30.07.05, 08:41
do tej pory myślałam, że mówienie np. "spotkajmy się o piątek w Rynku" jest błędne, choć nagminne u większości moich krakowskich znajomych. Ale po artykule w którejś ze znanych gazet (Krakowska?) "Paliło się w Rynku" już zgłupiałam. Więc "w Rynku" jest prawiodłowe??
pozdrawiam
Aga
Obserwuj wątek
    • vatseq Re: w Rynku? 01.08.05, 14:53
      Na Rynku, jak na każdym innym placu. Tak mi się wydaje.

      vatseq
      • mama007 Re: w Rynku? 01.08.05, 19:27
        ja tez tak właśnie myślałam i takiego zwrotu zawsze uzywałam. Ale używanie terminu "w Rynku" przez znaną gazetę mnie zainteresowało. Może mówimy tutaj o Rynku jako dzielnicy? (tak jak "w Hucie" na przykład). Chociaż też nie mówię jadę "w Ruczaj" czy "w Żabiniec"...
        zgłupiałam...
        Aga
        • vatseq Re: w Rynku? 02.08.05, 11:54
          Tu może chodzić o jakiś regionalizm. Spotkałem się z taką formą, zdaje się w
          Wielkopolsce (głowy nie dam). W Poznaniu na przykład nazwali sobie ulicę "Święty
          Marcin" - smieszy sposób jak używa się w innych przypadkach :-)

          Wracając do rynku: zdarzają się tabliczki z nazwami ulic: "ul. Rynek", co dla
          mnie już jest totalnym galimatiasem. Rynek na inną tabliczkę niż "Rynek" nie
          zasługuje. Nawet "pl. Rynek" jest nie do przyjęcia!


          vatseq
          • ardjuna Re: w Rynku? 02.08.05, 13:50
            vatseq napisał:

            > W Poznaniu na przykład nazwali sobie ulicę "Święty
            > Marcin" - smieszy sposób jak używa się w innych przypadkach :-)

            Lepiej się spotkać na Święty Marcin niż na Czerwonej Armii - zawszeć
            bezpieczniej :)
            • vatseq Re: w Rynku? 02.08.05, 13:54
              Waszmość z Poznania? W Poznaniu właśnie tak mówią: "na Święty Marcin",
              przyjezdni: "na Świętym Marcinie" i jest zabawnie :-)

              Święty Marcin rzeczywiście od Czerwonej Armii bezpieczniejszy :-) W przyszłym
              tygodniu wybieram się do Poznania, więc chyba zajrzę na Święty Marcin.

              vatseq
              • ardjuna Re: w Rynku? 03.08.05, 08:56
                vatseq napisał:

                > Waszmość z Poznania?

                Nie, jam z Księstwa Pomorskiego, atoli Wielkie Księstwo Poznańskie takoż
                bliskiem jest memu sercu, a to z racji nauk, którem tam był pobierał w latach,
                gdy Święty Marcin Czerwonej był jeszcze Armii :)
                • vatseq Re: w Rynku? 03.08.05, 12:13
                  O wcieleniu Świętego Marcina do Krasnoj Armii nie wiedziałem :-)

                  vatseq
                  • ardjuna Re: w Rynku? 03.08.05, 12:37
                    vatseq napisał:

                    > O wcieleniu Świętego Marcina do Krasnoj Armii nie wiedziałem :-)

                    Wcielono go do tej armii bodajże w 1951 roku (czyli już kilka lat po
                    przemianowaniu armii na Armię Radziecką), ale mimo to i tak się mówiło "na
                    Święty Marcin", a nie "na Czerwonej Armii", co wprowadzało pewien mętlik w
                    głowach przyjezdnych.
                    Notabene, zauważ, że to chyba jeden z niewielu wypadków, gdy ulicę ku
                    czci "wyzwolicieli" nazwano w niewolniczej zgodności z oryginałem, czyli
                    właśnie 'Czerwonej Armii', a nie, jak w innych miastach, 'Armii Czerwonej'...
    • mama007 wiecie co, bardzo to wszystko fajne, ale... 03.08.05, 17:58
      ja dalej nie wiem dlaczego "w Rynku" miałoby niby być prawidłowe? gryzie mnie to i gryźć będzie, a na uczelni pojawię się dopiero we wrześniu i dopiero wtedy będę miała szansę złapać babkę albo faceta z gramatyki (studiuję filologię polską) i się zapytać.
      tak czy inaczej pozdrawiam
      Aga
      • ardjuna Re: wiecie co, bardzo to wszystko fajne, ale... 03.08.05, 18:49
        mama007 napisała:

        > gryzie mnie to i gryźć będzie

        Może poniższe trochę wypłoszy gryzonia:

        "przy rynku, w rynku, na rynku?

        Szanowni Państwo,
        proszę o odpowiedź na pytanie, jak należy mówić: „Budynek znajduje się przy / w
        / na Rynku Głównym 10”?

        Najlepiej: „Budynek znajduje się na Rynku Głównym 10”, ponieważ podajemy
        dokładny adres, używając nazwy własnej. Podobnie powiemy np. „mieszkam na
        Piłsudskiego 25”. Można też powiedzieć „Budynek znajduje się w rynku”, ale brzmi
        to dobrze tylko z wyrazem pospolitym (wyrażenie „budynek znajduje się w Rynku
        Głównym 10” nie jest już udane).
        Formułka „Budynek znajduje się przy Rynku Głównym 10” jest niefortunna, bo
        sugeruje położenie obok podanego adresu. Zresztą konstrukcje typu mieszkać przy
        ulicy można zaakceptować tylko w języku urzędowym.
        — Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski"

        Żródło: slowniki.pwn.pl/poradnia/
        • mama007 trochę wypłoszyło :) 03.08.05, 19:18
          dzięki :)
          Aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka