paranoiq
19.09.04, 06:16
ja wlasnie wrocilem :] ostalem sie do konca. 80km na liczniku..nogi w tym roku
troche nie przyzwyczajone do takich odleglosci, ale wytrwaly jednak. ;]
bylo fajnie, szkoda tylko ze w okolicach bemowa polowa ludzi sie nam zgubila.
ale jakie bylo nasze szczescie, gdy odnalezlismy ich na okeciu :> jak
spotkanie po latach...
no i mamy nowa zabawe na mase - "zawracanie" (wtajemniczeni wiedza :PPPPP)
ps.jak ktos mnie po nicku nie kojarzy to jestem ten kolo co chopinowi kask
uzyczyl a pozniej z winiakem porzeczkowym mocnym do zdjecia pozowal ;PPPPP