barbara7 12.12.05, 12:16 Już sama nie wiem, jak pisać. Moje słowniki mówią: hipo-, hiper-, a konsultanci naukowi systematycznie poprawiają na: hypo-, hyper-. No, i mam dylemat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ardjuna Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 12.12.05, 13:36 Bo konsultanci się boją, że ktoś pomyli hypotezę z hipopotamem. Odpowiedz Link Zgłoś
vatseq Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 13.12.05, 09:13 Raczej HIpotezę z HYpopotamem :-) vatseq Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 12.12.05, 14:13 No cóż, mogłabyś powiedzieć swoim konsultantom, że udają Greków spod Warszawy (lypa, lyst), gdyby nie brak konsekwencji w polskim zapisie głosek greckich. Chyba można zgodzić się z Doroszewskim, że w tekście naukowym (i pisowni łacińskiej) zachowujemy „y”, a reszta zależy od Twojej determinacji i wiary w słowniki. Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 12.12.05, 14:20 Czy pisanie "hypotermia" jest hiperpoprawnością, czy hyperidiotyzmem? Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 12.12.05, 15:10 Hypothermia, Ardjuno! Wszak była mowa o tekście naukowym. Terminy polskie Barbara winna czerpać z tradycji i słowników oraz osłaniać własną piersią przed zakusami konsultantów. Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 12.12.05, 15:18 arana napisała: > Hypothermia, Ardjuno! Wszak była mowa o tekście naukowym. Terminy polskie > Barbara winna czerpać z tradycji i słowników oraz osłaniać własną piersią przed > zakusami konsultantów. Ona może i winna, ale jeśli konsultanci naukawi ją za taką (czyli winną) uznają, to na szablach gotowi roznieść, czyli rozbigosować. Czy warto pierś nadstawiać dziewiczą? Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 12.12.05, 16:40 A jakie wyjście ma Polka wychowana na Aldonach i Emilijach? No, chyba że darowała sobie te lektury. Ale zawsze może się wykazać modną dziś asertywnością. Odpowiedz Link Zgłoś
barbara7 Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 12.12.05, 18:19 Jako Polka wychowana na... dla szlachetnego celu chyba legnę rejtanem i rzeknę: Bierz, co chcesz, bo ja nie skąpię, ale hipo- nie ustąpię. Odpowiedz Link Zgłoś
vatseq Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 13.12.05, 09:22 Rok temu moja małżonka pisała pracę doktorską, której ja robiłem pierwszy przegląd i korektę. Po kolejnej korekcie kogoś znacznie mądrzejszego ode mnie (naukAwca jakiegoś) pojawiły się w pracy HYperdziwolągi językowe. Na moje nieśmiałe uwagi usłyszałem, że ponoć poprzednie sformułowania brzmiały 'nie dość naukowo'. Prawie tarzałem się ze śmiechu. Większość owych naukAwych terminów udało mi się wyperswadować i oczyścić tekst z nowomowy naukAwej. Mój promotor (pracy magisterskiej) mówił nam zawsze - 'Nie ma języka naukowego. Naukowiec ma mówić po polsku, by inni go zrozumieli.' Przeczytajcie sobie "Feynmana wykłady z fizyki" - przykład użycia zwykłego języka do opisu naukowego zjawisk i procesów. vatseq Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 13.12.05, 14:13 Wczesniej wyraziłam się niezbyt precyzyjnie, więc po prostu zacytuję: "[...]mikologia, mikoryza, , mikoza, mikoplazma - oczywiście wówczas, gdy się używa tych wyrazówjako formalnie spolonizowanych i odmienianych w polskim tekście. W pisowni naukowej łacińskiej należy zachować "y", "mycologia", i nawet "rh" w formie "mycorhiza". (W. Doroszewski, "O kulturę słowa. Poradnik językowy", t.I,Warszawa 1970, s.812.) To oczywiście stanowisko sprzed lat, ale wydaje mi się godne uwzględnienia w tych wypadkach, gdy pożądana jest precyzja i jednoznaczność. Niezbyt mi odpowiada bezkrytyczne stosowanie jakiejkolwiek zasady, tylko dlatego, że w słowniku ktoś napisze: "Strzeż się, to rażący błąd!" Vatseq: Przeczytajcie sobie "Feynmana wykłady z fizyki" - przykład użycia zwykłego języka do opisu naukowego zjawisk i procesów. Ależ zgoda! Tylko zdarzają się sytuacje (np. w tekstach medycznych), gdy potrzebna jest jednoznaczna terminologia. Jestem po prostu za elastycznym podejściem do zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
vatseq Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 14.12.05, 08:43 Tam, gdzie trzeba stosować jednoznaczne słownictwo naukaOwe - zgoda. Jestem jednak przeciwnikiem 'unaukawiania' języka na siłę. Co do Doroszewskiego, to ten pan u nas, na Śląsku, ma przechlapane od czasu, jak promował BarbUrkę :-| vatseq Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 14.12.05, 21:34 arana (za Doroszewskim): > "[...]mikologia, mikoryza, , mikoza, mikoplazma - oczywiście wówczas, gdy się > używa tych wyrazówjako formalnie spolonizowanych i odmienianych w polskim > tekście. W pisowni naukowej łacińskiej należy zachować "y", "mycologia", i > nawet "rh" w formie "mycorhiza". W pisowni jakiej? W ŁA- CIŃ- SKIEJ- ??!! Przecież w łacinie takiej litery W OGÓLE nie było. To znaczy był jej ślad, mmianowicie używano ,,Y'' do oznaczania dziwacznego GRECKIEGO > (W. Doroszewski, "O kulturę słowa. Poradnik językowy", t.I,Warszawa 1970, > s.812.) > > To oczywiście stanowisko sprzed lat, ale wydaje mi się godne uwzględnienia w > tych wypadkach, gdy pożądana jest precyzja i jednoznaczność. > Niezbyt mi odpowiada bezkrytyczne stosowanie jakiejkolwiek zasady, tylko > dlatego, że w słowniku ktoś napisze: "Strzeż się, to rażący błąd!" > > Vatseq: > Przeczytajcie sobie "Feynmana wykłady z fizyki" - przykład użycia zwykłego > języka do opisu naukowego zjawisk i procesów. > > > Ależ zgoda! Tylko zdarzają się sytuacje (np. w tekstach medycznych), gdy > potrzebna jest jednoznaczna terminologia. Jestem po prostu za elastycznym > podejściem do zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 14.12.05, 21:42 Przepraszam, wysłało za wcześnie. arana (za Doroszewskim): > "[...]mikologia, mikoryza, , mikoza, mikoplazma - oczywiście wówczas, gdy się > używa tych wyrazów jako formalnie spolonizowanych i odmienianych w polskim > tekście. W pisowni naukowej łacińskiej należy zachować "y", "mycologia", i > nawet "rh" w formie "mycorhiza". W pisowni jakiej? W ŁA- CIŃ- SKIEJ ??!! Przecież w łacinie takiej litery W OGÓLE nie było. To znaczy był jej ślad, mianowicie używano ,,Y'' do oznaczania dziwacznego GRECKIEGO dźwięku w greckich słowach. A i to tylko dlatego, że mężny Rzymianin płacze z bólu, ale się nie poddaje i drżącą ręką stawia te bezsensowne trzy kreski, bo nie może być gorszy od Greka. A ,,grzyb'' po łacinie to nie żadne ,,myko'' tylko ,,fungus''. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
arana Co ja narobiłam! 15.12.05, 11:15 Jeden cytat, a Polska poruszona z dwóch stron. Z południa - Vatseq w imieniu Śląska piętnuje Profesora za BarbUrkę, z północy – Stefan grzmi w sprawie pisowni łacińskiej. Nieprecyzyjnam, przyznaję, ale odpowiedzialnam, więc wnoszę o łaskę dla cytatofaktora, który, choć pewnie w grobie się poruszył, to przecież nic rzec nie może. Stefanie, Vatsequ,, mam nadzieję, że nie będziecie z tym czekać do końca kadencji? Odpowiedz Link Zgłoś
teresa.kruszona Re: hipo-, hypo-, hiper-, hyper-? 12.12.05, 23:58 Cytuję z „Wielkiego słownika poprawnej polszczyzny PWN” pod red. prof. Andrzeja Markowskiego (wyd. 2004): „hipo- pierwszy człon obcych wyrazów złożonych, pisany łącznie, o znaczeniu 'pod, poniżej, poniżej normy'; np. hipoglikemia, hipotermia, hipotonia, hipoalergiczny. Forma hypo- jest rażącym błędem”. Odpowiedz Link Zgłoś