Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Masa czy piknik ?

    29.08.03, 23:35
    Witajcie po sierpniowej masie.

    Głosy "krytyki" dobiegające z tłumu, oraz własne obserwacje nakłoniły mnie,
    by zastanowić się nad formą, jaką przybrała masa. W moim odczuciu piątkowe
    przejazdy zmierzają do formy pikników/festynów rowerowych. I powiem tylko
    tyle, że mi akurat taki stan odpowiada.

    Osobiście wolę jechać sobie przez Warszawę prawym pasem, wśród rodzin z
    dziećmi na rowerkach, kulturalnych rowerzystów (a głównie rowerzystek - chyba
    coraz więcej ich na MK :-)) niż w stadzie niewyżytych kolesiów celowo
    blokować ruch w całym mieście, wyżywać się na kierowcach i ich samochodach.

    Powiecie, że to nie jest już masa, że nie o to chodziło ?
    Być może macie rację. Ja tam jednak wolę to co było w lipcu i sierpniu, niż w
    czerwcu. Wydaje mi się też, że taka formuła jest lepsza z prostej przyczyny -
    nie wzbudza ogólnej agresji. Kiedyś było - ty żeś mi wczoraj drogę zajechał,
    to ja cię dziś ch... zablokuję.

    Mnie tam bardziej odpowiada system: "My Wam, kierowcom dziś ustępujemy
    miejsca na lewym pasie po to, byście Wy jutro też zachowali się względem nas
    w porządku".

    A jak się komuś nie podoba taka formuła i aż kipi w nim nienawiść do
    kierowców i Policji, to przecież może zorganizować własną masę i poblokować
    ruch, bić się z Policją czy kierowcami. Ja w każdym razie w czymś takim
    udziału nie wezmę, może dla tego że za dużo jeżdzę rowerem.
    Obserwuj wątek
      • michaues Re: Masa czy piknik ? 30.08.03, 11:21
        Podpisuję się obiema ręcami i nogami na pedałach :-)
        Takie same mysli chodziły mi wczoraj wieczorem po głowie. Nie będę się
        powtarzał, bo właściwie wszystko napisałeś.
        A zatem - masowy piknik :-)
      • maciuleczek Re: Masa czy piknik ? 30.08.03, 13:27
        Podpisuję się pod tym co zostało wyżej napisane tak jak michaues "ręcami i
        nogami na pedałach", ale nazwa festyn trochę mnie denerwuje, ponieważ to słowo
        kojarzy mi się z najbardziej tandetną imprezą z możliwych. Na festynie
        sprzedaje się baloniki, plastikowe zegarki, pistolety na wodę itp. czyli
        największe badziewie jakie człowiek jest w stanie wymyśleć. Moi drodzy
        masowicze :) niech masa nie będzie nazywana festynem, bo odejmuje to jej
        powagi, która chyba jest jej niezbędne, jeśli chcemy coś wywalczyć.
        • slaash Re: Masa czy piknik ? 30.08.03, 13:35
          Podobnie jak przedmówcy sie z toba zgodze.Taka forma comiesięcznych zjazdów
          rowerowych to całkiem fajna rzecz o ile nie zrobi sie z tego tandetnego festynu
          to bedzie dobrze.Fajnie bedzie jesli pozostanie choc troche masa "nie
          zorganizowana" Troche niszowa.Pozdrawiam i do nastepnej masy.
          Dzisiaj na mojej stronce w galerii powinny sie pojawic fotki kobiet z
          masy.Zapraszam wieczorkiem
          www.portalpaszczaka.z.pl
          Pozdrawiam
          Paszczak
      • olecky Re: Masa czy piknik ? 30.08.03, 13:46
        mnie tam od poczatku odpowiadala forma pikniku, zabawy,
        swieta rowerowego, bez agresji i przemocy.

        ale zostawianie przy tak duzej masie lewego pasa wolnego
        mi sie nie podoba. Zaraz pewnie zostane nazwany
        zadymiarzem, ale uwazam, ze powoduje to wiecej sytuacji
        (a) niebezpiecznych; (b) konfliktowych. Ponadto nie jest
        to specjalnie potrzebne, bo trasa masy jest tak
        planowana, by unikac dluzszej jazdy prosto ta sama
        arteria, a zatem ewentualne przytkanie nie trwa dluzej
        niz 5-10 minut (przy czym przy jezdzie cala szerokoscia
        masa przejezdza szybciej niz jednym pasem).
        • roweroraffi Re: Masa czy piknik ? 30.08.03, 15:39
          olecky napisał:

          > mnie tam od poczatku odpowiadala forma pikniku, zabawy,
          > swieta rowerowego, bez agresji i przemocy.

          Do tego ostatnio dążymy... przy spokojnej formie protestu przypominającej po
          części dobrą zabawę na drodze, czy jakiś rodzaj StreetParty mamy szansę że
          statystyczna Warszawska rodzina nie będzie się bałą przybyć na Masę. Dzięki
          temu sądzę, że zyskamy więcje uczestników a co za tym idzie będziemy jeszcze
          bardziej zauważani przez władze. W tym miesiącu udało się też na tyle wszystko
          dograć, że Masa byłą wydarzeniem niesamowicie medialnym... pomimo licznych
          błędów w podawanych przez media informacjach myślę, że jednak to także coś dla
          nas dało. Ludzie przynajmniej wiedzą czym jest i czym chcemy by była Masa
          Krytyczna.

          > ale zostawianie przy tak duzej masie lewego pasa wolnego
          > mi sie nie podoba. Zaraz pewnie zostane nazwany
          > zadymiarzem, ale uwazam, ze powoduje to wiecej sytuacji
          > (a) niebezpiecznych; (b) konfliktowych. Ponadto nie jest
          > to specjalnie potrzebne, bo trasa masy jest tak
          > planowana, by unikac dluzszej jazdy prosto ta sama
          > arteria, a zatem ewentualne przytkanie nie trwa dluzej
          > niz 5-10 minut (przy czym przy jezdzie cala szerokoscia
          > masa przejezdza szybciej niz jednym pasem).

          Olek Ty zadymiarzu :-))))))))))). A tak na serio, to masz trochę racji. Myślę
          jednak, że gdyby na tyle dogadać z Policją, by auta były puszczane przez Masę,
          ale tak, by nie przekroczyły 30km/h, to było by nieźle. Poza tym lewy pas jest
          także potrzebny Policji, by przemieszczać się między skrzyżowaniami... może Was
          to zdziwi, ale w tym miesiącu wyłączaniem skrzyżowań na nasz przejazd zajmowało
          się tylko około 20 osób... biorąc pod uwagę, że przejeżdżaliśmy napewno przez
          ponad 60 skrzyżowań (w tym i takie, gdzie do wyłączenia potrzeba było kilku
          brygad) sądzę, że taka możliwość musi zostać dla Policji pozostawiona. Ponadto
          cieszy mnie to, że w końcu wpuszczono w Masę autobusy i tramwaje... miesiąc
          temu staraliśmy się to przeforsować i się udało... kolejna zasada Masy ponownie
          w użytku! Jednak większym problemem na tej Masie była po pierwsze zupełnie
          nieuzgodniona z organizatorami zmiana trasy przez Policję... nie wiedzieliśmy
          co się dzieje i gdzie kierować ludźmi... poza tym prędkość dochodziła do 30-
          40km/h co spowodowało dodatkowo, że Masa w tamtym miejscu porwałą się na tyle,
          by pomiędzy rowerami znalazły się auta! To zdecydowanie nie było planowane,
          uzgadniane i stwożyło spore zagrożenie!
          Natomiast moim zdaniem popełniliśmy (My-organizatorzy) błędy przy planowaniu
          trasy... niestety było kilka wąskich gardeł i tam dochodziło do problemów z
          płynnością przejazdu. Myślę, że uda się wyciągnąć wnioski by trasa takich
          gardziołek nie miała.
      • ethlin Re: Masa czy piknik ? 30.08.03, 20:42
        Wczoraj po raz pierwszy pojechałam na Masę, i bardzo bardzo mi się podobało.
        Jak było na wcześniejszych Masach wiem od chłopaka, i chyba odpowiada mi tak
        jak było wczoraj. Uważam że masa ma klimat, a jedyne do czego mogłabym się
        trochę przyczepić to trasa przejazdu. Na następną pojadę jednak na pewno;-)
        Pozdrawiam
        • roweroraffi Re: Masa czy piknik ? 05.09.03, 17:56
          ethlin napisała:

          > Wczoraj po raz pierwszy pojechałam na Masę, i bardzo bardzo mi się podobało.
          > Jak było na wcześniejszych Masach wiem od chłopaka, i chyba odpowiada mi tak
          > jak było wczoraj. Uważam że masa ma klimat, a jedyne do czego mogłabym się
          > trochę przyczepić to trasa przejazdu. Na następną pojadę jednak na pewno;-)

          Na trasę masz wpływ... swoje pomysły możesz opisać na forum, lub przekazać
          osobiście po Patrolu (środa około 18.00) w siedzibie FZ na Nowogrodzkiej 46 m.
          6. Tam zawsze odbywają się dyskusje na temat gdzie jechać, oraz na inne tematy
          okołomasowe jak np. zachowanie Policji na Masie, zachowanie Masowiczów,
          zachowanie organizatorów... próbujemy też ustalić jakiś plan działań co zrobić
          by było lepiej. Każda pomoc jest mile widziana i myślę, że jak tylko chcesz
          pomóc, to będziesz miałą okazję.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka