Dodaj do ulubionych

Biczyk satyry

06.10.06, 18:03
Żarciki zewsząd słychać wredne
Wciąż wady władzy się wytyka
A ona co? kociątko biedne
Nie ma swojego satyryka...

Postanowiłem przyjść z pomocą
Dość mając negatywnych postaw
I z całą siłą z całą mocą
On społeczeństwo będzie chłostał

Tak, ty hołoto wciąż niesyta
Co tylko jeden problem masz
Żeby się dorwać do koryta
I żarciem zapchać sobie twarz

A ty lalusiu pięknouchy
Co stale pełen much masz nos
Przyjrzyj się jak ministry zuchy
Kują za ciebie lepszy los!

Wszak troski rząd przejawia tyle
O szczęście dbając świata pracy
Że zawsze na pozdrowi mile
Panie panowie lub rodacy

Gospodarności dając lekcje
Zadania stawia rząd i cele
A wam się wcale robić nie chce
I w piątek i w świątek i w niedzielę

To władza sieje orze zbiera
O władzy strata o nasz zysk
Więc się natychmiast wprzęgnij w kierat
A nie to zamknij pysk!

Złóż przed ołtarzem kraju dań swą
I tak jak pszczoła kocha ul
Pokochaj wreszcie swoje pańśtwo
A nie to gębę stul!

Zobaczysz że się kiedyś sprzykrzą
Rządowi te nabrzmiałe troski
I pekaesem albo rykszą
Wyjedzie sobie nagle z Polski

A wtedy ty przyziemna glisto
Odpowiedzialność weź za kraj
Spróbuj dorównać tym ministrom
Tyle co oni z siebie daj

Znowu pogrążysz kraj w chaosie
Podpalisz znów strajkowy lont
Masz porządek w nosie...
Fora ze dwora won!

Szeptały koła te i owe
Że z wrogiem idę ręką w rękę
Na zamówienie więc rządowe
Skomponowałem tę piosenkę.

(1994)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka