła swój nowy kącik. Od kilku tygodni mam koszmarnego doła i
        może to właśnie jedna z tych chwil, kiedy mój kochany przemawia z
        zaświatów, kierując mnie na odpowiednie tory.. (czyt. to forum)
        • aniawdowa Re: nowa 26.02.08, 22:39
          Ja tez jak nie na naszej-klasie to zagladam tu lub biegam po necie :)) jakos
          trzeba spedzac wieczory do tego dobra muzyka i nie narzekam.

        • magdatysz Re: nowa 26.02.08, 22:46
          no i zostałam "szychą"
          ;)
          • magda-live SZYCHA 26.02.08, 23:05
            Ano tak! W twoim wieku nawet o tym nie marzyłam ;)
            Z góry przepraszam za bezpośredniość, ale taka już jestem.
            Pozdrawiam WSZYSTKIE SZYCHY!!!!!!
      • manuskrypt Re: nowa 26.02.08, 22:36
        Ania!
        Wszędzie Cię rozpoznamy :-)
        • zeng Re: nowa 27.02.08, 00:09
          tutaj nikt nie jest nowy czy szychą, każdy jest taki sam i
          potrzebuje tego smego i to samo może dać :) Witaj Magdo i bądź z
          nami.

          --
          śmiech nam już nie przystoi, po cichutku powtarzamy każde słowo,
          które boli...
    • bajeczka35-pl Re: nowa 27.02.08, 08:11
      Witaj
      Ja Też dopiero odnalazłam to forum .
      Pozdrawiam
    • kasik2222 Re: nowa 27.02.08, 08:33
      oj, naprawde sie uśmiechałam jak to czytałam. Witaj Magdo w naszym
      gronie, juz lubię Twoje poczucie humoru. Kasia
      • dryfujacabezcelu Re: nowa 27.02.08, 22:01
        Ja równiesz serdecznie witam...
        • kasia_072 Re: nowa 02.03.08, 00:28
          witam,i ja dolanczam do Was moj maz zmarl 2 miesiace temu,mam 35
          lat,mam dwoch synow 16,5 i 14lat,mielismy kupe planow,cieszylismy
          sie ze dzieci juz sa takie duze,dzis ciesze sie ze moje dzieci
          bardzo dobrze beda pamietaly tate i moge im mowic:wiecie jaki tata
          byl cudowny,jak bardzo nas kochał.
          Madziu pomyślałam jak ty ,kiedy przypadkiem weszłam na to forum,że
          własnie mąż skierował mnie na to forum,poczytałam duuuużoooo
          postów,i już wiem że nie tylko ja tak strasznie cierpie,kiedy czytam
          ile wasze dzieci maja latek i pomyśle że nie beda wogóle znały swego
          taty to naprawde serce ściska podwójnie,mój syn powiedział mi mamo
          bede taki jak tata,byłam szczesliwa.
          Dzis jest 2 miesiace kiedy jestesmy sami,mąż zmarł w usa,pogrzeb był
          w polsce,sprowadzenie ciała zajeło 3 tygodnie,myslałam ze tu
          zwarjuje,maz zmarł nagle wiec była robiona w usa sekcja zwłok,tam
          również była uroczystość pogrzebowa dla rodziny i przyjaciół,to były
          strasznie dlugie 3 tygodnie,ból ze nie moge być blisko niego.
          A ja te dwa miesiace ciągle biegam po urzedach,ciagle dostaje jakies
          wezwania,czasami mam dosc tego wszystkiego,mam ochote podziekowac za
          te datki które mi oferuja,ach niema slów,czasami mysle ze dobrze ze
          mam takie urwanie głowy bo pewnie gdyby nie sprawy urzedowe nikt nie
          wyciagna by mnie z domu.
          Jesli chodzi o słowo "wdowa"nienawidze go,nie przechodzi mi przez
          gardło,a kiedy mnie pytaja o stan cywilny i musze powiedziec łzy mi
          leca,których nie możana opanować.
          Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie,trzymajcie sie cieplutko
          • manuskrypt Re: nowa 02.03.08, 11:58
            Witaj w Klubie! :-)
            A tak serio to poruszyłaś wątek, który mnie ciągle męczy, czyli brak
            własnych wspomnień małych dzieci o zmarłych rodzicach. Moja córeczka
            miała 2,5 roku jak zmarł jej tato, dziś ma prawie 4,5. I wiem, że
            własne wspomnienia mocno się jej zatarły. Zostały jeszcze okruchy
            tych wspomnień, ale bardzo nieoczekiwane, np. pamięta, że jak
            odwiedziła tatę w szpitalu, to Pan z sali dał jej ciasteczko (i
            faktycznie tak było). Pierwsze pół roku po śmierci Jacka jej
            wspomnienia były bardzo żywe, potrafiła nieoczekiwanie w trakcie
            zabawy zacząć płakać i tęsknić za tatą. Dziś chce oglądać zdjęcia i
            kasety z nagraniami swoimi i taty i ciągle chce by jej opowiadać jak
            to było, gdy była mała :-) A więc opowiadam i wiem, że te opowieści
            sprawią, że w przyszłości będzie jej się wydawać, że niektóre
            zdarzenia pamięta sama.
            Pozdrawiam.
            Anna
            PS. Dużych masz synów to fajnie, zawsze to trochę pomocy :-)
            • magda-live Re: nowa 02.03.08, 15:43
              Moi chłopcy to też już w zasadzie nie chłopcy (15 i 13 lat) tylko
              chłopy jak się patrzy. Zgadzam się z wami, że dobrze, że pamietają
              tatę.. Czytają te same książki co Tomek (Tolkien, Sapkowski) choć
              wcześniej ich takie nie brały. Przejęli pewne jego nawyki (poczucie
              humoru i tekściki "a la tata" jak je zwiemy). Jest to wspaniałe, ale
              z drugiej strony serce pęka jak widzę jak są do niego podobni. Obaj
              są już wyżsi ode mnie i czasami podchodzą i patrząc z góry
              mówią: "No co mała??" Jak sie oburzam to stwierdzają, że jak tata
              tak mówił to się śmiałam... Słodkie.. Mam super chłopaków! Starszy
              bardzo się przejął rolą najstarszego chłopa w domu ;)) Gdyby nie
              oni już dawno odjechałabym w niebyt...
              • kasia_072 Re: nowa 02.03.08, 19:12
                Pomyslałam o tych wspomnieniach,poniewaz miałam juz w rodzinie taka
                sytuacje kiedy dzieci straciły tate w wieku 6miesiecy i 1,5
                roczku,dzis sa to dorosłe dziewczyny,wiedzac ze pamietam ich tate
                doskonale(miałam 14lat gdy on zmarł)prosiły mnie juz jako dorosłe
                dziewczyny żebym opowiadała im jaki od nich tata był,wiadomo że mama
                im opowiadała,ale wciąż niedosyt miały,strasznie to przykre
                było ,pomyslałam wtedy nie powinno tak być,oj nie!
                Mój syn młodszy miał 3latka gdy zmarła moja mama,zawsze dużo
                rozmawiałam z nim o babci,chciałam żeby ja pamiętał,dzis moge
                stwierdzic że pamieta ale nie które wydarzania zatarły się,a co
                ciekawe pamieta nie które fakty ,które ja sobie przypominam jak on
                mi powie.
                Tak moi chłopaki sa juz duze,super chłopaki,tata był dla nich
                wszystkim,największym autorytetem,bardzo im go brakuje i ciężko jest
                im się pogodzić z obecną sytuacją,serce mi się kraje jak patrze na
                nich jak strasznie cierpią
                • magda-live Re: nowa 19.11.08, 14:17
                  Witam wszystkich po raz ostatni.
                  Moje ostatnie wpisy być może nie były w najlepszym stylu, więc chcę
                  się z Wami wszystkimi właśnie w takim (DOBRYM) stylu pożegnać.

                  Bardzo dziękuję:
                  za podtrzymywanie na duchu
                  za dobre rady
                  za wspólne łzy
                  za wspólne radości
                  za nowe przyjaźnie
                  i za to że jesteście...

                  Jeśli kogokolwiek kiedykolwiek uraziłam, z całego serca przepraszam.

                  Zdaję sobie sprawę z tego, że mam czasem "niewyparzony" język, ale
                  jak pisałam w tym (moim pierwszym) wątku taka po prostu jestem.

                  Będę do Was zaglądać, bo poznałam wiele cudownych ludzi i chcę
                  wiedzieć, ze jest Wam lepiej.

                  Życzę dużo szczęścia
                  Magda

                  • zeng Re: nowa 20.11.08, 06:57
                    a co, my nie musimy wiedzieć czy u Ciebie wszystko dobrze, tylko TY
                    czy u nas dobrze ? Dam nakaz odzywania się raz w tygodniu i każdemu
                    obserwatorowi i zdawania relacji co u niej/niego ;)
                    • trelka10 Re: nowa 20.11.08, 13:26
                      Reasumując mam nadzieję, że nie będziecie mi mieli za złe jeśli zajrzę na czata.
                      Jak by nie było zżyłam się z Wami wszystkimi! Nie chcę ironizować ze względu na
                      obecność nowej osoby, którą bardzo rozumiem i wiem co przeżywa ale te
                      przewidywania chyba okazały się na wyrost a nasze puste wątki nie były przeszkodą.
                      Pozdrawiam
                      Ela
                      • czyczasleczyrany Re: nowa 20.11.08, 16:44
                        Spoko...na czata mozecie wchodzic;)
                    • magda-live Meldunek z linii frontu... 22.11.08, 19:23
                      Drogi Królu Adminie!
                      Jak widzisz super-glue nie było potrzebne, bo nie da się tak jednym
                      cięciem zerwać z przeszłościa... sami zresztą wiecie najlepiej...

                      Melduję co następuje...
                      Na południu bez zmian. Stop. Choć ostatnio miałam dziwną sytuację.
                      Stop. Pewien Pan. Stop. Przystojny blondyn. Stop. Złożył mi ciekawą
                      propozycję. Stop. Normalnie nie do odrzucenia. Stop. Oświadczył, że
                      skoro ja już nie mam męża. Stop. To on się chętnie mną zaopiekuje.
                      Stop. Czyli ożeni się ze mną. Stop. Bo on mnie bardzo kocha. Stop.
                      Prawie tak jak swoją mamę. Stop. Niesamowity człowiek. Stop. Mogłoby
                      to być ciekawe doświadczenie. Stop. Biorąc pod uwagę fakt. Stop. Że
                      Wojtuś jest moim uczniem. Stop. I ma 7 lat. Stop.

                      Sytuacja: ciężka.
                      Problem: Czekać 11 lat?
                      Wnioski: Jest dla mnie nadzieja.
                      Pozdrawiam gorąco
                      Magda
                      • magda-live Re: Meldunek z linii frontu... 22.11.08, 19:28
                        Zapomniałam dodać, ze śnieg sypie...
                        Pamiętajcie kochani o odśnieżaniu...
                        • zeng Re: Meldunek z linii frontu... 22.11.08, 19:42
                          No. Niektórzy jeszcze słuchają adminów ;) I to rozumiem.
                      • gra_zaw26 Re: Meldunek z linii frontu... 22.11.08, 20:31
                        Droga Magdo!! Dawno, dawno temu, przed dwudziestoma trzema laty
                        pewien młodzieńiec lat 4,5 stwierdził: "jak wujek Janek umarnie to
                        ja się z tobą ożenię". W ubiegłym roku zapytałam Tomka co z jego
                        obietnicą? Kiedy zobaczyłam ogromne zdziwienie w oczach jego
                        dziewczyny, natychmiast zwolniłam go z danego mi przyżeczenia. Do
                        dzisiaj śmiejemy sie z tego, że byłam jego najstarszą (stażem)
                        narzeczoną, a on najprzystojniejszym z konkurentów do mojej ręki.
                        Pozdrawiam Grażyna
                        • trelka10 Re: Meldunek z linii frontu... 23.11.08, 18:56
                          no to melduję, ze WRÓCIŁAM i było suuuuper!!!!!!
                          • zlotaewa Re: Meldunek z linii frontu... 23.11.08, 18:59
                            Zapomnialas wspomniec o numerze telefonu ;)
                            • digirec Re: Meldunek z linii frontu... 23.11.08, 19:22
                              mnie ostatnio synek sąsiadki 3,5 r ma Ignas,powiedział tak :pani Elu niech sie
                              pani nie smutasi jak ja dojośnę to wyjde za pania za maz ..az sie popłakam ze
                              smiechu...(oczywiscie przed nim zachowalam powage)
                              P>S.Magdo kiedys miała byc wspolna kawa...
                              • czyczasleczyrany Re: Meldunek z linii frontu... 17.12.08, 18:28
                                Madzia,co tam u Ciebie słychac?
                                moze napisz czy pada snieg u Ciebie?...albo...
                                moze włosy zapuszczasz?
                                Napisz czasem cos troche...
                                Pozdrawiam
                                • magda-live Re: Meldunek z linii frontu... 17.12.08, 20:36
                                  Tu pisze JA... wasz człowiek...
                                  Po pierwsze... Zapuszczam włosy, choć jak zobaczyłam fotke złotejewy
                                  to zrobiło mi się żal i nie wiem czy nie skapituluję...
                                  Po drugie... Zainwestowałam w snowboard, oj będzie ciężko być znowu
                                  łamagą na stoku, ale ale, dam rade...
                                  Po trzecie... Źle sypiam ostatnio... ale to chyba z powodu zbyt
                                  dużego apetytu na twarożek, którego pochłaniałam ostatnio bardzo
                                  dużo...
                                  Po czwarte... śniegu brak więc w Zakopcu pewnie skończę na
                                  grzańcu... tylko realnego towarzystwa do grzańca nadal brak...

                                  Pozdrawiam
                                  Magda-evil
                                  • magda-live Meldunek z linii frontu... 28.12.08, 01:37
                                    Deska spakowana..
                                    Wyruszam jutro..
                                    Mam nadzieje ze pokaże młodym, kto tu rzadzi i że mamuśka jeszcze
                                    daje rade...eh

                                    Marcinku!!
                                    Nie czepiaj sie za bardzo na forum, bo kto cie bedzie bronił, jak
                                    twoja najlepsza koleżanka wyjeżdża??
                                    Mój niezapomniany cytat z dzisiaj nadal aktualny...
                                    Kolejny meldunek w nowym roku...
                                    • czyczasleczyrany Re: Meldunek z linii frontu... 28.12.08, 13:01
                                      > Deska spakowana..
                                      Madzia zeby nawet w gory brac ze soba deske do prasowania...ehh
                                      Przyjemnej nauki jazdy i czekam na relacje i moze jakies foty,takie ze stoku...hehe

                                  • samotny1978 Re: Meldunek z linii frontu... 28.12.08, 11:53
                                    Oj!!! deska !!!! no to jest wyzwanie!!!! Ale w Zakopcu grzxaniec to
                                    juz nadaje apetytu!!!!heheheeh
                                    Ja tez sie zastanawiam czy jeszcze kiedys???? zaloze narty MOZE?????
                                    k.....a to byl ulubiony sport mojej zony(oprocz) heheheh
                                    • czyczasleczyrany Re: Meldunek z linii frontu... 28.12.08, 13:14
                                      Jarek sprawa wyglada tak,ze Magda jeszcze w tym roku bedzie miala papiery instruktorskie...szybko sie dziewczyna uczy
                                      Wiec jak sie dobrze zakrecimy to moze nas zabierze w przyszłym roku i udzieli nam kilku lekcji ,bo jak jak narazie mam tylko doswiadczenia z deska do prasowania...


                                      • 0czarna74 Re: Meldunek z linii frontu... 28.12.08, 13:38
                                        Czyli deska do prasowania nie jest PANU obca? To już wiem na czym się Pan Marcin
                                        zna.....Pozdrawiam
                                        • trelka10 Re: Meldunek z linii frontu... 28.12.08, 13:56
                                          a ja mam nadzieje, ze Magda dotrzyma słowa i poznam w koncu smak grzńca:
                                          byłam, zyję dam radę
                                          Pozdrawiam
                                        • czyczasleczyrany Re: Meldunek z linii frontu... 28.12.08, 18:04
                                          Fakt...na desce do prasowania wymiatam.
                                          Beata a pomysl ,ze ja jeszcze nie odkryłem wszystkich kart...


                                          Ps Ciagle mi chodzi po głowie ten nr2!!!
                                          • trelka10 Re: Meldunek z linii frontu... 30.12.08, 17:30
                                            Pozdrowienia dla Wszystkich od Magdy-live, a dla dziewczyn informacja...jak
                                            Magda wróci to da namiary na fajnych instruktorów
                                            Pozdrawiam
                                            Ela
                                            • magda-live Meldunek z deskowania 03.01.09, 16:53
                                              HHMMM
                                              Trochę mi żelazko przeszkadzało.. ale ale... jak odłączyłam kabel to
                                              już było spoko...
                                              Rachunek zysków i strat:
                                              Wybity lewy bark, obolała pewna część ciała (tylna), mięśnie jak
                                              u "pakierów", ale uśmiech na rumianej twarzy (-14 stopni nonstop -
                                              choć mnie było gorąco), no i.......... nauczyłam się...
                                              Na koniec gazda mi pogratulował wytrwałości... heh uczciłam
                                              sukces... ofkors ...grzańcem

                                              Narty idą na bok teraz jestem cool... bo jeżdżę na desce...
                                              PS
                                              Instruktorzy to temat na czata heh..
                                              Aha!! Instruktorki też tam niezłe śmigają...
                                              • magda-live Re: Meldunek z deskowania 03.01.09, 20:33
                                                Marcin! Uprawnienia instruktorskie? Spoko! Po grzańcu każdego
                                                nauczę..

                                                PS
                                                Chętnych do nauki zapraszam do wpisywania się na listę...
                                                Zaczniemy od wjeżdżania na wyciągu...
                                                Znam już parę knifów jak to zrobić, żeby się na wyciągu nie
                                                wywalać... Wystarczy dobrze osobnika przytrzymać...

                                                • trelka10 Re: Meldunek z deskowania 03.01.09, 20:43
                                                  to ja listę chętnie sie wpiszę, wprawdzie mogę byc bardzo oporna na naukę ale
                                                  grzańca nie odmówię :-))
                                              • czyczasleczyrany Re: Meldunek z deskowania 06.01.09, 01:55
                                                "Aha!! Instruktorki też tam niezłe śmigają..."
                                                Madzia a masz jakies namiary?
                      • magda-live Meldunek z linii frontu... aktualizacja 30.01.09, 22:00
                        Motyle w brzuchu i notoryczny uśmiech na twarzy.
                        Sprawca?
                        Rafał
                        Jednak może być dobrze :D
                        • czyczasleczyrany Re: Meldunek z linii frontu... aktualizacja 30.01.09, 23:23
                          Madziu mimo ,że juz wiedziałem wcześniej jeszcze raz chcę Ci tutaj pogratulować i życzyć Wam wszystkiego dobrego;)
                          Niech motylko dalej szaleją i buzka sie śmieje.
                          Pozdrawiam i buziaki
                          Ps...i o to chodzi broda^^

                          • magda-live Re: Meldunek z linii frontu... aktualizacja 31.01.09, 16:07
                            Marcin!!
                            Pamiętaj o umowie^^
                            PS
                            Mycha sqmała
                        • magdatysz Re: Meldunek z linii frontu... aktualizacja 31.01.09, 07:46
                          Imienniczko widzę że nawet Imiennik "ten sam" :)
                          Magda i Rafał to bardzo dobre połączenie. Szczęśliwe :)
                          Szkoda tylko że mojego już nie ma.
                          Pozdrowienia
                          M.
                        • inquisitive Re: Meldunek z linii frontu... aktualizacja 31.01.09, 07:57
                          Madzia, to zaje....ee super!!! Zawsze robi mi sie niesamowicie cieplo na
                          serduchu, gdy ktorejs z nas sie udaje. Zycze Wam tych motyli i usmiechu juz
                          zawsze. Sciskam

                          Edyta
                        • trelka10 Re: Meldunek z linii frontu... aktualizacja 31.01.09, 08:38
                          Magda gratulacje! Trzymałam kciuki od samego początku:-)) Wszystkiego
                          najlepszego i niesamowitego ogromu szcześcia i motyli dla WAS! :-)
                          • dusia75 Re: Meldunek z linii frontu... aktualizacja 31.01.09, 10:09
                            No i SUPER gratulacje Magda:))
                            • magda-live Re: Meldunek z linii frontu... aktualizacja 31.01.09, 12:48
                              :D :D :D
                              Dzięki
                              Jest dobrze...
                              Jestem szczęśliwa choć myślałam, że już nie będę :D
                              Chce mi się żyć, śmiać, szaleć...
                              Buziaki!!!
                              Magda-evil
                              (ktoś mnie nazwał ostatnio rozrabiaką ^^ Ewka!!! Kochana masz
                              rację!! Jak nie porozrabiasz to nie licz na szaleństwo ^^ A
                              szaleństwo w postaci nowej miłości to nowy oddech, nowe serce, nowe
                              życie... Pamiętam o starym... Rafał też bo przeszedł to samo... Ale
                              chcemy NOWEGO :)
    • inseg Re: nowa 17.12.08, 19:17
      Witaj w klubie "W"/też nie lubię tego słowa, drażni mnie.
      wchodź na czat i nie poddawaj się "Nigdy w Życiu";-)
      • samotny1978 Re: nowa 28.12.08, 17:56
        No to jest jakas zacheta bo tak naprawde sport zimowy Eliza mi
        zaszczepila i teraz jakos mnie do niego nieciagnie moze kiedys wroci
        ( ale narty czy deska jest naprawde cool chociaz mi najbardziej
        zawsze smakowal grzaniec hehehehe)nie wiem kiedy hmmmmm na razie mam
        niezlego kaca po wczorajszej impre tez przewijal sie temat nart -
        niebardzi chcialo mi sie o tym gadac!!!!!!!!!!
    • sylvi29 Re: nowa 03.01.09, 20:35
      Witam! Też jestem tu ,,nowa''. Mam 30 lat i 4-letniego
      synka.Pozdrawiam :)
      • inseg Re: nowa 03.01.09, 20:39
        Sciskam nowa sylwię. Trzymamy się ...Też się trzymaj.
    • marika16_09 Re: nowa 03.01.09, 21:00
      Ja też buszuje od kilku dni na mama wdowa, ale już poznałam wspaniałe osoby !
      Łącze się z Wami w cierpieniu i tęsknocie, ale też w radościach choć przyznam że
      o to ostatnie trzeba walczyć. Wasze wypowiedzi i rozmowy dają mi siłę kiedy
      łapie "doły".
      • marika16_09 Re: nowa 03.01.09, 21:01
        AAAAAAAAAAAAA nigdy WDOWA wolę Pani na literę W........... brzmi lepiej !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka