Dodaj do ulubionych

Co z tą e-Polską?

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.08.06, 21:08
Jaką karę powinna ponieść gmina za brak możliwości zadzwonienia do niej? Nie
wiem. W każdym razie nikomu ieprzyjdzie do głowy, że tego telefonu może nie
być. Za to e-mail, po 15-tu latach Internetu w Polsce nadal jest lekceważoną
zabawką, jak sto lat temu telefon.

Dziękuję za opis stanu rzeczy. Zauważyłem jeszcze jeden problem. Autor tekstu
chciał wysłać spam na 3000 adresów gmin. Powinno być lepsze miejsce na takie
oferty. W serwisie WWW dla gmin albo w grupie usenetowej pl.gminy.oferty-dla .
Obserwuj wątek
    • adas313 Re: Co z tą e-Polską? 17.08.06, 21:22
      Informatyzacja urzędów jest nonsensem przy zmieniających się co chwilę przepisach.
      Przy takim trybie żaden projekt nigdy nie będzie skończony.

      Poza tym informatyzacja wymaga nauczenia tysięcy urzędników osługi komputera
      oraz obycia z nim, czyli wpojenia tzw. "kultury nformatycznej", a z tym może być
      bardzo różnie.
      • maruda.r Re: Co z tą e-Polską? 17.08.06, 23:41

        adas313 napisał:

        > Poza tym informatyzacja wymaga nauczenia tysięcy urzędników osługi komputera
        > oraz obycia z nim, czyli wpojenia tzw. "kultury nformatycznej", a z tym może by
        > ć
        > bardzo różnie.

        *************************************

        A po cholerę uczyć tumanów? Zwolnić i przyjąć takich, co potrafią.

        • parmesan Re: Co z tą e-Polską? 18.08.06, 17:24
          No jak po co? to przeciez "kobity swagra brat"! O to juz rodzina a rodziny sie
          nie krzywdzi
        • olias wzywasz do rewolucji?? 19.08.06, 10:56
          a wstydź się! przecież ci ludzie nie dlatego mają stołki że coś wiedzą. Im się
          należy. To nasza elyta.
          Ech, tylko żal że ani jakobinów ani Dzierżyńskiego nie ma ...
    • Gość: LMB Co to jest wirtualna sieć? IP: *.icpnet.pl 17.08.06, 21:26
      "Mówiła m.in. o utworzeniu internetowego Biuletynu Informacji Publicznej, który
      miał stanowić główną platformę porozumiewania się obywatela z władzą poprzez
      wirtualną sieć."

      O czym autor mówi? U mnie sieć jest najzupełniej prawdziwa (i ma więcej lat od
      BIPu). Cóż, zapewne zdążę stąd wyjechać zanim zobaczę PIT przez internet.
      • Gość: pp Re: Co to jest wirtualna sieć? IP: *.akk.net.pl 18.08.06, 01:11
        virtual
        faktyczny, rzeczywisty, rzeczywiście istniejący, prawdziwy; potencjalny;
        wirtualny, pozorny, urojony, ewentualny

        Czyli sieć wirtualna, to sieć: faktyczna, rzeczywista, rzeczywiście istniejąca,
        prawdziwa, a nie tylko pozorna, urojona, ewentualna.
        • ququ777 c-z-y-t-e-j-c-i-e!!! 19.08.06, 10:10
          Jak na razie to u nas zmieniaja sie tylko nazwy urzedow, ministerstw, a nie
          idzie za tym odpowiednie uaktualnienie. Prosty przyklad: Ministerstwo Nauki i
          Szkolnictwa Wyzszego ma adres internetowy: WWW.MNII.GOV.PL !!! To jest
          spuscizna po poprzednim Ministerstwie Nauki i Informatyzacji. NO q-u-r-w-a ja
          sie pytam, po jaki ch-u-j zmieniac nazwy ministerstw, skoro to nic nie da...No
          i na dodatek w ramach BIP laduje sie inna strona ministerstwa niz gdy
          bezposrednio wpisze sie www.mnii.gov.pl. No kuriozum, jakiego np. w NImeczech
          ciezko spotkac. Tam wszystkie nazwy ministersw sa ujednolicone i nie zmieniaja
          sie niezaleznie od tego, kto sprawuje wladze...Ale u nas musza zmienic i juz
          poczuje sie taki minister lepiej...A ze obywatel ma sieczke z mozgu? Walic to!-
          pomysli urzedowy biurwas


          PS Aha i jeszcze jednen malutki aspekcik. W BIP np jest system telefonow taki:
          0-22 52-92-718, na stronie ministerwtwa ladujacej sie z BIP jest taki: (+48 22)
          529-27-18

          No pewnie ujednolicenie tego potrwa o 2016 roku...JA P-i-e-r-d-o-l-e!!! Co za
          matoly...
    • Gość: zen2 jak (nie) działają BIPy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 22:14
      ani ustawa o dostępie do informacji publicznej:
      www.wfos.info/raport/
    • Gość: elek Co z tą e-Polską? IP: *.gdynia.mm.pl 17.08.06, 22:40
      Luuudzie!!!Uciekajcie ztego badziewskiego kraju......
      Tu zawsze byl i bedzie s...fff.
    • Gość: olo Re: Co z tą e-Polską? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.08.06, 23:53
      Gó.. chłopu, nie zegarek bo go będzie kłonicą naręcał.
    • madejp Co z tą e-Polską? 18.08.06, 00:08
      No nazwagminy.pl to jest bez sensu, ale dlaczego nie mogłoby być nazwagminy.gov.pl?
    • Gość: Autor. Bierni, mierni ale wierni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 00:16
      Od dawna wiadomo, iż w ministerstwach pracują ludzie nie mający pojęcia
      wykonywanej pracy. Są to albo polityczni przydupasi powoływani co kadencję Sejmu
      (vide: chłopaczek z faszystowskiej organizacji Giertycha, co to nigdy morza nie
      widział na oczy a jest ministrem). Wszelkiego rodzaju specjaliści od prawa,
      finansów czy nawet zwykli obsługiwacze-serwisanci komputerów pracują gdzie
      indziej za większe pieniądze, w lepszej atmosferze i z lepszymi perspektywami. A
      wszelkie ministerstwa do menażerie pełne ludzi-dziwolągów i mierniaków.
    • Gość: AsiaQ e-tragedia IP: 195.205.228.* 18.08.06, 07:24
      a po co gminie adres mailowy, skoro prawie nikt w takim urzędzie nie umie
      obsługiwać poczty elektronicznej??urzędnicy są niedokształceni w tej
      dziedzinie,lekceważą maile,a jest to takie samo zapytanie jak osobista wizyta w
      gminie

      zrelaksuj się na
      www.asiaq.pl
      • Gość: vall Re: e-tragedia IP: *.kolbet / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 07:36
        A po co im wykształcenie? ważne że mają znajomości.
        • paczula64 Re: e-tragedia 18.08.06, 08:32
          Widzę, że mało kto z Was ma do czynienia z Urzędnikami ale po kolei:

          Wśród pracowników Urzędów są rzesze bardzo dobrych specjalistów, wielu znam
          osobiście. Problem w tym, że to specjaliści a nie decydenci. Ci ostatni
          faktycznie to niejednokrotnie miernoty i zmieniają się co wybory.

          Ciekaw jestem ilu z tych złorzeczących tu to ludzie mający ponad 30 lat. O ile
          wiem najwięcej narzekają i najczęściej straszą wyjazdem za granice niegłosujący
          młodzi ludzie. Druga grupa ludzi to nieudacznicy, których nikt tu nie chce
          zatrudnić za więcej niż 800zł brutto. Wystarczy popatrzeć w TV i pogadać ze
          znajomymi. W więszości za granice wyjeżdżają nieudaczni desperaci nie radzący
          sobie z niczym poza narzekaniem, że się samo nie robi.

          Wracając do IT to ja (a jestem w branży) dawno zrezygnowałem ze składania
          jakichkolwiek ofert wszelkim Urzędom bo i tak wybiorą szwagra, zażądają
          łapówki "za zamówienie" a potem stroją fochy bo nie mają nikogo kto byłby w
          stanie merytorycznie odegrać wykonaną pracę. W efekcie mamy piękny przykład
          negatywnej selekcji dostawców usług IT dla administracji publicznej. Ja staram
          się to co robię robić dobrze, mam zamówienia z prywatnych firm, cieszę się z
          tego co robię i klienci też. Urzędy obsługują półbankruci desperaci za tak
          śmieszne pieniądze (przetargi i zapytania o cenę) że nie stać ich nawet na
          książki ani na szkolenia.

          Dlatego nie będzie lepiej w administracji chyba, że zamiast narzekać niektórzy
          z Was pójdą do wyborów i takie egzemplarze jak w obecnym rządzie nie dostaną
          Waszych głosów. W normalnym świecie (co by to nie miało znaczyć) nikt przy
          zdrowych zmysłach nie odda głosu na dziada bez kasy. Głosuje się na ludzi
          bogatych bo Ci wiedzą jak to się robi i rządzą nie po to by się dorobić w jedną
          kadencję.
          • kabines Re: e-tragedia 18.08.06, 08:51
            podpisuje sie pod Twoim listem. Z doswiadczenia wiem, ze sa urzedy, ktore
            niestety nie sa nastawione na obsluge obywatela. po co ulatwic, skoro mozna
            utrudnic komus zycie, przynajmiej cos sie dzieje w tych czterech
            szaroburoziemniaczanych scianach.innowacyjnosc, oraz rozwiazania IT do dla
            wielu polskich samorzadow prawdziwe science fiction. zreszta, czego oczekiwac
            od ludzi, ktorzy nie potrafia odebrac poczty ( a odbiera sie ona przeciez
            sama...).
          • kapitan_stopczyk Głosuje się na bogatych - np. na takiego Misztala. 19.08.06, 06:57
            On wie jak się robi kasę - co widać, bo ma maybacha i może i nawet złotą deskę
            do kibla.
            I zgodnie z podaną przez ciebie zasadą - wybrano bogatego.
            Same pożytki z niego ;))))
      • Gość: grażka Re: e-tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 18:02
        Na pewno część jest niedouczona. Z doświadczenia wiem, jak trudno jest nauczyć
        główną księgową programu pocztowego. Korespondencję elektroniczną lekceważy
        się, bo to jakieś niepoważne, bez pieczątek, podpisów... Z drugiej strony byle
        pisemko (na drugą stronę tej samej ulicy) urząd wysyła jako list polecony zpo
        (za potwierdzeniem podpisu), i tu się kółko zamyka.
    • Gość: martino Co z tą e-Polską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 09:22
      W stopce o autorze redakcja zapomniała dopisać jeszcze, że jest on spamerem, który w pierwszych słowach artykułu opowiada, jak to chciał wysłać niezamówioną informację drogą elektroniczną. Skoro tak doskonale zna się na ustawach "okołointernetowych" to zapewne zna też i tę:
      www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.2002.144.1204.html
      Autorowi przyda się w szczególności artykuł 10 Ustawy.
      • Gość: geba Re: Co z tą e-Polską? IP: 80.54.67.* 18.08.06, 14:14
        Witam
        pracuje w samorządzie, komputer obsluguję dobrze. Niestety na nic sie to zdaje
        gdy w gminnych szkołach jedynymi osobami, które odbierają maile są
        "informatycy", a spośród 21 radnych maila używają 2 - słownie: dwoje.
        Młodsi urzędnicy w zasadzie sobie radzą (choć kaleczą, że patrzeć sie nie da),
        starsi to kompletni analfabeci w tej kwestii. Urząd jest gotowy płacić za
        usługi, które każdy obyty z kompem jest w stanie zrobić kilkoma kliknieciami bez
        specjalnego namysłu. Patrzenie na to boli, boli każda zetka którą tracimy
        marnujac mnóstwo czasu.
        Dlatego jestem zwolennikiem rozwiązań radykalnych. Administracyjnenj regulacji,
        która mówi, że który z urzedników w ciągu 2 lat nie zdobędzie określonych
        umiejętności w zakresie obsługi kompa po prostu leci. Z drugiej strony za
        pieniądze z UE należy zorganizować szkolenia żeby nie było lamentow, że prywatną
        kasę trzeba wydawać.
        Acha i żadnych wyjatków - pełniacych obowiązki itp - po prostu bezapelacyjnie na
        bruk.
        Pozdrawiam
      • Gość: GIANT Peszkowski - SPAMER IP: *.t-systems.com.pl 21.08.06, 17:50
        O! i to własnie chciałem tez tu napisac!
        Wyglada na to, ze koles krytykuje (slusznie zreszta) lamerstwo powszechnie
        panujace w urzedach, ale sam zachowuje sie jak LAMA :P.
        Chcial skierowac szeroka oferte tlumaczen... coz za elokwentne ujecie tematu :P.

        Oprocz przytoczonej tu przez "martino" ustawy z dnia 18 lipca 2002r. o
        świadczeniu usług drogą elektroniczną są także umieszczone stosowane zapisy w:
        - ustawie z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
        odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. nr
        22, poz. 271 z późn. zm.)
        - ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. nr 133,
        poz. 883 z późn. zm.)

        Ponadto trzebaby sprawdzić z jakiego łącza korzysta na codzień próbując wysyłać
        ten swój spam. Nie wiem jak jest u innych operatorów, ale TPSA w regulaminie
        korzystania z połączenia internetowego ma taki punkcik, w którym zastrzega sobie
        wyraźnie możliwość odłączenia internetu delikwentowi, który rozsyła niezamawiane
        informacje. Całkiem możliwe, że nasz bohaterski spamer już na tym etapie
        zostałby utemperowany :).

        Pomijając niechlubny wstęp do artykułu jego pozostałej części chiałbym jednak
        jak najbardziej przyklasnąć. Moim zdaniem jednak winić nie nalezy urzędników
        średniego i niższego szczebla, bo oni doskonale z internetem sobie radzą
        (potrafią obsługiwać gadu-gadu, to i pewnie z pocztą sobie dają radę P). Wina
        moim zdaniem leży ewidentnie po stronie urzędników wyższego szczebla, którzy
        (niezdopingowani stosownymi rozporządzeniami) nie starają się wcale o to, by
        korzystać z postępu techniki. Zresztą tak jest nie tylko w urzędach; szlag mnie
        trafia, gdy słyszę od kogoś, że mam mu coś wysłać faksem, bo e-mail nie jest
        wystarczająco poważnym medium! Najgorsze jest to, że takie praktyki
        uskuteczniają również niektóre firmy z branży IT, której i ja jestem
        reprezentantem. Te firmy we własnym interesie powinny przecież krzewić nowe
        nawyki w "społeczeństwie". Od jakiegoś więc czasu obiecałem sobie, że gdy ktoś
        mnie poprosi o wysłanie czegoś faksem to z chęcią mu poślę jakieś zamówienie
        albo zawiadomienie... pod treścią pisma przykleję wycięte z gazety podpisy
        "wszystkich świętych". I niech kurna mają autentyczny (bo z faksu!) dokument z
        podpisem pana prezydenta :P.

        No i tak dochodzimy do wyjaśnienia, dlaczego wszystko jest droższe, pomimo, ze
        miało być tańsze? Po co komu komputer, skoro wszystko i tak musi przejść
        "stadium papierowe"? Po cholerę jakaś pani w urzędzie ma coś stukać przez pół
        dnia jednym palcem i później nieudolnie to drukować na zacinającej się drukarce?
        Przecież długopis jest tańszy od komputera a dokument później zajmuje tyle samo
        miejsca w szafie. Rzygać się chce :P.
        No i do tego wszystkiego ile jeszcze może polska poczta i telekomunikacja
        zarobić na faksach i listach poleconych... a tak - pewnie by z nudów splajtowali :P
    • Gość: wiwan Re: Co z tą e-Polską? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.06, 09:55
      a czemu się dziwić ,że BIP to stek nieaktualności ,skoro na stronie ministerstwa
      odpowiedzialnego za jego wdrożenie jest pełno błędów i nieaktualności.co gorsza
      ministerstwo to jest WYJATKOWO odporne na korespondencje , w której te błędy
      sie wykazuje.ludzie na stronie MSWiA nie ma aktualnej bazy gmin nawet!!!

      podrzucę tez link
      www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/ministerialna;siec;dezinformacji,200,0,172488.html#
    • Gość: maluch_E650 Co z tą e-Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 10:21
      Nie dość że autor artykułu próbował spamować do wszystkich możliwych adresatów z
      administracji publicznej, to jeszcze się oburza że niektóre z adresów mailowych
      nie działają ...
    • Gość: neo GWno łamie prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 10:39
      "W kwietniu 2006 r. chciałem skierować szeroką ofertę tłumaczeń do jednostek samorządu terytorialnego"...

      Czyli autor chciał spamować, naruszając polskie prawo. Brawo GWno! W ten sposób jesteście propagatoramia łamania prawa!!! A tak dużo macie do powiedzenie, jak inni łamią prawo, no chyba,że chodzi o wasze interesy - vide konsultacje łapownicze Michnik - Rywin
      • Gość: E-XXX Re: GWno łamie prawo IP: *.chello.pl 19.08.06, 10:21
        > Czyli autor chciał spamować, naruszając polskie prawo.

        Niekoniecznie. Wolno wysłać jedno zapytanie o możliwość przesłania oferty
        komercyjnej. To, że nikt by nie odpowiedział, to inna sprawa ;)
        • Gość: GIANT Re: GWno łamie prawo IP: *.t-systems.com.pl 21.08.06, 17:53
          jaaaasne! Jedno zapytanie, w którym wszyscy na wszelki wypadek piszą co robią i
          jak tanio. A Ty to dostajesz i wcale nie masz uczucia, ze ktoś robi z Ciebie
          durnia?? Bo mnie to obraża za każdym razem!
    • Gość: ll Co z tą e-Polską? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.06, 10:43
      Chciałabym zwrócic uwagę na następujące kuriozum dotyczące BIP-u. Urząd Pracy w
      Piotrkowie Trybunalskim publikuje oferty zatrudnienia. Chwalebna sprawa. Tylko
      szczegóły tych ofert są dostepne w PUP-ie. Nie mieszkam w Piotrkowie. Za każdym
      trazem musze jeszcze raz zadzwonić,aby się dopytać o detale. Czy tak trudno
      zrobić tę strone wzorując sie na serwisach pracy gazet np Gazety Wyborczej.
    • piskoala Co z tą e-Polską? to co z IV RP!!!! 18.08.06, 11:53

      Od czasu do czasu dostaję BIP i za każdym razem mam jakiieś dowody bylejakści
      tego produktu.
      MNie dziwi mnie to gdyż wiem, jak 'bylejak' nowe 'produkty informatyczne'
      powstają i jak niekompetentni mogą okazać się ich twórcy.

      Podstawowe błędne założenie to jest potrzeba 'zinformatyzowania" (co to może
      oznaczać?) czegoś, co już powstało było ale bezsensownie 'zaprojektowane'
      okazuje się w efekcie bzdetem.

      ----
      viva la koala de la IV RP: PiS/SO/PRL
    • el_p Re: Co z tą e-Polską? 18.08.06, 12:29
      Jedziecie po autorze, a jakos nikogo juz nie dziwi ze 2mld poszly na jakas
      debilna stronke, ktora 2 studentow informatyki zrobiloby w miesiac, a kolejnych
      kilkudziesieciu ze znajomoscia komutera na poziomie basic, wypelnilo zawartoscia.
      Przeciez to jest chore, na co poszly te pieniadze? Czemu kazda gmina zamawia
      oddzielnie strone www i jej hosting? Czemu nie bylo jednego globalnego przetargu
      na wspolnego CMS'a i serwery. Czemu nie zajeto sie rezerwacja domen lub
      stworzeniem systemu subdomen??? Ile jeszcze kasy wyplynie przy tej "magicznej"
      informatyzacji?
      Doprowadza mnie juz do szalu haslo informatyzacja, bo slowo to jest jak jakies
      zaklecie na ktore spora czesc osob reaguje jak na trad/dzume. Z czegos co jest
      zueplnie oczywiste w XXIw robi sie niewiadomo jaka sprawe.
      Gdyby to "nasi" urzednicy zajmowali sie budowaniem e-sklepu dla AMAZON, to kasy
      Billa by nie wystarczylo na sam szkielet.
      • maxim100 oceńcie sami przykłady 18.08.06, 12:50
        Poniżej podaję przykładowe bipy jakie występują w lubelskim, prosze zobaczyć
        jak się wyszukuje informacje na stronach Urzedu Marszałakowskiego a jak na
        stronach miasta powiatowego.

        www.bip.lublin.pl/um/index.php
        chelm.bip-gov.pl/bip/glowna?idPodmiotu=54
        Oceńcie sami
      • kapitan_stopczyk Informatyzacja czyli dojenie podatnika. 19.08.06, 08:25
        Czyli wydawanie bez umiaru kasy publicznej i robienie "dobrze" firmie szwagra,
        która oczywiście została wyłoniona w przetargu ;))))
        Jeżeli nie zmniejszy się w Polsce radykalnie ilość urzędniczych pasożytów - tak
        będzie zawsze.
    • customer.krajpl.com eee...-co? 18.08.06, 12:59
      ... bo to ma być Miś na miarę naszych możliwości!

      Ja też swego czasu zaglądałem na strony bip.gov.pl.
      Sprawdzałem, czy jest np. spis adresów pocztowych i internetowych
      (adresy e-mail, adresy witryn www) wszystkich starostw w Polsce.
      I nie znalazłem nic w łatwo przyswajalnej formie.

      Tu umieściłem krótki komentarz:

      customer.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?209783
      Tam też znajduje się odsyłacz

      Byle hobbysta, który poświęci chwilkę czasu tworzy spis,
      którego nie potrafi wytworzyć armia urzędników. Koń by się uśmiał,
      gdyby nie fakt, że wywalono na to tyle pieniędzy. Gdyby administracja
      chciała skorzystać z moich usług, to się polecam. Na pewno
      wyjdzie taniej niż dotychczas.

      Zapytam przy okazji, czy ktoś widział w Internecie aktualny spis
      polskich kodów pocztowych.

      customer.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?4,2006
      • pacal2 teraz to się ośmieszyłeś 18.08.06, 17:10
        www.poczta-polska.pl/kody.php
        Można też wejść linkiem ze strony głównej Poczty Polskiej ("Znajdź kod pocztowy").

        aktualizacja - sierpień 2006.
        • customer.krajpl.com nie zrozumiałeś 18.08.06, 19:21
          Chcę pobrać cały plik zawierający wszystkie kody pocztowe w Polsce. Takiego
          pliku legalnie w Internecie nie znajdziesz.
          • Gość: ms Re: nie zrozumiałeś IP: 65.57.245.* 19.08.06, 05:42
            a tak hipotetycznie, gdyby jakiś powiedzmy prywatny portal stworzył taki spis i
            jakimś cudem go pielęgnował, czy byłoby to na bakier z prawem?
            • customer.krajpl.com Re: nie zrozumiałeś 19.08.06, 12:10
              > a tak hipotetycznie, gdyby jakiś powiedzmy prywatny portal stworzył taki spis i
              > jakimś cudem go pielęgnował, czy byłoby to na bakier z prawem?

              Też mi to przyszło na myśl.

              Trzeba mocno domagać się udostępnienia wszystkich baz danych, które nie są
              tajne. Dla przykładu: spis wszystkich miejscowości w Polsce - łącznie ze
              współrzędnymi geograficznymi, jednostek terytorialnych itd. Kiedyś pytałem w
              biurach geodezyjnych przy urzędach miast o coś takiego. Patrzyli na mnie jak na
              wariata. Przecież oni z tego żyją - z nieudostępniania tych danych. Dzięki temu
              są TACY WAŻNI.

              Kiedyś zajrzałem do witryny GUS i byłem przerażony niskim poziomem serwisu.

              A zajrzyjcie do biur gromadzących dane statystyczne. Sodoma i gomora.
      • customer.krajpl.com Re: eee...-co? 19.08.06, 12:41
        > Tam też znajduje się odsyłacz

        Nie dokończyłem zdania: Tam też znajduje się odsyłacz do listy
        starostw z adresami pocztowymi, numerami telefonów, faksów
        i adresami witryn www. Tę listę utworzyłem sam w oparciu
        o dane zebrane z Internetu. Przy czym trzeba wyraźnie powiedzieć,
        że przygotowując ten spis korzystałem głównie z Google, a nie z witryn rządowych!

        Starostw jest ok. 300, gmin około 3000. Ile milionów trzeba wydać,
        aby powstała analogiczna lista gmin? Odpowiedź: kilka tysięcy złotych.
    • Gość: xortha Co z tą e-Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 13:58
      proponuje obejrzec np Rejestr Zakladow Opieki Zdrowotnej -
      www.rejestrzoz.gov.pl/RZOZ/ . Kosztowal kilka mln zl, a dane w nim sa
      rownie "wysokiej" jakosci.
    • rtd5rtd FILM-Przedpremiera microsoft VISTA- poolecam! 18.08.06, 14:40
      www.youtube.com/watch?v=Yx9FgLr9oTk&eurl=
    • Gość: obywatel (myślący) Co z tą e-Polską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 15:00
      Artykuł ociera się o ewidentne bzdury. Autor ma rację, jeśli idzie o to, że na
      stronie głównej jest bałagan. To należy poprawić, ale niech każdy zada sobie
      podstawowe pytanie: CZY MINISTER MA JAKIEKOLWIEK ŚRODKI PRAWNE, ABY ZMUSIĆ
      JAKIKOLWIEK PODMIOT DO POPRAWNEGO I AKTUALNEGO WPISU NA STRONIE WWW.BIP.GOV.PL?

      Praktycznie żadnych. Musianoby znowelizować ustawę o dostępie do informacji
      publicznej i wyposażyć MSWiA w kompetencje do "dyscyplinowania" gmin w celu
      sprawnej aktualizacji ich danych na www.bip.gov.pl.

      Poza tym bardzo chciałbym zobaczyć np. te banialuki o odpowiedzialności
      Prezydenta RP w praktyce... Gdyby autorowi zechciało mu się chociaż raz zajrzeć
      do Konstytucji, to dowiedziałby się, że za naruszenie ustawy o dostępie do
      informacji publicznej Prezydent odpowiada tylko przed
      Trybunałem Stanu.

      Poza tym jak rozporządzenie (a więc akt podustawowy) ma nakładać sankcję?
      Dzieciaki w szkołach na lekcjach WOSu uczą się,że to można robić tylko w drodze
      ustawy...

      "Autorzy BIP w >>Białej Księdze Nowego BIP<< źle oceniają jego działanie, ale
      nie zwalnia ich to z odpowiedzialności za to, co zrobić się powinno i co zrobić
      można" - Biała Księga Nowego BIP to dokument społeczny. Dowie się tego każdy,
      komu tylko zechce się ściągnąć Księgę ze strony MSWiA. Napisała ją grupa
      obywateli, którym przeszkadzało to samo co autorowi tekstu. Ci ludzie nie są za
      nic odpowiedzialni!

      Zarzuty dot. adresacji BIP nie można zgłaszać pod adresem MSWiA! To np. gminy
      załatwiają sobie takie, a nie inne adresy, a potem ich nie zgłaszają na bieżąco
      do MSWiA, a minister... nie ma kompetencji aby ich zdyscyplinować. Aktualnie po
      zarejestrowaniu poddomeny „bip.gov.pl” czynności związane z rejestracją domen
      pełni wyłącznie Departament Informatyzacji MSWiA w imieniu ministra właściwego
      ds. informatyzacji. Nie ma więc prawnych przeszkód, aby stworzyć podmiotom
      określonym w art. 4 ust. 1 i 2 u.d.i.p. możliwość adresacji stron BIP w ramach
      rządowej poddomeny. Gmina musi tylko chcieć!

      Zanim zacznie się pisać takie bzdety, można najpierw sprawdzić jak się sprawy
      rzeczywiścia mają... np. pisząc do MSWiA wniosek o udostępnienie informacji
      publicznej na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej :-)
    • daflippi Re: Co z tą e-Polską? 18.08.06, 15:14
      Jakie 2 mld? Jakie 5 mld? To chyba tyle zzarlo ministerstwo wlasciwe do
      trwonienia publicznych pieniedzy. Pracowalem onegdaj w pewnym urzedzie
      administracji publicznej i nie dostal on ani grosza na BIP. Wszystko trzeba bylo
      zrobic wlasnymi silami (a wlasciwie ich brakiem) - pan informatyk dostal
      dodatkowe zadania, za ktore nie dostal dodatkowego grosza i tak powstal BIP.
      Mowa o dosc sporym urzedzie, zebyscie nie mysleli, ze chodzi o soltysa :). Choc
      takze i soltys powinien dostac kase, skoro Bank Swiatowy, i fundusze, a jest ich
      Phare ;), nam cos daly.
    • Gość: Arek Co z tą e-Polską? nazwy w gov.pl IP: *.aster.pl 18.08.06, 15:57
      > Niezawinionym grzechem pierworodnym bałaganu w polskiej e-administracji jest
      > niewątpliwie ustawowa niemożność zastrzeżenia nazw geograficznych i nazw
      > własnych. Uniemożliwia to narzucenie prostego schematu adresu: "nazwagminy.pl"

      O ile dobrze pamiętam jedyne słuszne nazwy dla jednostek organizacyjnych państwa
      to adresy w domenie *.gov.pl. I tam powinny gminy/powiaty/województwa/itp. się
      rejestrować. Jedyne co pownno a nie jest (choć może nie powinna, bo spam)
      usystematywowane to nazwa użytokwnika w daniej domenie odpowiedzialnego za
      odbiór listów elektronicznych.

      adres www: www.nazwaGminy.ug.gov.pl
      np.: www.warszawa.ug.gov.pl - urząd gminy
      www.warszawa.um.gov.pl - urząd miasta
      itd.
      adres e-mail: prezydent@warszawa.ug.gov.pl
      lub: kontakt@warszawa.um.gov.pl
      itd.
      Łatwe proste i wiadomo o co chodzi. A dodatkowa wiadomo do kogo się pisze i że
      to napewno jest urząd miasta lub urząd gminy czy powiatu, bo byle kto to sobie
      domeny w *.gov.pl nie zarejestruje.




      • gdabski Re: Co z tą e-Polską? nazwy w gov.pl 18.08.06, 17:44
        Może rzecz w tym, że samorząd to włąśnie nie jest gov(ernment) ??

        /Gdabski
        • Gość: Diva Re: Co z tą e-Polską? nazwy w gov.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 11:48
          A moze zamiast gov to sam ;))
        • Gość: Arek Re: Co z tą e-Polską? nazwy w gov.pl IP: *.aster.pl 19.08.06, 14:37
          no właśnie, że jest plecam pocztyać o zasadach rejestracji w tej domenie:
          www.ippt.gov.pl/DNS/zasady-gov-pl.html
          a tam jest punkt:
          e) terenowe organy rządowej administracji ogólnej
          Czyli podpada.
          Przykłady: www.stegna.ug.gov.pl/
          www.pilzno.um.gov.pl/
    • Gość: msr J-e-d-n-o p-y-t-a-n-i-e IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 18:24
      Mam pytanko. Czy na stronach centralnego BIPu znajduje sie gdzies baza danych
      przetargów ze wszystkcih (albo przynajmniej z wiekszosci) lokalnych BIP-ow w
      kraju?? Jak tam trafic??

      pozdrawiam
    • Gość: eeeee Re: Co z tą e-Polską? IP: *.wolfson.cam.ac.uk 18.08.06, 22:18
      czyli jednym slowem nie tylko obywatele olewaja prawo ale takze gminy i
      prezydenci; tym wlasnie skutkuje nadprodukcja prawa ktorego nikt nie zna;
    • Gość: Ignorant Co mówi encyklopedia CCCP o informatce ??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.06, 06:36
      INFORMATYKA - to pseudo nauka burzuazyjna. I tak trzymac do dzis bez zmian.
      Jednak mieli racje. Dlaczego szukac tu logiki. Tu kazdy grosz mozna utopic bez
      zadnej logiki do dzis.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka