Dodaj do ulubionych

Sześćdziesiąte urodziny tranzystora

16.12.07, 09:19
Fajny artykuł, ale przyczepię się do zdjęcia zatytuowanego "pierwszy tranzystor". To co widzimy to cały układ, służący prawdopodobnie do badania tranzystora. Sam tranzystor, to malutka "bryłka" z wyprowadzeniami składająca się z warstw półprzewodnika z róznymi domieszkami.
Obserwuj wątek
    • Gość: wojtek Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.12.07, 10:02
      W ktorej firmie lub instytucie pracują nad kwantowymi komputerami. Mam na myśli
      USA bo kto inny może sobie pozwolić na takie badania?
      • Gość: onuce Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.telprojekt.pl 16.12.07, 10:20
        jest w Polsce kilka firm ktore sie tym zajmuja
        • Gość: wojtek Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.12.07, 11:15
          O tym nie wiedziałem, jakie?
          • Gość: bella96 Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: 91.123.217.* 16.12.07, 11:40
            A choćby Politechnika Śląska w Gliwicach (w osobie prof. Węgrzyna
            jeśli dobrze pamiętam). Czytałem jego artykuły w tym temacie w 2000
            i 2001 roku. Podejrzewam jednak, że to była teoria, a nie praktyka.

            P.
            • Gość: Sebar Heheh kilka firm dobre sobie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.12.07, 12:27
              pracuje juz 9 rok w tej branzy na Zachodzie, znam kilku kolegow,
              Polaków ktorzy takze pracuja w tej branzy na Zachodzie. Projektujemy
              IC, ASIC, processory DSP, Audio/Video.

              Niestety poki Polska bedzie stala hipermarketem, montownią
              telewizorów, managerem ze stacji benzynowej, a nie R&D, ktore to
              kosztuja troche wiecej niz kilka PC-etów dla
              programistów/informatyków (koszt samych licencji na nasz soft
              (synteza, layout) to kilka milionów Euro rocznie!) to mozemy
              zapomniec o odgrywaniu jakiejkolwiek roli poza rolą klienta
              hipermarketów kupującego co najwyżej Plazme bądź LCD na święta

              O innych branzach takich jak aparatura medyczna, zbrojeniówka,
              satelity, automotive, itd itd... mozemy jedynie pomarzyć i być co
              najwyżej montownią.. zatrudniajacą samotne panie wychowujące dziecko
              za 700 zł/miesiac

              Sebar
              sebar_rysiu@yahoo.co.uk
              • badjuk Re: Heheh kilka firm dobre sobie 16.12.07, 12:52
                true, true...
                • Gość: alepski Re: Heheh kilka firm dobre sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 01:37
                  ej no jest kilka firm w Polsce, które mają licencje na Cadence`a czy Synopsysa,
                  na przykład Chipidea w Gdańsku. Co prawda jest to tylko filia zagranicznej firmy
                  ale pracują tam polscy inżynierowie, projektujący układy scalone:> poza tym
                  takowe licencje (oczywiście niekomercyjne tylko akademickie) posiadają różne
                  politechniki w naszym kraju (wiem, że Łódzka na pewno)
              • kosmiczny_swir Wreszcie jakiś mądry głos na froum 16.12.07, 13:45
                Polska nie może spełniać funckji Chin Europy. Dopóki będizemy wykonywać pracę Chinczyków będziemy zarabiać jak Chińczycy. Taka jest prawda. Nasz rząd powinien zwiększać nakłądy na edukację i pomagać rozwijać High-tech bazujący na polskim kapitale. Uczelnie technicze powinny być wylęgarnią firm high-techowych. Przykład tego jest tutaj:
                uk.sciondtu.dk/
                Postuluję, aby napisać list otwarty do premiera, w którym moglibyśmy pokazać rolę high-techu i współpracy między przemysłem i uczelniami w budowie silnej gospodarki i dobrobytu.
              • Gość: FreakyMisfit A u nas ojciec tranzystorysta, z Torunia. A jak :) IP: *.dialog.net.pl 16.12.07, 14:32
                A u nas ojciec tranzystorysta, z Torunia. Nie będziemy przecież gorsi :)
              • Gość: rob Re: Heheh kilka firm dobre sobie IP: *.icpnet.pl 16.12.07, 15:28
                z tego co sie orientuje Polska kiedys miala swoja doline krzemowa (zaklad tzw.
                monokrystalizacji krzemu) niestety walesa kazal zamknac bo wymagalo do
                dofinansowania przez panstwo, i niestety przez to padl u nas przemysl
                elektroniczny, bo zachodnie firmy dyktowaly ogromne ceny.
                • atomik2 Re: Heheh kilka firm dobre sobie 16.12.07, 23:22
                  Przepraszam Kolego, ale faktycznie kiepsko się orientujesz. Firma, o której
                  mówisz ma się dobrze, jest firmą prywatną i ma swoje rynki zbytu, czyli przynosi
                  zyski swoim właścicielom i twórcom technologii. Jest to dobra firma, choc nie z
                  pierwszej linii wytwórców krzemu dla mikroelektroniki (mówię np. o zaawansowaniu
                  technologii i parku technologicznego, niezwykle obecnie drogiego).

                  A już zupełnie nie ma powodu mieszać do tego Pana Prezydenta Wałesy.

                  Przemysł elektroniczny nigdy u nas nie padł, bo go nigdy nie było. Na świecie
                  przemysł elektroniczny tworzył się w latach 50-tych i 60-tych (wtedy powstały
                  fundamentalne wynalazki i zastrzeżenia patentowe), szybko się rozwijał przez
                  lata 70, 80, 90-te głównie w Stanach i Japonii. W tym czasie my budowaliśmy
                  socjalizm, a nie przemysł półprzewodnikowy.
                  Przemysł półprzewodniowy był tworzony w oparciu o prywatny kapitał (można np.
                  poczytać ciekawe wspomnienia organizatorów venture capital w Stanach, dostepne w
                  Internecie), i tylko taki kapitał jest w stanie efektywnie oceniać ryzyko
                  inwestycji i zysku, a nie urzędnicy państwowi ryzykujący co najwyżej własnym
                  fotelem.
                  W Polsce w latach 70-tych mieliśmy kilka licencji i niektóre są wykorzystywane
                  do dziś.

                  Bardzo ciekawe są casusy takich krajów jak Irlandia, Izrael czy Taiwan, albo
                  obecnie Chiny (to już nieco inna historia ze względu na skalę kraju), które same
                  nie uczestniczyły w rozwoju fundamentów technologii półprzewodnikowych, a jednak
                  aktywna rządowa polityka prorozwojowa była w stanie przyciagnąć inwestycje
                  najważniejszych firm przemysłu półprzewodnikowego i zapewnić rozwój całych
                  nowoczesnych gałęzi przemysłu w tych krajach.

                  Nb. w Polsce istnieje fundusz typu venture firmy Intel, ale przez kilka lat
                  istnienia nie miał u nas żadnej (!) inwestycji. To pokazuje, jak trudno jest
                  obecnie zaproponować czy wymyślić nową technologię np. półprzewodnikową.

                  Na pocieszenie jeszcze powiem, że w Polsce są zupełnie niezwykłe niewielkie
                  firmy (ściślej jest ich małe kilka) sprzedające wytwory własnych (!) bardzo
                  dobrych pomysłów w technologiach technologiach półprzewodnikowych. Znam dwie,
                  jedna ma już w części kapitał amerykański, druga jest finansowana przez jedną z
                  potężnych półprzewodnikowych firm japonskich.


                  • mis22 Zdjęcie pierwszego tranzystora 17.12.07, 23:46
                    W Wikipedia są zdjęcia repliki pierwszego tranzystora zarówno w
                    wersji angielskiej jak i polskiej
                    pl.wikipedia.org/wiki/Tranzystor

                    Sądzę, że zbliżamy się do końca czasu gdy prawo Moora obowiązywało.
                    W Stanach już tylko dwie firmy pracują nad nowszymi generacjami
                    krzemowych układów scalonych - Intel i IBM. Intel robi to
                    samodzielnie, IBM do spółki z kilkoma innymi firmami
                    półprzewodnikowymi.

                    Na początku 2007 roku druga co do wielkości firma pólprzewodnikowa w
                    Stanach, Texas Instruments, zaprzestała pracy nad nowocześniejszymi
                    technologiami produkcji cyfrowych układów scalonych. Progresywnie
                    podczas 2007 roku zwalnia około 500 inżynierów, którzy się tym
                    zajmowali. TI będzie coraz większy procent swoich wyrobów produkować
                    w firmach taiwanskich - TSMC i UMC, koreańskich i chińskich.

                    Czyli przemysł półprzewodnikowy dochodzi do podobnej sytuacji jak
                    kiedyś przemysł stalowy. Będzie kontynuował produkcję ale wzrost
                    tego przemysłu się kończy.
      • Gość: t A propos obliczeń kwantowych IP: *.icpnet.pl 16.12.07, 12:48
        Z tego co wiem, obliczenia kwantowe mają pewną, aczkolwiek istotną przypadłość -
        nie rozwiązano dotychczas kwestii przechowywania/wyłapywania rozwiązania danego
        problemu. Przykładowo, bardzo złożony problem może zostać rozwiązany
        błyskawicznie ale nikt dokładnie nie wie kiedy rozwiązanie będzie można
        zaobserwować. To coś tak jak z czasem, nie można go po prostu zatrzymać "w
        odpowiednim momencie".
    • rociel Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora 16.12.07, 10:23
      ...i tym sposobem pierwsze tranzystory zaczynają mieć z współczesnymi wspólną
      tylko nazwę xD
    • Gość: Marek Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.centertel.pl 16.12.07, 10:24
      Te dziwne zdjęcie przedstwia chyba jeden z pierwszych radioaparatów
      tranzystorowych widziany od tyłu. Znów się ktoś śpieszył wstawił coś, co mu się
      wydawało, że będzie dobrą ilustracją.
    • Gość: Mrufek Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.12.07, 11:39
      Jedna tylko uwaga - ENIAC nie byl pierwszym komputerem.
      Pierwszy byl COLOSSUS, dzialajacy w Bletchley Park przy lamaniu
      szyfrow.
      • Gość: autochton pierwszy komputer Z1 zbudował inż.Zuse (Niemcy) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 12:23
        już w 1937 roku jako urządzenie elektromechaniczne zaś częściowo elektroniczny
        Z3 powstał w 1941 w czasie wojny więc w powszechnej świadomości Anglicy a
        właściwie Amerykanie są błędnie uznawani za twórców (ENIAC). Ten ostatni tak
        naprawdę był tylko kalkulatorem dziesiętnym do obliczeń w odróznieniu od Z1
        który był KOMPUTEREM binarnym, programowanym i maszyną Turinga a więc komputerem
        w pełnym tego słowa znaczeniu!
        Po wojnie inż. Zuse stworzył fabrykę komputerów Zuse KG i te były już bardziej
        znane (Z4,Z5,Z11 i Z22).
        • Gość: internauta Babbage, Atanasoff, Aiken, Mauchly, von Neumann? IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.07, 13:06
          Komputer w pelnym tego slowa znaczeniu to nie tylko maszyna Turinga ale maszyna von Neumanna i wszystkie warunki spelnial dopiero EDVAC (nastepca ENIACA). Z3 (a wlasciwie V3) nie byl elektroniczny, brytyjskie Colossusy byly utajnione a po wojnie calkowicie zniszczone (udzial Turinga a co dopiero sformulowanie koncepcji maszyny Turinga rowniez), V3 nie byl elektroniczny, byl jeszcze brytyjski MK1. Historycznie wynalazca komputera jest Brytyjczyk Charles Babbage a jesli chodzi o wspolczesne konstrukcje Amerykanin Atanasoff. Nie jest to wcale takie oczywiste, ze "pierwszy komputer zbudowal Zuse", pierwsza maszyna co do ktorej mozna byc pewnym ze jest komputerem i od ktorej wywodza sie pozniejsze komputery byl EDVAC.
        • Gość: internauta Re: pierwszy komputer Z1 zbudował inż.Zuse (Niemc IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.07, 13:08
          Komputer w pelnym tego slowa znaczeniu to nie tylko maszyna Turinga ale maszyna von Neumanna i wszystkie warunki spelnial dopiero EDVAC (nastepca ENIACA). Z3 (a wlasciwie V3) nie byl elektroniczny, brytyjskie Colossusy byly utajnione a po wojnie calkowicie zniszczone (udzial Turinga a co dopiero sformulowanie koncepcji maszyny Turinga rowniez), V3 nie byl elektroniczny, byl jeszcze brytyjski MK1. Historycznie wynalazca komputera jest Brytyjczyk Charles Babbage a jesli chodzi o wspolczesne konstrukcje Amerykanin Atanasoff. Nie jest to wcale takie oczywiste, ze "pierwszy komputer zbudowal Zuse", pierwsza maszyna co do ktorej mozna byc pewnym ze jest komputerem i od ktorej wywodza sie pozniejsze komputery byl EDVAC.
      • Gość: Bean Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.07, 13:48
        A to nie jest artykuł o komputerze, tylko o powstaniu tranzystora.
        Tak dla wyjaśnienia komputer to dość szerokie pojęcie, dawniej była
        to osoba licząca.
    • Gość: dr inż. Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.lanet.net.pl 16.12.07, 11:44
      Już od kilku lat powoli odchodzi się od krzemu na rzecz innych materiałów. Dla
      przykładu w telefonach komórkowych wiecej jest innych półprzewodników niż krzemu
      np. arsenku galu. Duże znaczenie mają obecnie układy opracowywane z takich
      materiałów jak węgiel na krzemo-germanie. Wszystko to się robi po to, by
      zwiększyć szybkość działania układów (za mała ruchliwość elektronów w krzemie).
      • Gość: nik Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.spray.net.pl 16.12.07, 12:02
        W elementach analogowych wysokiej częstotliwości tak, ale to jest zdecydowana
        mniejszość. W ogromnej większości zastosowań krzem.
        • Gość: bla Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 12:45
          wiadomo, ze lepszym polprzewodnikiem jest german (z domieszkami), ale poprostu
          krzemu na ziemi jest wiecej, a co za tym idzie jest tanszy, stad jego popularnosc...
          • Gość: Bean Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.07, 14:10
            W przypadku krzemu też stosuje się domieszki. To właśnie dzięki
            domieszkom mamy pólprzwodniki typu P lub N. Czysty pólprzewodnik ma
            na powłoce walencyjnej 4 elektrony, domieszki to burzą.
            Krzem jest stosowany dlatego, że wytrzymuje wyższą temperaturę. A
            tym samym większe obciążenie.
          • atomik2 Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora 16.12.07, 23:33
            German w jednych zastosowanach jest lepszy (obecnie jednak nielicznych, choć
            np. jest wykorzystywany w najsprawniejszych ogniwach słonecznych - np. takich
            które zasilają statki kosmiczne), a w innych gorszy (tych jest większość). Krzem
            jest bardzo ważny, bo ma naturalny łatwo otrzymywany tlenek (wykorzystywany jako
            izolator, tez potrzebny w przyrządach półprzewodnikowych typu MOS).

            Co jest lepsze, a co gorsze w półprzewodnikach to nie jest kwestia smaku, tylko
            konkretnego zastosowania.

            • mis22 Krzemowa technologia planarna 17.12.07, 23:52
              Krzem dlatego wyparł german, bo umożliwia produkcję układów
              scalonych. German umożliwiał produkcję jedynie dyskretnych
              (pojedynczych) diod i tranzystorów. Do produkcji krzemowych układów
              scalonych używa się technologii planarnej umożliwionej dzieki
              możliwości pokrycia powierzchi płytki krzemowej wysokiej jakości
              SiO2 nie przepuszczających używanych domieszek - B, P, As i Sb do
              powierzchni krzemu. Tlenek germanu nie ma takich właściwości.
              • mis22 GaAs i inne związki półprzewodnikowe 17.12.07, 23:59
                GaAs jest od kilkudziesięciu lat wykorzystywany do produkcji
                specjalnych elementów typu diody świecące i szybkie układy scalone
                ale znacznie mniejsze niż krzemowe. Są one znacznie bardziej
                kosztowne niż krzemowe więc od ponad 30 lat niekórzy inżynierowie
                uważają, że GaAs to "technologia przysłości".

                Szybkie krzemowe układy scalone używają obecnie Ge jako domieszki,
                która zwiększa ich szybkość działania. IBM jest firmą, która w tym
                przoduje.
      • Gość: slodki Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: 81.219.10.* 16.12.07, 13:21
        Ale to chyba kwestia częstotliwości pracy - w układach analogowych wysokiej częstotliwości rzeczywiście arsenek galu jest niezastąpiony (nawet mimo kłopotów przy produkcji - procesy technologiczne są bardzo toksyczne). Ale w technologii cyfrowej nadal króluje krzem...
    • Gość: rkasper Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.lanet.net.pl 16.12.07, 11:44
      A jak wygląda 150.000 tranzystorów? :)

      rkasper.wrzuta.pl/obraz/lJpn3W0Rsj/
    • Gość: greg Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.07, 11:48

      autor artykułu mógłby pokazać zdjęcie prawdziwego pierwszego tranzystora. jego wymiary w porównaniu do dzisiejszych naprawdę działają na wyobraźnie

      www.porticus.org/bell/images/transistor1.jpg
      • Gość: zefir Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.chello.pl 16.12.07, 14:29
        przyjrzyjcie sie górnemu drucikowi na zdjeciu z linka powyżej
        to wygięty spinacz biurowy ;))
    • Gość: dr inż. Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.lanet.net.pl 16.12.07, 11:48
      To nie jest układ do badania tranzystora. To po prostu typowy układ scalony z
      lat 90. Prawdopodobnie jest to pamięć typu EPROM - programowalna "elektrycznie",
      kasowana UV - przed upowszechnieniem się pamięci typu FLASH, tak wyglądały np.
      BIOSy w PC.
    • Gość: BTW Tranzystor niczym nie różni się od lampy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 12:05
      Działanie lampy i tranzystora na zewnątrz jest prawie jednakowe,setki tysięcy
      tranzystorów też niczego nie zmieniają,nie ma nowych koncepcji.Na poziomie
      półprzewodnika zachodzą nowe zjawiska,ale są równoważne zachodzącym w lampie
      elektronowej.
      • Gość: Piotr Kurkowicz Re: Tranzystor niczym nie różni się od lampy IP: *.swipnet.se 16.12.07, 12:21
        > Działanie lampy i tranzystora na zewnątrz jest prawie jednakowe,setki tysięcy
        > tranzystorów też niczego nie zmieniają,nie ma nowych koncepcji.Na poziomie
        > półprzewodnika zachodzą nowe zjawiska,ale są równoważne zachodzącym w lampie
        > elektronowej.

        Ja mam w domu kilka lamp i wydaje mi się, że jednak różnią się od tranzystora.
        Nie jestem orłem z elektroniki, ale wydaje mi się, że działanie z zewnątrz jest
        trochę jednak inne. (jestem humanistą)
        • Gość: BTW Re: Tranzystor niczym nie różni się od lampy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 13:04
          Jak wspomniałem wzory i nawet w pewnych wypadkach wartości napięcia czy prądu są
          dokładnie równoważne,różnice są drugoplanowe.Miniaturyzacja i zmniejszenie
          poboru energii,czyli technologia to jedyny postęp w powielaniu tego samego
          wzorca(tranzystory w dobrym nowym komputerze domowym mogą pobierać do 1000
          Watów).Angielska nazwa tranzystora transformator oporu opisuje zjawisko
          występujące także wlampie elektronowej,bardziej swoiste jest sterowanie prądem i
          jego wzmacnianie przy uzyciu elektrody.Teoria półprzewodników to coś innego,to
          technologia.
          • Gość: Bean Re: Tranzystor niczym nie różni się od lampy IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.07, 14:36
            Jak się niczym nie różni, to takie historyczne pytanie:
            Dlaczego odbiornik tranzystorowy działa odrazu po włączeniu?
            Odpowiedź: W odbiorniku tranzystorwym stosowane są miniaturowe
            lampy, które bardzo szybko się nagrzewają.
            Oczywiście w tranzystorze nie czegość takiego jak żarzenie i nie
            musi się nagrzewać.
            A wyobrażasz sobie współczeny procesor z lamp elektronowych.

            • mis22 Tranzystor bipolarny i MOS różni się od llampy 18.12.07, 00:07
              Gość portalu: Bean napisał(a):
              > A wyobrażasz sobie współczesny procesor z lamp elektronowych.

              Wyobrażam. Współczesny procesor z lamp elektronowych byłby wielkości
              New York City i zużywał energię elektryczną z całych Stanów.

              Każda lampa miała katodę, która grzejnikiem wolframowym była
              nagrzewana do około 1000 C aby emitować elektrony. Tranzystory
              zarówno bipolarne jak i MOS pracują w temperaturze otoczenia i
              zużywają o wiele rzędów wielkości mniej energii. Ich trwałość i
              niezawodność jest również o rzędy wielkości większa niż lamp. Dzięki
              tej wysokiej niezawodności można budować układy scalone z miliardem
              tranzystorów, które pracują latami. Komputery lampowe trzeba było co
              kilka godzin naprawiać wymieniając przepalające się lampy.
      • Gość: rob Re: Tranzystor niczym nie różni się od lampy IP: *.icpnet.pl 16.12.07, 15:33
        rozni sie bardzo ;) jedyna ich wspolna cecha jest funkcja elemenetu
        przelaczajacego. poza tym jezeli chodzi o wzmacniacze to do dzis na rynku sa i
        lampowe i tranzystorowe, dlaczego? bo daja inne brzmienie. tranzystor ma o wiele
        mniejszy pobor pradu dlatego jest lepszy. poza tym autor artykulu chyba
        zapomnial wspomniec ze wtedy odkryto tranzystor bipolarny, a teraz sie stosuje
        tranzystory polowe o innej zasadzie dzialania, sterowane polem magnetycznym.
        • Gość: łowca_bzdur Re: Tranzystor niczym nie różni się od lampy IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.07, 19:20
          Gość portalu: rob napisał(a):

          > rozni sie bardzo ;) jedyna ich wspolna cecha jest funkcja elemenetu
          > przelaczajacego. poza tym jezeli chodzi o wzmacniacze to do dzis na rynku sa i
          > lampowe i tranzystorowe, dlaczego? bo daja inne brzmienie. tranzystor ma o wiel
          > e
          > mniejszy pobor pradu dlatego jest lepszy. poza tym autor artykulu chyba
          > zapomnial wspomniec ze wtedy odkryto tranzystor bipolarny, a teraz sie stosuje
          > tranzystory polowe o innej zasadzie dzialania, sterowane polem magnetycznym.

          ale bzdury, fee
        • Gość: Jarek Re: Tranzystor niczym nie różni się od lampy IP: *.spray.net.pl 16.12.07, 21:59
          Bzdury waść gadasz, tranzystory polowe nie są sterowane polem magnetycznym a elektrycznym - to po pierwsze, po drugie stosuje się cały czas takie i takie.

        • Gość: alepski Re: Tranzystor niczym nie różni się od lampy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 01:49
          bipolarne tranzystory nadal się stosuje ale może nie tak bardzo w
          mikroelektronice (chociaż np do referencyjnych źródeł prądu czy napięcia są
          niezbędne). Bipolarne stosuje się głównie w układach mocy, gdzie płyną ogromne
          prądy.
      • atomik2 Re: Tranzystor niczym nie różni się od lampy 16.12.07, 23:59
        Tranzystor półprzewodnikowy ma kilka zasadniczych korzyści w porównaniu do lamp
        próżniowych. Z fundamentalnych, to w półprzewodnikach są dwa rodzaje nośników
        prądu, o ładunku dodatnim oraz o ujemnym, co daje więcej możliwości
        projektowania przyrządów. Także, ponieważ w półprzewodniku przewodnictwo prądu
        odbywa się w ciele stałym, to mozna stosować różne (pod względem własności czy
        ekonomii) materiały krystaliczne, dostosowane do konkretnego celu pracy
        przyrządu. Np. tranzystory wysokiej częstotliwości (GHz, transmisja satelitarna
        lub elementy telefonii komórkowej) są budowane w oparciu o tzw. dwuwymiarowy gaz
        elektronowy, co nie ma swojego odpowiednika w lampach elektronowych.
        Również fundamentalna jest znacznie niższa awaryjność tranzystora w porównaniu z
        lampą elektronową, która sprawia, że układy zawierające tysiące czy miliony
        tranzystorów mogą działać bezawaryjnie przez bardzo długo. Jakby komputer miał
        mieć np. kilka tysięcy lamp próżniowych, to nigdy by nie działał, bo zawsze
        któraś z tych lamp byłaby uszkodzona.
        Inna fundamentalna sprawa to mozliwość skalowalności tranzystora pod względem
        rozmiarów, która umożliwiła właśnie zmieszczenie np. miliona czy więcej
        tranzystorów w mikroprocesorze. Lampa próżniowa nie może mieć rozmiaru np.
        mikrometra, a tranzystor może. Kolejna fundamentalna sprawa to zużycie energii
        przy przełączaniu - w tranzystorze miliony razy mniejsze, niż w lampie próżniowej.

        Z tych trzech ostatnich powodów kierownictwo laboratoriów firmy telefonicznej
        Bell Telephone (w latach 40-tych) poszukiwało lepszych możliwości przełączania
        sygnałów na potrzeby gwałtownie rozrastającej się sieci telefonii i prowadziało
        badania materiałów, które zaowocowały opracowaniem tranzystora. Gdyby z lampami
        próżniowymi wszystko było wystarczające, to firma ta nie finansowałaby pewnie
        jakichś "egzotycznych" (wtedy) badań.



    • blq Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora 16.12.07, 12:38
      Az milo czytac komentarze, gdy jest NIEDZIELA i brakuje na forum znudzonych,
      rozpolitykowanych, a zarazem do przesady nudnych, urzednikow.

      Sam artykul ciekawy, tylko autor chyba nie do konca wiedzial, o czym chce
      napisac. Przeszlosci, przyszlosci czy terazniejszosci, wyszedl troche taki
      zakalec... ;)
      • thorgal_aegirsson Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora 16.12.07, 14:47
        blq napisał:

        > Az milo czytac komentarze, gdy jest NIEDZIELA i brakuje na forum
        znudzonych,
        > rozpolitykowanych, a zarazem do przesady nudnych, urzednikow.
        >
        > Sam artykul ciekawy, tylko autor chyba nie do konca wiedzial, o
        czym chce
        > napisac. Przeszlosci, przyszlosci czy terazniejszosci, wyszedl
        troche taki
        > zakalec... ;)


        trueeee :D
    • Gość: Alfred Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.streamnet.pl 16.12.07, 12:56
      W roku 1951 w Trybunie Ludu byla iformacja na ten temat- w Stanach
      Zjednoczonych wynaleziono pólprzewodnik jeśli będzie możliwe
      wprowadzenie go do produkcji to przyjdzie czas,że radjo bedzie
      tańsze od żelaska.
      • Gość: wobo1704 Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.chello.pl 16.12.07, 13:05
        W 1959 miałem kilka tranzystorów OC41 i OC42. Budowałem z nich
        (ciągle z tych samych tranzystorów) kolejne wersje mikroodbiorników
        tranzystorowych. A potem były już polskie tranzystory TG2, TG3,
        TG52 ...
      • mis22 Trybuna Ludu trafnie przepowiedziała przyszłość 18.12.07, 00:16
        Gość portalu: Alfred napisał(a):
        > W roku 1951 w Trybunie Ludu byla iformacja na ten temat- w Stanach
        > Zjednoczonych wynaleziono pólprzewodnik jeśli będzie możliwe
        > wprowadzenie go do produkcji to przyjdzie czas,że radjo bedzie
        > tańsze od żelaska.

        W sklepie niedaleko mnie mogę kupić radio za $5, a najtańsze żelazko
        kosztuje $10. Czyli Trybuna Ludu trafnie przepowiedziała przyszłość!

        Ale bardziej imponuje mi ostatnio możliwość kupienia za
        kilkadziesiąt dolarów odbiornika telewizji analogowej cyfrowej
        włącznie z high definition TV wielkości pen drive czyli mego palca.
        Wtykam to do portu USB w moim notebook, podłączam antenę z drugiej
        strony, i oglądam HD telewizję na ekranie notebooka.
    • Gość: ElG Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.valachnet.cz 16.12.07, 13:17
      Uwaga, pierwszy tranzystor, o ktorym mowa w artykule to tranzystor bipolarny
      (uzywa do dzialania obu ladunkow + i -). Tranzystory, ktore sa w procesorach, i
      ktorych miesci sie miliony na jednym palcu, to tranzystory typu CMOS, te
      dzialaja na innej zasadzie.
      • Gość: łowca_bzdur Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.07, 19:24
        Gość portalu: ElG napisał(a):

        > Uwaga, pierwszy tranzystor, o ktorym mowa w artykule to tranzystor bipolarny
        > (uzywa do dzialania obu ladunkow + i -). Tranzystory, ktore sa w procesorach, i
        > ktorych miesci sie miliony na jednym palcu, to tranzystory typu CMOS, te
        > dzialaja na innej zasadzie.

        Wreszcie ktoś to zauważył.
        pozdrawiam
        • gonzo44 Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora 16.12.07, 20:43
          Gość portalu: łowca_bzdur napisał(a):

          > Gość portalu: ElG napisał(a):
          > > Uwaga, pierwszy tranzystor, o ktorym mowa w artykule to
          >>tranzystor bipolarny (uzywa do dzialania obu ladunkow + i -).
          >>Tranzystory, ktore sa w procesorach, i ktorych miesci sie miliony
          >>na jednym palcu, to tranzystory typu CMOS, te dzialaja na innej
          >>zasadzie.
          > Wreszcie ktoś to zauważył.

          Tak... ale nie zauważył że:
          1)"uzywa do dzialania obu ladunkow + i -)" - o co chodzi ???
          jakie "obydwa ładunki" ??? co to za pseudotechniczny bełkot ???
          2)"tranzystory Cmos" - gwoli ścisłości: "C" to niekoniecznie...
          3)"na innej zasadzie" - tzn. jakiej ? - czy "używają do działania
          tylko jednego ładunku" ? którego " ? plus czy minus ? :)
          • Gość: nik CMOS IP: *.spray.net.pl 16.12.07, 22:05
            Gwoli ścisłości: CMOS to Complementary MOS, czyli para komplementarna
            tranzystorów MOS (unipolarnych Metal-Oxigen-Semiconductor), P-kanałowego i
            N-kanałowego. Ale moim zdaniem autor dobrze zrobił, że się nie wgłębiał w takie
            szczegóły. Szczególnie, że pierwszy tranzystor z Bell Labs był chyba ostrzowy a
            nie bipolarny, tak na marginesie...
            • gonzo44 Re: CMOS 16.12.07, 22:15
              Gość portalu: nik napisał(a):

              > Szczególnie, że pierwszy tranzystor z Bell Labs był chyba ostrzowy
              >a nie bipolarny, tak na marginesie...

              Był bipolarny (po pierwsze) oraz ostrzowy (po drugie).
              • atomik2 Re: CMOS 17.12.07, 00:06
                Zdaje mi się, że pierwszy tranzystor miał dwa złącza typu metal-półprzewodnik,
                więc chyba nie był jednak bipolarny. Bipolarny (p-n-p) był niedługo potem (ale
                na pewno nie 23 grudnia 1947, czy 16 grudnia 1947).

                • gonzo44 masz rację 17.12.07, 00:11
                  atomik2 napisał:
                  > Zdaje mi się, że pierwszy tranzystor miał dwa złącza typu metal-
                  >półprzewodnik, więc chyba nie był jednak bipolarny.

                  Masz rację: zdaje ci się że nie był bipolarny...
                • pi-vo Re: CMOS 17.12.07, 00:26
                  atomik2 napisał:

                  > Zdaje mi się, że pierwszy tranzystor miał dwa złącza typu metal-
                  półprzewodnik,
                  > więc chyba nie był jednak bipolarny. Bipolarny (p-n-p) był
                  niedługo potem (ale
                  > na pewno nie 23 grudnia 1947, czy 16 grudnia 1947).
                  >
                  Tranzystor złączowy niezależnie czy ostrzowy czy warstwowy jest
                  tranzystorem bipolarnym.Ten ostrzowy też był PNP.Unipolarny to taki
                  w którym kanał jest zbudowany z jednorodnego półprzewodnika (krzem
                  domieszkowany domieszką typu P albo N) i elektrostatycznie jest
                  zmieniana (podstawowa różnica, napięciem a nie prądem) szerokość
                  (przewodnictwo) kanału za pośrednictwem izolowanej bramki (MOSFET)
                  albo spolaryzowanej zaporowo o przeciwnym typie przewodnictawa niż
                  kanał (JFET, czyli FET złączowy).
                  • gonzo44 innymi słowy 17.12.07, 00:38
                    ostrzowy, stopowy, warstwowy, inne - to technologie budowy
                    tranzystora BIPOLARNEGO. Brattain i Bardeen zbudowali w 1947
                    tranzystor ostrzowy. Shockley dwa lata później - warstwowy.
                  • atomik2 Re: CMOS 17.12.07, 00:58
                    Mówisz językiem współczesnym. Ale wtedy (1946-7) Shockley i s-ka przyłożyli do
                    kawałka germanu właśnie dwie blaszki bardzo blisko siebie, w taki sposób, że
                    nośniki wstrzykiwane na jednym złaczu metal-półprzewodnik (M-S) wpływały na
                    przewodnictwo drugiego złacza M-S. W półprzewodniku był jeden rodzaj nośników,
                    nie było w nim uformowanych złaczy p-n. Czyli tranzystor taki nie był bipolarny,
                    tak jak złacze metal-półprzewodnik nie jest bipolarne. Przyrząd bipolarny to
                    przecież taki, w którego przewodnictwie biorą udział dwa rodzaje znaku ładunków
                    (bi polar).
                    • bolo737 Re: CMOS 17.12.07, 01:21
                      atomik2 napisał:

                      > Mówisz językiem współczesnym. Ale wtedy (1946-7) Shockley i s-ka
                      >przyłożyli do kawałka germanu właśnie dwie blaszki bardzo blisko
                      >siebie (...itd)
                      nie - on mówi językiem uniwersalnym i ponadczasowym

                      > nie było w nim uformowanych złaczy p-n. Czyli tranzystor taki nie
                      >był bipolarny
                      uniwersalnym i ponadczasowym wyróżnikiem tranzystora bipolarnego
                      jest jest sterowanie PRĄDOWE - a nie obecność "klasycznego" złącza p-
                      n. Czy chcesz powiedzieć że tranzystor JFET (ze złączem p-n jak
                      wiemy) jest "bipolarny" ?

                      > Przyrząd bipolarny to przecież taki, w którego przewodnictwie
                      >biorą udział dwa rodzaje znaku ładunków
                      Nie. Tranzystor bipolarny jest sterowany prądowo. Tranzystor
                      unipolarny - napięciowo.

                      Dobranoc.
                      • Gość: alepski Re: CMOS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 01:57
                        bzdura
                        bipolarny - przewodzenie z udziałem obu typów nośników - większościowych i
                        mniejszościowych
                        unipolarny - przewodzenie z udziałem nośników tylko większościowych

                        IGBT - tranzystor bipolarny sterowany napięciowo.
                        • bolo737 Re: CMOS 18.12.07, 07:31
                          Gość portalu: alepski napisał(a):

                          > bzdura
                          ano bzdury (zbytnie uproszczenia i generalizowanie) piszesz
                          > bipolarny - przewodzenie z udziałem obu typów nośników -
                          >większościowych i mniejszościowych
                          > unipolarny - przewodzenie z udziałem nośników tylko większościowych
                          zawsze "przewodzenie jest z udziałem obu typów nośników"...

                          jeżeli chcesz dzielić włos na czworo...
                          pl.wikipedia.org/wiki/Tranzystor
                          pl.wikipedia.org/wiki/Tranzystor_bipolarny
                          pl.wikipedia.org/wiki/Tranzystor_polowy
                          > IGBT - tranzystor bipolarny sterowany napięciowo.
                          IGBT jest kombinacją tranzystora unipolarnego (MOSFET) i
                          bipolarnego. MOSFET na wejściu całości umożliwia sterowanie
                          napięciowe całego przyrządu.
                    • pi-vo Re: CMOS 17.12.07, 07:38
                      Tranzystor ostrzowy był tranzystorem PNP.Domieszkowany german miał
                      przewodnictwo typu N a metalowe ostrza typu P.Podobnie była
                      zbudowana pierwsza dioda półprzewodnikowa (najprostsze złącze PN)
                      zbudowana z kryształu galeny i metalowego ostrza.Jej następca,
                      ostrzowa dioda germanowa podobnie.Jest stosowana do dziś.
    • Gość: Bean Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.07, 13:42
      Nie prawdopodobnie. Ale zdjęcie pokazuje wnętrze tranzystorowego
      odbiornika radiowego, wyraźnie widać antenę ferrytową. Kiedyś radio
      tranzystorowe było w skrócie nazywane tranzystorem.
      • bilb0 Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora 16.12.07, 17:02
        He he.
        Ktoś już stuknął autora artykułu w głowę i podpis pod zdjęciem
        wnętrza radia zmienili z "pierwszy tranzystor" na "Pierwszy
        tranzystor wewnątrz ówczesnego radia, tak, jak wynalazcy
        prezentowali go na konferencji prasowej w 1948 roku".
        Zręcznie :-) z tego wybrnęli

    • Gość: US Army a wszystko jak zwykle do celów militarnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 13:51
      no bo dzięki czemu rozwinęła się technika komputerowa, internet, elektronika itd??

      bo było to potrzebne do celów militarnych (np. ENIAC obliczał trajektorie lotu pocisków, a pierwszy mikroprocesor pomagał sterować myśliwcem USAAF)

      i dopóki nie wybuchnie jakaś wielka wojna lub znowu nie będzie Zimnej Wojny...

      (w 1969 człowiek stanął na księżycu bo było to potrzebne w czasach Zimnej Wojny i kiedy ta wojna się skończyła, człowiek nie poleciał, i długo nie poleci, nigdzie dalej)

      ...nic tak rewolucyjnego nie zostanie wynalezione...

      ...no chyba że przez przypadek :D
    • Gość: Bodo Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.07, 14:26
      A teraz coś z zupełnie innej beczki:

      "...A podobno, układy scalone z Apiny takie są malusieńkie"
    • mrgrog Sześćdziesiąte urodziny tranzystora 16.12.07, 15:14
      Bzdura... W artykule mowa jest o tranzystorze BIPOLARNYM, który faktycznie
      został wynaleziony w połowie lat czterdziestych. Układy scalone (większość - np.
      wszystkie procesory INTEL i AMD, mikrokontrolery) składają się z tranzystorów
      POLOWYCH, które wynalazł Lilienfeld w latach dwudziestych. Mówienie w kontekście
      tranzystorów bipolarnych o układach scalonych "typu procesor" jest "oczywistym
      nadużyciem" używając popularnej do niedawna nomenklatury.
      • Gość: rob Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.icpnet.pl 16.12.07, 15:36
        dokladnie, popelniono fatalny blad, tranzystory bipolarne wychodza z uzycia.
        miniaturyzacje i szybkosc dzialania oraz pobor mocy dzisiejszych komputerow daje
        tylko i wylacznie uzycie tranzystorow MOSFET (polowych) sterowanych polem
        magnetycznym.
        • Gość: łowca_bzdur jakim polem magnetycznym? IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.07, 19:26
          zlituj się człowieku, sprawdź w encyklopedii chociaż
          • mis22 MOSFET są przełączane polem elektrycznym 18.12.07, 00:23
            Kilkakrotnie powyżej było już napisane, że tranzystory MOSFET lub
            JFET są przełączane polem elektrycznym. Człowiek pewnie się
            przejęzyczył.
    • Gość: Wimmer A nie tydzień później? IP: *.chello.pl 16.12.07, 15:27
      Brattain and H. R. Moore made a demonstration to several of their colleagues and managers at Bell Labs on the afternoon of 23 December 1947, often given as the birth date of the transistor.

      (Wikipedia EN)
      • Gość: meee Re: A nie tydzień później? IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 16.12.07, 15:48
        Wimmer, you are good, congrat(ulations)....
    • darkraj Przeciez tranzystor to wynalazek Niemcow 16.12.07, 16:24
      na potrzeby slawetnej "wunderwaffe", czyli systemow odpalania rakiet
      V-1 i V-2, skonstruowanych na potrzeby przenoszenia (nie znanych o
      sile razenia), ale juz prawie gotowych, bomb atomowych.

      To wlasnie Niemccy naukowcy, poczatkowo w celu zastapienia w
      radiostacjach wojskowych latwych do uszkodzenia lamp, a pozniej
      w "programowaniu" lotow rakiet i oprzyrzadowania samolotow bojowych
      wymyslili tranzystory, czyli "zmienne przenosniki impulsow energii
      elektrycznej".

      W tym miejscu czas juz zdemaskowac amerykanski "pic-na-wode" o
      znanym maluczkim Projekcie "Manhattan".
      Atomowa bron masowej zaglady wymyslili Niemcy, co wcale nie oznacza
      obwinianie niemieckiej mysli technicznej.

      Tak samo nie nalezy obwiniac Japonczykow za wynalezienie, nie
      gorszej w skutkach dla Czlowieka, broni biologicznej.

      Kazdy wynalazek (dla przykladu: Nobla) powinien miec swoje rozwojowe
      zastosowanie, wylacznie dla rozwoju cywilizacji.
      NIGDY ODWROTNIE.
      • darr.darek Re: Przeciez tranzystor to wynalazek Niemcow 17.12.07, 00:22
        darkraj napisał:
        >na potrzeby slawetnej "wunderwaffe", czyli systemow odpalania rakiet
        >V-1 i V-2

        Taaa, do odpalania rakiet konieczne są tranzystory.
        Zacznij pisać bajki.

        > W tym miejscu czas juz zdemaskowac amerykanski "pic-na-wode" o
        > znanym maluczkim Projekcie "Manhattan".
        > Atomowa bron masowej zaglady wymyslili Niemcy, co wcale nie oznacza
        > obwinianie niemieckiej mysli technicznej.

        Prawdziwy z ciebie bajkopisarz.
        Fakty są takie, że Niemcy gdyby tylko mieli broń atomową to użyliby jej.
        Relacje historyczne mówią też, że po wygraniu wojny Amerykanie byli zaskoczeni
        słabymi postępami Niemców w pracach nad bombą atomową.

        Aby zbudować bombę atomową trzeba trochę więcej niż znajomośc fenomenu rozpadu
        ciężkich jąder, nad którym pracowała już Maria Skłodowska-Curie.
        Nawet Sowieci wiedząc co można uzyskać, uzyskali bombę atomową dopiero po
        wykradnięciu danych na temat projektu Manhatan.




    • gonzo44 Eeech - łezka się w oku kręci... 16.12.07, 21:03
      Nie ulega wątpliwości, że tranzystor to jeden z wynalazków, które
      zmieniły świat. Bez niego nie byłoby komputerów, procesorów,
      zaawansowanej telewizji, lotów Apollo, terminali GSM itd. Niczego by
      nie było :) To prawda, że idea jest starsza... wcześniej była lampa
      Lee de Foresta... a jeszcze przedtem sama idea... platońska np...
      ale tu liczy się jej realizacja, co nie oznacza zresztą że idea jest
      niczym...

      Gdzie te czasy kiedy na radyjku prężyło się dumnie "6 tranzystorów"
      (konkurencja lub lepszy model tej samej firmy pisała "8"). Analog do
      aż "17 jewels" na mechanicznych zegarkach... lub "TDCI", "TDI" itp.
      na kufrze... lub współcześnie licytacja w rodzaju nic nie
      znaczących "10x zoom", "12x zoom" itp.

      I pomyśleć, że wkrótce pojawi się zapewne coś zupełnie innego - tak
      jak fotografia cyfrowa wyparła analogową, tak tranzystory zostaną
      zastąpione... no właśnie czym ?

      I co to wszystko oznacza - ano to, że każdy ma w życiu swoje 15
      minut... swoje 70 (?) lat jak tranzystor...

      panta rhei Heraklita, a więc póżniej - przez Platona - wracamy do
      Idei...
      • atomik2 Re: Eeech - łezka się w oku kręci... 16.12.07, 22:47
        > I pomyśleć, że wkrótce pojawi się zapewne coś zupełnie innego - tak
        > jak fotografia cyfrowa wyparła analogową, tak tranzystory zostaną
        > zastąpione... no właśnie czym ?


        Otóż własnie tak raczej nie będzie. Z pewnością bardzo długo będą używane i
        potrzebne mikroprocesory, mikrokontrolery, czujniki półprzewodnikowe czy lasery
        półprzewodnikowe albo diody LED i nie sądzę (a w materiałach półprzewodnikowych
        jestem insiderem), aby zostały wkrótce zastąpione przez coś zupełnie nowego.
        Przemysł półprzewodnikowy jest niezwykle potężny i o ogromnej kapitalizacji i z
        pewnością rozwiniętych zaawansowanych technologii nie zaprzestanie. Ciągle będą
        na wytwory technologii półprzewodnikowych zastosowania, bo produkty
        półprzewodniikowe dają potężne mozliwości i nie widać na horyzoncie żadnej
        technologii porównywalnej z możliwościami materiałów półprzewodnikowych. To,że
        widać zbliżanie się granic rozwoju (np. granic miniaturyzacji) nie oznacza, że
        technologia po ich osiągnięciu zaniknie. Technologie półprzewodnikowe będą trwać
        tak, jak wszystkie inne bardzo dobre technologie do tej pory opracowane.

        Trywializując, to tak jak z gwoździami czy śrubkami - wynaleziono je bardzo
        dawno temu, a wciąż są stosowane i niezbędne w swoich zastosowaniach.

    • Gość: kmiot prlu polskich gornikow czeka rozkwit IP: *.hsd1.or.comcast.net 16.12.07, 22:49
      jak przesiada sie na wegiel to polskie gornictwo czeka rozkwit, a sztygary to beda pany cala morda
    • pi-vo Sześćdziesiąte urodziny tranzystora 17.12.07, 00:20
      Każdy by coś chciał napisać mając mgliste pojęcie o temacie, zresztą
      tak jak sam autor artykułu.Pierwszym tranzystorem był FET (Field
      Effect Transistor) jak ktoś słusznie zauważył i samo zjawisko
      zostało odkryte w latach '20 ubiegłego wieku.Praktycznej realizacji
      komercyjnej doczekało się pod koniec lat '60 a masowego zastosowania
      w układach cyfrowych i dyskretnych tranzystorach jeszcze trochę
      później.Tranzystor ostrzowy był oczywiście tranzystorem bipolarnym,
      warstwoym nie, ale bipolarnym a nie polowym.Ze zjawiska które jest
      podstawą działania tranzystora bipolarnego korzystano już w czasach
      odbiorników detektorowych (lata '20 i '30) ale nikt nie opisał
      istoty działania i dlatego wynalazek należy do Amerykanów.A był to
      detektor oparty na krysztale cynkitu i miał 2 ostrza, był więc
      protoplastą tranzystora ostrzowego.Nie wiem skąd autorowi artykułu
      wzięło się że wynalazcą układu scalonego jest Noyce (procesora może
      tak) skoro to Jack Kilby z Texas Instruments dostał nagrodę Nobla w
      roku 2000 za ten wynalazek.W firmie Fairchild Noyce stworzył układ
      scalony rok później.Jeśli chodzi o arsenek galu to jest stosowany do
      diod LED i tranzystorów wielkiej częstotliwości rzędu GHz.Istniały
      procesory firmy Cray Research oparte o arsenek galu ale przez
      trudności w produkcji takich procesorów firma się wyłożyła i
      ostatecznie pomysł umarł wraz z tragiczną śmiercią Seymour'a Cray'a
      choć te procesory wyprzedzały swoją epokę i budowano na nich
      superkomputery dla elit.Osiągały zawrotną wówczas częstotliwość
      zegara 500MHz.Długo można by o tym pisać.
      • Gość: kiwisen Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.chello.pl 17.12.07, 00:28
        A jak tranzystor się ma do wybuchu atomowego, chodzi o impuls elektromagnetyczny
        w czasie takiego wybuchu. Urządzenia na układach scalonych przestają działać, a
        np. radiostacja na lampach elektronowych
        działa po wybuchu bez problemu...
        • Gość: ktoś Re: Sześćdziesiąte urodziny tranzystora IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.07, 02:31
          1. tranzystory/układy scalone zawierają domieszkowane struktury krystaliczne,
          które poddane dzialaniu np. promieniowanie przenikliwego prowadzi do zaburzenia
          struktury, efektów jonizacji i w efekcie zmieniają się parametry elektryczne
          takiej struktury - układ przetaje działać tak, jak został zaprojektowany.

          2. podczas wybuchu wytwarza sie impuls elektromagnetyczny, ktory indukuje
          napięcie na przewodnikach (półprzewodnikach), ktore ,jesli jets duze , moze
          spowodowac przebicia we wrazliwych strukrurach np. typu MOS/MIS.
      • Gość: Miś Kilby i Noyce są niezależnymi wynalazcami IC IP: 192.231.41.* 18.12.07, 00:36
        pi-vo napisał:
        > Nie wiem skąd autorowi artykułu wzięło się że wynalazcą układu
        > scalonego jest Noyce (procesora może tak) skoro to Jack Kilby z
        > Texas Instruments dostał nagrodę Nobla w roku 2000 za ten
        > wynalazek.

        Tylko Kilby dostał Nagrodę Nobla, bo Noyce zmarł. Obu - Kilby z TI i
        Noyce z Intela uważa się za niezależnych od siebie wynalazców układu
        scalonego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka