Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    need for speed

    24.05.07, 09:51
    tak się zastanawiałem, dlaczego największe koła to 28’’?
    jeden znajomy holender mówi, że w muzeum rowerów we Francji jest najszybszy
    rower (podobno pojechał ponad 200km/h), i nie jest to żaden z wynalazków typu:
    www.lightningbikes.com/f40.htm
    albo

    videos.streetfire.net/Player.aspx?fileid=04809DFC-978A-4A59-B151-AE548C525CDB&p=0
    (tutaj to się zastanawiam, jak facet utrzymał kierownicę – może jest zaspawana
    na stałe?)
    więc tamten najszybszy rower ma koła około 50 ‘’ (niestety, nie mam zdjęcia)

    tutaj znowu:
    cyclesantamonica.blogspot.com/2006/08/fastest-bicycle.html
    znowu gdzie indziej:
    www.hpv.on.ca/recumb.htm
    piszą tak:

    The fastest bicycle in the world is the Varna Diablo recumbent which broke the
    official world speed record on October 6, 2001 achieving the incredible speed
    of 80.55 mph (130 kph) (on a level road with no wind!)


    ja spokojnie pojadę 45km/h a z górki to nawet i 60, ale zawsze boję się, że
    coś mi wyjedzie i zdarzę się ze ścianą z blachy, więc nie praktykuję.
    1. Niedługo będę jeździł w górach i na zjazdach można się porządnie rozpędzić
    – do jakiej prędkości ryzykujecie?
    2. Czy ktoś posiada lub kiedykolwiek jechał na kołach >28’’?

    pzdr.
    Obserwuj wątek
      • tiresias Re: need for speed 24.05.07, 10:01
        jeszcze tylko dodam inną wiadomość, bo już gubić się zacząłem:

        bluecollarmtb.com/2005/01/11/fastest-bike-speed/
        Fastest Bike Speed
        Posted on January 11th, 2005 by Mike in Musings

        The highest speed ever achieved on a bicycle is 268.831 km/h (167.043 mph), by
        Fred Rompelberg (The Netherlands) at Bonneville Salt Flats, Utah, USA, on
        October 3, 1995. His record attempt was greatly assisted by the slipstream from
        his lead vehicle. Fred has been cycling professionally for nearly 30 years and
        during that time has held 11 world records.


        ---
        tak więc pretendentów od groma - chociaż temu dałbym pierwszeństwo, bo wygląda
        na to, że zrobił to na szosówce (obrazek).
      • user0001 Re: need for speed 24.05.07, 10:06
        > 2. Czy ktoś posiada lub kiedykolwiek jechał na kołach >28’’?

        Większość starszych forumowiczów jeździła na kółkach >28". Kółka 27" używane w
        starych szosówkach są większe od dzisiejszych 28" :-P

        Pozdr.
      • skuter70 Re: need for speed 24.05.07, 11:34
        czytam, czytam i nie wiem na czym polega twój problem:)

        za wolno jezdzisz i myslisz, ze z wiekszymi kolami bedziesz szybszy?
        nie bedziesz:)


        a przedpisca mial racje :) jeszcze sa w obiegu rowery z kolem wiekszym niz
        teoretyczne 28":)
        • Gość: Slav4 Re: need for speed IP: 217.70.56.* 24.05.07, 12:04
          Tiaaaaa...
          Wczoraj miałem okazję zakosztować "Need For Speed" na kołach 28. Zachciało mi
          się przejechać trasę niedzielnego Pucharu Tarnowa MTB (dla porównania z czasami
          zawodników :o). W protokole zawodów zamiast czasu pewnie byłoby +3 :o)))
          Dwie spektakularne gleby, z czego jedna w takie pokrzywy (te młodziutkie,
          jasnozielone) że wyskoczyłem jeszcze szybciej niż w nie wleciałem :o)
          Na krętych ścieżkach duże koła są po prostu NIE-PRAK-TYCZ-NE. Rower skręca jak
          krążownik. A czasami nie skręca i "flat ubi vult"
          Dobrze że nikt nie widział :o)
          I nikt mi nie wmówi że "twenty-niner" jest lepszy od standardowego kółka 26
          cali. Być może na prostym będą porównywalne, z minimalną przewagą 29'. Reszta
          to marketing.
          • Gość: wwwwwwwww Re: need for speed IP: *.ydp.com.pl 24.05.07, 12:57
            Po pierwsze co to za rower?
            Jednak jednak 29er to nie to samo co treking z grubymi oponami.
            Po drugie jak wszystko taki rower wymaga przyzwyczajenia i obycia.
            • Gość: Slav4 Re: need for speed IP: 217.70.56.* 24.05.07, 13:45
              > Po pierwsze co to za rower?<
              Kelly's Axis "customized". Niewiele zostało z oryginału, ale ramcia i koła tak.

              >>Jednak jednak 29er to nie to samo co treking z grubymi oponami. <<
              Oczywiście że masz rację. Ale 2-3 cale więcej w średnicy koła oznacza że
              siedzisz te 1-1.5 cala wyżej nad ziemią. Czyli środek ciężkości też masz wyżej.
              Tylny trójkąt musi również się wydłużyć (inaczej koło się nie zmieści), a to
              rozwala całą bazę kół. Jasne że "rasowe" twenty-ninery mają inaczej ustawione
              kąty, żeby minimalizować skrętność oceanicznego tankowca, ale marketingiem
              fizyki nie oszukasz.
              I można kombinować z kątami, geometrią Genesis 2.0, długością rur,mostków, etc
              ale dla mnie to ślepa uliczka w rozwoju MTB, ewentualnie nisza dla dwumetrowych
              zawodników.

              IMHO przyszłość MTB należy do fulli. Do tej pory tak nie myślałem, ale wpadł mi
              w łapy kwietniowy "MTB review" czy jakiś inny "Magazine" zza Wielkiej Wody. Na
              kilkaset zdjęć (opisy wycieczek, testy, fotografie amatorskie, relacje z
              zawodów, etc) naliczyłem może kilka rowerów bez pełnej amortyzacji. Marketing ?
              Może tak. Ale prędzej czy później fulle uporają się z "chorobami wieku
              dziecięcego" i dostać hardtaila MTB będzie prawdziwą sztuką, tak jak teraz
              sztywniaka.
              Ja tego nie pamiętam, ale wiem że gdy wchodziły pierwsze hardtaile, to też
              wzbudzały na różnych preclach niekończące się dyskusje pt: "po co komu przedni
              amor" - ciężkie, buja i w ogóle...

              A tak zupełnie odchodząc od tematu, to:
              Pomysł na Nobla i gruba kasa dla firmy która
              1. zbuduje wydajny układ przeniesienia napędu bez łańcucha (a'la wał Kardana)
              2. zamkniętą skrzynię biegów, z dużym zakresem przełożeń, zamiast upierdliwych
              przerzutek
              3 (uwaga: science-fiction) akumulatorek czy inny szpej do magazynowania energii
              zmienianej na zjazdach w tarcie klocków. Potem na podjeździe człowiek
              korzystałby z własnej energii którą odłożył w rowerze.
              Wszystko oczywiście lekkie, tanie (produkcja masowa) i bezobsługowe.
              Poczekajmy jeszcze 10 latek :o) Prototypy już są....

              (i raz jeszcze sorry za OT. Ale mi się dobrze pisało :o)
              • uerbe Re: need for speed 25.05.07, 08:39
                Gość portalu: Slav4 napisał(a):

                > Ale prędzej czy później fulle uporają się z "chorobami wieku
                > dziecięcego" i dostać hardtaila MTB będzie prawdziwą sztuką, tak jak teraz
                > sztywniaka.

                MTB to nie tylko XC (gdzie już od jakiegoś czasu pojawiają się softaile i fulle) ale również 4X, dirt czy street, gdzie sztywne rowery są niezastąpione.

                > Pomysł na Nobla i gruba kasa dla firmy która
                > 1. zbuduje wydajny układ przeniesienia napędu bez łańcucha (a'la wał Kardana)

                A w jakim sensie łańcuch jest niewydajny? Jest relatywnie lekki i samoczyszczący (w odróżnieniu od np. paska zębatego, stosowanego przez bodajże BMW)

                > 2. zamkniętą skrzynię biegów, z dużym zakresem przełożeń, zamiast
                > upierdliwych przerzutek

                Już jest - Rohloff Speedhub (14-biegowa piasta zawodnicza stosowana w XC i DH - obejrzyj sobie na stronie Nicolai), GT GBox, przekładnia planetarna Suntoura... O piastach wielobiegowych do rowerów miejskich czy trekkingowych nie wspomnę, bo te produkował jeszcze Sachs wiele lat temu.
                • Gość: Slav4 Do Uerbe IP: 217.70.56.* 25.05.07, 08:51
                  1. Przepraszam za skrót myślowy - pisząc "MTB" myślałem o XC i maratonach. Full
                  do skoków po murkach nadaje się nieszczególnie
                  2. Łańcuch oczywiście że jest wydajny (przez tyle lat nie wymyślono nic
                  lepszego). Ale to zawsze będzie "otwarta przekładnia łańcuchowa" narażona na
                  zerwanie, zanieczyszczenia i związany z tym brak precyzji działania zewnętrznej
                  przerzutki. Poza tym mój łańcuch jakoś nie jest samoczyszczący:o). Jeśli komuś
                  uda się wymyślić tanie przeniesienie napędu o podobnej wadze/wydajności a
                  pozbawione tych wad, to zbije grubą kasę....Rohloffa Speedhub i GT GBox
                  widziałem, na zdjęciach rzecz jasna, ale to dalej drogie prototypy,
                  nie "masówka"
      • Gość: Sławek Rz. Re: need for speed IP: *.zeo.pl 24.05.07, 12:08
        tiresias napisał:

        > tak się zastanawiałem, dlaczego największe koła to 28’’?...


        A kto powiedział, że największe?

        Nie wiem jak to jest z szosą, ale jeśli chodzi o MTB, to są przecież produkowane
        rowery z kołami 29".
        Ot, chociażby Gary Fisher:
        www.fisherbikes.com/bikes/bike_detail.asp?series=29er&bike=Supercaliber29
        • Gość: wwwwwwwwww Re: need for speed IP: *.ydp.com.pl 24.05.07, 13:45
          29 to tak naprawde ten sam rozmiar co 28.
          • Gość: Sławek Rz. Re: need for speed IP: *.zeo.pl 24.05.07, 14:16
            wwwwwwwwww napisał(a):

            > 29 to tak naprawde ten sam rozmiar co 28.


            Jeśli mówisz o obręczy, to się zgodzę... :-)
      • Gość: Jacu Re: need for speed IP: *.icpnet.pl 24.05.07, 14:45
        >Niedługo będę jeździł w górach i na zjazdach można się porządnie rozpędzić
        > – do jakiej prędkości ryzykujecie?

        Nie ma się co obawiać, rower nie odlatuje. Jak nie lubisz zbędnego ryzyka to na
        całego puszczasz się dopiero po zapoznaniu ze zjazdem a na zakrętach starasz się
        nie korzystać z pasa dla dla przeciwnego kierunku ruchu...

        Niemniej co by nie robić całkiem bezpieczne to to nie jest, kiedyś za zakrętem
        pojawił mi się na całej szerokości asfaltu i pobocza kombajn... innym razem po
        szutrowej drodze jechał 2x szerszy od niej spychacz albo kierowcy 2 tirów
        zatrzymali się na pogawędkę blokując przy okazji całą drogę. Raz też spotkałem w
        środku lasu strażaków którzy się zakopali i wylali całą wodę na drogę robiąc z
        niej bagienko...
        Co by nie robić wszystkiego nie przewidzisz :)

        PS
        Nie radzę przekraczać 60km/h z plecakiem - potrafi wykonywać dzikie akrobacje.
        • Gość: ssj44 Re: need for speed IP: 80.51.198.* 24.05.07, 14:53
          Więcej niż 60 to już strach - za długa droga hemowania
          • Gość: dwakolkafan Re: need for speed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:42
            98km/h Z Puchatka, do tej pory żebra mnie bolą.
            • Gość: Slav4 Re: need for speed IP: 217.70.56.* 24.05.07, 15:49
              >>98km/h Z Puchatka, do tej pory żebra mnie bolą<<

              A skąd piszesz? :o)
              • Gość: dwakolkafan Re: need for speed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:55
                Z pracy ,to było dwa lata temu na festiwalu rowerowym w Szklarskiej Porębie
                Zająłem drugie miejsce w konkursie na najciekawsze zdjecie rengenowskie:)
                PZDR
      • Gość: Mason Jordy IP: *.Red-83-58-187.dynamicIP.rima-tde.net 05.06.07, 06:07
        630aaf08204cbfc142e2cd1daaaeefb1-t.guzimc.info 630aaf08204cbfc142e2cd1daaaeefb1 630aaf08204cbfc142e2cd1daaaeefb1-b1.guzimc.info [url=630aaf08204cbfc142e2cd1daaaeefb1-b2.guzimc.info]630aaf08204cbfc142e2cd1daaaeefb1[/url] 630aaf08204cbfc142e2cd1daaaeefb1-b3.guzimc.info de21b1f08d96a000869e6e89f7a6416a
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka