Dodaj do ulubionych

Mam big-problemy

04.06.07, 14:32
Witajcie. Mam straszne problemy w domu. Jesteśmy w trakcie rozstania z mężem.
Tylko ze względu na dzieci mieszkamy jeszcze razem. Ale kłócimy się
potwornie. On zablokował mi całkiem komputer, więc siedze tylko od czasu do
czasu w kafejce. Mam dość takiego życia, ale nic nie moge zrobić. Teściowie
uprzykrzają mi jeszcze bardziej życie. Po prostu masakra. Mam taką prośbe do
Was wielką. Może znacie jakąś dobrą niezbyt drogą opiekunke do dzieci? Jeśli
tak to proszę o kontakt ze mną smsem albo telefoniczny 608838323. Dzięki z
góry. Pozdrawiam Was i trzymcie za mnie kciuki, żebym to jakoś przeżyła
psychicznie. Bo mam już powoli dość. Czuje się w domu, jak więzień i intruz.
Pa
Obserwuj wątek
    • e_rubi Re: Mam big-problemy 04.06.07, 16:01
      O rany, ale sie porobilo...Trzymam kciuki, zeby ta chora sytuacja jak najszybciej sie skonczyla i zeby sie poukladalo... jakos. Ale w kwestii niani niestety nic nie moge pomoc :-(
      Trzymaj sie
    • kinga299 Re: Mam big-problemy 04.06.07, 16:50
      ojej, ja tez trzymam kciuki i domyslalm sie co przechodzisz...moj maz rok temu
      sie rozwodzil a moja mama w listopadzie, wiec wiem jak to wykancza
      czlowieka...trzymaj sie dzielnie!! Co do opiekunki to niestety nie pomoge bo
      nikogo nie znam:((
      • magdulichaa Re: Mam big-problemy 04.06.07, 17:49
        Bardzo mi przykro, trzymaj się dzielnie i pomyśl, że za jakiś czas to się
        skończy i będziesz wolną kobietą! Wiem, że to trudny okres ale jak wszystko w
        życiu, kiedyś minie, trzymaj się dzielnie i nie daj się!!!! Jeśli chodzi o
        opiekunkę to niestety nie wiem! Pozdrawiam mocno!!!
        • e-dziunia Re: Mam big-problemy 04.06.07, 19:14
          kolejna nieoptymistyczna wiadomość - nie znam żadnej opiekunki :((((

          Ale chcę ci życzyć dużo siły! Ja i mąż też kiedyś mieliśmy taki okres, ale na
          szczęście tuż przed złożeniem pozwu do sądu (miałam go już w szufladzie),
          wszystko się zmieniło i udało się nam. To bardzo trudny okres dla Ciebie i
          dzieci, ale musisz być silna dla nich.
          Gdybym miała dłuższe L4 to sama zajęłabym się twoimi dzieciaczkami, choćby na
          czas szukania, ale niestety już w piątek mi się kończy :((((((((((
    • lechickachata Re: Mam big-problemy 04.06.07, 19:22
      Brakowało tu Ciebie. Teraz wiemy czemu. W kwestii opiekunki nie umiem pomóc.
      Mogę tylko wysłać pozytywne wibracje - trzymaj się!
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


      Gosia
      ♥Michasia ♥
      Odwiedź Kacperka!
    • a-nulla Re: Mam big-problemy 04.06.07, 23:14
      Bardzo przykro mi, gdy czytam o Twoich problemach. Ale po pierwsze - znam
      bardzo wiele małżeństw, które już były absolutnie na etapie rozstania, a teraz
      jest im ze soba bardzo dobrze, czego i Tobie życzę, a po drugie - cokolwiek się
      stanie, i tak dasz sobie radę i wszystko Ci się wczesniej czy później poukłada.
      Trzymam kciuki, żeby było dobrze. Opiekunki nie znam, ale gdybym w najbliższych
      dniach coś słyszała, oczywiście dam Ci znać. A swoją drogą, gdybym mogła Ci w
      czymkolwiek pomóc, to chętnie.
      • mpd3 Re: Mam big-problemy 05.06.07, 06:18
        Czekasz pewnie przede wszystkim na wiadomość o opiekunce, a ja znów nie
        pomogę... Bardzo mi przykro. Dołączyć chcę jedynie do tych, które ślą pozytywne
        myśli w Twoim kierunku. Wierzę,że dasz sobie radę. Dzieci dają mamom
        niewiarygodnie dużo siły.
    • madida Re: Mam big-problemy 05.06.07, 09:59
      Oj Koachana to się porobiło.Trzymaj się dzielnie.A może rozstanie to lepsze zło
      niż ciągłe kłótnie ,tym bardziej że dzieci słuchają. Popytam o tą opiekunke. W
      razie czego dam znać.
      Pozdrawiam cieplutko. Magda
    • ewa1w Re: Mam big-problemy 05.06.07, 11:32
      Ania, trzymaj się i nie podejmuj decyzji za szybko. Przy dwójce maluchów jest
      się tak zmęczonym, że trudno dbać o życie rodzinne. Wiem to z własnych bardzo
      przykrych doświadczeń i bardzo Ci współczuję.
      Opiekunki nie znam oprócz siebie. Na stałe chyba nie dałabym rady z czwórką,
      ale gdybyś w jakiejś podbramkowej sytuacji potrzebowała gdzieś zostawić
      dziewczynki mogę się nimi zająć przez te parę godzin kilka dni.W domu mam
      dziewczczynkę 2,5 letnią i 5 miesięczne niemowlę. Mieszkam 15 km od Bielska, do
      Czechowic jest bliżej. Jakby co pisz na priv, chętnie pomogę.
      • annakubica Re: Mam big-problemy 06.06.07, 16:41
        Dzięki dziewczyny. Jesteście naprawde super. Ale sytuacja zmieniła się na
        gorszą. Wczoraj uciekłam z domu. Dosłownie. Teściowa zabroniła mi wyjść, mimo,
        że mąż wrócił wieczorem do domu i ja chciałam wtedy wyjść, dzieci spały.
        Zaczęła się tak wtrącać w to co robię, że już nie wytrzymałam. Nagadałam jej że
        się wtrąca, spakowałam się i chciałam uciec - ona pozakładała nowe zamki i
        zamknięła drzwi. Musiałam wyjść przez okno i zeskoczyć z przybudówki. na
        szczęście nie wysoko było. Nie wróce tam. Przynajmniej na razie. To jest tym
        bardziej straszne, że zostawiłam tam dzieci. Ale już po prostu sił mi brak.
        Czuje się okropnie, jak jakiś wrak, nie zasługuje na bycie matką, bo porzuciłam
        własne dzieci. A teraz pracuje po 10 godzin i się włóczę, żeby nie płakać.
        Szukam teraz mieszkania. A dziećmi do południa zajmuje się mąż a potem
        teściowa. Pozdrawiam Was i dzięki za wszystko. Napisze znowu za jakiś czas. Pa
        • edysia79 Re: Mam big-problemy 06.06.07, 16:56
          Nie wiem co napisać.. Życzę Ci dużo siły do poukładania wszystkiego tak żeby
          było dobrze. Nie mów że nie zasługujesz na bycie matką bo już nią jesteś i
          zawsze będziesz a dzieciaczki baardzo Cię kochają :) Trzymaj się!!!
          • e-dziunia Re: Mam big-problemy 06.06.07, 17:12
            ania musisz wrócić i to jak najszybciej, bo oni to użyją w sądzie przeciwko
            Tobie i będą próbowali Ci dzieci odebrać!
            Ja mogę jedynie załatwić hotel ze zniżką 60%-ową, ale to nie jest długofalowe
            rozwiązanie. Podbeskidzki Ośrodek Interwencji Kryzysowej dysponuje pokojami, ale
            nie wiem na jakiej zasadzie są przyznawane. Poza tym dają bezpłatną opiekę
            psychologiczną i prawną. I nie tułaj się kobieto! Jakby co to zadzwoń 607 18 20
            08. Musisz jak najszybciej wrócić po dzieci!
        • ewa1w Re: Mam big-problemy 06.06.07, 21:13
          Ania, wróć do domu. Gdyby doszło do rozwodu możesz mieć problem z odzyskaniem
          dzieci - zawsze bardziej winny jest ten kto porzuca dom. Wcale nie tak dawno
          moje małżeństwo było na podobnym etapie jak Twoje i szukałam rady prawników.
          A-nulla jest fachowcem i już to napisała, nie będę się wymądrzać. Na pewno
          powrót nie jest łatwy, nam Ośrodek Interwencji Kryzysowej nie pomógł - to chyba
          zależy na kogo tam się trafi. Wróć, dziewczynki na pewno tęsknią za mamą, a nie
          wiadomo co słyszą od babci. Ja nie mieszkałam z teściową, więc było łatwiej.
          Gdybyś zechciała mnie odwiedzić zapraszam.
    • annakubica Re: Mam big-problemy 06.06.07, 17:49
      Właśnie znalazłam mieszkanie. Mam taki pomysł, żeby sobie wynająć to mieszkanie
      w wapienicy przy cieszyńskiej i tam zabierać dziewczyny na popołudnia. Co wy o
      tym myślicie? z dala od czarownicy teściowej... spokój...
      • a-nulla Re: Mam big-problemy 06.06.07, 18:08
        Myślę, że to rozwiązanie takie sobie. Wiem, że bardzo Ci będzie ciężko
        zorganizować sobie życie z dwójką dzieci, ale jak je zostawisz u męża, możesz
        mieć moim zdaniem problemy z ich odzyskaniem.
        • a-nulla Re: Mam big-problemy 06.06.07, 18:15
          Oczywiście napisałam w dużym uproszczeniu, bo wszystko zależy od tego dlaczego
          się wyprowadziłaś (może nie było innego wyjścia), czy mialaś gdzie zabrać
          dzieci, czy spotykasz się z nimi najczęściej jak możesz, jaka była Twoja
          sytuacja finansowa, itp. Sorry, że tak może zbyt zdecydowanie napisałam, nie
          chciałam Cię stresować, chcę tylko zwrócić Ci uwagę, żebyś to przy podejmowaniu
          decyzji miała na względzie. A tak poza tym, to oczywiście trzymam kciuki, żeby
          Ci się wszystko jak najlepiej ułożyło.

          I jeszcze jedno - skoro tak wielkim problemem jest teściowa, to może gdybyście
          oboje z mężem się wyprowadzili, jeszcze by Wam się wszsytko poukładało?
      • baska121 Re: Mam big-problemy 06.06.07, 19:52
        Mysle aniu ze wszystkie problemy jakie was spotkaly sa przez tesciowa .Nie
        powinnas tak pochopnie zostawiac dzieci .W kazdym malzenstwie sa klotnie ale
        jak wtraca sie tesciowa to zle .Ja tez mieszkalam z tesciowa 15 lat i cos otym
        wiem .Odkad mieszkamy sami jest dobrze ale to co sie zepsulo trudno
        naprawic .Jestescie jeszcze mlodzi i napewno ulozy sie wam .Porozmawiaj z mezem
        i zaproponuj wspolna wyprowadzke .Twoj maz musi balansowac miedzy Toba a
        matka .Tesciowa nie ma prawa sie do was wtracac bo to wasze zycie .Zycze ci
        powodzenia
        • guciobelin Re: Mam big-problemy 06.06.07, 20:21
          Pod obydwoma ostatnimi postami mogę się podpisać wszystkimi czterema kończynami.
          Nic tak nie dzieli ludzi jak wspólne mieszkanie. Niestety.

          Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie tej trudnej sytuacji.
          Powodzenia

          P.S.Sprawdź pocztę gazetową.
          • annakubica Re: Mam big-problemy 06.06.07, 21:03
            Dzięki wam dziewczyny. jeśli chodzi o męża, to ja go naprawde już nie kocham,
            nie chce z nim być. a o wyprowadzce myśleliśmy nie raz, ale jednak się nie
            zdecydowaliśmy. a ona już taka jest, że się we wszystko wpiepsza, a np tego, że
            jej niepełnoletni syn pije to nie widzi. ale mniejsza o to. znalazłam dwa
            mieszkania, jutro i pojutrze jade oglądać. Pozdrawiam. Dzięki za wszystko.
            Kochane jesteście. pa
          • magdalena_pi Re: Mam big-problemy 06.06.07, 21:04
            Ja też podpisuję sie pod postami dziewczyn obiema rękami.
            Nie obwiniaj już siebie za to , że zostawiłaś dzieci w stresie człowiek robi
            różne rzeczy. Wiem, że to trudne ale musisz wziąść się teraz w garść i
            absolutnie nie możesz zostawić dzieci z mężem i teściową bo niestety obawiam się
            , że Twoje maleństwa nie zrozumią dlaczego mama je zostawiła, a pozatym może to
            być wykorzystane przeciwko tobie. Spróbuj porozmawiać z mężem i koniecznie się
            stamtąd wyprowadźcie twoja teściowa nie ma prawa wtracać się w wasze zycie a tym
            bardziej wychowywać Twoje dzieci. Jest przecież wspomniany już Ośrodek
            interwencji kryzysowej i inne istytucje Mops itp. naprawde lepiej mieszkać w
            gorszych warunkach ale w spokoju a przede wszystkim razem .Trzymam za ciebie
            kcciuki i wasze dzieciaczki.
            • magdalena_pi Re: Mam big-problemy 06.06.07, 21:07
              to dobrze, że znalazłaś mieszkania , oglądaj je szybciutko i zabieraj maleństwa
              . Z mężem się dogadaj tylko co do wizyt , bo to przeciez ich tata.
    • lazania3 Re: Mam big-problemy 06.06.07, 22:57
      Ania,zrób wszystko aby Twoje córeczki były jak najszybciej z Tobą,trzymaj
      się,bądz dzielna.
      • mpd3 Re: Mam big-problemy 07.06.07, 07:23
        moim zdaniem również sytuację trzeba rozwiązać w trybie natychmiastowym. Trzymam
        za Ciebie kciuki. Daj znac co postanowiłaś.
    • mysty Re: Mam big-problemy 20.06.07, 10:40
      Kurczę, Ania daj znać jak tam. Strasznie mi przykro jak słyszę takie historie o
      rozpadzie związku, a jeszcze jak są dzieci ... Ech, będzie dobrze. Musi !

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka