Dodaj do ulubionych

O McDonald'sie

IP: *.waw.cdp.pl 23.01.02, 12:34
Bardzo proszę o wyjaśnienie, jak powinno się pisać po polsku nazwy typu
McDonald's czy Reuter's. Słownik ortograficzny (nowy) każe pisać "Agencja
Reutera", ale w przypadku McDonalda stosuje rozwiązanie salomonowe: bar
to "McDonald", ale sieć barów to już "McDonald's", w dodatku odmienieniany po
angielsko-polsku (McDonalds'sa). Jak to możliwe, że autorzy słownika mogą sobie
pozwolić na taką niefrasobliwą niekonsekwencję. I po co mnożyć ortograficzne
byty? Jak postępować z innymi nazwami "odnazwiskowymi". Kto ma tu ostatnie
słowo? I kto nam rozstrzygnie zakład? Będę wdzięczna za wyjaśnienie mm
Obserwuj wątek
    • florentynka Re: O McDonald'sie 23.01.02, 19:53
      Nowy słownik ortograficzny każe odmieniać McDonald'sa, nie McDonalds'sa.
    • zbigniew_ Re: O McDonald'sie 24.01.02, 17:50
      Sam słyszałem jak dziecko znajomych (pięciolatek) prosiło mamę, żeby poszła z
      nim do McDonald's.
      Takie są efekty reklam telewizyjnych.
    • teresa.kruszona Re: O McDonald'sie 27.01.02, 19:38
      W języku polskim - jeśli to tylko możliwe - powinniśmy odmieniać obce nazwy
      własne. W wypadku odmiany McDonald's - McDonald'sie - odbywa się ona zgodnie
      polskimi zasadami - wyrazy obce przyjmują polskie końcówki fleksyjne.
      Rozróżnienie baru (McDonald, McDonaldzie, McDonalda)) i sieci (McDonald's,
      McDonald'sie) wydaje mi się słuszne, a odmiana konsekwentna.
      Prof. Edward Polański, autor słownika ortograficznego, tłumaczył zasady odmiany
      nazw obcych przy okazji wątpliwości dotyczących dyktanda (wątek: dyktando). Tam
      chodziło o odmianę corn-fleksów.
      • tornado2000 Re: O McDonald'sie 29.01.02, 17:50
        Hm..szczerze mowiac nigdy nie zastanawialem sie nad tym problemem...Zawsze
        mowilem "restauracja McDonalda"....Przeciez McDonald´s to nic innego jak
        stwierdzenie, ze restauracja nalezy do McDonalda. Podobnie jak w przypadku
        John´s Kid. Kazdy tlumaczac to stwiardzenie na polski powie dziecko Johna, a nie
        dziecko John´sa. Dlaczego mamy mowic siec restauracji McDonald´sa skoro ladniej i
        po polku brzmi siec restauracji McDonalda?
        Czy ty "dzwna" wymowa McDonaldsa nie wynika przypadkiem z braku znajomosci
        angielskiej gramatyki?

        Tornado
      • _jazzek_ Re: O McDonald'sie 29.11.02, 16:10
        Zdaje mi się, że prof. Miodek opowiadał się za formami odmiany bez angielskiego
        sufiksu dzierżawczego, czyli 'do makdonalda', 'w makdonaldzie' (pisownia moja,
        nie profesora ;).
      • pyckal Re: O McDonald'sie 01.12.02, 00:06
        teresa.kruszona napisał(a):

        > W języku polskim - jeśli to tylko możliwe - powinniśmy odmieniać obce nazwy
        > własne. W wypadku odmiany McDonald's - McDonald'sie - odbywa się ona zgodnie
        > polskimi zasadami - wyrazy obce przyjmują polskie końcówki fleksyjne.
        > Rozróżnienie baru (McDonald, McDonaldzie, McDonalda)) i sieci (McDonald's,
        > McDonald'sie) wydaje mi się słuszne, a odmiana konsekwentna.
        > Prof. Edward Polański, autor słownika ortograficznego, tłumaczył zasady
        odmiany
        >
        > nazw obcych przy okazji wątpliwości dotyczących dyktanda (wątek: dyktando).
        Tam
        >
        > chodziło o odmianę corn-fleksów.

        Brednia.
        Facet nazywał się Mc Donald.
        A więc jego firma -
        nawet jeśli przejął ją ktoś inny, ale zachował nazwę -
        nazywa się PO POLSKU:
        firma McDonalda
        przedsiębiorstwo McDonalda
        bar McDonalda
        sieć McDonalda.
        A wszystko dlatego, że angielskie "McDonald's"
        to tylko i wyłącznie dopełniacz od "McDonald".

        sauf le respect que je vous dois
        Pyckal
        • zbigniew_ Re: O McDonald'sie 02.12.02, 13:27
          pyckal napisał:

          > > A wszystko dlatego, że angielskie "McDonald's"
          > to tylko i wyłącznie dopełniacz od "McDonald".
          >
          Mam wrażenie, że się mylisz. MacDonald's nie jest wcale tylko i wyłącznie
          dopełniaczem od "McDonald". Jest to marka, marka która brzmi MacDonald's
          właśnie.
          Problem tkwi w tym, czy traktować inaczej firmę niż bar. Przyznam się szczerze,
          że podane przez p. Ekspert uzasadnienie niezbyt mnie przekonuje, zwłaszcza, że
          Reutera traktujemy inaczej. Optowałbym za przyjęciem jednoznacznej wykładni.
          Przykłady bowiem można mnożyć.
          Kosmetyki Johnsona , produkowane przez koncern Johnson’sa???
          • _jazzek_ Re: O McDonald'sie 02.12.02, 14:00
            Problem dla polskiej ortografii jest tu o tyle duży, że boryka się ona nie z
            literami, ale ze znakiem pomocniczym obcej ortografii (apostrof w angielskiej
            formie posesywnej). Dotychczas nasz język nie przejmował się specjalnie
            gramatyką obcych języków, co widać na przykładzie form odpowiadających
            naszemu 'z' (Ładysław z Gielniowa, Ladislaus de Gelnoff, Ladislavo di Ghenovo,
            Ladislaf von Gelnow). Jasne, że rzeczownik występujący po de/di/von/van... już
            jest w odpowiedniej formie i nie powinno się go dalej odmieniać. A jednak
            odmieniamy 'de Gelnoffa', 'von Gelnowa' itd. Analogicznie, to czy
            w 'makdonalds' końcowe 's' jest jakimś symbolem gramatycznym, nie ma dla nas
            znaczenia (tak jak mnogie w oryginale formy Eskimos, Zulus są u nas w liczbie
            pojedynczej), i spokojnie możemy jeść w makdonaldsie.
            Co jednak z tym obcym apostrofem? Otóż istnieją przykłady na przyswojenie
            apostrofu w obcych nazwiskach - francuskich lub włoskich, w których po de itp.
            występuje identyczna samogłoska, w czego wyniku 'de' upraszcza się do "d'".
            Jeśli pisaliśmy je tak jak w oryginale, i na dodatek odmienialiśmy je (np.
            Giscarda d'Estaigna, z d'Estaignem), to śmiało możemy rzec "Nienawidzę jedzenia
            w McDonald'sie" i "Precz z McDonald'sem!"

            Poza tym uważam, że jedzenie w barach szybkiej obsługi jest niezdrowe.
          • pyckal Re: O McDonald'sie 03.12.02, 00:58
            zbigniew_ napisał:

            > pyckal napisał:
            >
            > > > A wszystko dlatego, że angielskie "McDonald's"
            > > to tylko i wyłącznie dopełniacz od "McDonald".
            > >
            > Mam wrażenie, że się mylisz. MacDonald's nie jest wcale tylko i wyłącznie
            > dopełniaczem od "McDonald". Jest to marka, marka która brzmi MacDonald's
            > właśnie.

            Może się i mylę - ale lepsze to, niż pomyłka, jaką popełnili w latach 50-
            tych bokserzy szwedzcy, którzy przyjechali do Polski z zamiarem rozegrania
            kilku meczów drużynowych. To były lata świetności polskiego boksu - więc już po
            pierwszym meczu Szwedzi musieli odpoczywać - aż do końca pobytu w naszym kraju.
            Ponieważ jednak i Szwed potrafi, więc po powrocie do domu złożyli raport o
            licznych walkach, jakie stoczyli z polskimi przeciwnikami. W raporcie ci
            przeciwnicy nazywali się: Mięsny, Spożywczy, Tekstylny, Monopolowy, Drogeria,
            Delikatesy, Zabawki itd., itp. Otóż ci mili sportowcy byli przekonani, że na
            szyldach sklepowych widnieją nazwiska właścicieli.
            Ja też tak sądzę, bo to jest NORMALNE. Ale może się mylę, może wracają,
            okrężną drogą, wzory nazewnicze z czasów stalinowskich.

            Pozdrawiam
            Pyckal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka