Dodaj do ulubionych

Emule - czy groźny?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 23:20
Czy instalacja Emule grozi otworzeniem PC na trojany, wirusy itp. Nie chodzi
mi o sciagane potem pliki, tylko o sam program, czy nie ma on
takich "mozliwosci" jak Kazaa?
Obserwuj wątek
    • Gość: ass Re: Emule - czy groźny? IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.04, 00:07
      Wszystkie programy P2P sa otwarte na wirusy , trojany , robaki itp.
      Pobierajac pliki udostepniasz zaraze swoje tzn. udostepniasz komputer
      w sieci.
      • voler Re: Emule - czy groźny? 01.11.04, 11:13
        korzystam z tego programu od ponad roku i jest całkiem spoko...oczywiście jak zwykle przy korzystaniu z sieci p2p dobry antivir i firewal musza byc...
        • Gość: Ro 80 Re: Emule - czy groźny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 21:58
          Mam tak samo. Jak masz chodzacego w tle antywira i firewall to nie ma strachu.
    • parszywy Re: Emule - czy groźny? 02.11.04, 11:59
      Z antywirem jest spoko
    • Gość: o90 Re: Emule - czy groźny? IP: *.handpicked.uk.com 04.11.04, 05:53
      zadnych problemow, z antyvirem i fwallem. no i zalezy co ciagniesz jak pliki
      wykonywalne to zawsze potencjalne zagrozenie jest.
      kto nie ma wirusa niech pierwszy rzuci kamieniem.
      • kell99 Re: Emule - czy groźny? 04.11.04, 05:55
        to lepiej szybko biegnij po jakies bandaze;)
      • user0001 Ja w sprawię rzuania kamieniem... 04.11.04, 06:05
        Możesz podać cel?
        • kell99 Re: Ja w sprawię rzuania kamieniem... 04.11.04, 06:14
          moze ustawimy sie w kolejce co?:) kazdy po kamyku i rzucamy.. male ukamienowanie?
          • Gość: o90 bez jaj IP: *.handpicked.uk.com 05.11.04, 04:59
            nie uwierze ze nigdy w zyciu nie mieliscie wirusa. jest to niemozliwe z
            definicji, najpierw powstaje wirus pozniej szczepionka. nie ma co zachwalac
            tego czy innego oprogramowania anty-vir. taka natura wirusow ze sa, takie czy
            inne beda zawsze.sam mam legalne anty-viry z dzienna aktualizacja definicji
            wirusow i raz na jakis czas cos sie zawlecze a pozniej sie wyleczy.
            • kell99 Re: bez jaj 05.11.04, 05:19
              uzywasz zlego systemu operacyjnego w zly sposob. definicja wirusa jest to, ze do
              zainfekowania trzeba go uruchomic (by zmodyfikowal system i pracowal w tle).
              jezeli uruchomie go, ale nie mam praw by wirus zmodyfikowal system to bedzie
              niegrozny, w najgorszym wypadku zniszczy mi pliki do ktorych mam prawo (np w
              katalogu domowym) ale nie zainfekuje mi systemu.
              masz 2 wyjscia, nie uzywac praw administratora (root-a) i nie uzywac windows;)
              wystarcza najczesciej jednak zdrowy rozsadek: nie uruchamiam plikow z
              niewlasciwych zrodel, pliki wykonywalne ktore dostalem na e-mail kasuje od razu
            • user0001 Uwierz! 05.11.04, 09:06
              Zapytałeś: "Kto nie ma wirusa" (w domyśle obecnie) a nie "Kto nigdy nie miał
              wirusa", wirusów miałem kilka, w czasach DOS'a, kiedy byłem jeszcze głupim
              szczeniakiem i pisałem "samorozpowszechniające się" programy, jeden nawet
              "wyrwał się na wolność" i zainfekował mój komputer ;-)

              Miałem kilka wirusów w poczcie, leżały w załącznikach udając wygaszacze ekranu i
              inny badziew. Nie mogły się jednak uruchomić, gdyż ich twórcy nie przyłożyli się
              do zapewnienia przenośności pomiędzy platformami.

              Jeżeli już koniecznie chcesz abym MIAŁ jakiegoś wirusa, to znasz mój adres w
              gazecie, żadnych programów antywirusowych nie używam, o innych zabezpieczeniach
              się nie wypowiadam. Jeśli uda się Tobie zawirusować mój komputer i wyciągnąć
              "/etc/shadow", to stawiam piwo. (numer kontaktowy w pliku /etc/passwd ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka