Dodaj do ulubionych

Kronika rz

02.08.04, 08:28
W ramach badań akcentu polskiego pochylam się oto nad słowem 'kronikarz'.
Ponieważ ortodoksyjny akcent w słowie kronika pada na pierwszą sylabę (to
znaczy trzecią od końca), to dlaczego w słowie kronikarz nie zaleca się
nacisku na sylabę przedostatnią (czyli drugą)? Mimo że oba wyrazy różnią się
jednym tylko dźwiękiem!

A poza tym: czemu kronikarz, a nie kronik. Albo czemu fizyk, a nie
fizykarz. ;)

Pozdrawiam letnio (znaczy gorąco)
J22
Obserwuj wątek
    • ardjuna Re: Kronika rz 02.08.04, 09:34
      Albowiem m.in. na niekonsekwencji polega urok języków naturalnych... W
      esperanto czy innym sztucznym narzeczu nie masz tych uroków :)
    • efedra Re: Kronika rz 02.08.04, 15:16
      Jak to "nie zaleca sie"?
      Wlasnie sie zaleca. Nalezy mowic kroNIkarz, a nie KROnikarz.
      pzdr,
      efedra
      • ja22ek Re: Kronika rz 02.08.04, 16:05
        Efedra jak zwykle czujna! Przerabiałem to zdanie tuż przed wysłaniem i nie
        zauważyłem, że zmieniło sens. Zagadnienie brzmiało: jeśli KROnika, to czemu nie
        KROnikarz.

        J22
        • jacklosi Re: Kronika rz 03.08.04, 09:38
          I chwała Bogu, że nie KROnikarz, bo musilibyśmy konsekwentnie mówić np.
          MUzyczny. Akcent, poza wyjątkami, przypada na przedostatnią, a kronikarz do
          wyjątków nie należy.
          Analogicznie, razem z prof. Bralczykiem, odróżniamy mianownik MUzyka od
          dopełniacza muZYka.
          JK
    • ala100 Re: Kronika rz 04.08.04, 13:53
      ja22ek napisał:

      > W ramach badań akcentu polskiego pochylam się oto nad słowem 'kronikarz'.
      > Ponieważ ortodoksyjny akcent w słowie kronika pada na pierwszą sylabę (to
      > znaczy trzecią od końca), to dlaczego w słowie kronikarz nie zaleca się
      > nacisku na sylabę przedostatnią (czyli drugą)? Mimo że oba wyrazy różnią się
      > jednym tylko dźwiękiem!
      >

      Tutaj sprawa prostą jest. KROnika brzmi ładniej niż kroNIka, a kroNIkarz -
      lepiej niż KROnikarz.

      > A poza tym: czemu kronikarz, a nie kronik. Albo czemu fizyk, a nie
      > fizykarz. ;)

      Kronikarz chyba był traktowany jako zawód rzemieślniczy. Bo to trzeba było
      pracowicie tym gęsim piórem skrzypieć. I fizykarz też tek jakoś brzmi, mało
      artystycznie.

      Pozdrawia. Ala


      • ja22ek Re: Kronika rz 04.08.04, 14:27
        ala100 napisała:

        > Tutaj sprawa prostą jest. KROnika brzmi ładniej niż kroNIka, a kroNIkarz -
        > lepiej niż KROnikarz.

        Jako osobnik całkowicie pozbawiony zmysłu estetycznego muszę Ci wierzyć.

        Pozdrawiam J22

        PS Czy mi się dobrze wydaje, że kiedyś można było powiedzieć "spuszczam się w
        tej sprawie na twój gust", a obecnie byłoby to źle widziane?
        • ala100 Re: Kronika rz 04.08.04, 14:34
          ja22ek napisał:

          >
          > PS Czy mi się dobrze wydaje, że kiedyś można było powiedzieć "spuszczam się w
          > tej sprawie na twój gust", a obecnie byłoby to źle widziane?

          Dobrze Ci się wydaje, niestety. Jeszcze nie oznacza czegoś przeciwnego niż
          kiedyś, ale juz jest blisko. Właściwie możnaby "na żywo" prześledzić zmianę
          znaczenia pewnych wyrażeń.

          Pozdrawiam raz jeszcze. Ala
        • ardjuna Re: Kronika rz 04.08.04, 18:51
          ja22ek napisał:

          > PS Czy mi się dobrze wydaje, że kiedyś można było powiedzieć "spuszczam się w
          > tej sprawie na twój gust", a obecnie byłoby to źle widziane?

          Więcej nawet! Mawiało się: "Spuszczam się na ciebie"! I nikt się nie obrażał,
          wprost przeciwnie nawet - gdyż w ten sposób zaufanie wszak się wyrażało. A dziś
          za takie dictum tylko w mordę dostać można... O tempora, o mores! :)))
    • teresa.kruszona Re: Kronika rz 05.08.04, 22:54
      W sprawie KROniki i kroNIkarza tylko potwierdzę zdanie większości - tak
      akcentujemy. Współczesne słowniki odnotowują jeszcze dawne znaczenie
      wyrażenia „spuścić się na kogoś” - zdać się na kogoś; zaufać, że ktoś dobrze
      wykona swoją pracę; że można mu zaufać”, ale już z
      kwalifikatorem „przestarzałe”.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka