26.08.06, 11:19
Moj starszy syn po powrocie z Polski bardzo "zasmakowal" w jezyku polskim i
stara sie tylko w nim do mnie zwracac.Poniewaz jak wiecie nauke polskiego
rozpoczelismy dosc pozno wiec Jordi popelnia wiele bledow.Najczesciej jest to
gramatyka, rzadziej zle uzyte slownictwo.I wlasnie nie wiem co mam
robic:zwracac mu uwage na popelniane bledy i poprawiac, przy czym istnieje
szansa ze dzieciak zniecheci sie do mowienia po polsku,czy narazie dac sobie
z tym spokoj i poprawiac ewentualnie bledy najczesciej powtarzajace sie?
pozdrawiam
Monika
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Co robic? 26.08.06, 11:25
      Trudne pytanie. Ja poprawiałam moje dzieci od zarania ale do dzis robią ciągle
      te same błędy. Nie ustępuję i poprawiam . Ale oni mnie poprawiają po norwesku
      i niemiecku więc jest jakaś równowagasmile))
      Może zapytaj Go wprost czy chce żebyś Go poprawiała ?
      Poproś żeby Ci zwrócił uwagę kiedu Go to irytuje.
      I spróbuj wyłapać najczęściej powtarzające sie błedy , skupcie się na nich.
      Kran
      • jofin Re: Co robic? 26.08.06, 13:50
        Nie pamietam w jakim wieku jest Twoj syn. Jewzeli jest w wieku szkolnym, to
        zaczelam bym z nim czytac proste ksiazki po polsku. Poprawianie i korygowanie
        moze go bardzo zniechecic t o rozmawiania w j. polskim. Ja ten blad popelnialam
        z jedna z moich corek i efekt jest taki, ze ona ma najmniejsza chec do
        rozmawiania w j. polskim. Teraz musze wszystko budowac na nowo i bardzo
        delikatnie, aby calkowicie tego jezyka nie odrzucila. Korygowanie moze sie
        sprawdzic tylko w ten sposob, ze ty powtarzasz po dziecku zdanie z prawidlowa
        konstrukcja gramatyczna i odpowiadasz mu. To jest tak, jak np w naszej
        sytuacji, gdy dzieci mowia do mnie po angielsku, ja wszystko tlumacze na j.
        polski i wtedy dopiero im odpowiadam. Ale celowego poprawiania i pokazywania
        dziecku, ze robi bledy, unikalabym za wszelka cene.
    • judytak Re: Co robic? 26.08.06, 16:30
      zamiast poprawiać, lepiej parafrazować
      czyli powtórzyć poprawnie, ale tak, żeby to powtarzanie było normalną częścią
      rozmowy, np. zanim odpowiadasz, mówisz coś w rodzaju
      "chciałbyś wiedzieć, czy...?"
      "no więc sądzisz, że ...'
      itp.
      on się z tego połapie, że "tak się mówi poprawnie", ale nie ma powodu, żeby się
      zawsztydzić...
      ja tak robiłam z małymi dziećmi, takich w wieku szkolnym już poprawiam, ale nie
      wtedy, kiedy mówią coś, co jest dla nich ważne, co ma duży "ładunek emocjonalny"
      ale moje w ogóle rzadko robią błędy językowe...

      pozdrawiam
      Judyta
      • vaud Re: Co robic? 28.08.06, 04:59
        po prostu poprawiac.Doroslych czesto krepuje, kiedy sie ich poprawia ( moze
        dlatego myslisz, ze syna to bedzie irytowac,)ale dzieci przechodza nad tym do
        porzadku dziennego.
    • jagaga Re: Co robic? poprawiac czy nie poprawiac 08.09.06, 21:53
      Wlsanie sama zastanawiam sie nad tym samym pytaniem. Moj dwulatek produkuje
      coraz wiecej wypowiedzi, ale deklinacja i rodzaje sa totalnei pomieszane. To
      znaczy nie totalnie, w tych jego konstrukcjach jest pewna logika np rano bawil
      sie z Zuzia a po poludniu kopal pilke z chlopczykiem. Na pytanie "gdzie byles?"
      odpowiedzial "kopac pilke z chlopczykom."

      Nie uwazam, ze on robi bledy, to sa jego pierwsze proby skladania zdan, ale
      ciagle go parafrazuje zastanawiajac sie czy dobrze robie. On nie opiera sie
      nawet powtarza po mnie. Ale wlasnie przeczytalam tekst z linku Hanuli (zaraz
      go skopiuje) i tam jest odpowiedz na pytanie poprawiac czy nie - otoz NIE. I
      tak czulam, bo to poprawianie stalo sie juz dla mnie malo przyjemne i malo
      naturalne. UFF moge dac dziecku i sobie spokoj.

      Dodam jeszcze, ze w innej ksiazce przeczytalam, ze jezyka nie uczy sie bedac
      poprawianym. Sama po sobie wiem, ze mam pare takich bledow w angielskim, ktore
      ciagle popelniam, ciagle te same i poprawianie nic nie pomaga...
      • kalina29 Re: Co robic? poprawiac czy nie poprawiac 08.09.06, 23:19
        Moj dwulatek produkuje
        > coraz wiecej wypowiedzi, ale deklinacja i rodzaje sa totalnei pomieszane.

        Ja mysle, ze jest roznica pomiedzy dwulatkiem, ktory od urodzenia ma do
        czynienia z jezykiem polskim a dzieckiem 8 czy 9 cio letnim, ktore dopiero od
        niedawna zaczelo sie intensywnie "uczyc" jezyka polskigo. Moim zdaniem dwulatek
        nawet w swoim pierwszym jezyku robi duzo bledow i jest to jak najbardziej
        normalne (co wiecej dwulatek, ktory w ogole tak duzo mowi jak Twoj syn to
        raczej wyjatek!). Monibel prowadzi w pewnym sensie poligon doswiadczalny poznej
        dwujezycznoscismile) i fajnie by bylo gdyby napisala nam jak sytuacja wyglada w
        chwili obecnej i jaka strategie obrala?... Ja na jej miejscu poprawiala bym w
        granicach rozsadku a zwlaszcza utrwalala prawidlowa gramatyke poprzez regularne
        czytanie i troche poprawianie na biezaco, lub raczej moze powtarzanie tresci w
        wersji poprawnej gramatycznie bez zmuszania dziecka do tego czy czegos w tym
        stylusmile

        pozdrawiam
        Kalina
    • jagaga Re: Co robic? odpowiedz 08.09.06, 21:56
      w tym artykole (4 strony) jest odpowiedz na twoje i moje pytanie:
      www.ifp-bayern.de/cms/Elternbriefpolnisch.pdf
    • jagaga Re: Co robic? nie poprawiac - hura! 08.09.06, 22:09
      Dodam jeszcze, ze niektore wypowiedzi malego sa trudne do sparafrazowania
      np "Chcesz (czyt. chce) wszystko ogladac, a potem skonczy, do parku." (chodzi o
      ogladanie filmu)
    • jagaga Re: Co robic? 09.09.06, 15:44
      Tak wiem, ze jest roznica miedzy dwulatkiem a starszym dzieckiem, ktoremu jezyk
      zostal wprowadzony pozniej. Ale i tak wydaje mi sie, ze takie notoryczne
      poprawianie moze dziecko zniechecic. Bardziej przekonuje mnie czytanie
      opowiadan, wymyslanie historii, opowiadanie sobie zobaczonego filmu czy
      programu czy nawet metoda pluszakowa (vide risando). Dziecko slyszy poprawny
      jezyk i z czasem powinno go sobie przyswoic, prawda? Im wiecej slyszy tym
      lepiej.

      Moni-bel napisz nam, jak rozwija sie sytuacja - poprawiasz czy nie, jak reaguje
      syn? Czy uczysz chlopcow czytac po polsku? Pewnie jakies fajne ksiazeczki
      stosowne do zainteresowac czytane samemu bardzoby pomogly.
      • moni-bel Re: Co robic? 09.09.06, 23:16
        Przepraszam ze troche to trwalo ale juz sie poprawiam i odpisujewink)
        Narazie poprawiam, nie nagminnie i nie wszystko,przewaznie bledy te najczescie
        powtarzajace sie.Przez kilka dni zwracalam uwage czy Jordiemu nie przeszkadza
        to i jak narazie nie mam z tym problemow.Po prostu zaczal powtarzac po mnie
        poprawnie.Czy jemu sie to nie znudzi i czy dosc szybko bedziemy widziec postepy
        czas pokazesmile).
        Jesli chodzi o czytanie ksiazek to zaczelismy od malego "przestudiowania"
        elementarza( z incjatywy jordiego) aby nauczyc sie poprawnego czytania literek
        typowo polskich.
        Niestety ksiazeczki jakie mamy w domu nie budza zbyt duzego entuzjazmu
        (Brzechwa, Tuwim itp)ale mam zamiar kupic jakis komiksy ktore beda na pewno
        bardziej interesujace dla dziecka w wieku 9 lat.Wydaje mi sie ze to dobry
        pomysl, szybka akcja,proste do zrozumienia dialogi i oczywiscie ilustracje
        ulatwiajace zrozumienie tekstu bez mojej pomocy.
        Pozdrawiam
        MOni-bel
        • vaud Re: Co robic? 10.09.06, 18:32
          Jestem bardzo ZA poprawianiem, jesli ktos jest jedynym zrodlem jezyka. Robie to
          od 15 lat z dobrymi rezultatami. Tak, tak, smile proces trwa, bo z wiekiem
          pojecia i zdania sie komplikuja, a polska gramatyka nie nalezy do
          najlatwiejszych. Do tego dochodzi jeszcze rytm i szyk zdania (np.:"Ja bym to
          kupil." zmiast rownie gramatycznie poprawnego: "Ja to kupilbym").

          Polska telewizja, piosenki, filmy, wszystko pomaga, ale nie liczylabym na to,
          ze dziecko samo zauwazy swoje bledy, nie majac do dyspozycji "native speakerow"
          poza matka czy ojcem.

          Moj maz tez poprawia dzieci. Pani w szkole rowniez dzieci poprawia, na przyklad
          dlatego, ze nie wszystkie uslyszane gdzies zwroty sa poprawne ( nawet jesli
          mowia to tubylcy; np nagminny tutejszy blad: you have seen him and I. brrr)
    • bachula_gr Re: Co robic? 10.09.06, 19:41
      Ja moja czterolatke poprawiam, jakos tak automatycznie. Zazwyczaj pomaga ale
      mamy takie oporne kawalki, z ktorych notabene obydwie zdajemy sobie sprawe.

      W stylu "Jak bylas wczoraj Z MNIE w sklepie to..."
      Ja na to" Tak, jak bylam wczoraj Z TOBA to...." a przemadrzalska "Wiem, wiem,
      ja mowie Z CIEBIE a Ty mowisz: Z TOBA". I tak sobie dogadujemy nawet kilka razy
      dziennie wink
    • baania Re: Co robic? 14.09.06, 21:51
      Ja tez poprawiam powtarzajac po dziecku to co mowilo, ale poprawnie w
      formie "chciales powiedziec, ze ....".Ale ostatnio moja 4-letnia corcia, ktora
      odkryla radosc nieustannego paplania (glownie po francusku, ale coraz czesciej
      tez po polsku), przerywa mi: "przestac mowic, teraz ja mowie!". Co za zycie z
      tymi dzieciakami!
      Ania
      • jan.kran Re: Co robic? 15.09.06, 01:06
        Mysle ze nie ma zelaznych regul. Zalezy od dziecka i sytuacji.
        Mloda raczej nie buntowala sie przeciwko poprawianiu , zreszta dosc szybko
        zaczela mowic dobrze po polsku.
        Ja wylapuje najczesciej powtarzajace sie u Niej bledy albo bardzo razace. Ona
        przyjmuje to raczej z wdziecznoscia niz z irytacja.
        Junior jest smiertelnie leniwy. Wie ze moze sie skomunikowac ze mna po
        niemiecku , choc przez wiele lat gonilam Go za to.
        Teaz pozwalam Mu uzywac niemieckiego ale bardzo pilnuje zeby mowil dobrze po
        posku. Jest niestaranny i gdyby sie odrobine postaral mowilby lepiej.
        Bardzo Mu pomogl pobyt w PL.
        Jednak gdy opowiada cos szybko , naladowane emocjami , cos co jest wazne dla
        Niego nie przerywam tylko staram sie zapamietac najczescuej powtarzajace sie
        bledy zeby potem przy jakiejs spokojniejszej wypowiedzi je skorygowac.
        Kran

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka