rysy1
30.06.03, 13:46
Co Wy na to? Jeżdżę kilka tysięcy kilometrów rocznie - na rowerku oczywiście.
W tym roku przejechałem 2.344 km. Wczoraj "zrobiłem" sobie trasę, raptem 54
km. Rower górski-koła 26-opony szosowe. Po godzinie (od powrotu do domu)
mniej więcej zaczęły mnie łapać skurcze w lewym podudziu.Zastanawiam się:
przegiąłem?(średnia 22,5). Może to już wiek? (45). Brak witaminek? Nigdy nie
miałem takich skurczy, dlatego pytam. Nie raz "robiłem" trasy po 100-120km
jednorazowo i było O.K.Może ktoś ma podobne doświadczenia - proszę się nimi
podzielić ze mną. pozdrawiam rysy1