Dodaj do ulubionych

konfrontacja pięść z nos

11.10.03, 00:32
Baby precz ze stanowisk!
Ostatnimi czasy ktoś "zabił minister",
a Wysoka Komisja skonfrontowała "minister z prezes".
Powszechnie już bredzi się o "redaktor naczelnej" i nikt jakoś nie zauważa,
że to dwa błędy w barszcz.
Jedynym ratunkiem przed zagładą polskiej mowy wydaje mi się w tej sytuacji
natychmiastowy zakaz obejmowania wysokich stanowisk (tych z pierwszych stron
gazet) przez kobiety.
Co na ten temat "nasza ekspert" (też pierwsza strona, tyle że wirtualna).
Do ekspert się zwracamy, do ekspert
- z szacunek oczywiście
Pyckal

Obserwuj wątek
    • ala100 Re: konfrontacja pięść z nos 15.10.03, 23:27
      pyckal napisał:

      > Ostatnimi czasy ktoś "zabił minister",
      > a Wysoka Komisja skonfrontowała "minister z prezes".
      > Powszechnie już bredzi się o "redaktor naczelnej" i nikt jakoś nie zauważa,
      > że to dwa błędy w barszcz.

      No i znalazlam obojnacze słowa. Jednak wolałabym żeńską końcówkę: ministra,
      redaktora naczelna, prezesa.

      > Jedynym ratunkiem przed zagładą polskiej mowy wydaje mi się w tej sytuacji
      > natychmiastowy zakaz obejmowania wysokich stanowisk (tych z pierwszych stron
      > gazet) przez kobiety.
      > Baby precz ze stanowisk!

      To są Drogi Pyckalu Wasze pobożne życzenia i senne majaki. Ja to nawet
      rozumiem, ale na wszelki wypadek - już radzę nauczyć się dzieci rodzić!

      Pozdrawiam. Ala

    • arana Re: konfrontacja pięść z nos 17.10.03, 19:15
      pyckal napisał:

      > Jedynym ratunkiem przed zagładą polskiej mowy wydaje mi się w tej sytuacji
      > natychmiastowy zakaz obejmowania wysokich stanowisk (tych z pierwszych stron
      > gazet) przez kobiety.


      Wójtów rodzaju żeńskiego ułaskawiamy? To tylko piąta strona dzisiejszej gazety.
      Oto urywki:

      WÓJT PIRAT
      Wójt gminy...Zuzanna P....potrąciła samochodem człowieka. (...)
      Wójt została zatrzymana. (...)
      Pani wójt prowadziła poloneza. (...)
      Policja zatrzymała Zuzannę P.

      Autor notatki na ten sam temat w innej gazecie poradził sobie lepiej, bo tylko
      raz napisał: "Wójt przyznała się..."

      Tak więc, drogi Pyckalu,odrobina wysiłku stylistycznego i problem (prawie)
      rozwiązany, no, przynajmniej do czasu, gdy rzeczownik rodzaju męskiego zacznie
      oznaczać wyłącznie kobietę. A zdaje się, że idziemy w tym kierunku: coraz
      rzadziej używa się słów "lekarka" czy "nauczycielka" w odniesieniu do kobiet;
      w dokumentach staje sie to regułą.

      To co, darujesz wójtom? ;)
      • ala100 Re: konfrontacja pięść z nos 19.10.03, 11:54
        arana napisała:

        >
        > Wójtów rodzaju żeńskiego ułaskawiamy?

        Akurat tę wójt to nie. Trzeba zdjąć i ukarać.

        > coraz
        > rzadziej używa się słów "lekarka" czy "nauczycielka" w odniesieniu do kobiet;
        > w dokumentach staje sie to regułą.

        Ciekawa jestem, jak w słownikach opisywana jest ta obojnaczość. I dlaczego tak
        się stało, że zanikają żeńskie końcówki. Kto za to odpowiada?

        Pozdrawiam. Ala
        • arana Re: konfrontacja pięść z nos 20.10.03, 17:00
          ala100 napisała:

          > Ciekawa jestem, jak w słownikach opisywana jest ta obojnaczość. I dlaczego
          tak
          > się stało, że zanikają żeńskie końcówki. Kto za to odpowiada?
          >
          > Pozdrawiam. Ala



          Mój slownik (PWN z1999) po prostu rejestruje zjawisko.
          Natomiast w Poradni Jezykowej, po wpisaniu hasla "rodzaj zenski", na trzech
          kolejnych stronach pisze sie o wspólczesnie zachodzacym procesie zmian, o
          nadziei w sprawie wyksztalcenia sie zenskich odpowiedników zawodów, ale tez o
          wyodrebnianiu sie meskiego rodzaju jako nazwy gatunkowej zawodu (jest
          lekarzem, jest nauczycielem odnosnie kobiet).

          "Kto za to odpowiada?" - pytasz Alu.
          Za jakis czas pewnie powstana odpowiednie teorie, gdy bedzie mozna miec
          dystans do zjawiska.
          Na razie proponuje rzymska maksyme: "Uczynil tem, dla kogo to bylo korzystne."
          Moze byc? ;)

          Pozdrawiam.

    • teresa.kruszona Re: konfrontacja pięść z nos 20.10.03, 23:12
      W języku polskim istnieją wyrazy dwurodzajowe: żeńskie - jeśli odnoszą się do
      kobiet - i męskie - kiedy odnoszą się do mężczyzn. Należą do nich m.in. stopnie
      (tytuły) naukowe, nazwy stanowisk i zawodów, np. pani profesor, pan profesor;
      pani minister, pan minister; pani wójt, pan wójt; pani premier, pan premier;
      pani redaktor, pan redaktor. W języku potocznym funkcjonują odmiany żeńskie
      tych tytułów czy zawodów, jednak w normie wzorcowej zaleca się takie formy jak
      wyżej.
      Pisała o tym problemie już prof. Danuta Buttler, zwracając uwagę na to, że
      kobiety dość późno zaczęły wykonywać zawody „męskie”, a jeszcze później
      obejmować stanowiska dotychczas obsadzane wyłącznie przez mężczyzn. O ile
      poprawną ze względów morfologicznych formą nazwy zawodu kierowcy w rodzaju
      żeńskim byłaby kierownica, o tyle nazwa ta odsyła już do innego desygnatu,
      podobnie jak szoferka, saperka czy marynarka. Rzeczywistość zmienia się
      szybciej niż język.
      Trzeba zauważyć, że są także określenia z końcówką typową dla rodzaju żeńskiego
      (-a) odnoszone bądź do mężczyzn, bądź do kobiet, np. kaleka, sierota, beksa,
      oferma, ofiara.
      Feministki walczą z językowymi przejawami seksizmu, ale to, jak będziemy
      mówili, czy też jaka będzie norma, nie zależy ani od efektów tej walki, ani
      nawet od językoznawców, ale od zwyczaju. Jeśli upowszechnią się formy
      profesorka, redaktorka, to i tak będzie.
      • ja22ek Re: konfrontacja pięść z nos 21.10.03, 08:03
        W kwestii formalnej: poprawną ze względów morfologicznych formą żeńską nazwy
        zawodu 'kierowca' jest 'kierowczyni', na co wskazują takie oboczności jak łowca-
        łowczyni, sprzedawca-sprzedawczyni itp.

        Pozdrawiam
        Jazzek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka