Dodaj do ulubionych

Iść po linii najmniejszego oporu

IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 07:59
Czy po najmniejszej linii oporu? Według mnie w zdaniu tym istotna jest linia
oporu, która jest najmniejsza. Ja uważam, że powinno mówić się " iść po linii
najmniejszego oporu"
Obserwuj wątek
    • Gość: skryba Re: Iść po linii najmniejszego oporu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 08:42
      Dorota, masz u mnie piątkę...
    • Gość: rudy Re: Iść po linii najmniejszego oporu IP: *.acn.waw.pl 30.10.01, 20:20
      po linii najmniejszego oporu. 'Najmniejsza linia oporu' jest niepoprawna z
      matematycznego :) punktu widzenia - w matematyce linia nia ma wymiarow, wiec
      nie moze byc mala ani duza... linia to linia
      • civic_vtec do Rudego 31.10.01, 18:04
        Gość portalu: rudy napisał(a):

        > po linii najmniejszego oporu. 'Najmniejsza linia oporu' jest niepoprawna z
        > matematycznego :) punktu widzenia - w matematyce linia nia ma wymiarow, wiec
        > nie moze byc mala ani duza... linia to linia

        Błąd matematyczny! - i mała dygresja pozajęzykowa.
        Owszem linia nie może być mała ani duża, ale dlatego, że ma tylko jeden wymiar
        większy od zera - długość. Pozostałe wymiary (poprzeczne) mają wartość 0. Każda
        linia ma tę samą długość (nieskończoną) i to niezależnie od tego czy w
        przestrzeni jedno-, dwu- czy trójwymiarowej. To wszystko rzecz jasna w klasycznej
        geometrii euklidesowej.

        Co do zwrotu językowego Twoje zdanie jest OK.

        Vtec
        • Gość: za Re: do Rudego i nie tylko IP: *.pressmedia.com.pl 05.11.01, 21:31
          civic_vtec napisał(a):

          > Błąd matematyczny! - i mała dygresja pozajęzykowa.
          > Owszem linia nie może być mała ani duża, ale dlatego, że ma tylko jeden wymiar
          > większy od zera - długość. Pozostałe wymiary (poprzeczne) mają wartość 0. Każda
          > linia ma tę samą długość (nieskończoną) i to niezależnie od tego czy w
          > przestrzeni jedno-, dwu- czy trójwymiarowej. To wszystko rzecz jasna w klasyczn
          > ej geometrii euklidesowej.

          Linia nie jest jednoznacznym pojęciem matematycznym. Jest prosta (rzeczownik: ta
          prosta, tej prostej itd.), czasami mówi się linia prosta, są też półproste i
          krzywe. Są też i linie łamane. Tu jest pies pogrzebany, bo łamana jest złożona z
          odcinków, czyli odcinek też jest linią, tyle że ograniczoną i mierzalną.
          Twierdzenie powyższe, że każda linia ma tę samą długość nieskończoną, wobec tego
          nie jest prawdziwe. Mając do dyspozycji zbiór linii, wystarczy każdą zmierzyć i
          wybrać najmniejszą tzn. tę o najmniejszej mierze. Spośród danych linii oporu
          (podzbiór zbioru wszystkich linii) bardzo łatwo wybrać najmniejszą, o ile
          oczywiście co najmniej jedna z nich będzie mierzalna. Jeżeli już znajdziemy taką
          najmniejszą linię oporu, wystarczy tylko po niej pójść, nie może nie istnieć coś
          po czym idziemy. C.b.d.u. ;))

          Wnioskuję o przyznanie "najmniejszej linii oporu" statusu wyrażenia poprawnego
          językowo.
          Dopóki jednak wniosek nie zostanie pozytywnie rozpatrzony przez odpowiednie ciało
          (najlepiej zanurzone w wodzie), mamy prawo pójść tylko i wyłącznie "po linii
          najmniejszego oporu", możemy domniemywać, że spotkamy się wówczas z najmniejszą
          siłą wyporu.
          • civic_vtec Re: do za - ale to ladnie brzmi :) 06.11.01, 09:39
            Gość portalu: za napisał(a):

            > Linia nie jest jednoznacznym pojęciem matematycznym. Jest prosta (rzeczownik:
            > ta prosta, tej prostej itd.), czasami mówi się linia prosta, są też półproste i
            > krzywe. Są też i linie łamane. Tu jest pies pogrzebany, bo łamana jest złożona
            > z odcinków, czyli odcinek też jest linią, tyle że ograniczoną i mierzalną.
            > Twierdzenie powyższe, że każda linia ma tę samą długość nieskończoną, wobec
            > tego nie jest prawdziwe. Mając do dyspozycji zbiór linii, wystarczy każdą
            > zmierzyć i wybrać najmniejszą tzn. tę o najmniejszej mierze. Spośród danych
            > linii oporu (podzbiór zbioru wszystkich linii) bardzo łatwo wybrać najmniejszą,
            > o ile oczywiście co najmniej jedna z nich będzie mierzalna. Jeżeli już
            > znajdziemy taką najmniejszą linię oporu, wystarczy tylko po niej pójść, nie
            > może nie istnieć coś po czym idziemy. C.b.d.u. ;))
            > siłą wyporu.

            Piękny wywód zakończony ślicznym c.b.d.u. ! Podoba mi się forma, ale na treść
            zgodzić się nie mogę. A jeżeli już żeśmy zbładzili na tym forum na pole
            matematyki (jak długo Pani Ekspert nam będzie pobłażać?) pozwolę sobie udowodnić
            tezę następującą: Wywód Za jest błędny.
            Dowód przeprowadzę poprzez wykazanie miejsca, w którym nastapił błąd.
            I oto ono:
            "(...) łamana jest złożona z odcinków, czyli odcinek też jest linią, tyle że
            ograniczoną i mierzalną."
            Przykro mi bardzo - odcinek nie jest linią, a tylko ograniczonym przestrzennie
            podzbiorem punktów linii i to linii prostej (z definicji). Od tego miejsca
            rozumowanie Za, aczkolwiek logiczne, jest już błędne. C.b.d.o :)))
            I przy okazji skoro o logice mówimy. Drogi(a) Za, z tego, że łamana składa się z
            odcinków nie wynika, że odcinek jest linią. Matematyka jest nauką ścisłą i nie
            dopuszcza do dowolności interpretacji.

            A może Twój wywód był tylko parodią dowodu matematycznego? ;)

            Pozdrawiam
            Vtec


            • Gość: za Re: ale to ladnie brzmi :) wiem :) ale polemizuję IP: *.pressmedia.com.pl 06.11.01, 18:24
              civic_vtec napisał(a):

              > Dowód przeprowadzę poprzez wykazanie miejsca, w którym nastapił błąd.
              > I oto ono:
              > "(...) łamana jest złożona z odcinków, czyli odcinek też jest linią, tyle że
              > ograniczoną i mierzalną."
              > Przykro mi bardzo - odcinek nie jest linią, a tylko ograniczonym przestrzennie
              > podzbiorem punktów linii i to linii prostej (z definicji).

              Problem tkwi w linii. Wydaje mi się, że pisząc LINIA masz na myśli prostą, która
              jest nieograniczona i niemierzalna, to znaczy nie da się zmierzyć linijką,
              matematycznie za miarę można przyjąć nieskończoność. Łamana też jest linią,
              krzywa też jest linią. Szczególnie jeżeli chodzi o łamaną, może ona być złożona
              ze skończonej jak i nieskończonej liczby odcinków, może być ograniczona lub nie,
              nie przestaje być linią. Tak więc łamana składająca się z jednego odcinka jest
              linią. Jeden odcinek jest łamaną i wobec tego linią. Dowolny ciągły (ważne!)
              podzbiór linii jest linią, ograniczoność nie wpływa na ciągłość.

              > I przy okazji skoro o logice mówimy. Drogi(a) Za, z tego, że łamana składa się
              > z odcinków nie wynika, że odcinek jest linią.

              Wynika. Jak sądzę zostało to wykazane powyżej. I przy okzji skoro o logice
              mówimy, zostało to wykazane dzięki logicznemu prawu przechodniości implikacji:
              odcinek jest łamaną oraz łamana jest linią, nie ma siły: odcinek jest linią.
              Symbolicznie skoro o=>ł=>l to o=>l.

              > Matematyka jest nauką ścisłą i nie
              > dopuszcza do dowolności interpretacji.

              Oczywiście, nie ma żadnej dyskusji. Czyzby ktoś to twierdzenie kwestionował? ;)

              > A może Twój wywód był tylko parodią dowodu matematycznego? ;)

              Ależ skąd, żartować sobie z Królowej Nauk? ;)))

              > Pozdrawiam
              > Vtec

              Pozdrawiam wzajemnie
              za (mgr matematyki)
              • civic_vtec ...ale polemizuję - pięknie polemizujesz 06.11.01, 19:00
                Nie cytuję Twojej wypowiedzi, bo nie zamierzam spierać się o sposób
                przeprowadzenia dowodu - piekny ci on jest :)

                Masz rację jeżeli przyjmiemy, że linia nie jest utożsamiona z prostą.
                I niech tak zostanie :)

                Przy okazji zajrzyj do linku podanego w wątku "Jak iść po linii" w poście o
                komunikacie, a potem zobacz odpowiedź. Życzę przyjemnej lektury!

                Pozdrawiam ściśle
                Vtec (bez licytacji tytułów)
    • civic_vtec Doroto, 31.10.01, 17:54
      Gość portalu: Dorota napisał(a):

      > Czy po najmniejszej linii oporu? Według mnie w zdaniu tym istotna jest linia
      > oporu, która jest najmniejsza. Ja uważam, że powinno mówić się " iść po linii
      > najmniejszego oporu"

      od Skryby dostałaś 5 a ja stawiam 4+. Dlaczego? Masz rację co do meritum i
      poprawności zwrotu, ale zrobiłaś błąd w uzasadnieniu, bo według zasad logiki
      Twoje zdanie:
      > Według mnie (...) istotna jest linia oporu, która jest najmniejsza.
      powinno brzmieć na przykład:
      > Według mnie (...) istotna jest linia, na której opór jest najmniejszy

      Życzę powodzenia w ćwiczeniach językowych
      Vtec
      • Gość: Dorota Re: Civic-Vtec IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 09:47
        > > Według mnie (...) istotna jest linia, na której opór jest najmniejszy
        > Życzę powodzenia w ćwiczeniach językowych.

        Dzięki za trafną uwagę. Proszę jednak zważyć, iż maturę z języka polskiego zdałam
        dawno temu a na codzień (niestety) nie muszę używać języka literackiego.
        Poprawne wyrażanie się nie jest niestety dziś w modzie. Proszę zauważyć, iż
        rzadko zdarza się spotkać na forum wypowiedź, która nie zawierałaby rażących
        błędów ortograficznych( sama nie jestem fanką ortografii ale jak widzę
        wyraz "krutki", to zastanawiam się a raczej jestem pewna, że to prostacki żart
        młodej osoby, która buntuje się przeciwko polskiej ortografii)
        To na tyle ( żeby nie popaść w megalomanię)
        Pozdrawiam i życzę dalszych ciekawych wypowiedzi ( zwłaszcza ta o gęsiach jest
        zajmująca; czekam na cdn)
        • civic_vtec Re: Dorota 03.11.01, 16:24
          Gość portalu: Dorota napisał(a):

          > Dzięki za trafną uwagę. Proszę jednak zważyć, iż maturę z języka polskiego zdał
          > am dawno temu a na codzień (niestety) nie muszę używać języka literackiego.

          To ja też się do czegoś przyznam. Zdawałem maturę więcej niż pól mojego życia
          temu (wygląda jak zdanie z zadania matematycznego) i od tej pory nie miałem
          styczności zawodowej z poznawaniem meandrów naszego języka - jestem inżynierem i
          pracuję w dziedzinie nasyconej zapożyczeniami i terminologią obcojęzyczną. Tym
          bardziej uważam jednak, że posługując się językiem polskim powinienem dbać o jego
          jakość. I staram się robić to najlepiej jak potrafię, a forum stało się dla mnie
          wspaniałym miejscem ćwiczeń.

          > Poprawne wyrażanie się nie jest niestety dziś w modzie. Proszę zauważyć, iż
          > rzadko zdarza się spotkać na forum wypowiedź, która nie zawierałaby rażących
          > błędów ortograficznych( sama nie jestem fanką ortografii ale jak widzę
          > wyraz "krutki", to zastanawiam się a raczej jestem pewna, że to prostacki żart
          > młodej osoby, która buntuje się przeciwko polskiej ortografii).

          Może niezupełnie tak. Dla wielu ludzi język jest tylko koniecznym środkiem do
          wyrażenia ich myśli i forma przestaje być dla nich ważna. Naistotniejsze wówczas
          jest to wypowiedź była zrozumiała i jednoznaczna (choć to nie jest warunek
          konieczny). To chyba dobrze?

          > To na tyle ( żeby nie popaść w megalomanię)

          Daleko jeszcze :-)

          > Pozdrawiam i życzę dalszych ciekawych wypowiedzi ( zwłaszcza ta o gęsiach jest
          > zajmująca; czekam na cdn)

          Dziękuję za zauważenie i pozytywną recenzję. Postaram się nie zawieść.

          Pozdrawiam
          Vtec

    • teresa.kruszona Re: Iść po linii najmniejszego oporu 02.11.01, 20:11
      Dobrze uważasz, Doroto. Iść po linii najmniejszego oporu to znaczy robić coś w
      najłatwiejszy, choć nie najlepszy, sposób.
      • kreska12 Re: Iść po linii najmniejszego oporu - dobrze! 04.11.01, 09:57
        teresa.kruszona napisał(a):

        > Dobrze uważasz, Doroto. Iść po linii najmniejszego oporu to znaczy robić coś w
        > najłatwiejszy, choć nie najlepszy, sposób.

        Zastanawiam się, czy ten nienajlepszy sposób wziął się stąd, że "niezgodnie z
        geometrią euklidesową"? ;-)
        (Niektórzy uważają, że najłatwiejszy sposób jest najlepszy. Jak to jednak język
        odzwierciedla postulaty moralne... albo technologiczne ;-))

        Kreska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka