Tak generalnie nie śledzę tematu ale ...
Przerażające, że chory człowiek pozostawiony na 10 !? dni z martwą żoną, bez świadomości umiera z głodu we własnym domu.
Gdzie k**** rodzina, dzieci które zapewne wyciągną brudne łapy po spadek, gdzie znajomi, ci już mniej zawinili, gdzie sąsiedzi ?
Dom wielki więc pewnie ktoś sprzątał, wyprowadzał psy na spacery.
Tym ... k**** dzieciom nie pozwoliłbym odebrać spadku, jak dzieci nie ma to rodzinie.
Nie ogarniam tego.
Swoją drogą, mam jedno dziecko. Rozmawiam z Nim(nią) przeciętnie raz, czy dwa razy dziennie.
Jak wyciągnę kopyta to najpóźniej po 48 godzinach zajmie się zwłokami