lotos.flower
29.08.07, 03:59
jestem w totalnym szoku, nigdy nie sądziłam że on tak na poważnie mówi, ale
wczoraj pogadaliśmy sobie i bardzo mnie tym zaskoczył. Aż mi łzy napłynęły do
oczu. Fakt, ze marzenie bardziej odległe, bo najpierw musi być dom i lepsza
sytuacja materialna. A ja ciągle powtarzam że więcej dzieci mieć nie bedziemy
bo to i tamto i w ogóle "nie". A teraz kiedy on powiedział że tak bardzo chce
to coś we mnie zakiełkowało i jeden maleńki punkcik też chce, ale rozum
krzyczy NIE!