Dodaj do ulubionych

Nieposiadających czy nie posiadających - pilne

20.12.05, 10:53
Witam!
Proszę o szybką odpowiedź.
Word podkreśla mi wyraz "nieposiadających", ale moim zdaniem właśnie tak
powinno się pisać.
Może ktoś kompetentny rozwieje moje wątpliwości.
Zależy mi na szybkiej odpowiedzi...do 17.

Pozdrawiam i z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 20.12.05, 11:04
      non.notus:
      > Word podkreśla mi wyraz "nieposiadających"

      Widać uznaje go za szczególnie ważny...

      non.notus:
      > Zależy mi na szybkiej odpowiedzi...do 17.

      Do 17. roku życia? A potem już nie będziesz niczego posiadać?

      Złota rada: wywal Worda. To znaczy zdeinstaluj go i więcej do niego nie
      zaglądaj. Wtedy takie problemy Ci miną jak trądzik młodzieńczy.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • piotrpanek Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 20.12.05, 13:48
        stefan4 napisał:


        >
        > Złota rada: wywal Worda. To znaczy zdeinstaluj go i więcej do niego nie
        > zaglądaj.

        Ja bym go raczej zdezinstalował albo i zdezynstalował (gdybym nie mógł
        odinstalować, np. chcąc uniknąć hybrydy słowiańskiego ot i łacińskiego in), ale
        ja jakoś w tym taki archaiczny jestem.
        • stefan4 Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 20.12.05, 15:22
          piotrpanek:
          > Ja bym go raczej zdezinstalował

          Eeee, to coś jak ,,zipa dumna''...

          piotrpanek:
          > albo i zdezynstalował

          O! Tak znacznie lepiej. W dodatku słusznie kojarzy się z dezynsekcją.

          piotrpanek:
          > (gdybym nie mógł odinstalować, np. chcąc uniknąć hybrydy słowiańskiego ot i
          > łacińskiego in)

          Odinsektowanie? Jednak lepsza dezynsekcja.

          Dzięki za pomoc. A więc Non.notus bezwzględnie powinien zdezynstalować swojego
          Łerda.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • non.notus Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 20.12.05, 15:38
            Dobra, to ja "zdezynstaluje" swojego "Łerda", a któryś z Was w międzyczasie
            może odpowie na moje pytanie?
            • stefan4 Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 20.12.05, 16:27
              non.notus:
              > Dobra, to ja "zdezynstaluje" swojego "Łerda", a któryś z Was w międzyczasie
              > może odpowie na moje pytanie?

              No przecież dlatego masz go zdezynstalować, że bredzi; a my wiemy, że jego
              bredzenie jest nieuleczalne.

              Oczywiście, że istnieje słowo ,,nieposiadający''. Są sytuacje, w których
              zręczniej jest zrobić odstęp, ale dość specjalne, np.:
              ,,Nie posiadających tu wzywamy, ale tych, którym w gębę napluł los!''.
              Normalnie trzeba pisać razem.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • arana Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 20.12.05, 20:44
                Stefan:
                > Normalnie trzeba pisać razem.

                Dlaczego ukrywasz przed Non.notusem drogę ku wolności, że nie trzeba, a można?

                I druga sprawa:Word Non.notusa wykazał się dowodem wyższej kompetencji językowej
                - p. slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?id=4046 - a więc to już nie jest
                jakiś tam łerd, tylko Nasz Brat Word! Nie uważasz?
                • stefan4 Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 20.12.05, 22:37
                  arana:
                  > Dlaczego ukrywasz przed Non.notusem drogę ku wolności, że nie trzeba, a można?

                  Bo potrzebował autorytatywnej odpowiedzi na godzinę 17:00 a nie byłem pewien,
                  jak on szybko czyta. Musiałem więc użyć prostego krótkiego zdania bez światłocieni.

                  arana:
                  > I druga sprawa:Word Non.notusa wykazał się dowodem wyższej kompetencji
                  > językowej - p. slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?id=4046 - a więc to
                  > już nie jest jakiś tam łerd, tylko Nasz Brat Word! Nie uważasz?

                  No co Ty! Czy WKJ ma polegać na ZABRANIANIU łącznej pisowni?! Ja i przed
                  reformą napisałbym
                  ,,społeczeństwo dzieli się na posiadających i NIEPOSIADAJĄCYCH''
                  łącznie; chociaż chyba napisałbym
                  ,,pasażerowie NIE POSIADAJĄCY bilety zobowiązani są do uiszczenia łapówki''.
                  W każdym razie nawet przed reformą, jakby mi jakiś bezczelny łerd ośmielił się
                  wścibić swój zakichany nos i podkreślić ,,nieposiadający'' to bym go
                  zdezynstalował.

                  A przy aproposie: czy ,,non notus'' to dobra łacina? Lepiej chyba ,,ignotus''.
                  Czyli przeczenie razem z przymiotnikiem i jeszcze przekształcone...

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • non.notus Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 21.12.05, 13:32
                    Dzięki za odpowiedzi.

                    > A przy aproposie: czy ,,non notus'' to dobra łacina? Lepiej chyba ,,ignotus''.
                    > Czyli przeczenie razem z przymiotnikiem i jeszcze przekształcone...

                    Tak, to dobra łacina.
                    • stefan4 Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 21.12.05, 16:08
                      stefan4:
                      > A przy aproposie: czy ,,non notus'' to dobra łacina? Lepiej chyba ,,ignotus''.

                      non.notus:
                      > Tak, to dobra łacina.

                      Czy wiesz to stąd, że sprawdziłeś osobno słowa ,,notus'' i ,,non''? Tylko że w
                      łacinie nie zawsze tak tworzono przeczenia. Często stosowano zbitki; np.
                      # nie ,,non scio'' tylko ,,nescio'' (== nie wiem);
                      # nie ,,non volo'' tylko ,,nolo'' (== nie chcę);
                      # nie ,,non nosco'' tylko ,,ignosco'' (== nie znam; albo pobłażam).
                      Od tego ostatniego pochodzi para ,,notus'' (== znany)
                      • ardjuna Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 21.12.05, 16:41
                        stefan4 napisał:

                        > stefan4:
                        > > A przy aproposie: czy ,,non notus'' to dobra łacina? Lepiej chyba ,,ignot
                        > us''.
                        >
                        > non.notus:
                        > > Tak, to dobra łacina.

                        >
                        > Czy wiesz to stąd, że sprawdziłeś osobno słowa ,,notus'' i ,,non''?

                        Ależ Stefanie! Non notus, w skrócie ogólnoznanym: NN...
                  • arana Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 21.12.05, 14:10
                    Uważam, że naprawdę udała się RJP ta decyzja w sprawie pisowni "nie" z
                    imiesłowami: jest prosta i pozwala każdemu na uchwycenie – jak to ładnie
                    nazwałeś - światłocienia, który bogaci prostą informację. Jest drogą wyboru i
                    wolności. A co zrobiono z niej w praktyce? Regułkę, że należy pisać razem,
                    zawsze bez względu na kontekst ( no, z wyjątkiem oczywistej rozłączności w
                    zdaniach przeciwstawnych).
                    Jestem za tym, aby zawsze, bez względu na sytuację, przedstawiać ortograficzną
                    prawdę. Wydaje mi się, że więcej szkody robi w umysłach dzieci regułka, iż
                    przecinek stawia się przed „że” ,”który”… niż brak przecinków w pracach w tym
                    czasie, gdy dziecko nie jest w stanie zrozumieć konstrukcji zdania złożonego.
                    Analogiczna sytuacja – z pisownią „nie”, „ż – rz, „ó – u”. I nie chodzi mi o
                    to, by maluchom wyjaśniać procesy historyczne języka. Jasne że ich nie pojmą.
                    Niech jednak wiedzą, że wstępnie uczy się ich regułek pomocniczych, które nie
                    są prawdą objawioną, a jedynie chwilowym wygodnym sposobem na lepszą pisownię.

                    Spodobał mi się Word Non.notusa, bo ośmielił się zakwestionować powszechnie
                    uznaną łączną pisownię. Czyż nie jest to dowód WKJ skoro wyczaił, że można
                    inaczej? Non.notus nie podał kontekstu, który przesądziłby o pisowni.

                    W sprawie łaciny, to więcej mi zostało sympatii do języka niż znajomości, więc
                    się nie wypowiem. Mój słownik jednak podpowiada, że to może być również (skoro
                    nie zaznaczył długości samogłosek) wiatr niepołudniowy.

                    Kim jesteś Non.notusie?

                    • stefan4 Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 21.12.05, 15:56
                      arana:
                      > Uważam, że naprawdę udała się RJP ta decyzja w sprawie pisowni "nie" z
                      > imiesłowami
                      [...]
                      > Jest drogą wyboru i wolności.

                      Tak. Ale żeby coś takiego działało, to ludzie muszą być bardziej przyzwyczajeni
                      do tego, ze szanowna RJP czasem liberalizuje a nie tylko zawsze usztywnia zasady.

                      arana (n.t. ,,non notus''):
                      > Mój słownik jednak podpowiada, że to może być również (skoro nie zaznaczył
                      > długości samogłosek) wiatr niepołudniowy.

                      Że niby ,,notus'' to wiatr południowy? Hmmm... my (mój słownik i ja) nie znamy
                      takiego słowa.

                      - Stefan

                      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                      • arana Notus 21.12.05, 18:48
                        Słowo daję, że jest: notus,(obie samogł. krótkie) i m wiatr południowy.
                        Słownik jest mały i stary (Kumanieckiego z 1965 r.), ale wydany dosyć
                        wiarygodnie, bo przez PWN.
                        Nie upieram się zresztą, bo sama dziś po raz pierwszy natknęłam się na ten
                        wiatr południowy.
                        • ardjuna Re: Notus 21.12.05, 19:08
                          Masz rację, o Czcigodna Arano, notus (obie samogłoski krótkie) to wiatr
                          południowy, zwany tak od greckiego boga południowego wiatru, Notosa (właściwie
                          wiatru południowo-zachodniego, przynoszącego zazwyczaj mgły oraz deszcze, czyli
                          opady, które lubię najbardziej).
                          • arana Fiu, fiu.. 21.12.05, 19:25
                            ja też lubię deszcz, ale chyba niedostatecznie, skoro umknął mi ten Notos.
                            • stefan4 Re: Fiu, fiu.. 21.12.05, 20:01
                              ardjuna:
                              > przynoszącego zazwyczaj mgły oraz deszcze, czyli opady, które lubię
                              > najbardziej

                              arana:
                              > ja też lubię deszcz, ale chyba niedostatecznie, skoro umknął mi ten Notos.

                              Antepono nivem...

                              - Stefan

                              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                              • arana No to 21.12.05, 20:59
                                powinieneś być zadowolony: jest biało i magicznie, przynajmniej u mnie.
                                Kto przynosi śnieg? Boreasz?
                              • ardjuna Śpieszę z przekładem. 21.12.05, 21:01
                                To po serbochorwacku i znaczy: "Antonii mówi, że nie wie".
                                Tylko co to ma do rzeczy?
                                • arana Etam... 21.12.05, 21:45
                                  serbochorwacki i tyle samogłosek?
                                • stefan4 NIe spiesz się tak... 21.12.05, 22:05
                                  ardjuna:
                                  > To po serbochorwacku i znaczy: "Antonii mówi, że nie wie".

                                  Ależ nie, ,,Antoni mówi, że nie wie'' brzmi po serbochorwacku
                                  ,,Anton govori da ne zna''. Albo podobnie.

                                  Albo może całkiem inaczej...

                                  - Stefan

                                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • kay_ti Re: Nieposiadających czy nie posiadających - piln 28.07.15, 02:23
                    Cyt.:"chociaż chyba napisałbym
                    ,,pasażerowie NIE POSIADAJĄCY bilety zobowiązani są do uiszczenia łapówki'' "

                    A co to jest ta "bileta", której to pasażerowie nie posiadają?
                    Jedna z podstawowych zasad polskiej gramatyki mówi, że przy przeczeniu zawsze używamy dopełniacza. Zatem poprawnie po polsku powinno być: ,,Pasażerowie nie posiadający biletÓW zobowiązani są do uiszczenia łapówki''
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka