02.02.07, 10:44
Niedawno zmarł mi mąz zostałam zupelnie sama.Nie umiem sobie poradzić.Może
ktoś mi podpowie jak dalej żyć.
Obserwuj wątek
    • ira.mak Re: pomożcie 02.02.07, 13:21
      Kochanie -co tu mozna poradzić?Ciężko ....ale na pewno nie możesz sie zamykac w
      swoim bólu,musisz otworzyc sie na swiat,ludzi.To w sumie od nas zalezy czy
      będziemy tak zupełnie sami-od naszych relacji z ludzmi.Rozglądaj się czy w twoim
      otoczeniu nie ma równiez osób samotnych ktorym też przydałoby się czasem
      pogadac o niczym.Nie zamykaj sie w czterech ścianach.Nawet pisząc na forum juz
      nie jestes całkiem sama bo my jesteśmy z tobą-ja to tak czuję-i np. na mnie
      zawsze mozesz liczyć.A niestety taka jest kolej rzeczy,ludzie za szybko
      odchodza....A my co jeszcze zostalismy na tym świecie -cieszmy sie kazdym
      dniem.A czas goi rany,niedługo znów bedzie wiosna.....
      • jaga_22 Re: pomożcie 02.02.07, 14:40
        Pallas10,czy Ty masz tylko tego jednego syna tego z bloga?
        Postaraj się zapełnić pustkę w domu,może bratnią duszą,
        albo żywym stworzonkiem co by oderwało smutne mysli.
        Nie ma na to złotej rady.Jedynie czas uśmierzy ból.
        Byłaś już z nami ,a jednak nie potrafiłaś się otworzyć wcześniej.
        Zrzuć trochę tego ciężaru,a będzie Ci lżej.Jestem z Tobą.
        • wacka1 Re: pomożcie 02.02.07, 16:23
          Postaraj się pomóc komuś a poczujesz się potrzebna,mniej samotna .Napewno jest
          ktoś kto potrzebuje pomocy a nie potrafi albo nie ma odwagi o nia
          poprosić.Zależy co robiłaś w zyciu zawodowym.Ja pomagam innym ludziom i
          sprawia mi to wiele radości.Czas długo goi takie rany znam to.Za długo by
          biernie czekać.Powodzenia.
          • ira.mak Re: pomożcie 02.02.07, 17:50
            Jeszcze tylko dopiszę-staraj się myśleć pozytywnie.Wiem że to może troche
            śmiesznie brzmi i powiesz że takimi dobrymi radami jest piekło wybrukowane ale
            musisz sobie powiedzieć że ty żyjesz,zasługujesz na troche radości i spróbuj o
            to zadbac aby tak było.Jeśli masz warunki to spraw sobie jakiegos zwierzaka,kota
            czy psa-juz człowiek ma sie o kogo troszczyc a to dużo.I melduj sie na forum
            codziennie-wygadasz sie i bedzie ci lżej,naprawdę.
      • olejowy.bogacz Re: nie do zartow 04.02.07, 19:34
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3895542.html
        • pia.ed Re: To jeszcze 10 dni 04.02.07, 19:46
          Pogrzeb dopiero na Walentynki???
          Pewnie po to, by dzieci zdazyly przyjechac ...
          Jednym slowem, kobieta o wszystkim pomyslala!



          olejowy.bogacz napisał:
          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3895542.html
    • grenka1 Re: pomożcie 02.02.07, 20:32
      Rozejrzyj się wokoło, może znajdzie się jakiś samotny wdowiec.
      Wg. ludowego przysłowia: Pan Bóg wziął jednego, bierz się za drugiego.
      • 52ania Re: pomożcie 02.02.07, 21:48
        W takich sytuacjach trudno komus coś doradzac.Pisz jak najwiecej, o tym, co
        czujesz, o trudnosciach i kłopotach.Po prostu wygadaj sie.Jesteśmy z Tobą.
    • pallas10 Re: pomożcie 02.02.07, 21:55
      Grenka 1 .Twoja rada jest zupełnie nie na miejscu.Muślę ,że nie potrafisz wczuć
      się w moją sytuację.Natomiast b. dziękuję ira mak za slowa otuchy.Poza tym
      bardzo rozwazam wziąć sobie zwierzątka małego pieska i kotka rzecz w tym ,że co
      zrobie z nimi jak będę wyjeżdżać.Nie mam nikogo komu mogłabym ich
      powierzyć.Dziękuję wszystkim za wsparcie.
      • grenka1 Dlaczego nie na miejscu ???? 02.02.07, 22:14
        Zaraz się muszę wczuwać? Takie jest życie a nie inne.
        Moja sąsiadka też niedawno owdowiała i wdowca (nota bene - teścia) sobie wzięła.
        Nie widzę w tym nic niestosownego.
        • 52ania Re: pallas10.. 02.02.07, 22:30
          Pisz pamiętnik.Spisuj wszystko, co zostało Ci w pamieci.Uporządkuj zdjęcia,
          dopisuj swoje komentarze.Tak robi moja Mama i mówi, ze to pomaga.
    • pallas10 Re: pomożcie 02.02.07, 23:01
      grenka1.Myślę że brak Ci wyobrażni,nie masz pojęcia co to znaczy ból,z którym
      nie mozesz sobie poradzić.
      • jaga_22 Re: pomożcie 03.02.07, 05:59
        Pallas 10 napisałaś,że mąż twój umarł niedawno,ale to może oznaczać
        różnie np m-c.pół roku ,rok.Niektórzy nie potrafią pogodzić się ze stratą do
        końca.Grenka pokazała wyjście z sytuacji,może być przyszłościowo.
        Dużo ludzi jednak układa sobie życie na nowo.
        Musisz żyć rzeczywistością.Moim zdaniem zająć myśli i nie wsominać przeszłości
        ani pisać na razie.Kiedyś wrócisz do wspomnień,kiedy ból ucichnie.
        Kup sobie tylko małego ,spokojnego pieska.Jest większy kontakt niż z kotem.
        Będziesz musiała iść z nim na spacer,a to dobrze
        Jak będziesz wyjeżdżała,można dać pieska na przechowanie (psie hotele)
        lub znajomemu.Ludzie też podróżują z pieskami,tylko musi być karta szczepień.
        i specjalne pudło do przewozu.
      • grenka1 Pallas 03.02.07, 09:34
        Tak ??? Nie wiem ???
        Wyobrażasz sobie, że tylko Ty jedyna na tym świecie zostałaś wdową?
        A cóż Ty myślisz, że ja dziś spadłam z księżyca,
        że ja nikogo nie straciłam?
        Że nie przeżywałam tego rodzaju bólu?
        Do dnia dzisiejszego mam pozostałości takiego właśnie bólu (18 lat).
        Tylko ja niestety, mam taki charakter, że nie rozgłaszam wszem i wobec swoich
        problemów tylko w gronie najbliższych (dzieci, bracia, siostry).
        A co do wyobraźni, to wydaje mi się, że posiadam jej więcej od Ciebie.
        • ira.mak Re: Pallas 03.02.07, 11:00
          Grenka-bez emocji,spokojnie.Każdy człowiek ma swój problem,swój krzyz ktory
          musi jakos nosić i w tym momencie niewielką pociecha dla niego jest ze inni maja
          gorzej.Jego problem jest najwazniejszy i musi minąć troche czasu zeby
          zelżał.Ile? tego nikt nie wie,różnie bywa.PALLAS-rozwiazanie o którym napisala
          Grenka-ona to napisała w dobrej wierze.Sama to kiedys zrozumiesz.Np moja
          teściowa 5 lat po śmierci teścia wyszła za mąz powtórnie mając 72 lata-jest b.
          szczęsliwa.Człowiek to stadne zwierzę ,nie bardzo umie żyć sam.Jeśli chciałabyś
          obszerniej pogadać napisz do mnie na poczte gazetową,skontaktujemy sie
          bliżej.Mam dużo czasu
          • pallas10 Re: Pallas 03.02.07, 14:27
            garenka,poza tym,że nie odpowiada mi Twój styl lekko agresywny ,to co do
            jednego masz rację.Ból trzeba przeżywać samemu,ale jestem w takim depresyjnym
            stanie,ze odwazyłam się o tym napisać.Rodziny nie mam poza synem ,który mieszka
            zagranicą.On mi radzi żeby pójść do psychologa i chyba tak zrobię,bo czuję ,ze
            dzieje się ze ,mna coś niedobrego.Jeszcze raz dziękuję wszystkim za okazane mi
            serce.Napiszę jak będę w lepszej kondycji.
            • olejowy.bogacz Re: granka1 03.02.07, 15:12
              Na fest chyba byla rozwiedziona albo sie porypalo? Rozczaroffanie.
              • grenka1 Re: granka1 03.02.07, 15:47
                Temu znow na myśli jakieś garnki?
                O jejku, jejku, jak nie jajka to garnki.
                Wszystko związane z kuchnią.
            • grenka1 Pallas 03.02.07, 15:45
              Naprawdę syn dobrze Ci radzi.
              Powinnaś iść do psychologa, skoro w mojej wypowiedzi czujesz agresję.
              To mi wygląda na manię prześladowczą.
              P.S.
              Mój nick to Grenka, a nie garenka.
              • laambra Re: Pallas 03.02.07, 18:22

                Przezywaj smutek jak potrafisz i jak dlugo potrzebujesz. Daj sie zabliznic
                ranom w sercu i psychice. Modlitwa, modlitwa a nie psychiatra. Kazdy ma prawo
                do zaloby i smutku po bliskich. Znasz? pl.wikipedia.org/wiki/Elisabeth_K%
                C3%BCbler-Ross polecam i pozdrawiam cieplusio. A na forum typowo brak taktu, to
                typowo polskie. JA a jesli ktos inny i inaczej postrzega problem lub przezywa
                to mu trzeba koniecznie dolozyc. Wspolczucie puste i nieznane slowo dla wielu
                a szczegolnie u starszych.
    • thereza Re: pomożcie 03.02.07, 18:41
      Dziwne. prze3jrzalam twoje wpisy. piszesz natym forum od24.11.2006 i nigdy
      niewspominalas nic o mezu.zawsze twierdzilas ze jestes sama.a tutaj stracilas
      meza?
      • jednapani Re: pomożcie 03.02.07, 19:21
        Tak szybko zmienia Ci sie nastroj???

        Przed dwoma miesiacami Twoje wpisy wygladaly tak jak powinny ...
        Kobieta cieszaca sie przejsciem na emeryture, choc jednoczesnie zalujaca
        ze mlodosc minela bezpowrotnie.
        Wiele kobiet, szczegolnie tych samotnych, poznalo siebie w Twoim wpisie
        plynacym prosto z serca ...

        A teraz gniewasz sie na grenke, ze pisze o mozliwosci ulozenia zycia
        na nowo???
        Czyzby pobyt w Ciechocinku, o ktorym kiedys wspominalas na forum,
        tak dolujaco na Ciebie wplynal?
        Pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia.



        Re: cudowne jest zycie rencisty.....
        Autor: pallas10
        Data: 27.11.06, 18:51

        --------------------------------------------------------------------------------
        docpią mi miejsca w tramwajueniam ten luz ,brak pospiechui wiele innych walorow
        wieku emerytalnego , ale jak patrzę na tych przystojniakow to żal mi że nie
        zobaczę błysku w ich oczach, ze nie będą mnie podrywać co najwyżej ustąpią mi
        miejsca w tramwaju.Zal mi tych flircikow uniesień emocji.To było piekne i to
        juz nie

        • grenka1 Jednapani 03.02.07, 19:45
          Że też ja wcześniej nie zajrzałam do wyszukiwarki.
          Ale oto co znalazłam:

          Re: Trochę żal że forum ginie
          Autor: pallas10
          Data: 24.11.06, 11:18
          --------------------------------------------------------------------------------
          dla adrii .Byłam w wielu krajach Europy a także w Egipcie i USA.Problem jest w
          tym że nie mam z kim jezdzić często podrozuje sama .Wbrew temu co moze myślisz
          nie trzeba miec dużo pieniedzy tylko pasje do podróży .W styczniu wybieram się
          do Ciechocinka na basen solankowy ,jestem chora na stawy ,bardzo mi pomaga
          kąpiel w slonej wodzie.

          A może tego "męża" utopiłaś w tym basenie solankowym?
          • ira.mak Re: Jednapani 03.02.07, 20:01
            Wiecie co? Albo ja jestem głupia albo czegos tu nie rozumiem.Jesli ktoś sie
            zwraca o pomoc to ja napewno nie zdobyłabym sie na to żeby go
            prześwietlać.Bardzo mi sie to nie podobało.Nie naszą jest sprawą żeby grzebać w
            czyims życiorysie,dochodzić co powiedziała czy napisała jakis czas temu.Nikt nie
            wie jak jej sie układało i co przeżywała,jakie były jej relacje z mężem.Mnie to
            akurat nie interesuje-zwraca sie kobieta o pomoc wiec wykazcie troche taktu a
            nie róbcie jarmark.Pamiętam-co prawda byłam wtedy nowa-mój mąż po wypadku mało
            nie umarł,byłam w takim dołku że lepiej nie mówić.Napisałam na forum że proszę o
            duchowe wsparcie-i wiecie co? Nikt mi nawet nie odpisał.
            • grenka1 Irenko 03.02.07, 20:08
              Była tutaj już taka jedna, Ciebie nie było jeszcze, co żaliła się, że mąż ją
              rzucił, założył sprawę o rozwód itp. Wszystkie jej współczułyśmy, doradzałyśmy
              co ma robić i dowiadywałyśmy się o jej los, bo naprawdę kobieta była
              zrozpaczona.
              I co się okazało? Mąż miał podstawy, aby postąpić tak jak postąpił.
              Dlatego w tej chwili sceptycznie podchodzę do wszelkich tego typu wypowiedzi.
              Nawet pallas nie pisze wyraźnie, czy mąż zmarł, czy też odszedł do innej.
              A może to ta sama osoba tylko pod innym nickiem?
              • grenka1 Re: Irenko 03.02.07, 20:24
                grenka1 napisała:
                > Nawet pallas nie pisze wyraźnie, czy mąż zmarł, czy też odszedł do innej.
                >

                Sorki !!! Mea culpa !!! Napisała bardzo wyraźnie, że zmarł. To ja niedoczytałam.
              • jaga_22 Re: Nie wiemy co się.. 03.02.07, 20:57
                stało,ale na poczatku pallas pisze,o śmierci jej męża.Nie mamy do niej
                zaufania,poniewaz ona sama nam nie zaufała.Nagle znikła na długo,potem się
                pojawiła nic nie mówiąc.Jeżeli chce sobie pomóc,to musi być bardziej przyjaznie
                nastawiona do ludzi.Czuję u niej agresję,może to rozpacz.
                Ale może ja żle mówię.Nigdy nie byłam w takiej sytuacji.
            • grenka1 Re: Irenko 03.02.07, 20:22
              ira.mak napisała:

              Pamiętam-co prawda byłam wtedy nowa-mój mąż po wypadku mało
              > nie umarł,byłam w takim dołku że lepiej nie mówić.Napisałam na forum że
              proszę o duchowe wsparcie-i wiecie co? Nikt mi nawet nie odpisał.

              Przypomnij sobie gdzie to pisałaś, czy czasem nie na "pięćdziesięciolatkach"?
            • jednapani Re: to nie przeswietlanie ... 03.02.07, 21:09
              Pallas jest na internecie tak krotko, ze bez przeswietlania ja wszyscy
              pamietaja ...

    • bozenamroczek1 Re: pomożcie 03.02.07, 20:40
      Ajuż miałam pisać słowa otuchy!
      • 52ania Re: pomożcie... 05.02.07, 17:38
        Czlowiek przechodzi rózne okresy w swoim życiu.Jeżeli ktoś potrzebuje wsparcia,
        zainteresowania, pomocy to nie wolno sie odwracac.Obecnie dziewczyna znalazla
        się w dołku i należy ją wesprzec.Co było, jest nieważne.Wiecie, że i na forum
        można kogoś zaszczuc.Trzymaj się pallas, świat nie jest taki zły....
        • ira.mak Re: pomożcie... 05.02.07, 19:21
          Nie moge sie powstrzymać żeby jeszcze jednej rzeczy nie poruszyc.Napisałyscie ze
          Pallas nie była z wami szczera.W jakim momencie?Czy wtedy jak pisala o wyjeżdzie
          do sanatorium i cieszyła sie z tego?Co tu mąz ma do tego?Nie miala prawa sama
          jechac i cieszyć sie z tego?Czy popełniła jakąś gafę piszac że zal jej tego
          błysku w oku i tych emocji ktore towarzyszą zakochaniu czy flirtowi?A co -wam
          nie żal?Jeśli ktoraś powie że nie to dopiero nie będzie szczera.A co do tego że
          jej sie szybko nastrój zmienił-to chyba thereza i jednapani tak stwierdziły-to
          chyba nie wiedzą że tak własnie się w życiu dzieje?Znam to z autopsji-jednego
          dnia jest wszystko w normie a na drugi dzień wiozą mi męża na sygnale konającego
          praktycznie.W niedzielę po południu moja mama o własnych siłach chodzi a jak
          rano w poniedziałek weszłam zrobic jej śniadanie to już była zimna.I co wy na
          to?I naprawde trzeba uważać oceniajac ludzi-mozna komuś zrobić krzywdę.Trzeba
          troche myśleć.A nie wydaje wam sie to dziwne że ani thereza ani jednapani na
          codzień nie są z nami,ja przynajmniej od jakiegoś czasu jestem codziennie i nie
          widziałam ich na naszym forum-jak sie pojawił temat niejako osobisty i
          "sensacyjny" to sie zjawiły na zawołanie.
          • jaga_22 Re: pomożcie... 06.02.07, 13:09
            Masz rację Irenko.Poszło nie tak jak trzeba.Mam doła moralnego.
            Miała kłopoty i nie chciała o nich mówic.Teraz morduje się sama ze swoją
            tragedią.
            Pallas10 wróc na forum.Wcale nie chciałyśmy aby tak wyszło jak wyszło.
    • alulma Re: pomożcie 06.02.07, 14:59
      grenka1 tak czytam te posty od pewnego czasu nie odzywając się i myślę
      sobie ,że jesteś bardzo impulsywną osobą.Może byś się trochę wyciszyła,bo
      atakujesz ludzi.Trochę współczucia by się przydało,bądz miła i trochę
      spasuj.Stważasz nerwową atmosferę ,wszędzie Cię pełno i do tego jesteś
      agresywna.
      pallas10 ...współczuję Ci bardzo ,ale mam nadzieję ,że czas ukoi Twoje rany.
      Pozdrawiam
      • 52ania Re: pomożcie 06.02.07, 18:06
        Tak trzymac.Widzisz pallas10, jestesmy z Tobą.Porzadkuj wszystko wokół siebie,
        a zobaczysz życie samo się ułoży.Praca jest dobra na wszystko.
      • grenka1 Alulma 06.02.07, 19:09
        alulma napisał:

        > grenka1 tak czytam te posty od pewnego czasu nie odzywając się i myślę
        > sobie ,że jesteś bardzo impulsywną osobą.Może byś się trochę wyciszyła,bo
        > atakujesz ludzi.Trochę współczucia by się przydało,bądz miła i trochę
        > spasuj.Stważasz nerwową atmosferę ,wszędzie Cię pełno i do tego jesteś
        > agresywna.

        Tak ty masz najwięcej do powiedzenia, przez rok czasu "wyprodukowałaś" zaledwie
        8 postów na tym Forum.
        A może byś tak podała przykłady kiedy, gdzie i w stosunku do kogo ja jestem
        taka agresywna, kogóż ja tak atakuję? Czyżby ciebie?
        I jeszcze jedno, gdzie mnie jest tak wszędzie pełno?

        A propo's pisze się "stwarzasz", a nie "stważasz".

        A jeżeli Wam to przeszkadza, to mogę wcale nie pisać, bo nie należy do
        przyjemności czytać posty podobne do twojego.
    • bozenamroczek1 Re: pomożcie 06.02.07, 21:20
      Grenka! Ja nie widzę w twoich postach
      agresji a jeżeli nawet to i tak myślę, że
      bez Ciebie to by było nudni na tym forum.
      Nie przejmuj się i pisz dalej.
    • alulma Re: pomożcie 07.02.07, 09:40
      grenka1 ...no i to cała Ty !Zaraz się obraża. Nie podarujesz nikomu ,jasne
      musiałaś mnie sprawdzić dokładnie żeby mi przypiąć łatkę.Co do błędu który
      popełniłam też mogłaś przejść do porządku dziennego ,ale to nie Ty musiałaś mi
      go wytknąć ,to podobne do Ciebie(zrobiło mi się głupio z powodu tego błedu,no
      ale trudno) jesteś bardzo miłą osóbką.Postów mało piszę bo jak widzę oczym tak
      często piszesz to wolę milczyć.Bądz trochę bardziej wyrozumiała,skoro tak
      lubisz zabierać głos.
      pozdrawiam pa
      • olejowy.bogacz Re: pomożcie 07.02.07, 09:53
        553 co zasuwa krzyzacka ksywa jeszcze brakuje do magla pewnie juz pedzi na
        odsiecz wink))))))) Rozwija sie i bosko bedzie.
      • pia.ed Re: pomożcie 07.02.07, 12:38
        alulma napisał:
        "Postów mało piszę bo jak widzę o czym tak często piszesz to wolę milczyć."


        Skoro nie pasowalo Ci to co grenka1 pisze,
        to trzeba bylo podsuwac WLASNE tematy.
        Przeciez grenka wielokrotnie o to prosila ...
        • jaga_22 Re: pomożcie 07.02.07, 13:31
          Olejowy,a Ty nie dolewaj oliwy do ognia.To wcale nie jest ciekawe,tylko przykre.
          Taka kłótnia czysto po babsku.
          Stańcie na wysokości zadania i pogódżcie się.
          W rządzie kłótnie,tutaj też,to jakieś zarażliwe.
          • pia.ed Re: pomożcie 07.02.07, 13:57
            W rzadzie kloca sie bez przerwy ... a u nas to pierwsza klotnia spowodowana
            tym, ze pallas nie dopisala:
            "Zmarl moj byly maz. Wydawalo mi sie, ze nic mnie z nim juz nie laczylo,
            ale mylilam sie..."
            Wtedy reakcja bylaby zupelnie inna!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka