juz.po3
08.08.07, 23:23
Jestem już po zabiegu. Nie mam depresji poaborcyjnej, nikogo nie zamordowałam,
nie mam wyrzutów sumienia, a właściwie czuję ulgę.
Nic mnie nie boli, krwanienie trwało jeden dzień, jak lekarze wceśniej mówili
- to rutynowy zabieg.
Kobiety w ciąży, myślące o aborcji - nie dajcie sobie wmówić nacisku ze strony
otoczenia, że dziecko, że malutkie stópki, bijące serce i mózg.
Nie! Podejmujcie decyzję zgodną z własną sytuacją, możliwościami,
perspektywami i wreszcie sumieniem.