Gość: jaxa
IP: *.acn.waw.pl
14.10.04, 00:11
Błąd merytoryczny tej informacji jest taki, że transakcje kartami płatniczymi stanowią niewielki
odsetek wszystkich zakupów w sklepach internetowych w Polsce - a tylko takie transakcje zostały
zmierzone. Tymczasem u nas w firmie stanowią one góra 25 proc. wszystkich, a gros to płatność za
pobraniem (30 proc.) i przelew bankowy (kolejne 30-35 proc.). Do tego dochodzi jeszcze parę
innych atrakcyjnych instrumentów płatniczych - PayPal czy mBankowy mTransfer, czy eTransfer, czy
jak się to tam nazywa - i już mamy pełniejszy obraz. Kartą w sumie płaci się w Polsce tylko w paru
miejscach, gdzie zakupów dokonuje rozumniejsza część społeczeństwa (np. klienci księgarni Merlin);
ta część, po pierwsze, ma karty, po drugie, wie, jak się nimi bezpiecznie posługiwać, a po trzecie, nie
ma obaw przed ich użyciem.
Ergo, wysoki sądzie, dane podane w artykule są całkowicie niewiarygodne, c.b.d.o.