Dodaj do ulubionych

Projekt Midori: następca Windows?

08.08.08, 21:40
"Midori ma posiadać modułową budowę, czego zaczątki można było zobaczyć na
przykładzie Windows Visty. Nowa architektura OS-u ma zerwać z dotychczasową
technologią opracowywania systemów operacyjnych"

Powinno chyba być napisane: "ma zerwać z dotychczasową technologią
opracowywania systemów operacyjnych Microsoftu"
Nowoczesne systemy operacyjne (Linux, BSD) od wielu lat mają budowę modułową.
W odróżnieniu od anachronicznego modelu systemów ze stajni MS.
Obserwuj wątek
    • Gość: sickie Projekt Midori: następca Windows? IP: *.karolin.pl 08.08.08, 22:07
      Chłopcy chyba zauważyli, że wyprodukowali niezły gniot i teraz trzeba wymyślić
      coś nowego, bo technologia sprzętowa daje coraz więcej możliwości, tylko ich
      super home premium basic visty mają padakę.
      Cwaniaczek z dosem za 80 dolców kupionym w samolocie, doprowadził do tego, że
      jesteśmy uwiązani niebezpiecznego, dziurawego softu. To co z Unixa wychodzi...
      trwać będzie na wieki! Nawet za darmo!
      • Gość: 4g63 Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.acn.waw.pl 09.08.08, 16:25
        no sorry, ale windowsowi w sensie destkop nic nie dostaje do pięt, ostatnio testowałem najnowsze ubuntu, wiesza się częściej niż win 98 (i to na super szybkim sprzęcie) i ma mase problemów ze sterownikami itp. Nie mówię że złe, ale linuxy dla przeciętnych użytkowników raczej jeszcze długo nie będą. Windows szczególnie xp, jest bardzo dobrym systemem w tym zakresie który oferuje!

        ps wolę zapłacić za funkcjonujący windows niż walczyć co chwila z darmowym shitem
        • Gość: Ping Win Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.08, 18:19
          za funkcjonujący to i ja bym zapłacił :)
          Wiesz, ja nawet lubię Windows, od kilkunastu lat nieźle żyję z serwisowania tego
          super systemu. Jakiś robak czy wirusik do usunięcia, albo w rejestrze trzeba coś
          zmienić (baardzo przyjazne dla użytkownika, prawie jak kompilacja programu ze
          źródeł;) ) Fajne też jest konfigurowanie kart radiowych, każdy producent daje
          swój dziwaczny program do tego... Po prostu łatwa kasa. Ale pracować wolę pod
          Linuksem:)
          • Gość: Mr X Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.acn.waw.pl 09.08.08, 20:24
            Taaa - znam takich serwisantów z opowieści klientów, którzy dzwonią i płaczą. I
            mówią potem, że był "pan informatyk żeby naprawić komputer, zmienił coś w
            rejestrze, wziął xxx złotych a kiedy poszedł okazało się, że nie działa trzy
            razy więcej rzeczy niż przed naprawą". Tak to jest z ludźmi, którzy robią coś
            tylko dla pieniędzy ... zresztą, skoro tak lubisz open source to powinieneś
            ludziom za darmo naprawiać komputery.
            • Gość: Ping Win Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.08, 23:49
              Moi klienci do Ciebie nie zadzwonią, znowu zadzwonią do mnie:) Nie dlatego, że
              coś im źle naprawię, po prostu ten system tak ma. Użytkownik bardzo łatwo może
              tam namieszać. Świadomie, albo nieświadomie. O rejestrze pisałem dla
              zilustrowania, jakie bajki wciska Microsoft klientom na temat łatwości obsługi
              Windows.
              Komputery są skomplikowane, zbyt skomplikowane dla przeciętnego użytkownika.
              Niezależnie od systemu. Linux wcale nie jest trudniejszy od Windows, jest inny.
              A Windows wcale nie jest taki prosty i łatwy jak się go przedstawia. Mimo coraz
              nowszych, i lepszych, i teraz to już naprawdę bezpiecznych;) wersji wciąż (od
              czasów Windows 3.1) mam klientów:) Nie widzę związku pomiędzy open source, a
              darmowymi naprawami? Klienci płacą za mój czas i wiedzę, co w tym dziwnego?
              Każdemu kto chce zostawiam live CD z jakimś Linuksem (zwykle Ubuntu). No i w
              wielu firmach śmiga serwer plików na Sambie, tego dla pieniędzy nie robię, bo te
              serwery latami działają bezawaryjnie:)
    • mrws NIE dla Cloud Computing! 08.08.08, 22:16
      Jako "zwykły użytkownik komputera" chcę zaapelować do informatyków i
      programistów: Nie idźcie tą drogą!!!

      Dla mnie każdorazowe czerpanie z internetu to przede wszystkim nieustanne
      martwienie się o transfer, zakłócenia i bezpieczeństwo.

      Dyski są coraz większe, komputery coraz szybsze. Sieć zawsze będzie zależna od
      szybkości dostępu, a w razie jakichś problemów pretensje można mieć do
      wszystkich, czyli do nikogo.

      Posłuchajcie zwykłego użytkownika, zawróćcie z tej ślepej uliczki ewolucji!
      • m4t Re: NIE dla Cloud Computing! 08.08.08, 23:15
        mrws napisał:

        > Dyski są coraz większe, komputery coraz szybsze. Sieć zawsze będzie
        > zależna od szybkości dostępu, a w razie jakichś problemów pretensje
        > można mieć do
        > wszystkich, czyli do nikogo.

        Tak, prosimy o wgranie całego internetu na dyski komputerów. No i wszystkie programy, żeby tam były :) tego użytkownicy oczekują.

        M$ dąży do udoskonalenia DRM, usługi już nie skopiujesz, nie ukradniesz, nie złamiesz( włamiesz się na serwer MS by napisać sobie CV?), nie podpatrzysz kodu, czysta czarna skrzynka. No i najważniejsze, pisząc coś źle na M$ będą mogli ci zablokować konto, lub cokolwiek o demokracji( ale to tylko w wersji Chińskiej produktu )

        Pozdrawiam
        • pe1 Re: NIE dla Cloud Computing! 08.08.08, 23:29
          > pisząc coś źle na M$ będą mogli ci zablokować konto

          naucz się zasad gramatyki, skoro chcesz mądraszkować, bo na razie niezły
          bełkocik ci wychodzi
          • m4t Re: NIE dla Cloud Computing! 09.08.08, 00:13
            pe1 napisał:

            > > pisząc coś źle na M$ będą mogli ci zablokować konto
            >
            > naucz się zasad gramatyki, skoro chcesz mądraszkować, bo na razie niezły
            > bełkocik ci wychodzi

            Mam nadzieję, że to poprawione zdanie nie obraża Twoich uczuć: gramatyczno-ortograficzno-interpunkcyjnych:

            "No i najważniejsze, będą mogli ci zablokować konto gdy napiszesz: coś źle na M$, lub cokolwiek o demokracji( ale to tylko w wersji Chińskiej produktu)."

            Pozdrawiam

            ps.
            mądraszkować ← Czy to słowo z Twojego prywatnego języka?
        • mrws Re: NIE dla Cloud Computing! 08.08.08, 23:53
          "prosimy o wgranie całego internetu na dyski komputerów"

          nie zamierzam kopiować całego internetu - po co sobie zagracać ponad połowę
          dysku D??

          Uważam po prostu, że komputery oparte o zasoby internetowe będą mniej stabilne
          od tych czerpiących z własnych dysków. A przy tym ile danych zwykły śmiertelnik
          potrzebuje? Całego internetu - czy zaledwie kilku giga pod warunkiem, że "całą
          resztę" może w miarę szybko gdzieś znaleźć -i zapłacić kartą MasterCard ;-)...

          Dlatego uważam, że Cloud Computing to błędna idea.

          A tak na poważnie, to po prostu za kilka lat nie chcę na jakimś forum
          informatycznym napisać: "A nie mówiłem?".
    • Gość: sprawiedliwy Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.wroclaw.mm.pl 08.08.08, 22:51
      > Nowoczesne systemy operacyjne (Linux, BSD) od wielu lat mają budowę modułową.
      > W odróżnieniu od anachronicznego modelu systemów ze stajni MS.

      Rzygać mi się chce od tego waszego kwilenia nt. "Nowoczesnych systemów
      operacyjnych (Linux, BSD)". Prawda jest taka, że te twoje "Nowoczesne systemy
      operacyjne (Linux, BSD)" tkwią nadal w zatęchłych kanciapach uczelni i
      laboratoriów, podczas gdy Windows już dawno okrzepł i dojrzał i stał się
      sukcesem rynkowym firmy która go wyprodukowała. To są fakty, a ten wasz
      pseudotechniczny bełkot na tematy o których nie macie zielonego pojęcia, to
      ostateczny dowód na to o czym piszę.
      Na koniec porada:
      Jeśli wszyscy programiści Linuxa w końcu zjednoczyliby siły i W KOŃCU napisali
      system, który byłby przyjazny dla użytkownika i do jego instalacji i
      konfiguracji nie trzeba by było mieć zainstalowanego systemu Windows (bo jak się
      dostać do internetu gdy w waszym ukochanym Ubuntu sieć nie działa) oraz
      ślęczenia godzinami na googlu i forach obrażonych na wszystko i wszystkich,
      zakompleksionych gó..arzy mieniących się "linuksowcami" to Microsoft od razu
      poszedłby z torbami.

      Więc dalej twórzcie te swoje Ubuntu, Mandrivy, Suse, Slackware'y, i inne
      Gó..xy, z których żaden nie działa poprawnie na normalnym sprzęcie, ku uciesze
      Balmera i spółki.

      pozdrawia doświadczony przez linuxa
      • Gość: Ping Win Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.08, 23:28
        Sieć działała już na Uniksach w czasach Windows 3.1 Piszę to z Ubuntu, a Ciebie
        nie Linux doświadczył tylko los... ;)
        • em_obywatel Sprawiedliwy, idź szukaj swojego mózgu 09.08.08, 01:24
          Sprawiedliwy, idź szukaj swojego mózgu. Tak jak przedmówca napisał, sieć
          działała na Unixach wieki temu. Sieć powstała na Unixach. Unixy żyją do dziś i
          mają się dobrze. Pozwolę sobie przytoczyć listę komercyjnych unixów i ich
          producentów:
          Solaris - Sun
          HP-UX - Hewlett Packard
          AIX - IBM
          IRIX - Silicon Graphics

          Tak więc, dziecko, zajmij się systemami informatycznymi na poważnie a nie gadaj
          głupot. Windows jest dla grzebaczy którzy instalują sobie OS na swoim kompie
          sami. Windows był z założenia dla użytkowników domowych i tak niech pozostanie.
          Na zachodzie wielkie korporacje mają swoje systemy oparte na Unixach.
          Acha, i nie myl ciemna maso Unixa z Linuxem. Unixa z Linuxem łączy tylko POSIX.
          Linux jest jedynie z dużym stopniu kompatybilny z Unixem, ale wnętrzności ma
          zupełnie inne. I nie mieszaj mi tu porządnych Unixów z Ubuntu i Linuxami i
          ogóle, bo Unixy mają prawie 40 letnią historię rozwoju, a Linux jest młodszy niż
          Windows.
      • tymon99 Re: Projekt Midori: następca Windows? 08.08.08, 23:39
        najnowocześniejszym systemem operacyjnym dla małych komputerów jest mac os x.
        czyli, było nie było, freebsd. znasz? nie, więc się nie mądrz.
      • m4t Re: Projekt Midori: następca Windows? 09.08.08, 00:00
        Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):
        > dostać do internetu gdy w waszym ukochanym Ubuntu sieć nie działa)

        przykra sprawa, pewnie kolego sam napisałeś sobie sterowniki sieciówki do Windowsa? Były standardowo? A co zrobisz jak firma produkująca sprzęt którego używasz, przestanie udostępniać sterowniki? Lub specjalnie, będzie utrudniać ich powstawanie?
        Z tym zmagają się twórcy Kernela Linuxa.

        I to dzięki ich pracy możesz używać sprzęt jaki posiadasz. Lub jak piszesz nie możesz.

        > zakompleksionych gó..arzy mieniących się "linuksowcami"
        Jak masz nowy sprzęt, to pewnie masz i Linuxa :)
        znaczna część: TV, większość modemów/routerów dsl/ NAS,część telefonów, bywają lodówki, kamerki IP to wszystko jedzie na Linux.

        > Gó..xy, z których żaden nie działa poprawnie na normalnym sprzęcie,

        Ciężko się spierać, u mnie działa, na Intel Pentium 4 i na Sun UltraSparc
        też i u innych działa i na superkomuterach też działa
        www.top500.org/stats/list/31/os
        Wszystkie komputery na których instaluje się Windows są bardzo do siebie podobne. Te na których instaluje się Linux są bardzo różnorodne - nie musisz uwiązywać się do konkretnych technologii.

        Linux jako "dusza komputera" może pracować praktycznie na dowolnym sprzęcie no i można łatwo przenosić ją - ze wszystkimi ustawieniami z jednej platformy na inną, nawet kompletnie inną.

        Z Windows jest tak że nawet wymiana płyty głównej może oznaczać stratę wszystkich programów, ustawień i licencji.

        > pozdrawia doświadczony przez linuxa
        Efekty zabawy dzieci zapałkami/nożyczkami/nożami :) też mogą być bolesne i mieć skutki na całe życie
        • Gość: Beny Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: 195.117.221.* 09.08.08, 10:57
          Jeszcze jeden kamyczek do ogródka Unixa:
          wiem to z pierwsz..ych ust tj. od samego właściciela firmy zajmującej się produkcją dekoderów cyfrowych.
          Zaszyty w nich jest Linux, ponieważ za MS trzeba płacić, a to z kolei powiększałoby cenę dekodera o kilkadziesiąt złotych, co przekładałoby się na niższą sprzedaż/zysk.
          Tak, że są pola gdzie nawet "darmowy", "open source'owy" produkt wygrywa z profesjonalnym oprogramowaniem typu "proprietary" (tj. zamkniętym). :)
          A jeśli piszesz, że coś jed do D.. to najpierw sprawdź czy Ty sam lepiej tam nie pasujesz... :)))
      • Gość: daro hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 00:58
        i jak mozna sie bylo spodziewac znowu sie paru gowniarzy powymadrzalo tekstami w stylu "a u mnie linux dziala!" ROTFL
        • kretynofil Dokladnie - zawsze mnie to bawilo :)))) 09.08.08, 10:35
          Chociaz uzywam na codzien Solarisa, mam pod VMWare zainstalowanych kilka
          dystrybucji Linuxa, i naprawde potrafie sobie z tymi badziewiami radzic, uwazam
          ze Linux to system "do zabawy" i niczego wiecej. Jesli kogos podnieca
          instalowanie kolejnej warstwy oczojebnych wodotryskow i zmienianie jadra o
          czwarta cyfre znaczaca to prosze bardzo, milej zabawy - ale dorabianie do tego
          ideologii jest po prostu zalosne.

          Jakis smieszny pisze tutaj, ze Linux dziala wszedzie, bo na routerach i innych
          urzadzeniach - paradne! Niedlugo takie chlystki beda wszedzie wypisywaly, ze w
          najprostszym zegarku elektronicznym dziala Linux - bo przeciez nie ma tam
          Windowsa :)))))

          A co do wsparcia dla roznorodnosci sprzetu, to najwiecej o tym pisza ludzie,
          ktorzy maja komputer z Tesco, zbudowany z do bolu standardowych komponentow a
          nietypowego sprzetu na oczy w zyciu nie widzieli :)

          Instalowalem kiedys SUSE na maszynie w ktorej byl nietypowy kontroler RAID - i
          tak sie paskudnie zlozylo, ze sterownik do SUSE byl, a owszem, tylko ze dla
          innej wersji systemu (w sensie trzeciej cyfry znaczacej jadra :P) i oczywiscie
          nie dzialal. W zwiazku z powyzszym, nalezalo wykonac nastepujace operacje:
          - zainstalowac Windows XP (sterowniki oczywiscie byly dostepne w sieci, zero
          problemu, mimo ze wersji XP tez jest duzo!),
          - pod Windows XP zainstalowac VMWare/VPC,
          - pod VMWare/VPC zainstalowac konkretna wersje Susla,
          - pod tym konkretnym Suslem przekompilowac sterownik,
          - rozpoczac instalacje Susla,
          - odkryc ze sterownik nie dziala, bo zostal skompilowany dla wersji jadra dla
          komputerow jednoprocesorowych, zaklac szpetnie,
          - wlaczyc znowu Winde, odpalic VMW/VPC, uruchomic "szybko startujacego Susla",
          zmienic ustawienia architektury, jeszcze raz skompilowac sterownik,
          - powtorzyc caly proces jeszcze kilka razy ze wzgledu na inne "bardzo wazne
          ustawienia" - kompletne pierdy, ktore nie powinny miec najmniejszego wplywu na
          dzialanie sterownika RAID, w miedzyczasie zmienic zrodla sterownika, zeby costam
          sie nie wywalalo z nowymi ustawieniami, wynalezc kilka nowych
          dwudziestopiecioczlonowych przeklenstw,
          - za 1238718239 razem odkryc ze sterownik juz dziala, zainstalowac Susla tylko
          po to zeby dowiedziec sie ze startuje piec razy wolniej od W2003Server, dziala
          dziesiec razy wolniej, ma problem z tym i tamtym sprzetem, a sterowniki w
          Internecie sa stare (do zlej wersji itp.), sam RAID wykorzystuje opornie itd.

          I co mnie najbardziej bawi? Ze zaraz na mnie wsiadzie banda pryszczatych
          studenciakow, ktorzy w zyciu nie mieli problemow z Linuxem, bo instalowali
          najnowsza dystrybucje Ubuntu na maszynie z Tesco sprzed trzech lat - i od nich
          sie dowiem ze jestem lamerem, ktory nie ma pojecia o komputerach :))))

          No to jedziemy, fanatycy :))))

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
          • m4t Re: Dokladnie - zawsze mnie to bawilo :)))) 09.08.08, 11:15
            kretynofil napisał:
            > Jakis smieszny pisze tutaj, ze Linux dziala wszedzie, bo na
            > routerach i innych urzadzeniach - paradne!

            To chyba o mnie :). Jeśli chodzi o routery to proszę zerknij na
            openwrt.org/
            Twórca systemu Solaris - Sun Microsystems - chyba bardziej lubi Linux niż Ty.
            www.sun.com/linux
            A inne urządzenia:
            www.ibm.com/linux
            www.linuxdevices.com/
            Pozdrawiam

            ps.
            Nie mogę się nadziwić, nie było w pobliżu żadnych innych komputerów na których
            by Linux działał by skompilować to jądro? Robiąc tzw. cross-compile?

            U mnie na Sun SparcUltra Linux Debian(szczególnie skompilowany >= gcc 4.3 z
            OpenMP: czyli wszystko ostatnio) chodzi szybciej niż Solaris.
            Linux ostatnio naprawdę przyspieszył.
            • kretynofil Heh, fajne masz argumenty, nie ma co :) 09.08.08, 11:32
              Najpierw o urzadzeniach, bo bardzo mi sie to podoba. Podajesz taka strone:

              > A inne urządzenia:
              > www.ibm.com/linux
              > www.linuxdevices.com/

              To ja podaje taka strone:

              www.microsoft.com/windows/embedded/default.mspx

              I mozemy sie razem posmiac z tej argumentacji, jesli fanatyzm nie przeslania Ci
              oczu :))))

              Co do OpenWRT, to tez mam Linksys'a "na Linuxie", czyli wersje L. Na marginesie
              - podoba mi sie to, ze poprawnie interpretuje standardy szyfrowania WLAN (inne
              wersje tego nie maja), ale jego stabilnosc to komedia.

              Zreszta, umowmy sie - to, ze takie urzadzenie wykorzystuje kod opensource
              czesciowo zaczerpniety z jakiegos jadra Linuxa, to jeszcze nie oznacza, ze
              oprogramowanie tego urzadzenia to Linux. Wiem ze fanatykom jest to potrzebne,
              zeby jakos sobie swoj fanatyzm zracjonalizowac, ale bez przesady... Linux
              rozumiany jako OS to zart, ktory nie robi sie mniej smieszny przez to, ze
              niektore jego fragmenty sa czesto powtarzane :)

              > Nie mogę się nadziwić, nie było w pobliżu żadnych innych komputerów na których
              by Linux działał by skompilować to jądro? Robiąc tzw. cross-compile?

              Byly, pod VPC - jak sobie je zainstalowalem. A machac siusiakiem z terminami
              cross-compile to sobie mozesz u siebie w gimnazjum, ale przeczytaj najpierw to
              co napisalem w swoim poscie i posilkujac sie wikipedia zrozum o co mi chodzilo.

              Nie bylo problemu z tym, ze nie mialem sterownika dla tej konkretnej
              architektury (stad kompilacja skrosna nie byla mi potrzebna!), tylko to ze jadro
              (instalatora!) gryzlo sie ze sterownikiem, z ktorym nie powinno - a obejscie
              niektorych konfliktow wymagalo interwencji w kod samego sterownika, innych -
              przestawiania ustawien kompilacji, ktore z punktu widzenia sterownika do dysku
              nie mialy znaczenia.

              > U mnie na Sun SparcUltra Linux Debian(szczególnie skompilowany >= gcc 4.3 z
              OpenMP: czyli wszystko ostatnio) chodzi szybciej niż Solaris.

              Zakladam ze nie masz w domu mainframe, wiec nie dziwie sie ze desktopowa
              dystrybucja chodzi szybciej niz Solaris - ale czego niby ma to dowodzic?

              > Linux ostatnio naprawdę przyspieszył.

              Albo przyspieszyly komputery z Tesco. Ciezko powiedziec :)

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
          • Gość: pipi Re: Dokladnie - zawsze mnie to bawilo :)))) IP: *.josettihoefe.de 09.08.08, 11:18
            > No to jedziemy, fanatycy :))))

            robota głupich lubi :-)
            • kretynofil Powalila mnie Twoja argumentacja :) 09.08.08, 11:36
              Niniejszym wywieszam biala flage - istotnie, zostalem pokonany w dyskusji :)))))))

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
              • Gość: pipi Re: Powalila mnie Twoja argumentacja :) IP: *.josettihoefe.de 09.08.08, 12:01
                acz cierpliwości pozazdrościć :-)
          • Gość: anty-kretynofil Re: Dokladnie - zawsze mnie to bawilo :)))) IP: *.gprs.plus.pl 09.08.08, 13:57
            > Instalowalem kiedys SUSE na maszynie w ktorej byl nietypowy kontroler RAID

            Taką instalację robi się tak.
            Instalujesz system na pen-drivie w wersji minimalnej.
            Dokładasz swoje jądro.
            Bootujesz się z pen-driva.
            Kopiujesz system z pen-driva na dysk.
            Bootujesz sie z dysku. Instalujesz resztę.

            Jakbyś zapytał gdzie trzeba, to byś się tego dowiedział wcześniej.

            > ----------------------------------------------
            >
            > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami.

            No i potem wychodzą takie kwiatki jak instalacja Susła.
            Osobiście czerpię dużą, naprawdę dużą przyjemność, nie perwersyjną, tlyko taką
            zwykłą, ludzką z obcowania z ludźmi, którzy są ode mnie mądrzejsi i wiedzą więcej.

            Pozdrawiam i życzę dalszego uwielbiania siebie.

            PS. Jak chcesz, to Ci powiem jak sobie ustawić polską klawiaturę.
            • kretynofil Dzieci neostrady w natarciu :)))) 10.08.08, 00:04
              Dzieki, stary, rozbawiles mnie do lez. Jestes mniej wiecej tak tepy jak hindusi,
              z ktorymi mam do czynienia na codzien.

              Jesli naprawde nie maja pojecia w czym problem - pytaja: a wlaczyles komputer?

              I tak jest z Toba - nie bierzesz pod uwage mozliwosci, ze mozesz byc w bledzie :)

              A konkretnie - jesli sobie poszukasz na wiki/w googlu, odkryjesz przerazajaca
              prawde: istnieja komputery (owszem, w Tesco ich nie kupisz), ktorych BIOS nie
              pozwoli na bootowanie z czegos innego niz CD/HDD.

              I tyle Twoich porad, dziecie neostrady.

              Kiedys moze sie dowiesz, dlaczego nie uzywa sie polskich znakow w Internecie :)))))

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
      • Gość: K Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.chello.pl 09.08.08, 01:56
        Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):

        Idź swoje kompleksy leczyć na innym forum.
        Znawca się znalazł...
      • Gość: Mariusz Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: 212.160.137.* 11.08.08, 09:55
        Nie wiesz co mówisz Debilu. Linux już dawno jest przyjazny dla użytkownika.
        Bardziej przyjazny niż Windows Vista. W domu wszyscy moi współlokatorzy
        korzystają z nowego Ubuntu. Nikt się nie skarży, nic się nie zawiesza i chodzi
        przynajmniej 5 razy szybciej niż vista.
    • Gość: z Znowu bełkot językowy, panie autor. IP: 217.98.20.* 08.08.08, 23:09
      Co to jest "język natywny", hę? Polskiego w szkole nie uczyli, a tu
      każą artykulik nasmarować, prawda? Potem czyta się takie 'perełki"
      (nawet w specyfikacjach) jak "odpalić trigger", "reużywalność"
      czy "autentykacja". Że nie wspomnę o ulubionym opisie "złączy
      koaksjalnych" w sprzęcie powszechnego użytku <rotfl> Czyta się to,
      jak się czyta, flaki się wywracają od wymysłów niedouków, panie
      autor, prawda? ;P
    • yulek_cezar Projekt Midori: następca Windows? 08.08.08, 23:35
      Przykro mi to stwierdzić, ale ten artykuł to bełkot. Nic z niego nie wynika i
      nic się też dowiedzieć nie można. Modułowa architektura? A biblioteki DLL,
      kontrolki OCX, biblioteki systemu .NET to nie moduły? Skupienie się na
      wielowątkowości - przepraszam bardzo, wątki pojawiły się w Win95, wcześniej
      były w OS/2 a nawet dało się je od biedy emulować w Win31. Zmniejszenie
      zależności między procesami - to cała powłoka użytkownika nie będzie w jednym
      miejscu i da się w końcu wypieprzyć IE bez rozwalania systemu? Będzie dostępne
      na procesory 86, 64 i ARM, ojej, to teraz nie jest, w końcu ARM to procesor
      zaszyty w PocketPC. Hmm, teraz już wiem skąd się ten "cloud computing" wziął,
      PCtowe wersje będą mielić dane dla wersji Pocket'owych bo one będą się skupiać
      na robieniu superanckiej grafiki, a abonament na Word'a i Outlook'a i tak
      wszyscy będą płacić - czy to nie cudowna wizja świata? Wizja w której płacisz
      za używanie softu? Stale, wiecznie i dozgonnie?
      • Gość: Ping Win Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.08, 23:57
        Ja bym się tak tymi opłatami nie przejmował. Jeśli je masowo wprowadzą, to
        skończy się tak jak z DRM-ami w mp3. Z płaczem się wycofają. Ludzie nie lubią
        jak się ich za bardzo doi. Niektórzy wcale nie lubią być dojeni i wybierają
        Wolne Oprogramowanie, które jest bezpłatne i całkiem szybko działa :)
        pl.wikipedia.org/wiki/Wolne_oprogramowanie
        • yulek_cezar Re: Projekt Midori: następca Windows? 09.08.08, 10:38
          Ostatnio, jeden z klientów firmy w której pracuję, na informację o tym, że nowo
          zrobiona strona źle wygląda w FF stwierdził: "dlaczego ludzie używają tej
          przeglądarki to nie wiem, w końcu potrzebujemy jednego standardu przeglądarki".
          Produkty MS są standardem korporacyjnym, owa korporacja dąży do tego, aby
          wszyscy używali ich oprogramowania na ich serwerach (słynne cloud computing),
          nie połamiesz czegoś zdalnie. Darmowe oprogramowanie jest fajne, ale nie jest
          korporacyjne przyjętym standardem.
          • Gość: Ping Win Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.08, 17:46
            he he:) był kiedyś "jeden standard przeglądarki" nazywał się Netscape Navigator
            i miał 90% rynku co bardzo przeszkadzało pewnej firmie...
            To nie przeglądarki są standardem, ale protokół HTML. Definiuje go organizacja
            W3C. Dobrze zrobiona strona wygląda dobrze w KAŻDEJ przeglądarce, ktora jest
            zgodna ze standardami.
            Nie pisałem o darmowym oprogramowaniu, ale o Wolnym Oprogramoweaniu (to nie jest
            to samo) na przyjaznej licencji pisanym dla użytkowników, a nie po to by
            zwiększyć sprzedaż. Nikt w nim nie nie narzuca swojego "korporacyjnego
            standardu", czyli w praktyce takiego, który najbardziej zaszkodzi konkurencji :)
      • cloclo80 Re: Projekt Midori: następca Windows? 09.08.08, 01:23
        Obstawiam, że system jest pisany przede wszystkim na ARM. W całym Microsoft nie
        ma nikogo kto rozumie jak działają ostanie produkty Intela. ARM przy sajgonie
        Intela jest dziecinnie prosty.
        • em_obywatel Uwierz mi, w Microsofcie są mądrzy ludzie 09.08.08, 01:30
          Uwierz mi, w Microsofcie są mądrzy ludzie. Sądzisz, że Microsoftu nie stać na
          szkolenia swoich pracowników?
          Z resztą Microsoft Microsoftem, ale systemu takiego jak Solaris to nigdy nie
          zrobią. Unix jest na superkomputery, Linux do embedded, a Windows jest dla
          leszczy których nie stać na profesjonalny support i muszą zatrudniać
          licealistów. Przecież wiadomo, że licealista sobie nie poradzi z postawieniem
          serwera i thin clientów na Solarisie.
          • Gość: Anty-kretynofil Re: Uwierz mi, w Microsofcie są mądrzy ludzie IP: *.gprs.plus.pl 09.08.08, 13:31
            > Uwierz mi, w Microsofcie są mądrzy ludzie. Sądzisz, że Microsoftu nie stać na
            > szkolenia swoich pracowników?

            Ci, co piszą Linuksa, czy szerzej programy na licencji GPL nie chodzą na kursy
            wcale nie dlatego, że ich nie stać. Jak czegoś potrzebują, to biorą dokumentację
            i sami znajdują to, co jest im potrzebne.

            > Z resztą Microsoft Microsoftem, ale systemu takiego jak Solaris to nigdy nie
            > zrobią. Unix jest na superkomputery, Linux do embedded, a Windows jest dla
            > leszczy których nie stać na profesjonalny support i muszą zatrudniać
            > licealistów. Przecież wiadomo, że licealista sobie nie poradzi z postawieniem
            > serwera i thin clientów na Solarisie.

            Cztery kłamstwa w dwóch zdaniach. Znamy innych licealistów.
    • Gość: anonim Fantastyczny bełkot! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 11:43
      Autora proponuję skierować na kurs z języka polskiego, klasa 4. Może tam wyjaśnią mu, co to "kompiler", "język natywny" oraz "istotne przyczyny na coś wskazujące". Przesłodkie osiągnięcie :D
    • julkazwrocka Projekt Midori: następca Windows? 09.08.08, 13:18
      w ogole mam dosc windowsa, ciagle sie wiesza ;-/
      • Gość: Gość Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.acn.waw.pl 09.08.08, 15:23
        > w ogole mam dosc windowsa, ciagle sie wiesza ;-/

        Skoro nie potrafisz obsługiwać to się wiesza ... normalne.
        • Gość: Ping Win Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.08, 18:44
          i tu widać największą różnicę pomiędzy użytkownikami Windows, (ok, nie
          wszystkimi) a Linuksa, *BSD itd. Ci pierwsi obsługują swój system. Pozostali
          POSŁUGUJĄ się swoimi:)
          • Gość: Realista Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.acn.waw.pl 09.08.08, 20:27
            Nie, nie - różnica polega na tym, że ludzie korzystający z Windows w 99% albo
            grają albo używają zawodowo różnych programów. Ludzie używający Linuxa w 99% ...
            używają systemu :)
            • Gość: Ping Win Re: Projekt Midori: następca Windows? IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.08, 23:10
              coś w tym jest:) ale jeśli rozciągnąć pojęcie systemu na zawartość płytki
              instalacyjnej - dystrybucję, czyli jądro plus tysiące programów, to "używanie
              systemu" nabiera innego wymiaru:)
    • Gość: INTERNAUCI POLSCY Projekt Midori: następca Windows? IP: 212.33.76.* 22.08.08, 09:24
      Bardzo prosimy żeby nie zamieszczać więcej dennych artykułów pana
      Dawida Długosza.
      Bardzo bardzo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka