Dodaj do ulubionych

Polska zgłosi zastrzeżenia do dyrektywy patentowej

IP: *.adb.pl 16.11.04, 18:36
No i bardzo dobrze! Duze firmy nie udusza malych dzieki temu. A przynajmniej
nie od razu..
Obserwuj wątek
    • Gość: mendoza Re: panie Pietras - programiści pamiętają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:59
      Dyrektywę w Brukseli poparł minister Pietras i tylko dzięki temu wtedy przeszła
      (Te 8 głosów wystarczyło). Teraz będzie gadanie, pisanie, ale w końcu Polska
      poprze patentowanie oprogramowania, bo politycy u nas są tani a giganci
      software'owi typu m$ mają duże budżety łapówkowe.
      • Gość: a smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 19:16
      • Gość: andrze_n teraz to sie zwie - "success - fee" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 20:37
        • Gość: ix "success - fee" "excessive patents" IP: *.chello.pl 18.11.04, 05:34
          Tylko czemu to ja mam placic?
          Slyszalem ze w Indiach sa tacy jogini co potrafia oddychac w wodzie. Nie wiem
          jak to robia, ale jesli to opatentuja i zaczna pobierac SUCCESS FEE to wkrótce
          zasiedlimy oceany. Póki co im nie zalezy na zysku i rezultaty mamy
          nedzne...wielka szkoda, przestaliby sie tak tloczyc w tych Indiach, czystosc i
          higiena odnioslyby spektakularny sukces bez uzycia Domestosa no i amerykanski
          problem z outsourcingiem zszedlby na plan dalszy... Fajne, chyba opatentuje
          metode "success fee" wtedy wszyscy za swój sukces musieliby mi placic, po
          prostu genialne...Jesli bym jednak zrobil to naprawde dobrze, czyli sciagalnosc
          ok 95% to dopiero bym narobil, wiekszosci ludzi zaczeloby zalezec na porazce
          zyciowej... To dopiero jest patent! Teraz juz wiem czemu mówi sie o leniach
          patentowanych... I kto wprowadza patenty...
    • Gość: JP Polska hamulcem rozwoju innowacji, badań i rozwoju IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 16.11.04, 19:31
      Zablokujmy wszelka innowacyjnosc w Europie! Najlepiej, zatrzymajmy rozwoj
      technologiczny tego regionu swiata! To jest dewiza Polski?
      Nie mamy wlasnych pomyslow to mamy prawo korzystac z cuchych za darmo?
      Zablokujmy prawo chroniace wynalazcow aby kazdy mjal prawo krasc ich pomysly i
      czerpac z nich zyski?
      Proletariusze wszystkich krajow laczcie sie!
      • Gość: błazen Re: Polska hamulcem rozwoju innowacji, badań i ro IP: *.pl.syncad.com 16.11.04, 20:05
        Pitagoras powinien mieć patent na swój wzór. To by się przyczyniło do wzrostu
        innowacyjności. Aaa, zapomniałbym o kole i ogniu. Też ktoś to powinien opatentować.
      • Gość: Kazimierz Wichura Re: Polska hamulcem rozwoju innowacji, badań i ro IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 16.11.04, 20:24
        Wynalazki tak, algorytmy i metody biznesowe nie. Dlaczego? Bo przedmiot patentu
        powinien spelniac trzy warunki:
        - innowacyjnosc - wynalazek nie moze byc oczywisty dla wykwalifikowanego w
        dziedzinie, ktorej dotyczy przedmiot patentu inzyniera i wnosic nowa jakosc w
        tej dziedzinie. wtedy za ujawnienie przedmiotu patentu (zdobycie nowej wiedzy)
        spoleczenstwo gwarantuje wynalazcy ochrone patentowa, czyli ograniczone czasowo
        prawo do wylacznego korzystania z wynalazku.
        - nowosc - przedmiot patentu nie moze byc od dluzszego czasu w powszechnym
        uzyciu, a w szczegolnosci nie moze byc czescia skladowa standardu.
        - technicznosc - przedmiot patentu ma aspekt materialny (nie jest abstrakcyjna
        idea).

        Praktyka jest taka, ze patentuje sie banalne rozwiazania jak podwojne klikniecie
        myszka, czy koszyk w sklepie internetowym. Co gorsza, patentuje sie czesci
        standardow (Microsoft opatentowal CSS (cascade style sheet) uznany wczesniej
        przez W3C (world wide web consortium) za standard dla opisu warstwy prezentacji
        stron WWW). Dochodzi do takich absurdow, ze patentuje sie rozwiazania obecne na
        rynku od kilkunastu lat, a nawet opatentowane wczesniej przez inne firmy (np.
        patent Microsoftu na FAT).

        Mimo, ze prawo europejskie zabrania patentowania oprogramowania, przyznano juz
        calkiem pokazna liczbe patentow na oprogramowanie, przedstawiajac przedmiot
        patentu jako rozwiazanie techniczne i zwodzac urzad patentowy. Liste takich
        patentow mozna obejrzec pod adresem: www.ffii.org.pl/webshop_pl.html

        Nie patentujmy wiec teorii naukowych, twierdzen naukowych, ani oprogramowania,
        bo to zamiast napedzac rozwoj i innowacje, procesy te zdusi.
        • Gość: soft Czy w takim razie w USA brak rozwoju? IP: *.crowley.pl 17.11.04, 14:01
          Czy w takim razie w USA brak rozwoju oprogramowania?

          Chcialbym zapytac, czy w USA dziala prawo, ktore pozwala na patentowanie
          oprogramowania?

          Rozumiem, ze nie dziala, bo USA jest, tak mi sie przynajmniej wydaje, liderem w
          dziedzinie rozwoju oprogramowania.

          A moze jednak dziala, wtedy zdanie: "Nie patentujmy wiec teorii naukowych,
          twierdzen naukowych, ani oprogramowania, bo to zamiast napedzac rozwoj i
          innowacje, procesy te zdusi" nie jest prawdziwe.

          A moze jest jeszcze inaczej?
          • Gość: programista Re: Czy w takim razie w USA brak rozwoju? IP: *.pl.syncad.com 17.11.04, 15:49
            W USA mało która mała firma programistyczna przejmuje się istnieniem patentów.
            Nie przejmuje się w takim sensie, że duża firma może ją zniszczyć w sądzie
            (samymi kosztami) nawet jeśli nie ma racji, więc po co się denerwować. A dużym
            nie opłaca się niszczyć małych, bo łatwiej ich w razie czego przejąć lub
            podkupić ludzi. Mała konkurencja to także tanie źródło dobrych pomysłów, które
            już potem bez wysiłku można zawłaszczyć np. poprzez opatentowanie, zanim zrobi
            to duża konkurencja. Natomiast są firmy, które nie znają się na programowaniu,
            ale mają kasę i znają się na prawie. Tym opłaca się jednak wyszukiwać słabe
            punkty u dużych bo z nich można się spodziewać "godziwego zwrotu".
            • Gość: ix Re: Czy w takim razie w USA brak rozwoju? IP: *.chello.pl 18.11.04, 05:22
              gosc portalu soft napisal:
              Czy w takim razie w USA brak rozwoju oprogramowania?

              USA nie ma tu nic do rzeczy.
              1. Skoro bedzie to objete patentem to bedzie to nowe prawo majatkowe które
              bedzie mozna dowolnie amortyzowac, wliczac w koszty etc oraz uprawiac wyzsza
              nzynierie finansowa czesto pozwalajaca na wydobywanie pieniedzy z budzetu. Bo
              tak jak napisal programista, moze duzi od malych nie wyegzekwuja ale tak jak
              mali wyegzekwuja od duzych tak duze firmy beda egzekwowac od panstwa, bo ono
              jest jeszcze wieksze a panstwo od nas w postaci podatków i kólko sie zamyka.
              2. USA nie ma nic do rzeczy, bo to ze w USA sie czegos nie robi to nie znaczy
              ze u nas sie robic nie bedzie. W dodatku dochodzi kwestia wartosci
              bezwzglednych tj na straty w USA na poziomie kilkudziesieciu tys USD mozna
              machnac reka, bo w tym samym czasie mozna zarobic kilkaset tysiecy obmyslajac
              nowe pomysly. U nas na strate kilkudziesieciu tysiecy nikt reka nie machnie, bo
              ludzie mysla ze pieniadze sa tak bardzo realne ze zupelnie zapominaja co sie
              liczy naprawde.
          • Gość: Kazimierz Wichura Re: Czy w takim razie w USA brak rozwoju? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.11.04, 13:30
            W USA oprogramowanie się rozwija. Na razie. Zduszenie, o ktorym pisalem jest
            procesem powolnym. Wezmy jakis spektakularny przyklad, zeby unaocznic istote
            problemu.
            Compuserve tworzy nowy format graficzny - GIF. Staje sie on bardzo popularny w
            dobie Internetu i WWW, ze wzgledu duza kompresje. Nagle pjawia sie firma Unisys,
            ktora uzyskuje patent na LZW - algorytm kompresji wykorzystywany przy zapisie
            obrazu w formacie GIF. Unisys grozi procesem nie tylko autorom programow do
            kodowania obeazu w formacie GIF, ale takze ich uzytkownikom. Tym samym GIF
            przestaja byc uzywany w wolnym oprogramowaniu (wielkie koncerny stac na zakup
            licencji, lub wymiane typu licencja za licencje, gdyz wiekszosc z nich ma caly
            szereg wlasnych patentow, zgodnie ze strategia "patentuj ile zdolasz").
            Programisci zmuszeni byli wymyslic alternatywny dla GIF format kodowania obrazu.
            Tak powstal format PNG.
            I to jest wlasnie hamulec. Zmuszanie programistow do obchodzenia istniejacych
            dobrych rozwiazan, tylko po to by uniknac patentu, ktory notabene wygasa dopiero
            po 20 latach. Podstawowa funkcja patentu, udostepnienie wkladu w postaci wiedzy
            w zamian za czasowa wylacznosc na jej wykorzystanie, w przypadku oprogramowania
            gdzies ginie. Czesto wklad wiedzy jest niewielki (podwojne klikniecie mysza) i
            czas ochrony niewspolmiernie dlugi. Korzysc odnosi jedynie wlasciciel patentu, a
            nie spoleczenstwo.
            Trzeba miec tez na wzgledzie koszty obslugi prawnej. Wszyscy doskonale pamietaja
            roszczenia licencyjne SCO wzgledem firm uzywajacych systemow operacyjnych Linux.
            Ilez trwal ten obled? Ile czasu i srodkow materialnych kosztowal? A
            przypomnijmy, ze bazowal jedynie na prawie autorskim. Prawo patentowe oferuje
            duzo bogatszy arsenal srodkow prawnych. Mozna, jak British Telecom, wytoczyc
            proces dostawcom internetowym o naruszenie patentu na odnosnik na stronach WWW -
            szczegolowy opis na www.vagla.pl/skrypts/patent_link.htm
            Co wiecej, powstaja firmy prawnicze specjalizujace sie w wykupywaniu jak
            najbardziej ogolnych patentow i czerpaniu korzysci z udzielania licencji na te
            techniki, nie tworzace samodzielnie ani linijki kodu (urzedowi patentowemu nie
            trzeba przedstawiac implementacji pomyslu, mozna nawet opatentowac cos
            niemozliwego dzis do wykonania). Wlasciwie tylko czekac, az do urzedow
            patentowych rusza futurolodzy...
            Jesli ktos jest zainteresowany praktycznymi dowodami na hamulcowe dzialanie
            patentow, istnieje kilka publikacji na ten temat. J. Bessen i R. Hunt wykazali
            np., ze 25-30% funduszy badawczo-rozwojowych zostaje przesunietych na cele
            patentowo-prawne - www.researchoninnovation.org/swpat.pdf
      • Gość: znik Re: Polska hamulcem rozwoju innowacji, badań i ro IP: *.wbc.lublin.pl 17.11.04, 12:56
        A propo hamulców. Wdrożenie dyrektywy zamerykanizuje nasze prawodastwo. Potem
        będzie problem żeby napisać nawet byle sklep internetowy, bo ..... wszystko
        będzie opatentowane, nawet kliknięcie, dwukliknięcie czy trzykliknięcie w
        cokolwiek. To nie jest rozwój, kiedy programista musi się zastanawiać, czy
        pisząc byle duperelę przypadkiem nie "łamie" czyjegoś patentu. Takie "dyrektywy"
        przypominają mi dziurawe prawo patentowe w australii, gdzie jeden z gości
        opatentował koło. Zabawne prawda? Więc się zastanów nad tymi hamulcami. Btw. Ja
        chyba opatentuję pismo realizowane za pomocą komputera, pewnie zarobię krocie :)
      • Gość: ix ALGORYTMY IP: *.chello.pl 18.11.04, 05:06
        Czy ty naprawde wierzysz w to co piszesz??? Normalne jest ze chce sie
        opatentowac wszystko. To tak jak z podatkami: jesli mozna by bylo
        opodatkowanoby wdychane powietrze, to ze tego nie zrobiono to kwestia
        sciagalnosci. Jesli mialbym pomysl jak to zrobic aby zapewnic sobie sciagalnosc
        pewnie zebralbym lobby i przeforsowal ten pomysl. Podoba Ci sie? Wtedy
        zaczalbys byc prawdziwym bolszewikiem, prawda? Twierdzilbys ze powietrze jest
        za darmo, etc, itp,itd... A moze ze nie wymagalo pomyslu? Tu bys sie mylil, mój
        pomysl polegalby na tym, ze opodatkowalbym sposób mierzenia wdychanego
        powietrza i polaczyl kwotowo z roboczogodzina i zarudnil aparat który
        egzekwowalby Twoja prace w kopalni wegla odkrywkowego, oczywiscie wszystko
        oparte na WYMYSLONYCH PRZEZE MNIE ALGORYTMACH, aby nie niszczyc produktywnosci
        jednostek wybitnych mogli by sie wykupic wplacajac stawke kwotowa oparta
        wszakze na skali progresywnej 200%. Wszystko z Twoich algorytmów. Tylko ze
        widzisz ty nie masz zadnych algorytmów, maja je Amerykanie, Ty tylko tak sobie
        piórczysz...
      • Gość: MaDeR Re: Polska hamulcem rozwoju innowacji, badań i ro IP: *.ima.pl / *.ima.pl 22.11.04, 08:39
        O, pacz pan. Dorodny troll. Zresztą widziałem już tego JP kiedyś, jak pisał inne
        chore korporacjonistyczno-totalitarne brednie. Ot, politruk amerykańskiego
        systemu przyszłości.

        > Nie mamy wlasnych pomyslow to mamy prawo korzystac z cuchych za darmo?
        Tak. Za darmo korzystam z pomysłu polegającego na podświetlaniu innym kolorem
        tła linku, na który można nacisnąć i przejść do innej podstrony na mojej domowej
        stronie www. Nikomu za to nie płacę, nie zamierzam płacić i każdemu, kto by
        żądał opłaty każę spie..ć, ZWŁASZCZA gdyby NIE był tym, który pierwszy na
        świecie zastosował ten pomysł.
        Zaistie, wielkim złodziejem jestem. Za tę zbrodnię intelektualną powinienem
        zostać zdigitalizowany na śmierć.

        > Zablokujmy prawo chroniace wynalazcow aby kazdy mjal prawo krasc ich pomysly i
        > czerpac z nich zyski?
        Programy chroni copyright i prawo autorskie. To wystarczy. A że bronisz
        "wynalazców" dwukliku czy pasku postepu, potwierdza tylko twoją atrofię mózgu.
    • Gość: Radek Re: Polska zgłosi zastrzeżenia do dyrektywy paten IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 23:04
      A ja właśnie piszę wniosek na pisanie sylab w formie: "mi", "ci", "ni". Jak to
      opatentuję, to do końca życia nie będę nic robić tylko czytać sobie gazety ;-)
    • Gość: znik Od razu widać komu dyrektywa ma służyć! IP: *.wbc.lublin.pl 17.11.04, 12:51
      Od razu widać, że dyrektywę popierają wielkie koncern typu dell, microsoft
      itp/itd. Jest to jednoznaczny sygnał, że taka dyrektywa będzie służyć wyłącznie
      wielkim koncernom programistycznym. Czy chcemy monopolu? Czy o to walczyliśmy
      wprowadzając tzw. gospodarkę wolnorynkową? wątpię.
    • Gość: ix ILE WYNOSIL FUNDUSZ KORUPCYJNY? IP: *.chello.pl 18.11.04, 04:50
      Ile da sie ugrac na zablokowaniu tej dyrektywy? KTO i CZEMU JA WYMYSLA? Czy to
      jest realizacja STRATEGII LIZBONSKIEJ? Te cieleta godza sie tak ot, lekka reka
      wysylac miliardy bucksów za OCEAN? Ja tego nie pojmuje... po prostu to
      polityczne warcholstwo Europejczyków podszyte jest glupota tak niewiarygodna ze
      az zaczynam watpic czy to taki kaprys polskich politykow, czy naprawde ktos za
      to wezmie porzadne pieniadze,a od sprzeciwu odstapimy pózniej, jak
      pseudoekolodzy przy blokowaniu inwestycji w Warszawie???
    • Gość: BAP Re:Chyba opatentuje rozwiazanie rownania kwadratow IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.04, 17:52
      A wszyscy beda mi musieli placic...
    • Gość: MaDeR Re: Polska zgłosi zastrzeżenia do dyrektywy paten IP: *.ima.pl / *.ima.pl 22.11.04, 08:40
      Śmierdzi chęcią łapówki na kilometr. Bo nie uwierzę, że nasi rodzimi śmiecie
      polityczni kierują się dobrem innym niż własnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka