asiarol
15.12.06, 19:57
Mój 4 latek ma co kilka miesięcy zwiększaną moc szkieł,cały czas nosi okularki
ponizej wady(ostatnio sprawdzano wielkość wady w listopadzie zeszłego roku).
Ostatnia zmiana szkieł była na początku września, OP z +3,5 na +4,5 ,OL z +2,5
na +3,5. Dziecko od jakiegoś czasu coraz częściej narzekało na bóle głowy i
przypadek sprawił,że czyszcząc któregos dnia okularki zauważyłam,że coś nie
tak z nimi, mianowicie szkiełko toertycznie mocniejsze było cieńsze od tego
słabszego i na moje laickie oko mniej powiększało,pierwsza moja mysl,że
pomylili szkła,ale wydawało mi się to niedorzeczne i mało prawdopodobne, nei
dawało mi to jednak spokoju i postanowiłam to u nich sprawdzić .
Niestety okazało się ,ze miałam rację i dziecko przez 3 miesiące chodziło w
złych okularach w wyniku pomyłki oko lewe przeżyło szok, bo zamiast zmiany z
+2,5 na +3,5 od razu dostało 2D więcej(+4,5) a OL które powinno być zmienione
z +3,5 na +4,5 nie miało zmienionej mocy szkła.
Zła jestem bardzo, bo moim zdaniem takie pomyłki nie mają prawa się
zdarzać!!!szczególnie jeśli chodzi o okulary dla małych dzieci,bo dorosły sam
zauważyłby i zakomunikował ,ze coś jest nie tak.
Boję się tylko czy to 3 miesięczne przyzwyczajanie dotychczas lepszego OL do
tak mocnego szkła,przy nagłej zmianie aż o 2D,nie popsuje bardziej w
konsekwencji tego oka:-(((
Co o tym myslicie, spotkaliście się z taką fatalną pomyłką optyka?