Dodaj do ulubionych

"dokładnie" - czy nie przesadzamy?

10.05.02, 07:45
Muszę przyznać,że drażni mnie bardzo posługiwanie się zbyt często (lub wręcz
nachalnie) w mowie potocznej wyrazu "dokładnie".
Często się słyszy takie zwroty:

"Widziałem cię dzisiaj w parku. Byłeś z Kasią"
odpowiedź: "Dokładnie, z Kasią"
Zupełnie tak, jak gdyby można było być również "niedokładnie " z Kasią.

Czy jest to poprawna forma? Czy może jest to siłowe przejęcie z języka
angielskiego wyrazu "exactly"?

Przecież z powodzeniem można używać polskich wyrazów właściwszych
niż "dokładnie" jako forma potwierdzenia czegoś np:

"właśnie"
"zgadza się"
"racja"
"oczywiście"
"owszem"
"tak"
Obserwuj wątek
    • halina7 Re: 10.05.02, 10:57
      Zgadzam się z przedmówcą w stu procentach. Wydaje mi się, że winę za
      rozpanoszenie się tego zwrotu w polszczyźnie ponoszą niechlujni tłumacze
      amerykańskich filmów (bo słówko "dokładnie" można usłyszeć nawet w ustach osób,
      które angielskiego w ogóle nie znają). Ale czy istnieje jakaś sankcja na
      telewizor? Halina
    • taka_jedna Re: 10.05.02, 14:46
      mindo napisał(a):

      > Czy może jest to siłowe przejęcie z języka
      > angielskiego wyrazu "exactly"?
      :-)))))))
      Inaczej - kalka semantyczna. Używanie "dokładnie" zamiast "właśnie" itp. jest
      zapożyczeniem z języka angielskiego (zapożyczeniem znaczenia). I jest jak na
      razie chyba niepoprawne w języku poskim, ale tak się rozpanoszyło, że przewiduję,
      że zostanie niedługo przyjęte, przynajmniej w normie użytkowej. Nad czym zbytnio
      nie ubolewam, poznieważ - szczerze mówiąc - niezbyt mnie to drażni, a nawet sama
      czasem łapię się na wypowiadaniu tego słówka ;-)

      >
      > Przecież z powodzeniem można używać polskich wyrazów właściwszych
      > niż "dokładnie" jako forma potwierdzenia czegoś np:
      >
      > "właśnie"
      > "zgadza się"
      > "racja"
      > "oczywiście"
      > "owszem"
      > "tak"

      • teresa.kruszona Re: 10.05.02, 16:20
        'Dokładnie' w znaczeniu 'tak', 'właśnie', 'ależ tak' to kalka semantyczna z
        angielskiego, uznana w języku polskim za wyrażenie niepoprawne.
        Ponieważ 'dokładnie'
        znaczy 'skrupulatnie', 'precyzyjnie', 'ściśle', 'gruntownie', nie sądzę, aby
        to nowe znaczenie zostało zaakceptowane przez użytkowników starannej
        polszczyzny.
        • taka_jedna Re: 14.05.02, 16:47
          teresa.kruszona napisał(a):

          nie sądzę, aby
          > to nowe znaczenie zostało zaakceptowane przez użytkowników starannej
          > polszczyzny.

          Jestem tego świadoma, dlatego napisałam o normie użytkowej, a nie wzorcowej.
          Podobny los spotkał przeciez inne kalki semantyczne, takie jak np. "trywialny" w
          znaczeniu "banalny", "nieodkrywczy". W normie użytkowej dopuszcza się używanie
          tego słowa w nowym znaczeniu, choć norma wzorcowa tego nie poleca.

        • Gość: sze Re: IP: 212.244.106.* 15.05.02, 11:05
          niekoniecznie musi to byc zapozyczenie. raczej moda. moda, jak to moda, przyszla
          i przejdzie. semantycznie nieprawidlowe tez to nie musi byc, bo "dokladnie"
          odnosi sie do slow rozmowcy: "tak, jest dokladnie tak jak mowisz". blad? nie, ale
          troche przesada.

          zauwazcie, ze wlasnie taka przesada jezykowa cechuja sie wlasnie Amerykanie:
          niesamowita eskalacja przymiotnikow stopnia i wartosciujacych - 'terrific' to
          juz nie 'straszliwe', ale 'wspaniale', 'swietne'. jak cos jest niezle (w smaku),
          to juz musi byc 'delicious' czyli 'wysmienite', a 'very' juz czesto nie
          znaczy 'bardzo', bo juz nic nie znaczy, poniewaz samo 'good' bez 'very' brzmi
          jakos lyso.

          takiego zjawiska inflacji jezykowej jeszcze u nas nie ma w takim stopniu, ale
          mysle, ze powoli nadchodzi i nas to czeka w najblizszej przyszlosci. ciekawostka:
          takie okreslenia w angielskim pochodza raczej z wyzszego poziomu jezyka
          (latynizmy, okreslenia literackie), a w polskim sa urabiane z nizszego
          (wulgaryzmy, slownictwo subkultur): 'wyjebisty', 'kurewski', 'upierdliwy'. czy to
          znaczy, ze podswiadomym wzorcem spolecznym jest u nich intelektualista, a u nas
          menel...?

          a poki co ja osobiscie lubie 'dokladnie' i uzywam go (z umiarem, aby sie w mojej
          swiadomosci nie zdewaluowalo), bo uwazam to slowko za sympatyczna oznake pelnego
          zgodzenia sie z rozmowca i nawiazania z nim blizszego kontaktu.
          • taka_jedna Re: 16.05.02, 13:53
            Gość portalu: sze napisał(a):

            > niekoniecznie musi to byc zapozyczenie. raczej moda.

            Jedno drugiego przecież nie wyklucza...
            • sze Re: 17.05.02, 14:44
              > > niekoniecznie musi to byc zapozyczenie. raczej moda.
              >
              > Jedno drugiego przecież nie wyklucza...

              pewnie, ze nie. mowilem, jaka jest glowna przyczyna wedlug mnie. tak jak
              pomarancza moze byc dla jednego bardziej slodka niz kwasna, dla innego - bardziej
              kwasna niz slodka.

              zreszta przyczyna duzej czesci zapozyczen jest wlasnie moda.
              • taka_jedna Re: 19.05.02, 18:57
                sze napisał(a):

                > > > niekoniecznie musi to byc zapozyczenie. raczej moda.
                > >
                > > Jedno drugiego przecież nie wyklucza...
                >
                > pewnie, ze nie. mowilem, jaka jest glowna przyczyna wedlug mnie. tak jak
                > pomarancza moze byc dla jednego bardziej slodka niz kwasna, dla innego - bardzi
                > ej
                > kwasna niz slodka.

                No może i może, ale nie widzę związku pomiędzy właściwościami kubków smakowych u
                różnych ludzi a genezą jakiegoś słowa w języku...

                >
                > zreszta przyczyna duzej czesci zapozyczen jest wlasnie moda.

                No, tutaj odwróciłeś zupełnie kota ogonem. Aby powstała na coś moda, to coś musi
                się najpierw pojawić, więc to nie moda sprawiła, że zapożyczyliśmy nowe znaczenie
                słówka "dokładnie", ale najpierw je zapożyczyliśmy, a dopiero później stało się
                modne i nadużywane. Chyba że chodziło Ci ogólnie o modę na zapożyczenia, ale to
                już zupełnie inna sprawa...

                pozdrawiam

                tj

                • sze Re: 17.06.02, 14:18
                  czesc tj,

                  > No, tutaj odwróciłeś zupełnie kota ogonem. Aby powstała na coś moda, to coś mus
                  > i się najpierw pojawić, więc to nie moda sprawiła, że zapożyczyliśmy nowe
                  > znaczenie słówka "dokładnie", ale najpierw je zapożyczyliśmy, a dopiero później
                  > stało się modne i nadużywane. Chyba że chodziło Ci ogólnie o modę na
                  > zapożyczenia, ale to już zupełnie inna sprawa...

                  no wlasnie niezupelnie. sa dwa mechanizmy zapozyczania: albo zapozycza sie nowe
                  slowo na oznaczenie nowego desygnatu, albo zapozycza sie wyraz oznaczajacy znany
                  desygnat. pierwszy z tych przypadkow nie budzi chyba watpliwosci, w przypadku
                  drugim mamy do czynienia z silnym pozajezykowym wplywem kulturowym. po prostu w
                  danym czasie prestiz jakiejs kultury czy jezyka jest tak duzy, ze uzytkownicy
                  jezyka A chetnie snobuja sie na uzytkownikow jezyka B i staraja sie wplatac w
                  swoj jezyk wyrazy czy konstrukcje jezyka B. czuja sie wtedy przez ten krotki
                  moment niczym ci B i jest im dobrze.

                  mody w takim na przyklad polskim byly rozne. chronologicznie: czeski, lacina,
                  wloski, francuski i wreszcie angielski. naprawde nie wszystkie zapozyczenia z
                  tych jezykow byly potrzebne.

                  na marginesie: stopien zapozyczania nowych wyrazow w pierwszym wymienionym przeze
                  mnie procesie wobec derywacji wlasnej tez jest rozny i zalezy od czynnikow
                  pozajezykowych. angielski jest praktycznie w wiekszosci zlozony z zapozyczen, a
                  taki - bliski mu jezykowo - islandzki ma zapozyczenia w bardzo niewielkim stopniu.
    • artremi dokladnie.... :-) 17.06.02, 17:30
      Podczas mojej ostatniej wizyty w Polsce, jedna z moich przyjaciolek ciagle
      mowila "dokladnie". Czasami wydawalo mi sie, ze co drugie jej zdanie to
      bylo "dokladnie". Bardzo bylo to denerwujace.

      W jezyku angielskim "exactly" znaczy "dokladnie", ale jest uzywane w
      znaczeniu "dokladnie tak chcialem powiedziec". Nie jest tez uzywane tak czesto
      jak w Polsce, gdzie zaczyna nabierac znaczenia slowa "tak".
      Jestem rozczarowana polskim jezykiem, ktory moim zdaniem robi sie ubozszy i
      bardziej wulgarny.

      mindo napisał(a):

      > Muszę przyznać,że drażni mnie bardzo posługiwanie się zbyt często (lub wręcz
      > nachalnie) w mowie potocznej wyrazu "dokładnie".
      > Często się słyszy takie zwroty:
      >
      > "Widziałem cię dzisiaj w parku. Byłeś z Kasią"
      > odpowiedź: "Dokładnie, z Kasią"
      > Zupełnie tak, jak gdyby można było być również "niedokładnie " z Kasią.
      >
      > Czy jest to poprawna forma? Czy może jest to siłowe przejęcie z języka
      > angielskiego wyrazu "exactly"?
      >
      > Przecież z powodzeniem można używać polskich wyrazów właściwszych
      > niż "dokładnie" jako forma potwierdzenia czegoś np:
      >
      > "właśnie"
      > "zgadza się"
      > "racja"
      > "oczywiście"
      > "owszem"
      > "tak"

    • m-p Re:Ale Niemcy, nie Anglicy, genau! 17.06.02, 19:50
      Pytałem sie nie tak dawno dobrze wykształconego Anglika, Amerykanina i Niemca.
      Otoż angielskojęzyczni nie wiedzieli o co mi chodzi. W tych językach, mimo,
      że "exactly" istnieje, to zwykle nie jest uzywane zamiast "Yes, <czasownik
      posiłkowy>".
      Takie użycie wg. Anglika wyrażałoby zniecierpliwienie rozmówcą...
      Podobnie 'certainly', tak lubiane przez Polaków zamiast np "yes", czy
      uprzejmiej np. "yes, I do".
      Angielski rodowód 'dokladnie' w znaczeniu 'tak' wylansował chyba prof. Miodek,
      nie wiem, czy słusznie.

      Używają tego natomiast nagminnie NIEMCY - genau. Zwykle robią to ci, którzy
      palą papierosy, czyli robotnicy, kierowcy, sprzątaczki, panie 'z księgowości'.
      pozdrawiam
      • _jazzek_ Re:Ale Niemcy, nie Anglicy, genau! 12.12.02, 16:53
        Otóż to (dokładnie)! Jestem pewny, że początek ekspansji 'dokładnie' bierze się
        z niemieckiego. Akurat tak się składa, że mogłem zaobserwować ten moment - był
        koniec lat 80, miałem intensywny lektorat z niemieckiego, potem kilkumiesięczną
        praktykę w Niemczech. I właśnie (dokładnie) po tym zauważyłem u siebie i u
        znajomych o podobnym doświadczeniu nadużywanie słowa 'genau', tj. 'dokładnie',
        w znaczeniu 'właśnie'. Nie zapominajmy, że owe lata to był szczyt wyjazdów
        zarobkowych polskich gastarbajterów, a 'genau' było bardzo chwytliwe.
        Co więcej, _nigdy_ nie używałem słowa 'exactly' w znaczeniu 'właśnie tak',
        zapewne dlatego, że nie występowało ono w takim kontekście na lektoratach
        angielskiego (a uczyłem się tego języka na tyle długo, że mogłem ulec
        skażeniu :).

        Hipoteza prof. Miodka jest wedle mojego osobistego doświadczenia nieuzasadniona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka