Dodaj do ulubionych

Spór o patenty, czyli Microsoft vs open-source

03.09.09, 20:56
Super. Tylko tego nam do szczescia brakuje ,żeby przeniesc chory amerykanski
system patentowy na reszte swiata. Zunifikowany system patentowy przyniesie
powszechne szczescie i dobrobyt a traktory przywiozą wiosne ...
Obserwuj wątek
    • Gość: MN Redaktorze! IP: *.img.com 04.09.09, 09:19
      > WIPO bowiem organizuje światową konferencję (17-18 września w
      > Genewie), która poświęcona będzie sprawom dostępu do muzyki, sztuki
      > czy wynalazków. Prawdopodobnie nowa inicjatywa giganta z Redmond
      > również zostanie tam poruszona.

      Nie inicjatywa zostanie poruszona, ale jej sprawa lub kwestia.
      Redaktora/autora uprasza się o staranność!
      • kretynofil A sweterki znowu swoje... 04.09.09, 09:43
        Czasami mam wrazenie, ze cala spolecznosc open source istnieje tylko po to, zeby szczuc ludzi na Microsoft z jednoczesna poblazliwoscia wobec takich firm jak Apple czy Google...

        Zgadzam sie ze z tymi patentami na oprogramowanie sprawa nie jest prosta - ale czy kiedykolwiek prawo patentowe bylo jasne? Jak wszedzie, moga sie pojawic naduzycia - tylko ze do ich wystapienia prawo patentowe ma sie nijak.

        Zalozmy ze MS rzeczywiscie chce wykonczyc linuksa. Nie wiem po co, ale niech bedzie... Dzisiaj tez by mogli to zrobic, nie korzystajac z prawa patentowego - wystarczy paskudna kampania czarnego PRu, oparta na klamstwach, mitach, uprzedzeniach i "opowiesciach z magla". Na marginesie: wzorem tej kampanii byloby sweterkowe podszczekiwanie na kazdym kroku, bo wiekszosc tego co linuksiarze sieja na forach to wlasnie klamstwa, mity, uprzedzenia i "opowiesci z magla".

        Ok, ktos powie - ale za taka kampanie MS by slono zaplacil w sadzie. Owszem. Tyle ze procesy o naruszenie praw patentowych tez nie sa za darmo. Tak czy tak, udupienie konkurencji przez bogatszego konkurenta jest dzisiaj mozliwe - wiaze sie to z kosztami, ale jest zupelnie wykonalne. Jesli operacja sie oplaca, firma z tego skorzysta...

        A jak te cale sweterki chca tyle gadac o prawie patentowym w kontekscie linuksa i "open source" - to moze pogadaja tez o tym co zrobilo Google przy okazji promocji ich systemu? A nie, bo przeciez jak Kali ukrasc krowe to dobrze :)
        • von.g Re: A sweterki znowu swoje... 04.09.09, 10:02
          Kurcze naprawde ciezko na to Twoje trollowanie nie odpisywac :)

          Proponuje zebys usiadl spokojnie wypil nerwosan i zastanowil sie co piszesz bo z
          kazdym dniem jest z Toba gorzej ....

          PS. Uwazaj , sweterki czaja sie za kazdym rogiem , nie boisz sie na dwor wychodzic?
          • kretynofil Hihihihi :) 04.09.09, 10:33
            Niezly ze mnie troll :)

            A tak na powaznie: siedze i pije cole. A od coli to sie w glowie pie*doli :) Leki na wariactwo juz wzialem, wiec powinno byc lepiej :)

            Co do tego co pisze - prosze, odnies sie do tego co napisalem, bo rzucasz tylko argumentami ad personam - ja chce wiedziec gdzie, Twoim zdaniem, mijam sie z prawda? Dzisiaj nie mozna wykonczyc mniejszej konkurencji?

            A sweterki istotnie czaja sie za kazdym rogiem - wystarczy artykul o Windows/Microsoft a te buch! i juz sa w gotowosci bojowej, wypisujac swoje urojenia :)
            • Gość: dc99 A jak można odnieść się do fantazji? IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 11:28
              > Co do tego co pisze - prosze, odnies sie do tego co napisalem,

              A do czego niby ma się odnieść? Proszę bardzo, oto analiza postu do którego
              chcesz żeby się "odnieść":

              "Czasami mam wrazenie, ze cala spolecznosc open source istnieje tylko po to,
              zeby szczuc ludzi na Microsoft z jednoczesna poblazliwoscia wobec takich firm
              jak Apple czy Google..."

              Kolejny zwolennik spiskowej teorii dziejów? A tak poza tym Elvis i Jackson żyją,
              w Roswell siedzą ufoludki, po Warszawie jeździ czarna wołga, a wszystkiemu
              winien jest spisek wiadomych ciemnych sił znanych centrali.

              "Zalozmy ze MS rzeczywiscie chce wykonczyc linuksa."

              Po pierwsze: Wiadomo że chce, chociażby z upublicznionych wewnętrznych listów
              dotyczących "kampanii FUD"
              Po drugie: A dlaczego miałby nie chcieć? W końcu każda firma walczy z konkurencją.

              "Nie wiem po co, ale niech bedzie..."

              Bo jest konkurencją, a istnienie konkurencji (jakiejkolwiek!) jest szalenie
              niewygodne. Ta wredna konkurencja zmusza o zgrozo do pracy i rozwoju, zamiast
              leżeć do góry brzuchem i kasować forsę wiecznie za to samo.

              "Dzisiaj tez by mogli to zrobic, nie korzystajac z prawa patentowego - wystarczy
              paskudna kampania czarnego PRu, oparta na klamstwach, mitach, uprzedzeniach i
              "opowiesciach z magla"."

              Robią to od jakichś 10 lat i jakoś na razie bez sukcesów - patrz wspomniana już
              kampania FUD. Ostatnio wręcz przyznali się do porażki - przekazanie kodu jest
              przyznaniem się do tego że użytkownicy Windows są zainteresowani uruchamianiem
              Linuxa.

              "Ok, ktos powie - ale za taka kampanie MS by slono zaplacil w sadzie. Owszem."

              Nieprawda, nie zapłaciłby i nie zapłaci. Bo tam są ludzie trochę mądrzejsi od
              Ciebie i nie używają jawnych kłamstw (dalej twierdzisz dziecinko że pod Linuxem
              nie działa flash bo tak wyczytałeś na jakimś starożytnym forum?) które dałoby
              się obalić przed sądem. Sianie niepokoju i wątpliwości po pierwsze jest nie do
              udowodnienia, a po drugie najprawdopodobniej w ogóle nie jest nielegalne. W
              końcu wątpliwości każdy może mieć.

              "Tyle ze procesy o naruszenie praw patentowych tez nie sa za darmo.
              Tak czy tak, udupienie konkurencji przez bogatszego konkurenta jest dzisiaj
              mozliwe - wiaze sie to z kosztami, ale jest zupelnie wykonalne. Jesli operacja
              sie oplaca, firma z tego skorzysta... "

              I co tu komentować? Same banały i oczywistości.

              "A jak te cale sweterki chca tyle gadac o prawie patentowym w kontekscie linuksa
              i "open source" - to moze pogadaja tez o tym co zrobilo Google przy okazji
              promocji ich systemu?"

              O ile mi wiadomo Google nigdy nie procesowało się z nikim o starożytny i
              powszechnie używany przez wszystkich system plików. MS podobne numery robił (np.
              ostatnio FAT i TomTom), dlatego to MS ma złą opinię a Google nie.

              "A nie, bo przeciez jak Kali ukrasc krowe to dobrze :)"

              Czyli fanboyu MS nie mając nic do powiedzenia odwracasz uwagę na Googla.
              Argument typu "a u Was to murzynów biją" jest już ograny, wysil się i wymyśl coś
              nowego.

              I co? Jak widzisz WSZYSTKIE weryfikowalne stwierdzenia w Twoim poście okazały
              się naciągane lub jawnie fałszywe. Reszta to albo komunały, albo jakieś Twoje
              opinie, fantazje i przemyślenia przy piwku.
              • kretynofil Oooo, naczelny kretyn wrocil :) 04.09.09, 11:49
                > Kolejny zwolennik spiskowej teorii dziejów?

                Ooo, kolejna definicja "spiskowej teorii dziejow" wedle sweterka: jesli ktos nie wierzy ze Microsoft za sprawa przekupstwa, lobbingu i FUDu wykancza system, ktory zdechnie sam z siebie - to jest wyznawca "spiskowej teorii dziejow".

                Synku, mama Cie upuscila w dziecinstwie, czy taki glupi sie urodziles?

                > Po pierwsze: Wiadomo że chce, chociażby z upublicznionych wewnętrznych listów

                Konkret? Jesli ja pisze do swojego kolegi maila w ktorym natrzasam sie z Hindusa z Infosysu to oznacza ze moj klient chce wykonczyc Infosys? Upadles na glowe?

                > Po drugie: A dlaczego miałby nie chcieć?

                Bo i po co? Co im linux szkodzi? Niech sie pryszczersi ekscytuja, ich sprawa. Windows i tak kupia - bo jak wiekszosc sweterkow przyznaje, ich "przesiadka na linuksa" oznacza de facto instalacje go na drugiej partycji.

                > Bo jest konkurencją, a istnienie konkurencji (jakiejkolwiek!) jest szalenie niewygodne.

                To juz raczej by sie czepiali Apple :) Bredzisz...

                > Robią to od jakichś 10 lat i jakoś na razie bez sukcesów - patrz wspomniana już kampania FUD

                Prosze o przyklady klamstw na temat linuksa, ktore szerzyl Microsoft przez ostatnie 10 lat - przynajmniej jeden przyklad na rok. Zrodla (inne niz sweterkowe "jak wiadomo", czy "powszechnie znanym faktem jest" - tylko konkrety) mile widziane.

                I tu sie skonczy dyskusja, zaraz zaplujesz caly sliniaczek bluzgami pod moim adresem - bo, jak zwykle, prosze o konkrety, ktore... nie istnieja nigdzie poza Twoim chorym umyslem...

                > Nieprawda, nie zapłaciłby i nie zapłaci. Bo tam są ludzie trochę mądrzejsi od Ciebie i nie używają jawnych kłamstw (dalej twierdzisz dziecinko że pod Linuxem nie działa flash bo tak wyczytałeś na jakimś starożytnym forum?) które dałoby się obalić przed sądem.

                Co do flasha - to pisalem o moich wrazeniach z instalacji Kubuntu x64 w kilka dni po jego premierze. Ze wsparcie juz jest (ale nie dzieki sweterkom, tylko uprzejmosci Adobe) to zdaje sobie sprawe.

                To znaczy co? Podaj przyklady tych "nieoczywistych" klamsw. W ogole poprosze jakies konkrety, synku, bo znowu sie spotykami i znowu bredzisz o jakich urojeniach, ktore tylko Ciebie przesladuja.

                > I co tu komentować? Same banały i oczywistości.

                Och, doprawdy? To skoro to takie "banaly i oczywistosci", to czemu nie ma o tym ani slowa w "manifestach" sweterkowych? Czemu, przy kazdej okazji, w temacie "patenty" pojawia sie microsoft?

                > O ile mi wiadomo Google nigdy nie procesowało się z nikim o starożytny i powszechnie używany przez wszystkich system plików.

                Nie. Zrobili cos lepszego :) Chcieli w urzedzie patentowym zastrzec nazwe "Android" - i urzad im odmowil, uzasadniajac to tym, ze ta nazwa... juz jest zastrzezona. Gugiel sobie policzyl i stwierdzil, ze firma posiadajaca prawa do tego znaku towarowego nie jest w stanie im podskoczyc. Fajnie, co?

                > Czyli fanboyu MS nie mając nic do powiedzenia odwracasz uwagę na Googla.

                Nie, mam duzo wiecej do powiedzenia od Ciebie - bo pisze konkrety, a nie "bo baba w maglu mi powiedziala"...

                > I co? Jak widzisz WSZYSTKIE weryfikowalne stwierdzenia w Twoim poście okazały się naciągane lub jawnie fałszywe.

                Doprawdy? Rowniez te, ktore nazwales "banalem i oczywistoscia"? Tez byly naciagane i falszywe?

                Pie*dolnij sie w ten pusty leb jeszcze raz, tylko z drugiej strony, to moze do Ciebie dotrze jaki durny jestes...
                • Gość: dc99 Naczelny debil forum to przecież Ty IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 12:58
                  > Ooo, kolejna definicja "spiskowej teorii dziejow" wedle sweterka:
                  > jesli ktos nie wierzy ze Microsoft za sprawa przekupstwa, lobbingu i > FUDu
                  wykancza system, ktory zdechnie sam z siebie - to jest wyznawca > "spiskowej
                  teorii dziejow".

                  Spiskową teorią dziejów nazwałem Twoje twierdzenie że "społeczność open source"
                  powstała po to żeby robić FUD przeciw MS. Skoro w Twojej wszawej szkółce w
                  której kupiłeś sobie dyplom u rektora Jarosza nie nauczyli Cię czytać ze
                  zrozumieniem to już Twój problem.

                  > Konkret? Jesli ja pisze do swojego kolegi maila w ktorym natrzasam > sie z
                  Hindus a z Infosysu to oznacza ze moj klient chce wykonczyc > Infosys? Upadles
                  na glowe?

                  Listy o których piszę to nie były prywatne pogaduszki pracowników, tylko
                  dokument dotyczący najskuteczniejszych sposobów walki z open source opracowany
                  przez pracowników MS na polecenie zwierzchników i przeznaczony dla tychże
                  zwierzchników. Nie doczytałeś tego dziecinko na swoich gó...arskich forach?

                  > Bo i po co? Co im linux szkodzi? Niech sie pryszczersi ekscytuja, > ich
                  sprawa. Windows i tak kupia - bo jak wiekszosc sweterkow
                  > przyznaje, ich "przesiadka na linuksa" oznacza de facto instalacje > go na
                  drugiej partycji.

                  Bo w przeciwieństwie do takich smarkatych debili jak Ty pamiętają zapewne że
                  była kiedyś taka firma jak "Digital Research" i taki system operacyjny jak
                  "CP/M". Doczytaj sobie na swoich forach dlaczego jedno i drugie już nie istnieje.

                  > To juz raczej by sie czepiali Apple :) Bredzisz...

                  A nie czepiają się? Ostatnia walka na spoty o kupowaniu laptopów najlepszym
                  przykładem. Wydaje Ci się dziecinko że walczy się tylko z jednym przeciwnikiem
                  na raz?

                  > Prosze o przyklady klamstw na temat linuksa, ktore szerzyl
                  > Microsoft przez ostatnie 10 lat - przynajmniej jeden przyklad na
                  > rok.

                  Przecież przed chwilą tłumaczyłem Ci że jawnych kłamst używają tylko debile tacy
                  jak Ty. Kłamstwo można obalić i wtedy traci się wiarygodność, a można też za nie
                  mieć nieprzyjemności prawne. Zalecana przez MS strategia FUD polegała nie na
                  kłamstwach tylko na sianiu niepewności na zasadzie "to tylko taki system pisany
                  przez małolatów, nie wiadomo czy za 5 lat małolaty się nie znudzą i Pana firma
                  zostanie z systemem bez wsparcia".

                  > I tu sie skonczy dyskusja, zaraz zaplujesz caly sliniaczek
                  > bluzgami pod moim adresem - bo, jak zwykle, prosze o konkrety,
                  > ktore... nie istnieja nigdzie poza Twoim chorym umyslem...

                  Ja Ci podaję konkrety możliwe do weryfikacji. To Ty swoim zwyczajem kłamiesz,
                  manipulujesz i wyciągasz wnioski ogólne z jednostkowych przykładów. A głównie
                  puszysz się i nadymasz jaki to jesteś "mundry i kumaty".

                  > Co do flasha - to pisalem o moich wrazeniach z instalacji Kubuntu > x64 w
                  kilka dni po jego premierze. Ze wsparcie juz jest

                  Kłamiesz. Pisałeś że pod Linuxem w ogóle flash nie działa (znowu ogólny wniosek
                  wyciągnięty z jednostkowego przykładu!)

                  > (ale nie dzieki sweterkom, tylko uprzejmosci Adobe) to zdaje sobie > sprawe.

                  Po pierwsze: nie dzięki uprzejmości tylko w trosce o własny interes. Po drugie:
                  a ktoś kiedyś twierdził że Linux ma być systemem gdzie "firmom wstęp
                  wzbroniony"? Chwyt z wyolbrzymieniem czyichś argumentów do absurdu i następnie
                  polemizowaniem z tym absurdem również jest już ograny.

                  > Nie. Zrobili cos lepszego :) Chcieli w urzedzie patentowym
                  > zastrzec nazwe "Android" - i urzad im odmowil, uzasadniajac to
                  > tym, ze ta nazwa... juz jest zastrzezona. Gugiel sobie policzyl i >
                  stwierdzil, ze firma posiadajaca prawa do tego znaku towarowego
                  > nie jest w stanie im podskoczyc. Fajnie, co?

                  I co z tego? Rozróżniasz Ty przypadkiem zastrzeżenie ZNAKU FIRMOWEGO od
                  zastrzeżenia TECHNOLOGII jako takiej? Różnica jest mniej więcej taka jak
                  pomiędzy zastrzeżeniem nazwy Michelin a zastrzeżeniem "gumowego kółka które
                  umożliwia jazdę po asfalcie". Nazwa UNIX też jest od lat zastrzeżona i nikomu to
                  nie przeszkadza.

                  > Nie, mam duzo wiecej do powiedzenia od Ciebie - bo pisze konkrety, > a nie "bo
                  baba w maglu mi powiedziala"...

                  Ty? Piszesz konkrety? ROTFL. Jak na razie większość Twoich konkretów, tzn.
                  stwierdzeń możliwych do weryfikacji na tym forum
                  okazała się albo fałszywa albo trywialna. Gó... wiesz synku, gó... umiesz, masz
                  tylko wiedzę krzyżówkowicza czerpaną z forów dyskusyjnych.

                  > Doprawdy? Rowniez te, ktore nazwales "banalem i oczywistoscia"?
                  > Tez byly naciagane i falszywe?

                  Rozumiem synku że jesteś jeszcze na właścimym dla dzieci w wieku przedszkolnym
                  etapie myślenia konkretno-funkcjonalnego i żadne skróty myślowe do Ciebie nie
                  docierają. Powtórzę więc jak do dziecka: twierdzenia z Twojego postu okazały się
                  wszystkie albo banalne albo fałszywe. Dotarło teraz do Twojej zakutej pały?

                  > Pie*dolnij sie w ten pusty leb jeszcze raz, tylko z drugiej
                  > strony, to moze do Ciebie dotrze jaki durny jestes...

                  Zamiast się gó...arzu mądrować na forach idź lepiej zapisz się na normalne
                  studia. Z twoim dyplomem kupionym na bazarze (tzn. w jakieś wszawej szkółce w
                  której pięcioletnie studia da się skończyć w trzy lata) daleko nie zajedziesz.
                  • kretynofil Hihihihi :) 04.09.09, 13:21
                    > Spiskową teorią dziejów nazwałem Twoje twierdzenie że "społeczność open source" powstała po to żeby robić FUD przeciw MS.

                    Nigdzie nic takiego nie napisalem. Napisalem o sensie istnienia a nie powodzie powstania. Dla mnie to wyglada tak, ze jakas grupa ludzi miala fajny pomysl, ale pomysly sie skonczyly i rozmyly - a ciagnie sie to dalej zeby walczyc z lysym pawianem Ballmerem :)

                    > Listy o których piszę to nie były prywatne pogaduszki pracowników

                    Zacznijmy od tego ze podasz zrodlo.

                    > Bo w przeciwieństwie do takich smarkatych debili

                    Podac sliniaczek? Jakies konkrety czy plucie na oslep?

                    > A nie czepiają się? Ostatnia walka na spoty o kupowaniu laptopów najlepszym przykładem.

                    Dzialy marketingu tych dwoch firm robia sobie takie jaja od kilku(nastu?) lat, ale co Ty mozesz o tym wiedziec, skoro neostrade podlaczyla Ci mama rok temu :)

                    > Przecież przed chwilą tłumaczyłem Ci że jawnych kłamst

                    Aaaa, czyli MS klamie, ale tak, zeby to nie bylo klamstwo?

                    Czyli co? Nie doczekamy sie zadnych konkretow? Jak zwykle, tak?

                    > Ja Ci podaję konkrety możliwe do weryfikacji.

                    Gowno mi podajesz. Jakies gornolotne bzdety pleciesz bez jednego linka...

                    > Kłamiesz. Pisałeś że pod Linuxem w ogóle flash nie działa

                    Cytat? Konkret? Skadze znowu :)

                    > Po pierwsze: nie dzięki uprzejmości tylko w trosce o własny interes.

                    Jak zwal tak zwal.

                    > I co z tego? Rozróżniasz Ty przypadkiem zastrzeżenie ZNAKU FIRMOWEGO od zastrzeżenia TECHNOLOGII jako takiej?

                    Oczywiscie. Natomiast nie widze roznicy pomiedzy lamaniem prawa na zasadzie wykorzystania swojej pozycji...

                    > Ty? Piszesz konkrety? ROTFL.

                    No, masz racje. Ja nie podaje linkow i odwoluje sie do "powszechnie znanej, latwej do weryfikacji wiedzy" :)

                    > Rozumiem synku że jesteś jeszcze na właścimym dla dzieci w wieku przedszkolnym etapie myślenia konkretno-funkcjonalnego i żadne skróty myślowe

                    Teraz to padlem. Skroty myslowe - byl juz jeden taki co sie na nie powolywal :)))))

                    > Zamiast się gó...arzu mądrować na forach idź lepiej zapisz się na normalne studia.

                    Dziekuje, juz skonczylem najnormalniejsze studia :) Nie masz nic madrzejszego do powiedzenia niz ataki personalne?

                    Moze zamiast sie spuszczac na monitor z wscieklosci poszukasz tych "latwych do weryfikacji faktow"?
                    • Gość: dc99 Proszę bardzo, link na teksty dokumentów IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 14:10
                      > Nigdzie nic takiego nie napisalem. Napisalem o sensie
                      > istnienia a nie powodzie powstania. Dla mnie to
                      > wyglada tak, ze jakas grupa ludzi miala fajny pomysl, ale pomysly
                      > sie skonczyly i rozmyly - a ciagnie sie to dalej zeby walczyc z
                      > lysym pawianem Ballmerem :)

                      Niech Ci będzie, faktycznie pisałeś o "sensie istnienia" a nie o "celu
                      powstania", ale sensu mojej wypowiedzi to nie zmienia. Dalej uważam że Twoja
                      opinia iż "sensem istnienia open source jest plucie na MS" za jakąś chorą teorię
                      spiskową.

                      > > Listy o których piszę to nie były prywatne pogaduszki pracowników
                      >
                      > Zacznijmy od tego ze podasz zrodlo.

                      Sam sobie przeczytaj, tu masz teksty wyciekniętych z MS dokumentów
                      catb.org/esr/halloween/
                      > Dzialy marketingu tych dwoch firm robia sobie takie jaja od
                      > kilku(nastu?) lat, ale co Ty mozesz o tym wiedziec, skoro
                      > neostrade podlaczyla Ci mama rok temu :)

                      I widzisz, znowu sam sobie przeczysz. Najpierw pytasz się czemu "MS nie walczy
                      konkurencyjne z Apple" a 2 posty dalej twierdzisz że jednak "robią to sobie od
                      lat". Nie zapluwaj się synku ze złości, bo sadzisz nonsensy.

                      > Cytat? Konkret? Skadze znowu :)

                      Proszę bardzo, cytat:
                      "- szukam firefoxa. Nie ma. Dobra, ale przeciez jest Konqueror, odpalam, wchodze
                      na gazete - o dziwo, wyglada dobrze, tylko brakuje wtyczki do flasha.
                      Rozpoczynam instalacje - wersja adobe jest tylko dla x86, wiec x64 nie jest
                      obslugiwane. Dobra, nie ma zmartwienia, przeciez sa opensourceowe zamienniki,
                      ktore sa "w ogole najlepsze". Instaluje pierwszy z brzegu.
                      - wchodze znowu na JM. Rzygam. DOBRA, INTERNETU NIE BĘDZIE.
                      - to moze tutaj update zadziala? znowu mieli przez pol godziny. Wywala sie.
                      Caly linux sie kladzie jak domek z kart - juz nawet nie startuje poprawnie.

                      No i odfikane. Nastepne dwa lata spokoju. SPRÓBUJEMY W 2011, MOŻE LINUX ZACZNIE
                      SIĘ DO CZEGOŚ NADAWAĆ - bo narazie to jest po prostu komedia :)"

                      https://forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89668725,Ubuntu_to_komedia_po_prostu_.html

                      Podkreślenia w cytacie moje. Więc zgodnie z Twoją starą metodą z jednostkowego
                      przykładu (nie ma flasha na x86_64, nie było sterowników dla Twojego
                      egzotycznego raida w laptopie) jak każdy gó...arz wyciągnąłeś wniosek ogólny
                      (Linux się do niczego nie nadaje, może zacznie nadawać się w 2011). Jak nie dało
                      się wejść na konkretną stronę (bo opensourcowy flash jest jedną wersję do tyłu
                      za adobowskim) to od razu "internetu nie będzie". Ciekawe po cholerę
                      instalowałeś wersję 64-bitową jak nie potrafisz, jakoś Windows dalej ogromna
                      większość uzytkowników używa w wersji 32-bitowej i jakoś nikt nie robi z tego MS
                      zarzutu.

                      > Oczywiscie. Natomiast nie widze roznicy pomiedzy lamaniem prawa na > zasadzie
                      wykorzystania swojej pozycji...

                      A co ma piernik do wiatraka? Spytałeś się czemu MS nie jest lubiany a Google
                      jest to Ci wyjaśniłem. Pieprzysz nie na temat.

                      > Dziekuje, juz skonczylem najnormalniejsze studia :) Nie masz nic
                      > madrzejszego do powiedzenia niz ataki personalne?

                      Nie skończyłeś żadnych studiów. Skoro jak pisałeś "skończyłeś 5-letnie studia w
                      3-lata" to znaczy że to była szkółka-krzak która służy do tego żeby rektorowi
                      nabić kasę, profesorom zapewnić 17 etat, magistrom łatwą chałturkę a studentom
                      nic nie warty dyplom. Żadna poważna uczelnia na takie numery sobie nie pozwoli,
                      no chyba że jedynym wymaganiem wobec studenta jest płacenie czesnego jak w Twojej.

                      A co do ataków personalnych - to przecież Ty każdego forumowicza który nie
                      odnosi się do Ciebie z bałwochwalczo nabożnym stosunkiem natychmiast i nie
                      sprowokowany obrzucasz obelgami. Więc oczekuj tego samego, kto sieje wiatr ten
                      zbiera burzę.
                      • kretynofil Umarlem ze smiechu :) 04.09.09, 14:34
                        > opinia iż "sensem istnienia open source jest plucie na MS" za jakąś chorą teorię spiskową.

                        To nie jest chora teoria spiskowa. Pokaze Ci co to jest "chora teoria spiskowa":

                        In the last week of October 1998, a confidential Microsoft memorandum on Redmond's strategy against Linux and Open Source software was leaked to me by a source who shall remain nameless.

                        Hahahahahaha :)

                        Tak samo ja moge napisac ze moje zrodla, ktorych oczywiscie nie ujawnie, w FOSS przekazaly mi tajna instrukcje organizacji, ktora nakazuje skupic cale sily na walce z microsoftem. I masonami :)

                        > I widzisz, znowu sam sobie przeczysz. Najpierw pytasz się czemu "MS nie walczy konkurencyjne z Apple"

                        Bo to nie jest walka. To sie nazywa: strategia marketingowa i budowanie marki. To tak jakby powiedziec ze "Kopytko" bylo walka z Orange :)

                        > "- szukam firefoxa. (...)

                        Bo nie ma. W domyslnej instalacji nie ma. Wtyczki flash na adobe nie bylo dnia, kiedy to robilem - pojawila sie dwa tygodnie pozniej.

                        Opensourceowy odtwarzacz flash wygladal paskudnie. Fonty na gazecie wygladaly paskudnie. Opisalem swoje wrazenia, synu :)

                        > (Linux się do niczego nie nadaje, może zacznie nadawać się w 2011)

                        Bo dla mnie tak to wyglada. Pisalem wylacznie o swoich wrazeniach.

                        > Ciekawe po cholerę instalowałeś wersję 64-bitową

                        To zainstaluj sobie 32bit wtyczke pod Kubuntu x64 :) Moze wtedy zrozumiesz dlaczego i o tym pisalem :)

                        > A co ma piernik do wiatraka? Spytałeś się czemu MS nie jest lubiany a Google jest to Ci wyjaśniłem. Pieprzysz nie na temat.

                        A jaki jest temat? Ze MS to zly, dc99 jest mastahem (naprawde, szkoda mi czasu, zeby szukac Twoich najbardziej blyskotliwych odpowiedzi)

                        > Nie skończyłeś żadnych studiów. Skoro jak pisałeś "skończyłeś 5-letnie studia w 3-lata" to znaczy że to była szkółka-krzak która służy do tego żeby rektorowi nabić kasę, profesorom zapewnić 17 etat, magistrom łatwą chałturkę a studentom nic nie warty dyplom. Żadna poważna uczelnia na takie numery sobie nie pozwoli,

                        Slyszales, matole, o indywidualnym toku studiow?

                        Zreszta, skonczenie studiow piecioletnich w trzy lata to zaden wyczyn... Poczytaj sobie o tym:

                        www.universityworldnews.com/article.php?story=20080515155514179

                        Rozumiem, ze ona tez chodzila do "szkolek" gdzie sie dostaje dyplom za pieniadze?

                        A "szkolka" ktora ja konczylem to:

                        www.ii.uni.wroc.pl/cms/pl/main_page

                        Uniwersytet Wroclawski, piecioletnie dzienne studia magisterskie.

                        Rzuc okiem na to:

                        zapisy.ii.uni.wroc.pl/

                        To moze Ci zaswita, w jaki sposob mozna przyspieszyc tok studiow :)
                        • Gość: dc99 Znowu nie umiesz czytać IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 15:04
                          > Tak samo ja moge napisac ze moje zrodla, ktorych oczywiscie nie
                          > ujawnie, w FOSS przekazaly mi tajna instrukcje organizacji, ktora
                          > nakazuje skupic cale sily na walce z microsoftem. I masonami :)

                          To nie są "źródła których nie ujawnię". Są znani autorzy dokumentów i stanowiska
                          które zajmowali w MS.

                          > Bo to nie jest walka. To sie nazywa: strategia marketingowa i
                          > budowanie marki. To tak jakby powiedziec ze "Kopytko" bylo walka z > Orange :)

                          Tak czy owak celem jest żeby konkurencja (Apple albo Linux) była jak najmniejsza
                          z optimum żeby nie było jej w ogóle. Czy nazwiesz to "walką" czy "strategią
                          marketingową" to już tylko kwestia gustu czy woli się pisanie wprost czy eufemizmy.

                          > Opensourceowy odtwarzacz flash wygladal paskudnie. Fonty na
                          > gazecie wygladaly paskudnie. Opisalem swoje wrazenia, synu :)

                          Opisałeś swoje wrażenia z jednostkowej instalacji konkretnej dystrybucji
                          konkretnej wersji i wyciągnąłeś z tego wnioski ogólne ("nie ma internetu",
                          "linux będzie się nadawać w 2011"). Na tej zasadzie to Windows też do niczego
                          się nie nadaje bo pół roku temu mi się zawiesiło i Audi też się do niczego nie
                          nadaje bo 2 miesiące temu kumplowi się zepsuło.

                          > To zainstaluj sobie 32bit wtyczke pod Kubuntu x64 :) Moze wtedy
                          > zrozumiesz dlaczego i o tym pisalem :)

                          A po jaką cholerę instalowałeś na siłę 32 bitową wtyczkę do 64 bitowej
                          przeglądarki? Skoro wszyscy (oprócz Ciebie) wiedzieli że workaroundem do czasu
                          aż pojawi się 64 bitowy flash było używanie 32 bitowej przeglądarki (CAŁEJ
                          przeglądarki, a nie tylko pluginu!), co działało bez najmniejszego problemu.
                          Przecież procesory x86_64 mogą wykonywać binarki x86, nie wiedziałeś? Tak samo
                          używało się np. 32 bitowego GoogleEarth i też działał bez problemu.

                          Widzisz synku, ja nie miałem żadnych problemów z flashem ani pod Linuxem ani po
                          Windows. Tylko ja potrafię odróżnić rozwiązanie produkcyjne od "proof of
                          concept". I czy na forum pisze ktoś kompetentny czy przemądrzały gó...arz.

                          > To moze Ci zaswita, w jaki sposob mozna przyspieszyc tok studiow :)

                          Jeżeli dla Ciebie taką sensacją jest indywidualne układanie planu zajęć przez
                          studenta, to tylko potwierdza moje podejrzenia że żadnych poważnych studiów nie
                          skończyłeś. Wydziały matematyki i informatyki polskich Uniwersytetów wprowadziły
                          taką możliwość już we wczesnych latach 90-ątych (ostatecznie od czegoś się jest
                          wydziałem informatyki!). Rzecz w tym synku że te plany są obwarowane dodatkowymi
                          warunkami (limity punktów na semestr, zależności pomiędzy przedmiotami,
                          przedmioty obowiązkowe) które nie pozwalają np. zaliczyć całych studiów w jeden
                          rok. Owszem znam przypadki zrobienia całych studiów w 4.5 czy 4 lata, ale
                          absolutnie nie w 3 lata. Nie pozwalają na to wspomniane limity i zależności
                          między przedmiotami. Tak naprawdę pierwsze 3 lata to szkółka która ma zapewnić
                          jakie-takie przygotowanie zawodowe (stąd licencjaty), a bardziej zaawansowaną
                          wiedzę poznaje się właśnie na 2 ostatnich latach.

                          Skoro o tym nie wiesz to przypuszczalnie stronę Uniwersytetu Wrocławskiego znasz
                          wyłącznie do ekranu logowania się.
                          • kretynofil Prosze, nie przestawaj mnie rozsmieszac :) 04.09.09, 15:19
                            > To nie są "źródła których nie ujawnię". Są znani autorzy dokumentów i stanowiska które zajmowali w MS.

                            Znani? To znaczy? Znowu nie bedzie konkretow, tylko ataki ad personam, tak?

                            Przestan, brzuch mnie juz boli od smiechu :)

                            > Tak czy owak celem jest żeby konkurencja (Apple albo Linux) była jak najmniejsza z optimum żeby nie było jej w ogóle.

                            Jasne :) Dalej sobie snuj te teoryjki. Na pewno zaimponujesz kolegom z trzepaka :)

                            > Opisałeś swoje wrażenia z jednostkowej instalacji konkretnej dystrybucji konkretnej wersji i wyciągnąłeś z tego wnioski ogólne

                            Nie jednej, bo w tym samym poscie opisalem wrazenia z Kubuntu x64 i Ubuntu x86. No, ale juz ustalilismy ze jestes analfabeta funkcjonalnym - i nie, nie jest to ogolny wniosek, ze uzytkownicy linuksa to analfabeci funkcjonalni. Tylko ich wiekszosc :)

                            > A po jaką cholerę instalowałeś na siłę 32 bitową wtyczkę do 64 bitowej przeglądarki?

                            Bo podszedlem do systemu z zamiarem poswiecenia mu dwoch godzin. Wiecej nie zamierzalem poswiecac na te "darmowe" systemy dla gimnazjalistow z nadmiarem wolnego czasu...

                            Nie mialem zamiaru szukac piecdziesieciu workaroundow do czegos co w windows dziala od razu :)

                            > Widzisz synku, ja nie miałem żadnych problemów z flashem ani pod Linuxem ani po Windows. Tylko ja potrafię odróżnić rozwiązanie produkcyjne

                            Produkcyjne, znaczy workaround. Ciekawa macie definicje "dojrzalosci" i "stabilnosci" oprogramowania w tym Waszym sweterkowym swiecie :)

                            > Jeżeli dla Ciebie taką sensacją

                            Jest dla Ciebie, skoro twierdzisz ze to niemozliwe :)

                            A co do obwarowan, to tak: zeby przyspieszyc proces, trzeba spelnic znacznie wiecej warunkow - na przyklad miec doskonale wyniki w nauce...

                            > Tak naprawdę pierwsze 3 lata to szkółka która ma zapewnić jakie-takie przygotowanie zawodowe (stąd licencjaty), a bardziej zawansowaną wiedzę poznaje się właśnie na 2 ostatnich latach.

                            Nie wiem gdzie studiowal Twoj starszy brat i co Ci opowiadal, ale wyraznie tez byl kretynem, skoro ze zdobywaniem bardziej zaawansowanej wiedzy musial czekac az trzy lata.

                            Ta glupota to u Was rodzinna? Tatus tez niezbyt lotny, co?
                            • Gość: dc99 Re: Prosze, nie przestawaj mnie rozsmieszac :) IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 15:54
                              > Znani? To znaczy? Znowu nie bedzie konkretow, tylko ataki ad
                              > personam, tak?

                              Przeczytaj sobie na podanym linku. Nie jestem Twoją przedszkolanką żeby Ci
                              wszystko podawać na tacy.

                              > Jasne :) Dalej sobie snuj te teoryjki. Na pewno zaimponujesz
                              > kolegom z trzepaka :)

                              W temacie braku konkretów i ataków ad personam. Przeczytaj powyższy cytat, byle
                              ze zrozumieniem.

                              > Nie jednej, bo w tym samym poscie opisalem wrazenia z Kubuntu x64 > i Ubuntu x86.

                              Pisałeś wyraźnie że flash jest "tylko 32 bitowy".

                              > Bo podszedlem do systemu z zamiarem poswiecenia mu dwoch godzin.
                              > Wiecej nie zamierzalem poswiecac na te "darmowe" systemy dla
                              > gimnazjalistow z nadmiarem wolnego czasu...

                              Pisałem Ci wcześniej o rzeczach które w Windows nie działają od razu. Tylko tacy
                              idioci jak Ty wyobrażają sobie że jest cokolwiek gdzie wszystko "działa od
                              razu". Znowu wychodzi że jedziesz na preinstalowanych Windowsach i nigdy żadnym
                              systemem (ani Windows ani Linuxem) nie zarządzałeś.

                              > Produkcyjne, znaczy workaround. Ciekawa macie definicje
                              > "dojrzalosci" i "stabilnosci" oprogramowania w tym Waszym
                              > sweterkowym swiecie :)

                              Tak się składa że workaround jest sprawą normalną, tylko w reklamach wszystko
                              działa zawsze i od razu. Gdybyś kiedykolwiek w życiu widział jakikolwiek systemu
                              informatyczny na poziomie głębszym niż okienko do wklepywania danych to byś sam
                              o tym wiedział. Ciekawe czy zaraz odkryjesz że w Niemczech nie ma autostrad bo
                              tam stale są jakieś objazdy i roboty drogowe.

                              > Jest dla Ciebie, skoro twierdzisz ze to niemozliwe :)

                              To Ty kombinowałeś jak koń pod górkę żeby kod 32-bitowy współpracował z
                              64-bitowym na poziomie binarnym. Gdybyś znał się cokolwiek na programowaniu
                              innym niż Visualne to byś sam wiedział że trudno tu oczekiwać sukcesów. W
                              przeciwieństwie do uruchomienia całej aplikacji (razem z bibliotekami - bo do 32
                              i 64 bitów są osobne komplety czego pewnie nie wiesz) co zapewnia procesor.

                              > Nie wiem gdzie studiowal Twoj starszy brat i co Ci opowiadal, ale > wyraznie
                              tez byl kretynem, skoro ze zdobywaniem bardziej
                              > zaawansowanej wiedzy musial czekac az trzy lata.

                              Przez "bardziej zaawansowaną wiedzę" rozumiem coś innego niż wklepywanie cyferek
                              w okienko na ekranie. Widzisz synku, ja studiowałem 5 lat i swego czasu pisałem
                              (za niezłą kasę) właśnie takie aplikacje VBA jak ta którą byłeś tak bardzo
                              oszołomiony po twojej 3-letniej szkółce krzaku. Czujesz różnicę? Nie był to
                              Uniwersytet Wrocławski, bo nie wierzę że ostatnimi laty mógłby aż tak zejść na psy.

                              Tak w ogóle to ciekawa uwaga w ustach debila który wyszukał sobie stronę o
                              jakimś 19 letnim profesorze i uważa że to dowodzi iż można skończyć studia w 3
                              lata. Rozumiem że to Ty jesteś tym profesorem? Jakbyś rzeczywiście kończył
                              studia to znałbyś lepszy przykład - był przypadek przyznania Nobla za doktorat
                              (de Broigle). Tylko co z tego?
                              • kretynofil W podanym linku znalazlem to: 04.09.09, 16:11
                                Where will Microsoft try to drag you today?
                                Do you really want to go there?

                                In the last week of October 1998, a confidential Microsoft memorandum on Redmond's strategy against Linux and Open Source software was leaked to me by a source who shall remain nameless. I annotated this memorandum with explanation and commentary over Halloween Weekend and released it to the national press. Microsoft was forced to acknowledge its authenticity. The press rightly treated it as a major story and covered it (with varying degrees of cluefulness).

                                The now-infamous "Halloween Document" contained references to a second memorandum specifically on Linux. Within days, copies of the second memo had been forwarded to me from two separate sources. I renamed the first annotated version "Halloween I" and set about annotating the second. While not as dramatic or sinister in its implications as its predecessor, Halloween II includes a lot of material at variance with Microsoft's public party line on Linux.

                                This page originally continued with an anti-Microsoft jeremiad. On reflection, however, I think I'd prefer to finish by thanking the principal authors, Vinod Valloppillil and Josh Cohen, for authoring such remarkable and effective testimonials to the excellence of Linux and open-source software in general. I suspect that historians may someday regard the Halloween memoranda as your finest hour, and the Internet community certainly owes you a vote of thanks.

                                Over time, these memoranda have grown into quite a series. The Halloween Documents I, II, III, VII, VIII and X are leaked Microsoft documents with annotations. IV is a satire based on an idiotic lead-with-the-chin remark by the person who was at the time Microsoft's anti-Linux point person; V is serious comment on a statement by the same fool. VI is a takedown of one of the bought-and-paid-for "independent studies" Microsoft marketing leans on so heavily, IX refutes the Amended Complaint by Microsoft's sock puppets at SCO, and XI is a field report from one of Microsoft's marketing road shows. The common theme is that the Halloween Documents reveal, from Microsoft's own words, the things Microsoft doesn't want you to know.


                                Znajduja sie tam dwa nazwiska, ktorych pochodzenie ani powiazanie ze sprawa nie jest wyjasnione.

                                Dopiero w podstronach znalazlem wiecej konkretow. VV jest rzekomym autorem dokumentu, ktory rzekomo stanowi stanowisko microsoftu w stosunku do linuksa.

                                Najlepsze sa te komentarze kretyna do kretynow - taki "komentarz polityczny Ojca Dyrektora", czyli:

                                Okay, what does this basically mean? Microsoft perceives a product to be a "threat" if it presents itself as any of these:
                                a revenue alternative
                                • Gość: dc99 EOT IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 16:43
                                  > "Microsoft was forced to acknowledge its authenticity."

                                  I znowu debilu dałeś cytat który przeczy Twoim tezom. No, chyba że po
                                  angieeelskuuu czytać też nie umiesz.

                                  > Gowniarz z gimnazjum przeczytal sfabrykowany dok
                                  > ument w ktorym jest mowa o "zagrozeniu", nie zrozumial kontekstu i
                                  > sie podniecil jakby odkryl niewiadomo co :)

                                  Jakbyś widział na oczy jakikolwiek dokument firmowy inny niż polecenie dla call
                                  center to byś sam wiedział że tam właśnie nie nazywa się rzeczy po imieniu tylko
                                  używa się różnych "okrągłych określeń".

                                  Poza tym MS potwierdził autentyczność dokumentu, a Ty z oślim uporem twierdzisz
                                  że jest sfabrykowany. Zdaje się że to Tobie blisko do radiomaryjnej babci.


                                  > > Pisałeś wyraźnie że flash jest "tylko 32 bitowy".
                                  >
                                  > A co tam, bez kozery powiem, ze flash jest 4-bitowy :)

                                  Tak, a tranzystory w laptopach mają szparki w poprzek. Nie wiesz co odpowiedzieć
                                  więc wymyślasz głupkowate prześmiewki.

                                  > Wiesz za co kocham forum? Za takich kretynow jak Ty. Wiesz ile
                                  > razy czytalem takie posty na swoj temat? Ile razy podwazano moje
                                  > wyksztalcenie, moje tezy, moje poglady, moje przewidywania?

                                  Twoje tezy i poglądy to stek bzdur podlany megalomanią, co wielokrotnie wykazano
                                  na tym forum.

                                  > smieszne jest to dlatego, ze nigdy nie mijalem sie z prawda na
                                  > swoj temat.

                                  Owszem mijałeś się wielokrotnie. W dodatku jesteś na tyle głupi że dałeś się na
                                  tym złapać za rękę. Najpierw puszyłeś się jakim to jesteś "niezależnym
                                  kontraktorem" a potem wyszło że pracujesz dla jednej jedynej firmy, czyli jesteś
                                  po prostu na fikcyjnym samozatrudnieniu.

                                  > Dobra, znudzilo mi sie :)

                                  I dobrze, bo nasza dyskusja ma się nijak do komentowanego artykułu.
          • Gość: Gucio Re: A sweterki znowu swoje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 11:10
            Przyganiał kocioł garnkowi.

            Chłopie, wypowiadasz się przy każdym artykule który ma coś wspólnego z miękkim i nigdy nie na temat. Po co? skoro nic nie masz do powiedzenia a mało kogo obchodzi co akurat dzisiaj myślisz.

            Gość przynajmniej napisał coś w temacie w odróżnieniu od Ciebie.

            bo łatwo jest snuć farmazony o wolności patentowej jak się nigdy niczego nie stworzyło tylko chce się za darmo korzystać z cudzych wynalazków. Nie twierdze, że prawo które jest jest idealne ale jest - jak Ci się nie podoba to stwórz lepsze, może zmusi Cię to do zrobienia czegoś konstruktywnego poza krytykowaniem wszystkiego co jest wokół Ciebie.
            • von.g Re: A sweterki znowu swoje... 04.09.09, 11:44
              >>bo łatwo jest snuć farmazony o wolności patentowej jak się nigdy niczego nie
              st worzyło tylko chce się za darmo korzystać z cudzych wynalazków

              Przepraszam a my sie z panem Guciem znamy? Bo mowisz jakbys mnie znal.
              • Gość: Gucio Re: A sweterki znowu swoje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 13:00
                Możliwe, nie znam wszystkich pracowników microsoftu w Polsce.
                • von.g Re: A sweterki znowu swoje... 04.09.09, 15:05
                  Ja cale szczescie nie pracuje dla M$ i nawet nie siedze teraz w Polsce wiec moze
                  moze pan Gucio pomylil mnie z kims :)
            • luni8 Re: A sweterki znowu swoje... 04.09.09, 12:14
              Z patentami są dwa małe problemy.
              1.One kosztują.
              Bywa że mała firma która opracowała jakieś innowacyjne rozwiązanie musi albo je sprzedać większej albo liczyć że nikt inny nie zastosuje inżynierii wstecznej i go nie rozpracuje i przy okazji nie opatentuje.
              Podam przykład taki banalny przykład jak kółeczko do sterowania Ipoda które już po premierze opatentował MS.

              2. I tak przechodzimy do punktu drugiego czyli głupie patenty. Przykłady? Kółeczko Ipoda, środkowy przycisk myszki(?), podwójne i pojedyncze kliknięcie przy zakupach internetowych takie patenty sie w swoim czasie pojawiły.

              Wadą amerykańskiego systemu jest to że można opatentować właściwie wszystko czego nikt inny nie opatentował. A MS chciałby to przenieść na reszte świata.
              Ja dziękuje.
              • Gość: Gucio Re: A sweterki znowu swoje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 12:44
                Pomieszanie z poplątaniem. Ciekaw jestem jaka wielka inżynieria wsteczna była wykorzystana, żeby ogarnąć kółko do ipoda.

                To nie z patentami jest problem tylko co najwyżej z prawem patentowym w USA. Z tego co piszesz wystarczy usunąć tą jedną wadę i co bedzie ok? W odróżnieniu od głupot tu wypisywanych prawo to istnieje co oznacza, że wyraźnie widać jego zalety i wady które można ew. poprawić chroniąc interesy małych i dużych oraz likwidując głupie patenty, nieczyste patenty itd. To jest droga którą tworzy się lepsze prawo. Snucie opowieści jak to trzeba by zrobić czy 5 lat czy 10 itp. jest dobre w świecie wyobraźni tych którzy je snują bo są oparte dokładnie na niczym.

                Negowanie wszystkiego jak von.g nie wymaga żadnej inteligencji - wymaga, stworzenie takiego prawa które będzie porządkowało ten cały bajzel. A bajzel jest i prędzej czy później zrobi się z tego poważny problem. Wg. Ciebie stwierdzenie "ja dziękuje" rozwiąże ten problem?

                Po drugie, nic mi nie wiadomo na temat tego że mikrosoft jest właścicielem świata, USA albo choćby jednego miasta i jeżeli odczytałeś ten artykuł jako chęć zmuszenia przez nic świata do czegoś to świadczyć może jedynie o postępującej paranoi.

                Po trzecie, co roku patentuje się setki jak nie tysiące wynalazków jeżeli po kilku latach obowiązywania tej ustawy potrafisz wymienić tylko 4 czy 5 przykładów złych patentów to chyba nie do końca jest tak źle. Społeczność open source czymkolwiek jest zaczyna histerycznie reagować w zasadzie na wszystko co miękki robi co zaczyna być po prostu śmieszne.
        • kosmiczny_swir Mod -1 Mark: Troll 04.09.09, 10:20
          Kretynofilu, czesto zdarzy ci sie powiedziec cos madrego na tematy
          nie zwiazane z komputerami, ale w kazdej dyskusji na temat OSow
          zachowujesz sie jak typowy troll.

          Co tych twoich "sweterkow" - sam jestes sweterek tylko ze w wydaniu
          Microsoftu. Poza tym, ze lubisz M$ roznisz sie niczym od
          typowego "sweterka".
          • kretynofil Znaczy sie jakie? 04.09.09, 11:00
            Na jakie tematy pisze madrzej? Pisze tylko na tematy damsko-meskie, czepiajac sie obu plci, troche na technologiach i kiedys pisalem na nieruchomosciach - ale juz mi sie nie chce.

            Tak wiec nie do konca rozumiem o co Ci chodzi?

            A czy jestem sweterkiem? Czasem moja zona tak o mnie mowi :) Nie czuje sie jednak prawdziwym sweterkiem, bo raz ze wiem co mowie, dwa, uzywam roznych systemow na codzien, trzy radze sobie z kazdem z nich...

            Rzecz w tym, ze ja nie uwazam ze Windows to osmy cud swiata, on ma swoje problemy - ja tylko pisze, ze linux jest tak samo, jesli nie bardziej, ulomny...
            • Gość: dc99 Wiesz co mówisz? Ty? ROTFL IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 12:14
              > Nie czuje sie jednak prawdziwym sweterkiem, bo raz ze wiem co mowie,

              Wiesz co mówisz? Ty? ROTFL. Krótkie przypomnienie Twoich wyczynów w temacie IT:
              - Wyciąganie ogólnych wniosków z jednostkowych przykładów. Windows na Twoim
              laptopie zainstalował się od razu, Linux wymagał sterowników więc wg. Cibie
              "Windows instaluje się na wszystkim, Linux zawsze wymaga kombinowania". Jak
              podałem Ci przykład odwrotny (laptopa na którym Linux poszedł bez problemu,
              Windows wymagało tworzenia własnej instalki ze sterownikiem) mało się nie
              zaplułeś ze złości.

              - każdy sterownik RAID VIA od 10 lat chodzi na tym samym sterowniku, bo RAID to RAID
              forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89730269,Glupis_jak_but_z_lewej_nogi_typowy_linuksiarz_.html
              - każda karta graficzna NVIDIA od GeForce 4MX do dzisiaj chodzi na tym samym
              sterowniku. Zapytany dlaczego zatem nowe sterowniki nie obsługują już starych
              kart bredziłeś coś o "końcu supportu" czyli że NVidia z czystej złośliwości
              usunęła sygnaturkę karty którą sterownik (podobno ten sam) technicznie mógłby
              obsłużyć:
              forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89758673,Ale_mi_Ciebie_zal_naprawde_.html
              - masz pretensję że sterownik jest w postaci kodu źródłowego, a 2 posty dalej
              masz pretensję że ten sam sterownik jest binarny. Czyli kodu źródłowego od
              wykonywalnego też nie rozróżniasz. Dyskusja zaczęta od
              forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89722771,Go_prawda.html
              - nie odróżniasz makra Excela od całkiem nowej aplikacji pisanej w VBA, czyli
              aplikacji od języka programowania w którym została napisana (ha ha ha, tak
              jakbyś nie odróżniał piwa od browaru)
              forum.gazeta.pl/forum/w,904,98218783,98229974,Hihihihi_.html
              i dalej.

              - nie byłeś świadomy że w laptopach montuje się inne podzespoły niż w
              desktopach, jak się dowiedziałeś to potrafiłeś jedynie głupkowato dowcipkować o
              "tranzystorach co mają szparki w poprzek"
              https://forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89758673,Ale_mi_Ciebie_zal_naprawde_.html

              - nie byłeś w ogóle świadomy że do wykonania programu na komputerze nie trzeba
              własną osobą siedzieć przy jego konsoli, że można to zrobić zdalnie. Bo
              bredziłeś coś że na studiach kupiłeś serwer po to żeby nie jeździć do miasta
              będącego siedzibą uczelni po to żeby zrobić "obliczenia"
              https://forum.gazeta.pl/forum/w,48,89647705,89759213,Heh_ale_jestes_smieszny_.html

              Przebój sezonu: Za główną przewagę Excela nad OpenOffice uważasz aplikację
              pisaną w VBA której ... użytkownicy NIE CHCĄ używać (ale firma ich zmusza bo
              "sobie wydumała").
              forum.gazeta.pl/forum/w,904,98218783,98235091,Twoja_frustracja_i_obsesja_na_moim_.html
              itp. itd.

              Widzisz gó...arzu, "sweterki" jak ich nazywasz potrafią być wkurzający, ale oni
              i one potrafią przynajmniej myśleć, uczyć się i oceniać rzeczy samodzielnie. Ty
              z tego co pokazałeś na forum o informatyce nie masz zielonego pojęcia,
              wyczytujesz sobie jedynie duperelne informacje krzyżówkowo-teleturniejowe (typu
              jakim programem robiono ikonki w telefonie komórkowym X) i mądrujesz się nimi na
              forach. Polecam Ci przeczytanie (dla dzieci, czyli dla Ciebie jak znalazł)
              opowiadania Lema o tym jak Trurl i Klapaucjusz zbójcę Gębona pokonali, tam
              dowiesz się ile są warte Twoje teleturniejowe "mądrości".
              • kretynofil Biedny gnojku... 04.09.09, 12:21
                ...caly czas czekam wyzej na konkrety - akcje MS majace na celu dyskredytowanie linuksa przez ostatnie 10 lat (po jednej akcji na rok).

                Czekam, czekam, czekam - a Ty caly czas kopiujesz te same linki :)
                • Gość: dc99 Googlać też nie umiesz? IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 13:11
                  > ...caly czas czekam wyzej na konkrety - akcje MS majace na celu
                  > dyskredytowanie linuksa przez ostatnie 10 lat (po jednej akcji na
                  > rok).
                  >
                  > Czekam, czekam, czekam -

                  Krótką historię publicznie głoszonych opinii MS o Linuxie masz tutaj:
                  lxer.com/module/newswire/view/57261/index.html
                  A przykłady wygooglaj sobie sam. Podobno taki dobry jesteś w googlaniu, czemu
                  nagle przestałeś googlać? Czy dlatego że Google ośmielił się nie kochać MS, czy
                  dlatego że wychodziły strony przeczące Twoim bredniom?

                  > a Ty caly czas kopiujesz te same linki :)

                  A nieprawda że te same, na liście pojawiły się Twoje ostatnie brednie o Excelu,
                  VBA i OpenOffice. Jak dostarczysz kolejnych przykładów swojej głupoty to listę
                  zaktualizuję.

                  A apropos że rzekomo nie jesteś fanboyem MS - przypomnieć Ci Twój post z
                  sieprnia w którym piałeś z zachwytu że Windows Server trafi pod strzechy (w
                  mediacenter)?
                  • kosmiczny_swir Konkret 04.09.09, 13:21
                    Konkret. Szacunek za to, ze ci sie chcialo powsiecic czas na to, zeby wuszukac
                    konkretne kontrargumenty w dyskusji z kretynofilem.
                  • kretynofil Dzieki, usmialem sie zdrowo :) 04.09.09, 13:38
                    Co do linka:

                    1997: It's not a threat

                    No i nie jest. Nadal ponizej bledu statystycznego, dwanascie lat pozniej.

                    1999: It's not very powerful

                    Ponownie, jakos nie widac tego "powera" :)

                    2001: It's not very nice

                    "Linux sort of springs organically from the earth. And it had, you know, the characteristics of communism that people love so very, very much about it."

                    Ciekawe jak zescie z tego wywnioskowali ze Linux = Komunizm :)

                    2002: It's not very cheap

                    Ciekawe - badania sponsorowane, a potem, siedem lat pozniej, okazuje sie na przykladzie Monachium i Wiednia - ze to prawda :)

                    2003: It's not legal 1.0

                    Cytat: "IBM that – purely coincidentally – had begun to sow doubt in the minds of some people about the legality of the code in GNU/Linux."

                    Dam Ci dobra strone, w ktorej poczytasz sobie o takich "zbiegach okolicznosci":

                    www.naszdziennik.pl/

                    2006: It's not legal 2.0

                    "So what will Microsoft do then? Simple: lose."

                    Przez ostatnie trzy lata, jak widac, MS przegrywa :) Stracili juz 90% rynku, oddajac go niezawodnemu oprogramowaniu linuksowemu :)

                    Pekam ze smiechu, kiedy czytam te Wasze kretynskie wynurzenia :)

                    > A nieprawda że te same, na liście pojawiły się Twoje ostatnie brednie o Excelu, VBA i OpenOffice. Jak dostarczysz kolejnych przykładów swojej głupoty to listę zaktualizuję.

                    To jeszcze dopisz sobie cos, bo wnioski jakie wyciagasz z moich postow moga byc dzielem wylacznie chorego od masturbacji umyslu...

                    > przypomnieć Ci Twój post z sieprnia w którym piałeś z zachwytu że Windows Server trafi pod strzechy (w mediacenter)?

                    Nie pialem z zachwytu, tylko informowalem o tym, ze MS wyprodukowal specjalna wersje Windows Server do uzytku domowego - i ze HP sprzedaje bardzo tanie i dobre konfiguracje oparte na tym systemie.

                    No, ale Ty to oczywiscie odczytales inaczej :)
                    • kosmiczny_swir Drogi Kretynofilu 04.09.09, 14:21
                      Drogi Kretynofilu - chcialbym ci uswiadomic, ze Linux ma duzy udzial
                      w rynku - jakies 20-30% rynku serwerow gdzie konkuruje nie tylko z
                      Windows ale tez z Unixami no i do tego jeszcze jakies 20-30% bardzo
                      konkurencyjnego rynku embedded. Rynek embedded jest tym rynkiem
                      gdzie Linux najszybciej przybiera na sile. Sam jestes tego dowodem.
                      No i jeszcze jest rynek OSow na superkomputery i mainframe-y a tu M$
                      udzial ma wrecz znikomy, kroluja pochodne Unixa.

                      Desktopy to nie sa jedyne komputery na swiecie.
                      • kretynofil Drogi Kosmiczny Swirze :) 04.09.09, 14:42
                        Odpowiednio dobierajac probke mozna udowodnic wszystko :)

                        Mnie nie interesuja w tych rozwazaniach rozwiazania niszowe, takie jak mainframe czy embedded. I tak, sam z przyjemnoscia korzystam z routera opartego na linuksie, czy z Androida - wiec to nie jest tak, ze ja wszedzie widze windows a od linuksa odzegnuje sie jak od diabla :)

                        A co do rynku serwerowego, to zapewniam Cie, ze udzial systemow MS tez nie jest znikomy - i moge sie mylic, ale sadze ze moze rosnac.

                        Unixy proponuje wylaczyc z dyskusji - oczywiscie, zdaje sobie sprawe z ich popularnosci w typowym dla nich segmencie, sam z nich korzystam i jest ok.

                        Tyle tylko ze te "desktopy" ktore rzekomo nie sa "jedynymi" to glowny segment rynku na ktore kierowane jest kilka najpopularniejszych dystrybucji Linuksa...
                        • kosmiczny_swir LOL & ROTFL 04.09.09, 14:51
                          > Mnie nie interesuja w tych rozwazaniach rozwiazania niszowe, takie
                          jak mainfram
                          > e czy embedded
                          - LOL & ROTFL. Embedded to jest OGROMNY rynek. Mainframey beda rosly
                          w sile w dobie cloud computing. Z reszta cloud computing to tylko
                          nowa nazwa tego co Sun robi od dawna. Po porstu haslo "the computer
                          is the net" wchodzi w zycie.

                          > Tyle tylko ze te "desktopy" ktore rzekomo nie sa "jedynymi" to
                          glowny segment r
                          > ynku na ktore kierowane jest kilka najpopularniejszych dystrybucji
                          Linuksa...
                          -Przeszkadza ci to? Distra robia wolni ludzie, robienie distro nie
                          jest dzialalnoscia kryminalna chyba no nie?
                          • Gość: dc99 Właśnie to mu przeszkadza IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 15:17
                            > -Przeszkadza ci to? Distra robia wolni ludzie, robienie distro nie
                            > jest dzialalnoscia kryminalna chyba no nie?

                            Właśnie to mu przeszkadza. Jak jest jedynie słuszna wersja softu to może
                            powkuwać sobie mądre terminy i magiczne zaklęcia ze stron supportowych MS i
                            potem robić za "znawcę" i "czarodzieja". Jak nie ma jedynie słusznego
                            publikatora instrukcji to wyjdzie że tacy jak on tak naprawdę gó... wiedzą i
                            gó... umieją. Patrz wynurzenia jak nie potrafił zainstalować flasha na
                            64-bitowym systemie (bo nie wiedział frajer że można zainstalować całą 32-bitową
                            przeglądarkę).
                            • kretynofil Sikam ze smiechu :) 04.09.09, 15:22
                              Co, synek? Powtarzasz klase w gimnazjum, bo oblales z informatyki - i teraz musisz sobie udowadniac jaki z Ciebie mastah na forum?

                              Boski jestes, synku :)
                              • kosmiczny_swir Ok, nie karmmy trolla 04.09.09, 16:12
                                Ok, nie karmmy wiecej tego trolla. Koniec dyskusji z kretynofilem.
                    • Gość: dc99 Bo nie potrafiłeś zrozumieć co czytasz IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 14:22
                      > Co do linka:
                      >
                      > 1997: It's not a threat

                      ... i dalej. Tak, to że Twoje zdolności umysłowe ograniczają się tylko do
                      przeczytania tytułów rozdziałów to już wiemy. Napisałem Ci przecież jak chłop
                      krowie na rowie że link jest tylko do streszczenia opinii MS o Linuxie, a resztę
                      musisz sobie dogooglać, ale widzę że nie rozumiesz również na czym polega
                      streszczenie. Przypominasz mi takiego co przeczytał streszczenie "Przeminęło z
                      Wiatrem" i potem mądrował się tak jak Ty: "ale głupi film, jest tylko o tym że
                      babka nie mogła się zdecydować a Południe dostało w dupę".

                      > Nie pialem z zachwytu, tylko informowalem o tym, ze MS
                      > wyprodukowal specjalna wersje Windows Server do uzytku domowego - > i ze HP
                      sprzedaje bardzo tanie i dobre konfiguracje oparte na tym > systemie.
                      >
                      > No, ale Ty to oczywiscie odczytales inaczej :)

                      Nieprawda, wrzuciłeś ten link tylko po to żeby móc twierdzić że ten Windows
                      Server "wyprze darmowe Linuxy jako serwery w domach". Nie informowałeś, tylko
                      zachwycałeś się jaki to Windows jest wspaniały.
                      • kretynofil Googlac? 04.09.09, 14:38
                        To ja mam googlac Twoje argumenty?

                        Sam sobie znajdz, idioto, to zobaczysz, ze te "latwe do wygooglania" zrodla... nie istnieja - bo to wszystko bzdury :)

                        > Nieprawda, wrzuciłeś ten link tylko po to żeby móc twierdzić że ten Windows Server "wyprze darmowe Linuxy jako serwery w domach".

                        Juz w pierwszym wpisie na ten temat postawilem pytanie: w jaki sposob popularyzacja tego rozwiazania moze wplynac na udzial linuksa w rynku?

                        Wracaj do szkoly, bo rosnie z Ciebie calkiem zabawny analfabeta funkcjonalny :)
                        • Gość: dc99 Re: Googlac? IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 15:13
                          > To ja mam googlac Twoje argumenty?
                          >
                          > Sam sobie znajdz, idioto, to zobaczysz, ze te "latwe do wygooglania" >
                          zrodla... nie istnieja - bo to wszystko bzdury :)

                          Tylko w tej dyskusji podałem Ci dwa linki. Sorry, ale nie będę podlinkowywał na
                          tym forum całego internetu tylko dla tego że Ty nie potrafisz posługiwać się
                          wyszukiwarką.

                          > Juz w pierwszym wpisie na ten temat postawilem pytanie: w
                          > jaki sposob popularyzacja tego rozwiazania moze wplynac na udzial > linuksa w
                          rynku?

                          Nijak, bo dyskusja dotyczyła Linuxowych routerów i serwerów a nie media center.
                          Wrzuciłeś post nie na temat tylko po to żeby powiedzieć "a MS też ma". Jak
                          typowy fanboy.

                          A poza tym dziecinko, przyznajesz jednak że Linux ma "udział w rynku"? A ciągle
                          twierdziłeś że nie ma. Znowu sam sobie przeczysz.
                          • kretynofil Synek, dawaj linki a nie... 04.09.09, 15:25
                            ...pie*dol od rzeczy.

                            "Znani", "wiadomo", "powszechna wiedza", "kazdy slyszal" itd...

                            Naprawde, synku, nadajesz sie do PiS :)

                            A co do linkow - ja podaje linki tam, gdzie powoluje sie na jakas wiedze, badz uwazam ze dane zjawisko jest bardziej ogolne. A Ty co? Rzucasz miesem, snujesz jakies domysly na temat mojego dyplomu - i z tej calej histeryczno-masturbacyjnej orgii nic nie ma - ani jednego konkretu, ani jednego faktu, tylko pelno bluzgow i powtarzania teoryjek spiskowych o ktorych uslyszales w piaskownicy :)
                            • Gość: dc99 Przecież ciągle je daję debilu IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 16:14
                              > "Znani", "wiadomo", "powszechna wiedza", "kazdy slyszal" itd...
                              >
                              > Naprawde, synku, nadajesz sie do PiS :)

                              Dokument o którym pisałem był autorstwa Vinod Valloppilli (pracownika MS), a
                              stworzony został na polecenie Jim Allchina, ówczesnego wiceprezesa MS. Wystarczy
                              Ci tych konkretów? Bo uprzedzając kolejne gó...arskie pytanie: kopii umów tych
                              panów z MS, wyciągu z ich kont i historii chorób zakaźnych Ci nie dostarczę.
        • charnel Re: A sweterki znowu swoje... 04.09.09, 10:21
          bredzisz
        • furry Re: A sweterki znowu swoje... 04.09.09, 10:26

          > Zalozmy ze MS rzeczywiscie chce wykonczyc linuksa. Nie wiem po co, ale niech be
          > dzie... Dzisiaj tez by mogli to zrobic, nie korzystajac z prawa patentowego - w
          > ystarczy paskudna kampania czarnego PRu, oparta na klamstwach, mitach, uprzedze
          > niach i "opowiesciach z magla". Na marginesie: wzorem tej kampanii byloby sw
          > eterkowe podszczekiwanie na kazdym kroku, bo wiekszosc tego co linuksiarze siej
          > a na forach to wlasnie klamstwa, mity, uprzedzenia i "opowiesci z magla".



          no ale to nie wyszlo:
          blogs.zdnet.com/microsoft/?p=670
          • von.g Re: A sweterki znowu swoje... 04.09.09, 10:38
            Daj spokuj teoria kretynofila o tym jak to M$ jest ofiara FUDu jest warta tyle
            ile zeszloroczny snieg w Etiopii. Nawet nie warto tego komentowac.
            • kretynofil Nie jest ofiara FUDu? 04.09.09, 11:05
              Gdyby linux byl choc w polowie tak dobry jak twierdza jego zwolennicy, to MS by duzo zyskow stracil, wlasnie przez to ze FUD siany na forach przez skretyniale sweterki zniechecalby do windows uzytkownikow.

              Rzecz w tym, ze Wam wychodzi tylko powtarzanie do znudzenia tych samych klamstw i budowanie niecheci do windows - ale poniewaz nie dajecie realnej alternatywy, MS nie notuje strat z tego tytulu...
              • von.g Re: Nie jest ofiara FUDu? 04.09.09, 12:02
                No z czym tu polemizowac???

                Dobrze zalozmy ze faktycznie pare osob na forach "oczernia" windowsa (bo dla
                Ciebie kazda wzmianka o wirusie to juz oczernianie :) ) jaki jest wplyw takiego
                posta z FUDem M$? Co jest grozniejsze , to ze ktos "oczerni" windowsa na jakims
                malym lokalnym forum czy wielka globalna korporacja ktora grozi procesami
                kazdemu kto uzywa Linuxa?

                >>> Rzecz w tym, ze Wam wychodzi tylko powtarzanie do znudzenia tych samych
                klamstw i budowanie niecheci do

                Linuxa :)

                To Twoj idol Ballmer nazywa programistow open source komunistami. To on straszy
                swiat ponad 200 patentami ktore ten niby narusza (przyklad FUD - oskarzenia bez
                dowodu) , to on nazywa Linuxa rakiem.

                Z drugiej strony popatrz na Torvaldsa , ktory mowi ,ze nienawisc do M$ jest
                chora ...

                Fakt nienawisc i agresja ze strony Linuxa jest porazajaca :)

                Z drugiej strony porownaj sobie wypowiedzi na forum. Ty obrazasz kazdego kto
                osmieli sie nie wielbic Windowsa. To Ty nazywasz kretynami kazdego kto powie ze
                mu sie Windows zawiesil , albo ze ma wirusa. Takich kulturalnych uzytkownikow M$
                jest tutaj pelno. Jakos nie zauwazylem tutaj rzucajacych miesem linuksiarzy.

                Ach ten straszny linux zastraszajacy wszystkich dookola :)
                • kretynofil Dzieki, rozbawiles mnie :) 04.09.09, 12:19
                  > Dobrze zalozmy ze faktycznie pare osob na forach "oczernia" windowsa (bo dla Ciebie kazda wzmianka o wirusie to juz oczernianie :)

                  Nie dla mnie oczernianie to takie sformulowania:

                  "Jak zwykle M$ wie lepiej co potrzebują użytkownicy i wciska pokątnie jakieś g*wno." (O IE8)
                  forum.gazeta.pl/forum/w,1059,95144927,95144927,Microsoft_na_sile_wciska_IE8_.html

                  "A Ty akurat wiesz w jakim celu oni te dane zbierają. Zresztą nie pierwszy raz próbują to robić. Jeśli ufasz ,że wielka chciwa korporacja robi coś z myślą o Tobie to chyba nie najlepiej z Toba."
                  https://forum.gazeta.pl/forum/w,48,87125919,87196735,Re_Microsoft_bedzie_cie_sledzil_dzieki_Windows.html


                  "Nie wiem , może M$ wycofał się z tego właśnie wobec zdecydowanego oporu opini publicznej. M$ grunt pali się pod nogami. Co raz silniejsza jest konkurencja ze strony GNU/Linuxa i Appla. Nie wiadomo do czego ta firma się posonie."
                  https://forum.gazeta.pl/forum/w,48,87125919,87207469,Re_Microsoft_bedzie_cie_sledzil_dzieki_Windows.html


                  "Jak widać Vista nawet wciskana na siłe przy kupnie kompa nie potrafi zyskać momentu i się odbić."
                  https://forum.gazeta.pl/forum/w,48,87125919,87208671,Re_Microsoft_bedzie_cie_sledzil_dzieki_Windows.html


                  "Ale news , windows dziurawy :)"
                  https://forum.gazeta.pl/forum/w,48,97563244,97585629,oh_nie_powaznie_.html


                  "Standardowa polityka M$ , to juz co najmniej 3 lewy raport w tym miesiacu."
                  https://forum.gazeta.pl/forum/w,48,93988044,93988044,Apple_czy_Microsoft_Niesprawiedliwa_analiza_Ro_.html


                  Wszystkie te posty maja kilka wspolnych cech:
                  - wszystkie sa autorstwa jednego z najbardziej umiarkowanych sweterkow (von.g), z litosci darowalem sobie cytowanie prawdziwych kretynow pokroju dc99,
                  - wszystkie zawieraja tresci, ktorych obrazliwy i falszywy charakter mozna bez problemu udowodnic w sadzie,
                  - wszystkie sa pozbawione konkretow, a jedyne ich przeznaczenie to podsycanie niecheci do i mitow na temat microsoft.

                  > To Twoj idol Ballmer nazywa programistow open source komunistami. To on straszy swiat ponad 200 patentami ktore ten niby narusza (przyklad FUD - oskarzenia bez dowodu) , to on nazywa Linuxa rakiem.

                  Balmer ogolnie plecie co mu slina na jezyk przyniesie. Oczywiscie, masz prawo uwazac ze to stanowisko MS - ale znormalizuj te wypowiedzi przez "filtr lysego pawiana" i juz nie jest tak strasznie.

                  I zgadzam sie, Ballmer przegina. Ale to nie FUD, synu.

                  > Z drugiej strony porownaj sobie wypowiedzi na forum. Ty obrazasz kazdego kto osmieli sie nie wielbic Windowsa. To Ty nazywasz kretynami kazdego kto powie ze mu sie Windows zawiesil , albo ze ma wirusa.

                  Ale ja nie mam nic przeciwko ludziom, ktorzy windows nie lubia. Istotnie, bawia mnie idioci, ktorzy uwazaja ze wirusy na ich kompie to wina windows i ms - bo sami to na siebie sciagneli robiac cos (w duzej wiekszosci) nielegalnego.

                  Ja caly czas protestuje przeciwko temu, zeby wmawiac ludziom ze linux to system lepszy od windows - bo najwiecej o tym pisza ludzie, ktorzy nie maja bladego pojecia ani o jednym ani o drugim...

                  > Jakos nie zauwazylem tutaj rzucajacych miesem linuksiarzy.

                  Jak chcesz poszukac klamiacych i straszacych, to liste cytatow masz wyzej :) Nie zapominaj kto byl ich autorem :)
                  • von.g Re: Dzieki, rozbawiles mnie :) 04.09.09, 12:52

                    > Nie dla mnie oczernianie to takie sformulowania:

                    >> "Jak zwykle M$ wie lepiej co potrzebują użytkownicy i wciska pokątnie jakieś
                    g*wno." (O IE8)

                    Komentarz do artykulu :

                    "Głównym przedmiotem sporu jest to, że po zainstalowaniu (via Windows Update)
                    najnowszej wersji Internet Explorera w systemie wyświetlane jest okno
                    umożliwiające skonfigurowanie programu. Jeśli użytkownik zechce pójść po linii
                    najmniejszego oporu i wybierze opcję "Use express settings", to IE8 stanie się
                    domyślną przeglądarką - niezależnie od tego, jaki program ustawiony był
                    wcześniej jako domyślny."

                    Co tu jest FUDem w moim wykonaniu??

                    "A Ty akurat wiesz w jakim celu oni te dane zbierają. Zresztą nie pierwszy raz
                    próbują to robić. Jeśli ufasz ,że wielka chciwa korporacja robi coś z myślą o
                    Tobie to chyba nie najlepiej z Toba."

                    Co tu jest FUDem? To ze twierdze ze korporacje zbieraja dane o uzytkownikach ?
                    Ostatnio pojawil sie artykul o tym jak Palm Pre zbiera informacje o
                    geograficznym polozeniu uzytkownika. To ja sieje FUD czy autor?

                    >>"Jak widać Vista nawet wciskana na siłe przy kupnie kompa nie potrafi zyskać
                    momentu i się odbić."

                    Co tu jest FUDem? To ze Vista nie potrafi sie odbic czy to ze jest wciskana na
                    sile?

                    >>> "Ale news , windows dziurawy :)"
                    Co tu jest FUDem? Artykulu do ktorego jest komentarz :

                    Dziurawy Microsoft
                    Joanna Sosnowska
                    2009-07-07, ostatnia aktualizacja 2009-07-07 15:39
                    Microsoft oznajmił, że w jego systemie istnieje dziś poważna usterka
                    wystawiająca na szwank bezpieczeństwo użytkownika.

                    technologie.gazeta.pl/technologie/1,82011,6796797,Dziurawy_Microsoft.html
                    >>Standardowa polityka M$ , to juz co najmniej 3 lewy raport w tym miesiacu.

                    Znowu co tu jest FUDem. Tytul artykulu :
                    "Apple czy Microsoft. Niesprawiedliwa analiza Rogera Kaya"

                    Pare dni wczesniej pojawil sie raport M$ w ktorym twierdzil ze Canonical
                    "potwierdza" wiekszosc ilosc zwrotow netbookow z Ubuntu. Co Canonical
                    natychmiast zdementwowal. A ten 3ci to juz niestety teraz nie pamietam. Stad
                    pytanie co bylo FUDem? Liczba czy samo twierdzenie , ze MS upowszechnia lewe
                    raporty?

                    > - wszystkie zawieraja tresci, ktorych obrazliwy i falszywy charakter mozna bez
                    problemu udowodnic w sadzie,

                    Podpisz prosze pod kazdym czemu jest FUDem i co ja tam falszywego napisalem oki?

                    - wszystkie sa pozbawione konkretow, a jedyne ich przeznaczenie to podsycanie
                    niecheci do i mitow na temat microsoft.

                    To samo. Napisz prosze co jest tam FUDem i nieprawda.

                    > I zgadzam sie, Ballmer przegina. Ale to nie FUD, synu.

                    ??? Twierdzenie ze Linux lamie 235 patentow M$ i straszenie firm i uzytkownikow
                    potencjalnymi procesami to nie FUD?!?!?!?!?
                    • kretynofil No to bum :) 04.09.09, 13:08
                      > Co tu jest FUDem w moim wykonaniu??

                      Nazywanie IE8 gownem.

                      > Co tu jest FUDem? To ze twierdze ze korporacje zbieraja dane o uzytkownikach ?

                      Nie, sugestia ze MS robi to ze zlych intencji.

                      > Co tu jest FUDem? To ze Vista nie potrafi sie odbic czy to ze jest wciskana na sile?

                      To ze jest wciskana na sile.

                      > Co tu jest FUDem?

                      Budowanie asocjacji windows = dziurawy.

                      > Pare dni wczesniej pojawil sie raport M$ w ktorym twierdzil ze Canonical "potwierdza" wiekszosc ilosc zwrotow netbookow z Ubuntu. Co Canonical natychmiast zdementwowal.

                      Czulem ze pleciesz bzdury, wiec poszukalem po zrodlach. Specjalnie wybralem takie, ktorego nie uznasz za stronnicze.

                      Troche mi to zajelo:

                      www.linuxtoday.com/infrastructure/2008100702835NWDBRL

                      Wiec znowu naklamales :) FUD, FUD, FUD :)
                      • von.g hehe 04.09.09, 13:18
                        > Nazywanie IE8 gownem.
                        To jest wyrazenie subiektywnej opini. Czy jesli powiem ze coca-cola jest
                        niesmaczna to tez jest FUD? Prosze Cie ....

                        Ale tak .. w moim przekonaniu IE8 to shit.

                        > Nie, sugestia ze MS robi to ze zlych intencji.
                        Kazde zbieranie informacji o mnie bez mojej wiedzy jest w mojej ocenie zla
                        intencja. Nie wazne czy robi to MS , Palm czy Google.

                        Jesli uwazasz ze FUDem jest sugerowanie ze korporacja ktora bez Twojej wiedzy
                        zbiera informacje o Tobie jest FUDem to albo jestes mega naiwny albo szukasz
                        dziury w calym.

                        >>> Budowanie asocjacji windows = dziurawy.
                        Artykul ma tytul "Dziurawy windows" , MS przyznaje ze jest powazna luka a Ty
                        mowisz ze sieje FUD i mowie ze windows jest dziurawy ... wystarczylo artykul
                        przeczytac. Miej pretensje do autora.

                        > Czulem ze pleciesz bzdury, wiec poszukalem po zrodlach. Specjalnie wybralem
                        takie, ktorego nie uznasz za stronnicze.
                        > Wiec znowu naklamales :) FUD, FUD, FUD :)

                        mysle ze naleza mi sie teraz przeprosiny :

                        blog.canonical.com/?p=151
                        "P.S Continually repeating that we ‘confirmed’ a 4x return over XP when we did
                        nothing of the sort is really not worthy of a great company like Microsoft. If
                        we are going to compete, let’s do it on real facts and actual statements. You’re
                        better than that, Redmond :-)"

                        Wiec albo ja nie umiem czytac albo CANONICAL stwierdza ze takich danych NIE
                        POTWIERDZA i je DEMENTUJE.
                        • kretynofil No to siem bedziem klocic do upadlego... 04.09.09, 13:47
                          ...bo Canonical na dwie opinie na ten temat:

                          (oba cytaty z Twojego zrodla)

                          "The really big news for the industry is that well-engineered Linux netbooks have similar return rates to XP."

                          "Gerry Carr only stated that the return rates are higher for Linux"

                          I tak sie mozna bawic :)
                          • von.g Re: No to siem bedziem klocic do upadlego... 04.09.09, 13:59
                            Wedlug mnie te dwie wypowiedzi wcale nie sa wzajemnie wykluczajace.

                            "Return rates are higher, but they're not high," he said. "Return rates are low.
                            That they're higher than with Windows XP, a technology that has been around for
                            20 years, is understandable."

                            2,5 > 2,34 ale mozna zalozyc ze te dwie liczby maja podobny rzad wielkosci.

                            Tak czy owak M$ twierdzil ze zwrot netbookow z Ubuntu jest 4 krotnie wyzszy i
                            podobno Canonical to potwierdzal. A to jest nieprawda co Canonical zdementowal.
                            I o tym pisalem mowiec ze to kolejny lewy raport. Wiec nawet jesli wczesniej
                            Gerry Carr mowil rzeczy nie dokonca jednoznaczne to nie ja tu sialem FUD , ale
                            co najwyzej M$ (o tym zreszta tez pisze na blogu Canonicala).

                            Tak czy owak mysle ze bardzo ciezko podciagnac to pod definicje szerzenia FUDu z
                            mojej strony :)
                            • kretynofil Wiesz, to nie MS wymyslil te 4x 04.09.09, 14:14
                              To byl wniosek MSI. Teoretycznie mozna sie klocic czy wypowiedz Carr'a byla potwierdzeniem czy nie ichniego raportu.

                              Ciekawe natomiast jest to, ze Canonical w ogole nie podalo zadnych konkretow.

                              A co do podanych przez Ciebie liczb, to tez mozna powiedziec ze 1x czy 4x to "similar return rate" - jesli porownac to z 100x :)

                              Moze sformulowanie uzyte na blogu windows bylo niefortunne, ale to nie "lewy" raport jak twierdzisz, tylko nieporozumienie, do ktorego Canonical (albo raczej: Carr) sie przylozyl.
                              • von.g Re: Wiesz, to nie MS wymyslil te 4x 04.09.09, 14:47
                                Bronisz trupa w szafie.

                                Nie MS wymyslil te 4x? To ciekawe

                                windowsteamblog.com/blogs/windowsexperience/archive/2009/04/03/windows-on-netbook-pcs-a-year-in-review.aspx
                                Brandon LeBlanc - pracownik microsoftu : "Not only are people overwhelmingly
                                buying Windows, but those that try Linux are often returning it. Both MSI – a
                                leading netbook PC OEM – and Canonical – the vendor supporting the commercial
                                distribution of Ubuntu Linux - stated publicly they saw Linux return rates 4
                                times higher than Windows."

                                >>> A co do podanych przez Ciebie liczb, to tez mozna powiedziec ze 1x czy 4x to
                                "s imilar return rate" - jesli porownac to z 100x :)

                                Oczywiscie ze przy odpowiedniej skali 2 wartosci moga byc podobnej wielkosci.
                                Ale M$ nie porownywal wartosci tylko powiedzial wprost - 400% wiecej. I to jest
                                wlasnie FUD a nie to czy ja czy ktokolwiek inny napisze na forum jakiejs gazetki
                                ze IE8 to shit.
                                • kretynofil Nie 400% tylko... 04.09.09, 15:29
                                  ...4000 promili! Co tam, bez kozery powiem: 400000 centypromili, albo nawet 4.000.000.000.000 nanopromili :)

                                  Liczbe 4 podalo w swoim raporcie MSI. Canonical wyladowal w tym zdaniu przez niefortunna wypowiedz Carra - tak na moje, moge sie mylic...
                  • havokkk Re: Dzieki, rozbawiles mnie :) 04.09.09, 13:49
                    > - wszystkie zawieraja tresci, ktorych obrazliwy i falszywy charakter mozna bez
                    > problemu udowodnic w sadzie,

                    Uhhh, czyżby Arnold B sie reinkarnował?
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: A sweterki znowu swoje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 10:42
          Prawo patentowe jest obecnie bez sensu, ponieważ, tam zasiadają urzędnicy nie
          znający się na kwestiach, których patenty zatwierdzają... Stąd są nadużycia.
          Dlatego obecny system patentowy zaczyna być coraz bardziej bez sensu. Patenty na
          oprogramowanie, to moim zdaniem kuriozum... To tak samo, jakby ktoś chciał
          opatentować melodię, rytm, czy zestawienie kolorów na obrazie...

          > Ok, ktos powie - ale za taka kampanie MS by slono zaplacil w sadzie.
          > Owszem. Tyle ze procesy o naruszenie praw patentowych tez nie
          > sa za darmo.

          Tyle, że patenty te nie działają w europie... Problem pojawia się, gdy ktos chce
          wejść na rynek, gdzie te patenty działają...
          • kretynofil Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe... 04.09.09, 11:02
            ...ale takie rzeczy jak melodia czy rytm sa chronione prawami autorskimi. Oczywiscie, to co innego niz prawo patentowe - ale oprogramowanie to nie tylko tekst, ktory podlega interpretacji odbiorcy i trafia lub nie w jego gusta - oprogramowanie to przede wszystkim dzielo inzynierii, ktore realizuje jakas funkcje.

            I w tym sensie oprogramowaniu (algorytmom?) blizej do "igly z dziurka" niz piatej symfonii...
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 11:28
              Nie - bo dany algorytm można zaimplementować na wiele sposobów. Co zatem
              patentować w algorytmie? To co chcemy uzyskać, kolejność postępowania, czy co?
              • kretynofil Oczywiscie, nie chodzi o... 04.09.09, 11:36
                ...implementacje na poziomie binarnym czy nawet zrodlowym - ale pewne podstawowe kategorie algorytmow sa bardzo, bardzo precyzyjnie opisane. Do tego - nie patentuje sie samych krokow, tylko raczej ta "igle z dziurka", czyli jakis maly krok, bez ktorego implementacja nie jest mozliwa...

                Przykladem moga byc algorytmy ray-tracingu - nie jestem pewien, ale wydaje mi sie ze czesc z nich zostala opatentowana. Oczywiscie, mozna osiagnac identyczne efekty w inny sposob, ale wydajnosc bedzie znacznie, znacznie gorsza. Czasami takie usprawnienia wymagaja lat pracy za ktora ktos placi - a skoro placi to wymaga wylacznosci przy liczeniu zyskow.

                Innym przykladem patentu byla kompresja LZW - i tutaj akurat autorzy sie przejechali, bo ani ten algorytm nie jest specjalnie wydajny, ani specjalnie efektywny. Znaczy sie - epic fail :)
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Oczywiscie, nie chodzi o... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 12:11
                  zakupy jednym kliknieciem też... Otwieranie menu za pomocą prawego przycisku
                  myszy też...
                  • kretynofil No dobra, patentowac tak to mozna... 04.09.09, 12:28
                    ...tez fellatio.

                    Nie ma co straszyc smokiem wawelskim - zostawmy to populistom (niech gadaja) i kretynom (niech sluchaja), a skupmy sie na faktach.

                    Czy masz przyklady takich bzdurnych patentow i istotnie wynikajacych z nich problemow natury prawnej? I jesli tak, to jestes pewien ze nikt nie probowal opatentowac schodow albo konewki?
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: No dobra, patentowac tak to mozna... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 12:45
                      Rozmawiamy o patentach na algorytmy i oprogramowanie, więc wolałbym trzymać się
                      tego problemu. Nie wiem, czy nadal aktualny jest patent na górne menu odpalane
                      prawym przyciskiem myszy, dlatego o ile menu kontekstowe otwieramy właśnie
                      prawym przyciskiem myszy, to menu programu prawym.... Myślisz, że to aż tak
                      innowacyjne było? To samo dotyczy się nazw... Ciekawe, czy microsoft
                      zarejestrował nazwę ZUNE, od wielu lat, jeśli nie kilkunastu - istnieje
                      biblioteka graficzna o tej nazwie. Problem jest taki, że autorzy nie mają ani
                      pieniędzy, ani czasu na procesowanie się. To samo było z nazwą wxWindows - czy
                      Windows to jakiś wymysł M$, że pozwolono mu zastrzec sobie nazwę i straszyć
                      innych sądami, by zmienili nazwę? Sorry, ale jak dla mnie bije to w wolny rynek,
                      ponieważ za odpowiednie pieniądze urzędy zastrzegają wszystko, co się chce, albo
                      prawie wszystko. Mimo, że niezgodnie właśnie z założeniami, to jednak machając
                      dokumentem wygrywają, bo nikt nie ma kasy na to by się procesować przez lata z
                      kimś, kto ma takiej kasy dużo.
                      • kretynofil No to dalej... 04.09.09, 13:11
                        Oki, to sie zgadzamy - w tym kontekscie, ze jak juz wyciagasz wolny rynek, to nie ma o czym gadac. Wolny rynek to fikcja, utopia, wedle ktorej mozna obalic kazda koncepcje.

                        Tak, rynek powinien byc wolny, konsumenci swiadomi, kobiety piekne i chetne i tak dalej...

                        A rzeczywistosc jest inna - i nic na nia nie poradzisz. Zamiast wylewac dziecko z kapiela, wystarczy popracowac nad obecnymi rozwiazaniami zeby byly lepsze...
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: No to dalej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 13:18
                          Problem jest w tym, że się nie da. W czasach, gdy wprowadzono patenty, w biurach
                          patentowych pracowali naukowcy, obecnie pracują urzędnicy. Niestety, przy
                          obecnej szybkości rozwoju, nie sposób zatrudnić w takim urzędzie odpowiedniej
                          ilości naukowców. Urzędnik nie jest w stanie zanalizować problemu. I teraz sa 2
                          drogi - albo blokujemy wszystkim prace nad czymś, bo ktos ogłasza patent i
                          czekamy na dowody, że dany algorytm nie został opublikowany wcześniej, albo jest
                          na tyle oczywistą rzeczą, używana przez wszystkich, że nie jest godzien, aby być
                          patentem, albo pozwalamy na patentowanie wszystkiego co się da, a swojego
                          dochodzić przed sądem... Oba rozwiązania są drogie i nie sprzyjają rozwojowi,
                          dodatkowo ustawiając małe firmy w bardzo niekorzystnej sytuacji. Całe szczęście
                          nie przeszło w UE patentowanie algorytmów, więc tworząc produkty przeznaczone na
                          ten rynek, nie musimy się przejmować tymi wszystkimi idiotyzmami... I wolałbym,
                          aby tak zostało.
    • Gość: squade Re: Spór o patenty, czyli Microsoft vs open-sourc IP: *.synerway.pl 04.09.09, 09:21

      No przecież to jest jasne że MS troszczy się o dobrobyt innych a nie swój... i
      tylko na naszym dobrze im zależy.
    • Gość: Gość Spór o patenty, czyli Microsoft vs open-source IP: 62.69.219.* 04.09.09, 09:21
      A po co nowy globalny system - jeżeli patenty na software są tylko w
      USA i Japonii - natomiast UE wprost odrzuciła ten chory pomysł?
    • Gość: Voyt3c Spór o patenty, czyli Microsoft vs open-source IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 09:22
      To jest paranoja z tymi patentami. Przecież ludzie od wieków, niezależnie od
      siebie, w różnych końcach świata wymyślali te same rozwiązania. Pracując w
      podobnych warunkach, nad podobnymi zagadnieniami po prostu wymyślają te same
      rzeczy. Okazuje się, że ten kto pierwszy wymyślił łuk powinien mieć na niego
      patent i powiedzmy jeśli stało się to w Afryce, to już Indianie powinni byli
      słono bulić za ten "patent" a że sami sobie łuk wymyślili? A kogo to obchodzi...
      • kretynofil To nie do konca takie proste... 04.09.09, 09:34
        Wiesz, w tamtych odleglych czasach nie bylo telefonow, internetu i innych dobrodziejstw usprawniajacych komunikacje. To troche zly przyklad...

        A problem warto rozwiazac, tylko ze pod pewnymi warunkami - bo globalizacja globalizacja, ale ustanowienie patentu nie powinno byc tak kosztowne jak dzisiaj. Co z tego, ze mala firma IT z Afryki bedzie mogla ustanowic patent obowiazujacy na calym swiecie, skoro i tak nie bedzie jej na to stac?

        Wyjdzie jak zwykle - kapital granic nie zna, ale ludzie ktorzy go wypracowuja - jak najbardziej. Jakos nie wierze zeby to wyszlo lepiej...
        • Gość: trevik Re: To nie do konca takie proste... IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.09, 10:15
          Patenty sa drogie, bo maja byc drogie a opata patentowa to i tak pikus w
          porownaniu do kapitalu, ktorym trzeba dysponowac, aby prawa wynikajace z patentu
          egzekwowac w sadzie (ktos policzyl, ze do bijatyki o patent S/W, czy to jako
          atakujacy, czy jako broniacy firma powinna miec przynajmniej 50mln$ przychodu
          rocznie, bo inaczej jest spora szansa na to, ze ta bijatyka ja wykonczy).

          Ergo: patenty sa bronia wylacznie dla bardzo silnych kapitalowo podmiotow.
          Przypadku w tym nie ma - takie prawo wywalczyly korporacje a wspieraja ich
          prawnicy (bo dla nich to czysta kasia) a calej reszcie sie to po prostu nie
          oplaca, ergo: mali (czytaj: wiekszosc) niewiele z nich ma, poza zagrozeniem ze
          strony duzych, ergo: prawo patentowe powinno zostac przynajmniej mocno
          przystrzyzone, zwlaszcza w dziedzinach w ktorych tycza mniej lub bardziej
          abstrakcji, jak techniki biznesowe, czy software.

          T.
          • kosmiczny_swir Patenty powinny byc na maks. 5 lat 04.09.09, 10:24
            Patenty powinny byc na maks. 5 lat, bez mozliwosci przedluzenia.
            Wtedy nie bylo by trolli patentowych i "submarine patents". Inna
            sprawa, ze taki ktrotki okres obowiazywania patentow wymuszal by
            szbkie wdrozenie patentowanych idei, a nie ze ktos sobie cos
            opatentuje a potem czeka 20 lat zeby to wdrozyc.
            Poza tym, wynalazki po pewnym czasie staja sie oczywista
            oczywistoscia i nie ma w nich nic innowacyjnego.
            • kretynofil A czemu piec lat? 04.09.09, 11:12
              Zrozum, wprowadzisz cos takiego i firmy farmaceutyczne przerzuca sie na produkcje kolejnej odmiany aspiryny. Prace nad podstawowym antybiotykiem to 10-15 lat.

              I ja nie mowie ze prawo patentowe jest dobre - ja tylko mowie, ze jestescie diabelnie naiwni jesli wydaje sie Wam, ze mozecie jednym rozporzadzeniem rozwiazac problemy wszechswiata :)

              Nic na to nie poradzicie, ze swiat jest wiekszy i bardziej skomplikowany niz Wasz tornister, ktory codziennie taszczycie do gimnazjum...
          • von.g Re: To nie do konca takie proste... 04.09.09, 10:31
            Nie wspominajac o fakcie ze duze firmy maja tak szeroki wachlarz patentow , ze
            prawdopodobiensto ze jakas firma lamie jakis patent SUNa albo IBM jest bardzo duzo.

            Tak bylo np w przypadku NetApp i SUNa.
            • kretynofil Oczywiscie, i dlatego... 04.09.09, 11:08
              ...ja uwazam ze prawo patentowe w obecnej formie jest do bani, bo tak naprawde zniecheca do innowacji.

              Tyle ze to nie dotyczy wylacznie oprogramowania. Pamietam na Discovery program o facecie, ktory opracowal technologie gaszenia pozarow w Kuwejcie po Pustynnej Burzy. Nie dosc ze pomysl mu okradli, to stacil pol zycia i cale oszczednosci na walce, ktora przegral...

              I pisze to tylko zeby uswiadomic nolife-owym sweterkom, ze patenty to nie tylko "zly MS" i "dobry Linux" - problem wystepuje na calym swiecie, w kazdej dziedzinie zycia, wiec kolejny FUD oparty na asocjacji MS=patenty to kolejne naduzycie czarnego PR sweterkow...
              • von.g Re: Oczywiscie, i dlatego... 04.09.09, 12:07
                > ...ja uwazam ze prawo patentowe w obecnej formie jest do bani, bo tak naprawde
                zniecheca do innowacji.

                OMG. Pielko zamarzlo. Mamy takie samo zdanie na jakis temat. Ide sie utopic ...

                > Tyle ze to nie dotyczy wylacznie oprogramowania. Pamietam na Discovery ...

                Moje wypowiedzi odnosza sie tylko do prawa patentowego i IT. Uwazam ze o wiele
                lepszym przykladem sa patenty na leki. Bez ochrony patentowej nikomu nie
                oplacalo by sie pracowac nad nowymi lekami.

                >>> I pisze to tylko zeby uswiadomic nolife-owym sweterkom, ze patenty to nie
                tylko "zly MS" i "dobry Linux"

                Jak zwykle musiales dodac cos wyssanego z palca.

                >>wiec kolejny FUD oparty na asocjacji MS=patenty to kolejne naduzyci
                > e czarnego PR sweterkow...

                Masz racje lepiej zostawic FUD Microsoftowi. W koncu nikt jak oni nie zna sie na
                tym . To ile patentow teraz lamie linux? 200 , 300? Milion?
                • kretynofil Pieklo zamarzlo, istotnie :) 04.09.09, 12:26
                  Wreszcie zrozumiales jakas moja wypowiedz - i dotarlo do Ciebie, ze az tak bardzo nie roznimy sie pogladami :)

                  > Moje wypowiedzi odnosza sie tylko do prawa patentowego i IT.

                  Ale dlaczego? To jak ktos stworzy algorytm usprawniajacy produkcje nowych lekow - to jest to dzialka IT czy medyczna?

                  Za bardzo to upraszczasz.

                  > Jak zwykle musiales dodac cos wyssanego z palca.

                  Nie wyssanego z palca - przy kazdej dyskusji o patentach pojawia sie MS... Czemu? To jedyna firma, ktora gada o patentach?

                  > Masz racje lepiej zostawic FUD Microsoftowi.

                  Najpierw udowodnij, ze ma miejsce jakis FUD...
                  • von.g Re: Pieklo zamarzlo, istotnie :) 04.09.09, 12:37
                    > Ale dlaczego? To jak ktos stworzy algorytm usprawniajacy produkcje nowych
                    lekow- to jest to dzialka IT czy medyczna?
                    >
                    > Za bardzo to upraszczasz.

                    Algorytmy wogle sa nie patentowalne.

                    >> Najpierw udowodnij, ze ma miejsce jakis FUD...

                    en.wikipedia.org/wiki/Fear,_uncertainty_and_doubt
                    “Microsoft soon picked up the art of FUD from IBM, and throughout the 80's used
                    FUD as a primary marketing tool, much as IBM had in the previous decade. They
                    ended up out FUD-ding IBM themselves during the OS2 vs Win3.1 years.”

                    "Contemporary examples:
                    Statements that "...FOSS infringes on no fewer than 235 Microsoft patents."
                    before software patent law precedents were established. [11]"
                    • kretynofil I znowu sie z Toba nie zgodze :) 04.09.09, 12:53
                      Bo znowu nie masz racji.

                      > Algorytmy wogle sa nie patentowalne.

                      pl.wikipedia.org/wiki/LZW

                      Tu masz przyklad algorytmu, ktory przez jakis czas byl objety ochrona patentowa. Algorytmy, jak widac na tym przykladzie, sa jak najbardziej patentowalne.

                      A jesli chodzi o wiki i FUD, to wybacz, ale sie nie zgadzam.

                      Tam jest tez przyklad "viral nature of GPL". Wystarczy zajrzec do zrodla

                      www.microsoft.com/presspass/features/2001/may01/05-03csm.mspx

                      Zeby zobaczyc cos zupelnie innego: raz, ze jest duzo pozytywow na temat tak GPL jak i spolecznosci Open Source. Dwa, ze ta "viral nature" jest wyjeta z kontekstu - w zrodle chodzilo o to, ze oprogramowanie tworzone w rozproszonym srodowisku, bez nadzoru prawnego, moze zawierac tresci, ktore sa chronione patentami.

                      There are risks involved in building a business model on open-source software, Mundie said. For example, the GNU General Public License (GPL) under which some open-source software is distributed "fundamentally undermines" the commercial software model because it compromises intellectual property protection.

                      If software companies are unable to make money from their innovations, then reinvest that revenue in research and development, "their business model just isnt viable," he added.

                      The GPLs viral nature poses a threat to the intellectual property of any organization that derives its products from GPL source, Mundie said.


                      I to jest prawda, a nie FUD. Typowe czepianie sie na sile :)

                      Co do przykladu tych patentow, to nie znalazlem w zrodlach (bo na nich warto sie opierac, nie na wiki), informacji o tym, ze postepowanie patentowe nie zostalo rozpoczete w chwili publikacji tej informacji. Widziales gdzies konkret?

                      Natomiast biadolenie o "patent aggression" jest troche na wyrost. To nie agresja, tylko walka o swoje...
                      • von.g Re: I znowu sie z Toba nie zgodze :) 04.09.09, 13:09
                        Nie chce sie klucic bo nie jestem prawnikiem. Slyszalem pare razy o tym ze
                        algorytmy sa nie patentowalne.

                        Pierwszy wynik z googla :

                        www.paulgraham.com/softwarepatents.html
                        "Patent lawyers still have to pretend that's what they're doing when they patent
                        algorithms. You must not use the word "algorithm" in the title of a patent
                        application, just as you must not use the word "essays" in the title of a book.
                        If you want to patent an algorithm, you have to frame it as a computer system
                        executing that algorithm. Then it's mechanical; phew. The default euphemism for
                        algorithm is "system and method." Try a patent search for that phrase and see
                        how many results you get."

                        Tak bylo np w przypadku RSA

                        "MIT was granted U.S. Patent 4,405,829 for a "Cryptographic communications
                        system and method" that used the algorithm in 1983"

                        http://en.wikipedia.org/wiki/RSA

                        ale jak mowilem nie jestem prawnikiem wiec nie chce sie tutaj o to wytrzasac.

                        > A jesli chodzi o wiki i FUD, to wybacz, ale sie nie zgadzam.
                        >
                        > Tam jest tez przyklad "viral nature of GPL". Wystarczy zajrzec do zrodla

                        Jest i moze masz racje ale samo nazywanie licencji wirusowa raczej nie zacheca
                        do niej. Zreszta sam robisz to samo piszac srubuntu czy srajfon.

                        Ale to i tak nie wazne. Mozesz nawet utrzymywac ze to te Twoje sweterki pisaly
                        wikipedie. Faktem jest ze pojecie FUDu jest znane wsrod wielkich korporacji (nie
                        tylko MS) i jest ono udokumentowane. Cala koncepcja FUDu polega na niepewnosci ,
                        tego nie da sie jednoznacznie udowodnic , stad sa przyklady ktore lepiej lub
                        gorzej pasuja do definicji FUDu.

                        Za to chetnie bym gdzies poczytal o FUDzie ze strony "sweterkow" , no poza
                        Twoimi postami ....

                        >>Co do przykladu tych patentow, to nie znalazlem w zrodlach informacji o tym,
                        ze postepowanie patentowe nie zostalo rozpoczete w chwili publikacji tej
                        informacji. Widziales gdzies konkret?

                        Ciezko miec dowod na to ze cos nie nastapilo. Powszechnie uwaza sie ze M$ nie
                        wytoczyl procesu o zaden z tych patentow. Masz jakies zrodla ze bylo inaczej?
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Pieklo zamarzlo, istotnie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 13:04
                      > Algorytmy wogle sa nie patentowalne.

                      Np w USA są...
                      • von.g Re: Pieklo zamarzlo, istotnie :) 04.09.09, 13:39
                        Nie chce sie klucic. Mozliwe ze masz racje. Poprostu czytalem w paru miejscach
                        ze nie sa. Powyzej zamiescilem linka :

                        www.paulgraham.com/softwarepatents.html

                        wedlug mnie sugeruje on ze algorytmy nie sa patentowalne. Oczywiscie autor tez
                        moze sie mylic.
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Pieklo zamarzlo, istotnie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 13:44
                          > wedlug mnie sugeruje on ze algorytmy nie sa patentowalne.

                          W Europie nie są...
                          • Gość: trevik Jeszcze inaczej.. IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.09, 00:25
                            1) Zgodnie z miedzynarodowymi ustaleniami nic, co jest algorytmem matematycznym
                            nie jest patentowalne i nigdzie. To na tyle pustej teorii i bezproduktywnych
                            ustalen... dalej praktyka.

                            2) Amerykanscy, Japonscy i czesc Europejskich prawnikow postarala sie, aby
                            algorytmy komputerowe byly jednak patentowalne, uzywajac kreatywnie pojecia
                            "aparatus" we wnioskach i definiujac w opisie urzadzenia abstrakcyjne w taki
                            sposob, ze kazde urzadzenie (rowniez wirtualne) implementujace matematyczny
                            algorytm, ktory chca ochronic pod patent podlegalo. Doszli ostatnio jednak
                            ostatnio do granic i PO oraz sadownictwo, nawet w US zaczyna sie chwiac z
                            przychylnoscia do takowej "nadymanej", ale dla "kolesiow po todze" dochodowej i
                            co gorsza przez lata obowiazujacej interpretacji (vide glosna sprawa "wynalazcy"
                            o nazwisku Bliski).

                            3) W EPO rowniez patentuje sie algorytmy na potege, bo urzedy patentowe to
                            jednostki majace interes w _przyznawaniu_ patentow a nie rzetelnej analizie i
                            odrzucaniu takich wnioskow. W Europie jakby nie bylo jest kupa opantentowanego w
                            EPO software.

                            4) Zasadnicza roznica miedzy wiekszoscia Europy a US, czy Japonia polega na tym,
                            ze litera prawa nie pozwala na skuteczne egzekwowanie patentow software.
                            Patentowanie jednak trwa w najlepsze. Napisalem "wiekszoscia" bo w niektorych
                            krajach europejskich jak np. Niemcy patenty na S/W sa egzekwowalne.

                            5) Koncerny zaopatrzone w wielki kapital latwo nie zrezygnuja z mozliwosci
                            patentowania czegokolwiek i gdziekolwiek - zbyt wiele kontroli straciliby nad
                            slabszymi, ergo, ich stabilnosc bylaby zagrozona, ergo akcje nie moglyby tak
                            latwo stac stabilnie i wysoko, ergo aktualne zarzady i administracja mialyby
                            wieksza szanse niz dzis, ze ich d*py wyladuja na smietniku historii. Trzeba
                            zdawac sobie sprawe, ze to silne lobby i bardzo sie beda starac, aby do tego nie
                            dopuscic.

                            6) Jako konsument i rowniez tworca w branzy kibicuje trollom patentowym spoza IT
                            - ostatnie czego zyczylbym sobie, to wprowadzenie prawa, ktore bedzie pozwalalo
                            na trollowanie tylko koncernom IT (co robia same na potege w stosunku do
                            slabszych) a nie grupom kapitalowym przeciw koncernom IT.

                            T.
    • roguas Spór o patenty, czyli Microsoft vs open-source 04.09.09, 09:24
      Sprawa patentow bedzie sie ciagnac jak smrod po gacaich latami. Amerykanskie
      prawodastwo strzelilo sobie w stope z takim podejsciem do patentow. Imo trzeba
      rozwiazan maksymalnie brzytwiarsko okhamowych.
      Patent niezaleznie na co - obowiazuje przez 7 lat od opatentowania. Potem
      wygasa i hulaj dusza.
      Natomiast wprowadzanie patentow na it stalo sie zagmatwane - bo mozna bylo
      przez dlugi czas za przeszle rozwiazania patentowac. Trzeba zrobic tabula rasa
      - wszystko co w it wynaleziono do teraz jest dostepne ogolnie. Czyli np.
      parsowanie dokumentow xml (bo to opatentowala ta kanadyjska firma)... Nie
      bedzie problemow, bedzie jasny i klarowny okres etc.etc. po problemie

    • furry Spór o patenty, czyli Microsoft vs open-source 04.09.09, 10:36
      www.youtube.com/watch?v=TYbDfo4q5pw
    • patman Trzeba było opatentować żaglowiec... 04.09.09, 12:46
      parowóz, samochód, samolot, mikroprocesor, itd. Ciekawe, gdzie
      byłaby ludzkość, gdyby wówczas trolle patentowe przywłaszczyły sobie
      prawa do cudzych wynalazków. Dziś troll patentowy monopolizuje
      edycję formatu xml w edytorze tekstu. Czy jest to jakieś przełomowe
      rozwiązanie, nad który troll głowił się? Nie, jest to banalna rzecz,
      ale trzeba mieć pewność, że z każdej bzdury troll wyciśnie kasę.
    • marek.lipski WIPO,Trilateral,IPC,EPO juz istnieja.I nie tylko. 04.09.09, 16:26
      Europejski urzad patentowy,US Patent and Trademark Office jak i Japan
      Patent Office international Patent Classification juz od dawno
      wspolpracuja.Tak samo Światowa Organizacja Własności
      Intelektualnej.Specjalnie podaje ryczaltowe
      proste informacje gdyz temat jest wyjatkowo interesujacy,trudny ale i
      wazny jak energia,woda,egzystencja spoleczenstw na tej planecie.
      Aby kazdy zrozumial.Nie wdawajac sie w szczegoly.
      WIPO
      www.wipo.int/classifications/ipc/en/
      www.wipo.int/treaties/en/classification/strasbourg/
      de.wikipedia.org/wiki/Europ%C3%A4ische_Patentorganisation
      pl.wikipedia.org/wiki/Europejski_Urz%C4%85d_Patentowy
      Komisja Trójstronna
      pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Tr%C3%B3jstronna
      Trilateral Commission
      en.wikipedia.org/wiki/Trilateral_Commission
      www.trilateral.net/index.html;jsessionid=vjeowf8o0s2w____
      www.epo.org/patents_de.html
      Patenty na oprogramowanie
      pl.wikipedia.org/wiki/Patenty_na_oprogramowanie
      Pro i kontra
      de.wikipedia.org/wiki/Software-Patent
      Wybaczcie mi ze podaje w innych jezykach ale informacje w jezyku
      polskim sa skromne.
      ______
      Dodam urzad patentowy w Rosji
      www1.fips.ru/wps/wcm/connect/content_ru/ru
      Бережковская наб., 30, корп. 1,
      Москва, Россия, Г-59, ГСП-5, 123995;
      ______________
      Urzad patentowy w USA
      www.uspto.gov______________
      Urzad patentowy w Niemczech
      www.dpma.de/index.html
      Czy propozycja opisana z artykulu przejdzie?
      Nie wiem.Informacje ktore kazdy potrzebuje do opatentowania
      mozna bez problemu w internecie,poszukac i analizowac.
      Tak samo zlozyc wniosek o patent,marke itd.Specyfikacje
      i tak sa miedzynarodowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka