Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dobry zwyczaj - nie porzyczaj

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:07
    czy porzyczacie swoje rowery? mnie brdzo denerwje jak ktos chce porzyczyć mój,
    a jak sie nie zgadzam, to mówi, że jestem chytrus. co to wogóle za zwyczaj
    porzyczanie czegoś tak osobistego?

    Obserwuj wątek
      • Gość: diafora Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.aplikom.com.pl 24.08.05, 12:25
        A ja mam kilka rowerów i poŻyczam je znajomym. Dzięki temu co najmniej 2 osoby
        zaraziły się cyklozą i nabyły własny sprzęt. Nie wszystkie rowery - ten jedyny,
        ukochany i wyprawowy jest oczywiście nietykalny
        • mmmal rowerowa monogamia ;) 24.08.05, 12:42
          Zacna Diafora uprzedziła dr.KrisKa w wykładzie z ortografii, co - muszę
          przyznać - uczyniła z uroczą dyskrecją ;)
          Ja również nie pożyczam tego jednego jedynego ukochanego bicykla, i choć stoi
          teraz bezczynnie i rdzewieje ;) stanowczo opowiadam się za monogamią, nawet w
          obliczu straszliwej kalumni, żem chytrus albo niewiasta zazdrosna, wara od
          rumaka mego! ;)
          Pozdrawiam
          • majak_m Re: rowerowa monogamia ;) 24.08.05, 13:02
            Ja swego już Nigdy nie pożyczę! Dlaczego?
            Otóż, jak raz popełniłem ten błąd, to zobaczyłem efektowne OTB. Niestety,
            "kolarz" który dosiadał bike'a, wyszedł bez szwanku, czego niemożna powiedzieć o
            moim cacuszku :( Trzeba było wymienić jedną klamkę i manetkę, wrrr!
            Tak to jest już z tymi kolarzami z supermarketu ;) Pozostali jakoś nie czują
            potrzeby pożyczania :P
            Dziewczyny i roweru nie pożyczam!!!
        • Gość: Łagodna Nie ma ryzyka nie ma zabawy..)) IP: 194.63.132.* 24.08.05, 12:58
          Pożyczyłam siostrzenicy...ale rower jest przed zmianą;) Dzięki temu, że jakiś
          nieznajowy cyklista Pod Modrzewiem ))zaproponopwał mi przejadzdzkę na swoim
          anielskim rowerku ...wiem jaki będzie ten następny...))
          • mmmal Re: Nie ma ryzyka nie ma zabawy..)) 24.08.05, 13:08
            Widzisz, Łagodna, stary to ja też chętnie pożyczę, ale tylko chętnym o moim
            wzroście, bo sztyca z siodełkiem w ramę wbita na wieki wieków [to taki
            niezamierzony sposób na wyłączność] ;)
            Nieco perfidnie pozdrawiam ;)
          • mmmal Re: Nie ma ryzyka nie ma zabawy..)) 24.08.05, 13:08
            Widzisz, Łagodna, stary to ja też chętnie pożyczę, ale tylko chętnym o moim
            wzroście, bo sztyca z siodełkiem w ramę wbita na wieki wieków [to taki
            niezamierzony sposób na wyłączność] ;)
            Nieco perfidnie pozdrawiam ;)
      • mmmal ustalmy jedno ;) 24.08.05, 13:13
        W związku z niejednoznacznością naszego pięknego języka ustalmy jedno:
        pożyczyć komuś czy od kogoś? ;)
        ps Rower rzecz jasna, nie dziewczynę, drogi Majaku ;)
        • majak_m Re: ustalmy jedno ;) 24.08.05, 15:25
          Zapewne autorowi chodzilo o to samo co nam się od razu żucilo na myśl
          (przynajmniej mi), czyli o pożyczanie komuś Naszych maszynek.

          P.S. Wkradł się mały błąd w moim poście wyżej. Zdanie na końcu winno brzmieć:
          "Roweru i dziewczyny nie pożyczam" :P
          • mmmal ustalamy też priorytety? ;) 24.08.05, 17:12
            rower honor ojczyzna? ;)
            • Gość: Alonzo Re: ustalamy też priorytety? ;) IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 17:22
              Ohoho..co za maniacy i maniaczki!
              Starzy Harleyowcy zwykli mówić-maszyny i kobity się nie pożycza i tego też byłym
              gotów się trzymać lecz kolejnym powodem dla którego roweru nie pożyczam to fakt
              iż to dość nieokiełznana maszyna,może wywalić jeźdzca jeśeli nie wie się jak nią
              jeździć(hamowanie,skręcanie itd tu nieco inaczej się odbywają).
              Pozdr.
              Alonzo
              • mmmal Re: ustalamy też priorytety? ;) 26.08.05, 10:07
                Tu nie maniacy, tylko szowiniści ;)
      • randolff Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj 24.08.05, 13:52
        A ja założyłem ostatnio do swego sprzętu SPD i teraz jak ktoś wyskoczy z ofertą
        pożyczki, pokazuję pedały i tłumaczę, że w normalnym butach nie da się na tym
        jeździć. W większości przypadków działa.
        • Gość: bartek Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.chello.pl 25.08.05, 01:17
          rzeczywiscie... nie da sie na spd-ach jezdzic w normalnych butach - tia....
          sam przez dwa dni to uskutecznialem u siebie, bo zgubilem (heheh) buty, i
          musialem kupic nowe, a rower nie mogl zostac zaniedbany ;))
      • Gość: po ŻŻŻŻŻ yczaj !!! Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: 193.201.167.* 24.08.05, 14:48
        czy Ty gościu chodziłeś w ogóle do szkoły ?!?!?!?!
        • majak_m Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj 24.08.05, 15:27
          Ale się czepiasz. Nigdy byków w piśmie nie zrobiłeś(aś)?
      • Gość: tomek Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 17:39
        owszem, skończyłem i to nawet z sukcesami:)



        • Gość: tomek Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 17:42
          znaczy szkołę skończyłem.
          • Gość: nocny jezdziec Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.acn.waw.pl 24.08.05, 21:51
            Nie pozyczam od innych i innym bo nie wiem czy ktos bedzie tak o to dbal jak ja.
      • Gość: ot Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.aster.pl 25.08.05, 01:58
        swojego mojego tego jedynego, NIGDY
        stary moge pozyczyc, jak ktos ladnie poprosi ;) (stary znaczy ten, ktory biore
        jak ide w gale pograc czy cos ;) )
      • Gość: gosc Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.crowley.pl 25.08.05, 15:19
        No co wy, ludzie. Jeśli nie jest obcy (można nie odzyskać)lub nygus, co psuje,
        tylko normalny zdrowy gość płci dowolnej, to jaki problem? Przychodzi
        koleżanka, kolega, może nawet brat, i co? Na drzewo odesłać? Przecież to tylko
        rower (przedmiot, rzecz, jak komórka, wiertarka lub grill). Jeśli akurat nie
        używam i w tym czasie nie zamierzam, dlaczego mam odmówić. Czy modlicie się do
        swoich wehikułów? Ludzie wstyd. Sami będziecie potrzebować na przykład właśnie
        wiertarkę, aby wiwiercić jedną dziurkę i sami spotkacie się z takimi dbającymi,
        jak wy sami. Mamy rowery, bo lubimy jeździć. Ale sąsiad nie ma, bo nie jeździ,
        ale akurat potrzebuje, bo mu sklep z browarem zamkną za pięć minut. Pomagajmy
        sobie na wzajem, trochę człowieczeństwa!
        • Gość: ot Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.aster.pl 25.08.05, 16:29
          pojedzie do sklepu z browarem, wejdzie kupi browara, rower zachrzania i bedzie
          sie splacal? Nie splaci sie napewno, wiec nawet dla jego dobra lepiej nie
          pozyczac, niz mialby oddawac kilka kPLN
        • Gość: Jacu Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.icpnet.pl 25.08.05, 17:17
          1)Nie każdy rower można zostawić pod sklepem.
          (np jeśli przednie koło jest warte ponad tysiąc pln i zdejmuje się jednym ruchem ręki)

          2)Nie każdy potrafi poruszać się na sprzęcie przeznaczonym do startów, zwłaszcza że niektórzy lubią wprowadzać nietypowe modyfikacje w sprzęcie.

          3)Niektóre rowery są projektowane z uwzględnienim wagi jeżdzca - która np w przypadku ludzi specjalizujących się podjazdach jest zwykle niewielka.

          4)Nie wszyscy traktują rower jak przedmiot, czy też środek transportu.

          Nie twierdzę że takiego roweru nie można pożyczyć, ale sąsiada chcącego po piwo jechać na moim flagowym rowerku odesłał bym na drzewo.
          • kosheen4 Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj 25.08.05, 18:17
            > 1)Nie każdy rower można zostawić pod sklepem.
            > (np jeśli przednie koło jest warte ponad tysiąc pln i zdejmuje się jednym
            ruchem ręki)

            a w czasie jazdy nie spada? takie koło? ;-D
            • Gość: Jacu Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.icpnet.pl 25.08.05, 18:27
              W czasie jazdy NIE chyba że ktoś jest na tyle głupi żeby jeżdzić z otwartym szybkozamykaczem.
              • Gość: mop Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 20:30
                a co do szybkozamykaczy to jak mocno je zamykać? bo ja dociskam a potem kręce na
                maksa
                • Gość: Jacu Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj - szybkozamykacz IP: *.icpnet.pl 25.08.05, 21:14
                  nie róbcie sobie jaj wypisując takie rzeczy
                  bo jeszcze ktoś zacznie zamykać szybkozamykacz kręcąc dzwignią...

                  Oczywiście szybkozamykacz dokręcamy przy dzwigni w pozycji open, następnie zaciskamy dzwignię.

                  Dobry docisk, to taki gdzy nie możemy całkowicie docisnąć dzwigni bez pomagania sobie trzymaniem palcami ramy. Zamknięta dzwignia powinna być skierowana do tyłu.

                  śmierć samobójcom.
                  • randolff Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj - szybkozamykac 26.08.05, 12:38
                    To nie sa wcale jaja. Mi przydażyła się kiedyś taka historia. Pożyczyłem rower
                    siostrze a po jej powrocie zobaczyłem że szybkozamykacz pod siodełkiem jest
                    otworzony ale siodło się trzyma na miejscu. Okazało się, że w trakcie wycieczki
                    pożyczyła rower jakiemuś kolesiowi a ten chciał podnieść czy obniżyć siodełko i
                    otworzyć szybkozamyacz umiał ale zamknąć już nie, więc zostawił otwarty i
                    dokręcił do oporu trzymając kluczem "żabą" za główkę z drugiej strony
                    zamykacza. Polak potrafi.
          • Gość: gosc Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.crowley.pl 26.08.05, 15:17
            to był akurat przykład, mógł się spieszyć brat (nie sąsiad) np. do apteki (nie
            po browar), przecież to bez znaczenia. Rower to nie bielizna.
            • Gość: Jacu Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.icpnet.pl 26.08.05, 16:03
              Rower służący do dojazdów do sklepu i rower przeznaczony do wyścigów
              (niezależnie jakich) to zupełnie inny pojazd.

              Nikt nie ubiera sie w garnitur by iść do warzywniaka, jak i nie każdy rower się do tego nadaje - moja maszynka XC nigdy pod aptekę nie zajeżdza i nigdy nie pozostaje bez nadzoru. Nie nadaje się też do jazdy bez spodenek i butów kolarskich.

              Rowerem do prób czasowych po bułki nikt też chyba nie jeżdzi, choć widok sąsiada z siatką próbującego ruszyć na czymś takim byłby ciekawy...
              www.trekbikes.com/bikes/2004/road/teamtimetrial.jsp
              • Gość: gosc Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.crowley.pl 29.08.05, 08:16
                o czym ty piszesz? To nie na temat. Chodzi o pożyczenie roweru z jakiegoś lub
                bez powodu. Przecież apteka może być na tyle blisko, że nie trzeba szukać aż
                szosówki, aby zdążyć. Chodzi o wasze skąpstwo i oby was tak samo inni
                traktowali.
                • Gość: Jacu Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.icpnet.pl 29.08.05, 11:48
                  Ty gościu nic nie kumasz...

                  ...no chyba że wg ciebie jak ktoś ma tylko drogie i delikatne rowerki to powinien również posiadać kozę do dojazdów do okolicznych sklepów na użytek własny i innych osób.

                  Czy tak trudno zrozumieć że można NIE posiadać czegoś oprócz kilku kosztownych zawodniczych rowerków.
                  • Gość: gosc Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.crowley.pl 29.08.05, 12:13
                    ?? chyba dalej nie kumam.
                    • Gość: Jacu Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.icpnet.pl 29.08.05, 13:05
                      Usiłuje przekazać że nie każdy zapaleniec kolarstwa posiada sprzęt
                      który można pożyczać sąsaidom. Nie ze względu na skąpstwo, ale cechy samego roweru.

                      EOT
                    • majak_m Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj 29.08.05, 13:26
                      I nie zrozumiesz, dopóki nie poświęcisz całej zimy na kompletowaniu bicykla oraz
                      nie wydasz ostatniej zaoszczędzonej złotówki na części. Niestety nie posiadam
                      innego roweru (a może stety?). Czy niepożyczanie go naprawdę robi ze mnie skąpca???
                      • Gość: gosc Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.crowley.pl 29.08.05, 14:04
                        no więc odpowiedź dla was obu. Nigdy nie mów nigdy. Są sytuacje przy których
                        wasz ukochany bicykl będzie niczym w porównaniu do potrzeby, dla której możnaby
                        zaryzykować nawet go poświęcić. Jak odmówiliście sąsiadowi pojechania po browar
                        tuż przed zamknięciem sklepu, to on wam się może odwzajemnić. Jedziesz swoim
                        wehikułem po lesie, nagle trach i leżysz ze złamaną nogą, komórka rowalona, a
                        tu sąsiad z psem na spacer idzie. Sąsiad ratuj!!! Sam się ratuj i będzie miał
                        rację, chociaż gdybym ja był sąsiadem bym pomógł. Mimo wszystko
                        • majak_m Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj 29.08.05, 14:20
                          Bronisz swojego zdania jak możesz. I znalazłeś jakiś totalnie skrajny przypadek :P
                          Jeżeli uważasz, że miałby rację niepomagając mi to dalsza dyskusja n/t nie ma
                          moim zdaniem sensu!
                          Ja nie pożyczę roweru sąsiadowi i pogodzę sie z tym, gdy on odmówi mi pożyczenia
                          np. spawarki. Cóż, taki los.
                          Telo ;)
                        • Gość: Jacu Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.icpnet.pl 29.08.05, 14:38
                          1)Jak ty zaryzykował byś kilkanaście tysięcy pln żeby kupić browar to czas na odwyk gościu.

                          2)Jazda rowerem pod wpływem alkoholu to przestępstwo.

                          3)Można żyć w zgodzie z sąsiadami, nawet gdy nie korzystają z twojego roweru.

                          4)Niektórzy do sklepu mają 5m a do lasu 5000m.

                          Bez sensu ta dyskusja...
                          • Gość: gosc Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.crowley.pl 30.08.05, 09:03
                            >1)Jak ty zaryzykował byś kilkanaście tysięcy pln żeby kupić browar to czas na
                            >odwyk gościu.
                            mój rower jest znaaaacznie tańszy
                            >2)Jazda rowerem pod wpływem alkoholu to przestępstwo.
                            nigdy nie pisałem, że nie. Jazda rowerem po alkohol to nie jest przestępstwo
                            >3)Można żyć w zgodzie z sąsiadami, nawet gdy nie korzystają z twojego roweru.
                            nie z moimi
                            >4)Niektórzy do sklepu mają 5m a do lasu 5000m.
                            kto?
                            >Bez sensu ta dyskusja...
                            bez wątpienia
      • spector1 Re: dobry zwyczaj - nie pozyczaj 26.08.05, 14:08
        Dobrego roweru nigdy sie nie pozycza.Kazdy kto ma takowy nigdy nie wpadlby
        na taki pomysl.Inne rowery najlepiej podarowac.Mniej zawracania glowy w
        przyszlosci.
        Milalem 2 sytuacje,w ktorych ktos jechal na moim rowerze.
        Raz porownawczy test 1 km.Nic sie nie stalo.
        Drugi raz po krotkim postoju "pozyczajacy" pomylil rowery(wygladaly podobnie)
        wsiadl na moj i jechal do momentu gdy zdal sobie sprawe,ze jedzie nie na swoim
        rowerze.Zwolnil po ok 30m, ale w panice zapomnial jak wypina sie buty z blokow
        i normalnie wywalil sie na mojej nowiotkiej maszynie.Dobrze,ze nie wpadl
        w przepasc.
        Spector
        • gozin Re: dobry zwyczaj - nie pozyczaj 26.08.05, 15:49
          pozyczyłem kiedyś nowy rower koleżance, pojechała 100 metrów po czym zawróciła
          do mnie, kiedy się chciała zatrzymać nacisnela z cale siły przedni hamulec i
          zamiast go szybko puścić to trzymała tak długo aż rower się
          przekoziołkował-skutek był taki że nowiutki rowerek miał zdarte siodełko,
          wygięte tylne koło, obdarte mabetki i zniszczoną rączkę kierownicy...
          Odradzam pożycznie pseudo rowerzystom
          • Gość: Majo Re: dobry zwyczaj - nie pozyczaj IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 26.08.05, 15:56
            To ja odradzam takie koleżanki :)
      • mala_mala Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj 26.08.05, 23:00
        tylko z moim facetem czasem się zamieniamy, ale raczej trzymamy się swoich
        mój rowerek, moje maleństwo kochane... nikomu innemu
        auto ewentualnie rodzinie i to nie wszystkim
      • Gość: Marynarz Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.wirba.net / 195.116.157.* 29.08.05, 23:07
        Prędzej swoją żonę pożyczyłbym przyjacielowi , niż swój rower. Starej mi nie
        zajeździ, a rower może.
        • Gość: diafora Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj IP: *.aplikom.com.pl 30.08.05, 10:35
          Ciekawe podejście. Do żony. Części kupisz i wymienisz setki razy, co drugi
          facet siedzi na czymś zbliżonym. Z człowiekiem trudniej. Ale w końcu można
          kochać i przedmioty... To schorzenie nazywa się fetyszyzm, prawda?
      • mickey15 Re: dobry zwyczaj - nie porzyczaj 01.09.05, 11:58
        Pożyczyć na moment to nic złego, na dzień to już żal ściska ale na dwa lata to
        już koszmar. Mój rumak swego czasu został spode mnie wyciągnięty jak jechałem
        sobie do kumpla przez grupe pi.... drecholi, mimo gonitwy, policji i znajomych
        nie udało sie namierzyć złodziei.
        Po dwóch latach naprzeciw mnie jak stałem na skrzyżowaniu koło palmy zatrzymał
        się gość na moim już lekko zaniedbanym rowerze, oczywiście co- odzyskałem go,
        po lekkiej szarpaninie i telefonie na policję- koleś zbiegł(dla
        zainteresowanych jak sie inwestuje w rower tyle co ja widać w nim zmiany, a te
        jak kierownica mostek czy amortyzator nie zostały rozłożone przez złodziei-
        stąd go rozpoznałem)
        Wracając do wątku, bom się rozpisał- nie jest to książka czy nawet telefon,
        jest to prawie życiowa inwestycja, a taką nawet siostrze z ciężkim sercem
        pożyczam. Chociaż gdyby mnie moja wspaniała kobietka poprosiła- nawet bym nie
        wahał się.... Kobieta jest dłuuugo terminową inwestycją... hehe

        pozdrawiam
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka